Archive | 2025/09/02

Palestyńskie fantazje Zachodu

Na zdjęciu: Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer spotyka się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem 10 lipca 2025 r. w Londynie. (Zdjęcie: Leon Neal/Getty Images)


Palestyńskie fantazje Zachodu

Nils A. Haug
tłumaczenie: Andrzej Koraszewski


Większość przywódców Zachodu wyraźnie odmawia wykazania się uczciwością, jeśli chodzi o kwestię palestyńską. Tylko liderzy całkowicie podporządkowani ekstremistycznym ideologiom mogliby uparcie forsować propozycję tak oderwaną od rzeczywistości i tak szkodliwą dla wielu ludzi – poczynając od rządzonych przez zbrodniarzy Palestyńczyków – że trudno to wręcz pojąć. Być może najlepiej zjawisko to opisuje pojęcie “błędu poznawczego”, który “prowadzi do interpretowania wszelkich nowych informacji jako potwierdzenia z góry przyjętych założeń”.

Powiązane z naiwnymi ideałami utopizmu – zwłaszcza wobec niebezpiecznie rosnącej liczby radykalnych muzułmanów w ich własnych krajach – jest schlebianie przez tych przywódców potencjalnym wyborcom w celu zapewnienia sobie reelekcji. W ten sposób nie tylko szkodzą własnemu społeczeństwu, kulturze i wartościom, ale też pędzą ku gwałtownej zagładzie cywilizacji zachodniej, na rzecz islamskiego kalifatu pod rządami szariatu. W Wielkiej Brytanii, na przykład, jak zauważył Stephen Pollard, “otwarta nienawiść do Żydów stała się normą”. Jakże upadli “mężowie stanu”.

24 lipca prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że “Paryż formalnie uzna państwo palestyńskie we wrześniu, podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ”. Tydzień później podobne oświadczenie wydał premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, a 11 sierpnia dołączył do nich premier Australii Anthony Albanese.

Hamas, jak nietrudno się domyślić, przyjął te wieści z entuzjazmem:

“Palestyńska organizacja uznała tę deklarację za ‘pozytywny krok w dobrym kierunku’, prowadzący ku sprawiedliwości dla narodu palestyńskiego i wspierający jego prawo do samostanowienia oraz niezależnego państwa na wszystkich okupowanych ziemiach palestyńskich, ze stolicą w Jerozolimie.”

Sekretarz stanu USA Marco Rubio zauważył:

“Jeśli się temu przyjrzeć, rozmowy z Hamasem rozpadły się dokładnie w dniu, gdy Macron podjął jednostronną decyzję o uznaniu państwa palestyńskiego. A potem pojawiły się kolejne państwa, mówiące: ‘Jeśli do września nie będzie zawieszenia broni, uznamy państwo palestyńskie’. Gdybym był Hamasem, doszedłbym do wniosku: ‘nie zawierajmy zawieszenia broni, bo zostaniemy nagrodzeni, możemy to ogłosić jako zwycięstwo’.”

W 2024 roku trzy państwa – Hiszpania, Norwegia i Irlandia – już uznały nieistniejące państwo palestyńskie. Dwa z nich – Hiszpania i Irlandia – mają długą historię pełną nienawiści do Żydów.

Irlandczycy chwalą się, że nigdy nie mieli “problemu żydowskiego”, ponieważ – jak zauważył James Joyce za pośrednictwem antysemickiej postaci w “Ulissesie” – powodem braku antysemityzmu w Irlandii było to, że Żydzi nigdy nie zostali tam wpuszczeni. Hiszpania z kolei ma na swoim koncie inkwizycję i wypędzenie Żydów w 1492 roku.

Norwegia była ojczyzną antysemickiego przywódcy Vidkuna Quislinga – zdrajcy, który wspierał nazistów i był odpowiedzialny za wysłanie 1000 Żydów na śmierć. Poza tym historycznym epizodem, Norwegowie nie są generalnie antysemiccy, lecz raczej kierują się naiwnymi i nieprzemyślanymi poglądami na temat praw człowieka, “cnoty” i “humanitaryzmu”. Jak zauważył John A. Moen:

“Władze żydowskich wspólnot Norwegii wielokrotnie podkreślały, że nie uznają Norwegii za społeczeństwo antysemickie.”

W lipcu 2025 roku, zgodnie z nieustanną krytyką Izraela przez Unię Europejską, 28 państw zachodnich potępiło działania Izraela w Gazie. Z humanitarnego punktu widzenia sytuacja faktycznie jest katastrofalna dla wielu niewinnych ludzi po obu stronach konfliktu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela odpowiedziało, że wiele z tych oskarżeń jest “oderwanych od rzeczywistości i wysyła zły sygnał Hamasowi.” Niezależnie jednak od tego, nikt tak naprawdę nie przejmuje się tym, co mówi Izrael – kraj ten jest nieustannie oceniany i skazywany bez żadnego procesu ani rzetelnej analizy, przynajmniej w oczach opinii publicznej. Nawet ONZ odmawia dystrybucji żywności w Gazie, choć to jej obowiązek.

Sytuacja w Gazie mogła zostać rozwiązana wiele miesięcy temu, gdyby Hamas złożył broń i uwolnił zakładników, których nigdy nie powinien był porywać. Tak się jednak nie stało. Mimo to Izrael jest obwiniany za próby odzyskania torturowanych i głodzonych zakładników. Co zrobiłyby w takiej sytuacji Francja, Wielka Brytania, Kanada czy Australia? To Hamas odpowiada za ofiary cywilne w Gazie – nie tylko rozpoczął tę wojnę tuż po tym, jak Izrael wydał 20 000 pozwoleń na pracę dla mieszkańców Gazy, ale też zdaje się czerpać profity ze śmierci swoich obywateli i celowo zawyża liczbę ofiar, by obarczyć winą Izrael.

Izrael natomiast – wspierany przez USA – stara się w skrajnie niebezpiecznych warunkach dostarczać pomoc żywnościową głodującym Palestyńczykom, podczas gdy Hamas głodzi zakładników i ostatnio fotografował ich przy kopaniu własnych grobów.

Mimo to francuskie i brytyjskie elity polityczne nadal uparcie popierają utopijny projekt stworzenia państwa palestyńskiego kontrolowanego przez terrorystów. Taka jednostka – przez amerykańskiego ambasadora Mike’a Huckabee’ego ironicznie nazwana “Franc-en-Stine”, nawiązując do potwora Mary Shelley – przyniosłaby katastrofę Europie, Izraelowi i samym Palestyńczykom, zważywszy na brutalność i beznadziejność ich obecnego systemu władzy. Huckabee w czerwcu stwierdził:

“Jeśli Francja naprawdę chce utworzyć państwo palestyńskie, mam dla nich propozycję: niech wydzielą kawałek Lazurowego Wybrzeża i tam je założą. Mają do tego prawo, ale nie mają prawa wywierać takiej presji na suwerenne państwo. Uważam to za obrzydliwe.”

Niepodległe państwo palestyńskie, sterowane przez terrorystów, nagradzałoby dżihadystów za mordowanie zarówno Żydów, jak i Arabów – za strzelanie do Gazyjczyków próbujących uciec ze strefy działań wojennych (zgodnie z zaleceniami Izraelczyków), za odbieranie im pomocy humanitarnej i za oskarżenia o rzekomą “współpracę”. Państwo to kontynuowałoby również próby zdobycia kolejnych części historycznego terytorium Izraela i wypędzenia z niego Żydów, jak otwarcie deklarują jego liderzy. Starszy urzędnik Hamasu Ghazi Hamad mówił:

“Al-Aksa Flood to dopiero początek. Będzie drugi, trzeci i czwarty raz… Musimy usunąć ten kraj [Izrael]… [On] musi zniknąć. Nie wstydzimy się tego mówić, z całą mocą… Wszystko, co robimy, jest uzasadnione.”

Taka jest, jak widać, wizja “sprawiedliwego i trwałego pokoju” według Macrona.

Tymczasem Zachód i ONZ uparcie dążą do utworzenia państwa palestyńskiego – graniczącego lub istniejącego w granicach Izraela.

Pod koniec lipca UNRWA ogłosiła, że Palestyńczycy pozostaną na stałe zaklasyfikowani jako uchodźcy – nawet wbrew ich woli. Ten sprytny zabieg oznaczałby, że będą oni wiecznie uprawnieni do finansowania i statusu narodu, dla którego należy utworzyć państwo. Wszystkie dzieci i wnuki pierwotnych “uchodźców palestyńskich” także miałyby prawo do tych świadczeń.

“Utrwalenie statusu uchodźcy Palestyńczyków jest absurdem” – napisał David May, analityk Fundacji na rzecz Obrony Demokracji (FDD) – “i jest sprzeczne z powszechnie przyjętą definicją uchodźcy.”

Według Maya:

“UNRWA nie rozwiązuje kryzysu uchodźców, tylko go przedłuża. Podczas gdy Agencja ONZ ds. Uchodźców oferuje różne rozwiązania poprawiające życie uchodźców, w tym przesiedlenie do trzeciego kraju, UNRWA wspiera pragnienie Palestyńczyków, by masowo przenieść się do Izraela i zdominować jedyne państwo żydowskie na świecie.”

Dalsze próby Zachodu, by narzucić powstanie państwa palestyńskiego, ignorują ostrzeżenie administracji Trumpa, że “każdy kraj podejmujący działania antyizraelskie zostanie uznany za działający wbrew interesom USA i poniesie konsekwencje dyplomatyczne.” Mogą się więc pojawić poważne skutki finansowe i gospodarcze. Tym bardziej że Trump ma najwyraźniej inne plany wobec Gazy. W raporcie FDD z 25 lipca czytamy:

“Uznanie państwa palestyńskiego jako pełnoprawnego członka ONZ – łącznie z Organizacją Wyzwolenia Palestyny (OWP) – automatycznie spowoduje odcięcie funduszy USA dla tej organizacji międzynarodowej.”

Tego typu działania ignorują stanowisko Izraela w tej sprawie. Premier Benjamin Netanjahu w lutym oświadczył:

“Było już państwo palestyńskie. Nazywało się Gaza. Co z tego mieliśmy? Największą masakrę od czasów Holokaustu. Utworzenie państwa palestyńskiego po 7 października to ogromna nagroda nie tylko dla Hamasu, ale i dla Iranu… Nie pozwolę, aby Izrael powtórzył fatalny błąd Oslo, który przyniósł do naszego kraju i Gazy najbardziej ekstremalne elementy świata arabskiego – te, które dążą do zniszczenia Izraela i uczą tego swoje dzieci.”

David May dodaje:

“Uznanie nieistniejącego państwa palestyńskiego po zbrodniach Hamasu z 7 października przekazuje sygnał, że przemoc działa, i nagradza Hamas za doprowadzenie Gazy do ruiny.”

Pozostaje pytanie: jak racjonalni przywódcy mogą ignorować izraelskie stanowisko wobec niepodległego (terrorystycznego, dżihadystycznego) państwa palestyńskiego tuż przy jego granicach? Czy ci przywódcy zaakceptowaliby, by ISIS lub Al-Kaida znalazły się tuż przy ich granicach? A jednak Starmer, Macron, oraz liderzy Hiszpanii, Norwegii i Irlandii czynią dokładnie to. Czy możliwe, że próbują w ten sposób przypodobać się milionom muzułmańskich wyborców, których sami wpuścili do swoich krajów?

Francja ma długą historię antysemityzmu, czego przykładem była sprawa Dreyfusa w latach 1894–1906. Problem sięga jednak jeszcze dalej – nawet do czasów Woltera (1694–1778), który pisał:

“Żydzi to naród ignorantów i barbarzyńców, którzy od dawna łączą najbardziej ordynarną chciwość z odrażającym zabobonem i niezłomną nienawiścią wobec każdego ludu, który ich toleruje i wzbogaca.”

To słowa o narodzie, który przyniósł Zachodowi Dziesięć Przykazań i pierwsze tchnienia sprawiedliwości społecznej:

“Nie będziesz zatrzymywał zapłaty najemnika do rana…”
– Powtórzonego Prawa 24:15

“…siódmy dzień jest szabatem Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy…”
– Powtórzonego Prawa 5:14

“Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki.”
– Wyjścia 23:19

“Nie będziesz oszukiwał swego bliźniego ani go okradał. Zapłata najemnika nie może pozostać u ciebie do rana.”
– Kapłańska 19:13

Paradoksalnie, wielu zwolenników “sprawiedliwości społecznej dla wszystkich” nie widzi nic złego w oczernianiu Żydów.

Oczekuje się, że podczas wrześniowego zgromadzenia ONZ, Francja ogłosi uznanie państwa palestyńskiego. Deklarację tę poprą prawdopodobnie Kanada, Australia, Arabia Saudyjska, a zapewne i Wielka Brytania. Rzecznik Departamentu Stanu USA odpowiedział lakonicznie: “Nie weźmiemy udziału w tej konferencji.”

USA nie tylko wezwały inne “rządy do bojkotu wydarzenia”; sekretarz stanu Marco Rubio, odrzucając “narcystyczne nonsensy” Macrona, napisał:

“Ta nieodpowiedzialna decyzja służy jedynie propagandzie Hamasu i oddala pokój. To policzek wymierzony ofiarom 7 października.”

Bez poparcia USA nie dojdzie do powstania niezależnego państwa palestyńskiego. To samo dotyczy Izraela – nie pozwoli on na utworzenie kolejnego wrogiego tworu obok swoich granic, zwłaszcza bez jego udziału w tej decyzji. Całe to polityczne pozowanie jest więc pozbawione znaczenia – prawdopodobnie ma odwrócić uwagę obywateli od problemów wewnętrznych. Pokazuje jednak wyraźnie wrogi stosunek do prawa Izraela do suwerenności, pokoju i bezpieczeństwa w jego ojczystej ziemi.

Jeśli pochlebstwa wobec ekstremizmu będą kontynuowane bez poważnej korekty w najbliższej przyszłości, cywilizacja zachodnioeuropejska, jaką znamy, zostanie poważnie osłabiona, a może i zastąpiona islamskim prawem totalitarnym – równie represyjnym jak prawo nazistowskie w XX wieku.

Możemy wówczas ujrzeć szariat zastępujący święte zasady prawa zachodniego, takie jak rządy prawa, które – według Encyklopedii Britannica – “wspierają równość wszystkich obywateli wobec prawa, zapewniają niearbitralne rządy i przeciwdziałają nadużyciom władzy,” oraz równość wobec prawa, “która zakłada, że żadna osoba prawna nie może posiadać przywilejów niedostępnych dla innych i że nikt nie może być wyjęty spod odpowiedzialności.” Między innymi mogłoby to oznaczać zniesienie ochrony Habeas Corpus przed bezprawnym uwięzieniem. W rezultacie życie mogłoby przypominać rzeczywistość pod rządami Talibów, bez praw dla kobiet i z innymi skrajnymi środkami społecznymi.

Ślepe ignorowanie destrukcyjnych skutków społecznych, politycznych i prawnych nowej polityki może doprowadzić niektórych przywódców Zachodu do zniszczenia tego, co budowano przez wieki.

Najwyraźniej Europa zdecydowała się na samozagładę.

Być może w oczach tych liderów poświęcenie Izraela i kilku “niewygodnych Żydów” to niewielka cena za zadowolenie radykalnych wyborców, którzy zapewniają władzę takim osobom jak Starmer, Macron, Carney, Albanese i innym podobnym bezkręgowcom.

Hasła takie jak “globalizuj intifadę” czy “od rzeki do morza…” potwierdzają deklaracje zawarte w Karcie Hamasu. Jej preambuła głosi: “Izrael będzie istniał i nadal będzie istniał, dopóki islam go nie unicestwi.” Artykuł 7 brzmi:

“Dzień Sądu nie nadejdzie, dopóki muzułmanie nie będą walczyć z Żydami (zabijając ich), a Żyd nie będzie chował się za drzewami i kamieniami. Drzewa i kamienie będą mówić: ‘O muzułmaninie, o Abdullahu, za mną ukrywa się Żyd, przyjdź i go zabij’.”

W tym punkcie historii, działania Izraela są uzasadnione – broni on swojego narodu – a także niewdzięcznego Zachodu – przed grozą zamaskowaną pod fałszywą “moralną jasnością” i nieprawdziwymi oskarżeniami o rzekome ludobójstwo w Gazie. Jak zauważył Huckabee: “Jeśli Izrael naprawdę chciałby dokonać ludobójstwa, to robi to naprawdę bardzo nieudolnie.” W rzeczywistości Izrael broni Zachodu – tych samych ludzi, którzy go podkopują – przed ludobójstwem. Publicznie wyrażane hasła wymierzone w Żydów tylko potwierdzają mordercze intencje wrogów Izraela i tych, którzy najwyraźniej chcą im pomóc dokończyć dzieła.

“Czy ci ludzie są źli, czy po prostu bardzo, bardzo głupi?” – pyta publicystka Melanie Phillips. Pytanie jak najbardziej zasadne.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Belgian Doctor Lists ‘Jewish (Israeli)’ as Child’s Medical Problem as Antisemitism Crisis in Health Care Spreads


Belgian Doctor Lists ‘Jewish (Israeli)’ as Child’s Medical Problem as Antisemitism Crisis in Health Care Spreads

Algemeiner Staff


Illustrative: Demonstrators hold a giant Palestinian flag and anti-Israel signs during a protest against the Israeli offensive on the Gaza Strip, in central Brussels, July 27, 2014. Photo: REUTERS/Francois Lenoir

A Belgian doctor recently diagnosed a nine-year-old patient by listing “Jewish (Israeli)” as one of her medical problems on his report, continuing a troubling wave of antisemitism in health-care spaces leaving Jewish patients feeling concerned in Western countries.

The Israeli publication Israel Hayom initially reported last week that after the young girl came for treatment at a hospital in the town of Knokke in Belgium, a doctor of Middle Eastern origin with Arabic-language content against Israel on his Facebook page wrote “Jewish (Israeli)” in his detailed report under the section where her medical problems were to be listed. The newspaper noted that JID (the Jewish Information and Documentation Center), a Belgian nonprofit that combats antisemitism, investigated the incident and would be filing a formal complaint with law enforcement authorities and the medical establishment in the country.

A censored version of the letter then circulated on social media over the weekend, revealing that a radiologist, Dr. Qasim Arkawazy of AZ Zeno Campus Hospital in Knokke-Heist, filled out the medical report.

In the “Current Problem” section, Arkawazy wrote of the patient: “Pain in the left forearm, fell from the climbing structure to the ground; a man fell on top of her.”

The doctor then noted in the nine-year-old girl’s report that she had no allergies before adding “Jewish (Israeli)” for apparently no medical reason.

X/Twitter user SwordofSaolomon, who conducts open-source research into allegedly antisemitic individuals, found that Arkawazy has shared several antisemitic posts on Facebook. These posts include a cartoon of several babies decapitated by the point of a Star of David and an AI-generated image depicting Hasidic Jews as vampires about to eat a sleeping baby. The doctor is a native of Baghdad, Iraq and a Shi’ite Muslim, according to multiple reports.

“We are outraged by the report of a Belgian doctor who listed ‘Jewish (Israeli)’ as a medical problem in a child’s emergency file,” the European Jewish Congress (EJC) said in a post on X. “This is blatant antisemitism: dehumanizing, discriminatory, and utterly unacceptable.”

The group, which for decades has functioned as the representative umbrella organization of national Jewish communities in Europe, argued that such actions cause Jewish patients to fear being mistreated, even in medical settings.

“This is not just unethical; it’s dangerous. No parent should fear that their child’s care might be compromised because of their Jewish identity,” the EJC said. “We call on Belgian authorities to take immediate disciplinary action and make clear: antisemitism has no place in healthcare — or anywhere.”

Sam van Rooy, a lawmaker in Belgium’s parliament, expressed similar sentiments in a social media post.

“How can a Jewish person whose medical file is being handled by this doctor now feel at ease?” he wrote on social media.

The incident in Belgium comes amid a surge in medical professionals expressing antisemitism or even outright death threats against Israelis.

Last month, for example, two medical workers in Italy filmed themselves discarding Israeli-made medicine in protest against the Jewish state at their workplace. A doctor and a nurse who work at a community hospital in Pratovecchio Stia, near Arezzo in Tuscany, posted on social media the video of dramatically throwing away products from Teva Pharmaceuticals, an Israeli company.

Meanwhile, a doctor in the UK was allowed to return to work last month after praising Nazi leader Adolf Hitler during an antisemitic rant and making racist comments about a colleague.

Other troubling incidents have drawn attention in the UK. The University College London Hospitals NHS Foundation Trust (UCLH Trust) recently issued an apology following a patient’s complaints about the placement of anti-Israel posters at a facility. These posters — which read “Zionism is Poison,” called for a “Free Palestine,” and accused Israel of wantonly starving and killing Palestinians — led a patient to reach out to the group UK Lawyers for Israel, expressing fear of receiving subpar treatment if the hospital staff discovered she was Jewish. The chief executive of UCLH Trust released a statement apologizing for the posters.

In a separate incident, midwife Fatimah Mohamied, who resigned from her position after UKLFI highlighted her anti-Israel social media posts, has now filed a claim against Chelsea and Westminster Hospital NHS Foundation Trust, alleging a violation of her rights. Mohamied’s posts included her defending and celebrating the Palestinian terrorist group Hamas’s Oct. 7, 2023, invasion and massacre across southern Israel.

Other Western countries have seen health-care providers’ antipathy toward Israel manifest as violent threats.

In the Netherlands, police opened an investigation into Batisma Chayat Sa’id, a nurse who allegedly stated she would administer lethal injections to Israeli patients.

Although Sa’id denied making the comments, claiming someone was “pretending to be me,” an account under her name also posted threatening messages aimed at Jewish people last year, including “Your time will come — don’t spare anyone,” and another in which she described the burial of Israelis in Gaza as “a dream come true.”

The nurse’s alleged threat mirrors a similar incident in Australia, in which video showed two nurses — Ahmad Rashad Nadir and Sarah Abu Lebdeh — posing as doctors and making inflammatory statements. The widely circulated footage showed Abu Lebdeh declaring she would refuse to treat Israeli patients and instead kill them, while Nadir made a throat-slitting gesture and claimed he had already killed many.

“Now they actually brag online about killing Israeli patients,” Shira Nussdorf, a US-born Jewish woman who moved from Israel to Australia six years ago, told The Algemeiner earlier this year when the video first emerged. “I don’t know how safe I would feel giving birth at that hospital.”

Following the incident, New South Wales authorities in Australia suspended their nursing registrations and banned them from working as nurses nationwide. They were also charged with federal offenses, including threatening violence against a group and using a carriage service to threaten, menace, and harass. If convicted, they face up to 22 years in prison.

The issue of antisemitism in medical facilities also extends to North America.

A December 2024 study by the Data & Analytics Department of StandWithUs, a Jewish civil rights group, found that 40 percent of 645 Jewish American health-care professionals surveyed reported experiencing antisemitism in the workplace. A similar study of Canadian Jewish health workers conducted last year reached 80 percent.

This issue has been especially pervasive at institutions of higher education. In May, a separate study by the StandWithUs Data & Analytics Department contained survey data showing that 62.8 percent of Jewish health-care professionals employed by campus-based medical centers reported experiencing antisemitism, a far higher rate than those working in private practice and community hospitals.

Last week, US lawmakers announced an investigation into antisemitic discrimination at three institutions: the University of California, Los Angeles’ (UCLA) David Geffen School of Medicine, the University of Illinois College of Medicine, and the University of California, San Francisco School of Medicine.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Atak na izraelskiego artystę podczas finału Warszawy Singera

Dawid D’Or tuż po oblaniu go czerwoną farbą (fot. FB artysty)


Atak na izraelskiego artystę podczas finału Warszawy Singera

Jakub Chełmiński


Światowej sławy śpiewak David D’Or został oblany czerwoną farbą podczas finałowego koncertu Festiwalu Warszawa Singera z Operze Narodowej. Aktywistki rozłożyły przed publicznością flagę Palestyny.

Do ataku doszło podczas finałowego koncertu Festiwalu Kultury Żydowskiej “Warszawa Singera” w niedzielę wieczorem. David D’Or występował z akompaniamentem Orkiestry Sinfonia Viva. W pewnym momencie do sceny podbiegły dwie młode kobiety. Zaczęły obficie chlapać na artystę czerwoną farbą.

Sam D’Or opisał to w mediach społecznościowych w ten sposób: “W przedstawieniu w Operze w Warszawie, w trakcie modlitwy naszego ojca naszego króla, kiedy modlę się o dobry rok i o pokój na świecie, zamknąłem oczy, gdy nagle poczułem zimny plusk na twarzy, otworzyłem oczy, aby zobaczyć mocny czerwony kolor, podobny do krwi. Na ubraniu na twarzy i na scenie i na muzykach. Lista odtwarzania była jak poplamiona krwią.”

Aktywistki zostały szybko obezwładnione przez ochronę. Jedna z kobiet zdążyła jeszcze na chwilę rozwinąć sporą flagę Palestyny. 

Publiczność wsparła izraelskiego artystę

Policjanci przejęli aktywistki od ochroniarzy już przed Teatrem Wielki. Jak powiedział asp Jakub Pacyniak w rozmowie z TVN Warszawa, to 22-latka i 28-latka z Warszawy, legalnie weszły na koncert, miały bilety. Zgłoszenie wpłynęło od organizatora festiwalu, sprawę będzie prowadzić prokuratura.

Jak wynika z relacji słuchaczy koncertu, publiczność okazała artystom duże wsparcie. Po chwili koncert był kontynuowany. Z nagrań z finałowego wręczenia kwiatów widać, że artysta cały czas miał czerwone dłonie. 

– Artysta zachował zimną krew i musiał uspokajać wzburzoną widownię. Szczęśliwie nikt nie poniósł uszczerbku na zdrowiu. Nawet najlepsze środki zaradcze ze strony policji nie mogą wyeliminować tego typu incydentów – napisał w serwisie społecznościowym Przemysław Wiśniewski ze Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, który był słuchaczem koncertu. 

Do sytuacji odnieśli się też w poniedziałek po południu organizatorzy festiwalu: “Atak, na Dawida D’Ora do którego doszło, podczas koncertu finałowego Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera był dla nas wszystkich trudnym i bolesnym momentem. Tym bardziej, że doszło do niego, gdy artysta wykonywał poruszającą modlitwę Avinu Malkeinu w intencji pokoju na świecie. Sztuka i muzyka powinny łączyć ludzi, dawać przestrzeń do emocji i spotkania – a nie stawać się areną agresji. Forma, jaką wybrały te osoby, była krzywdząca – zarówno dla artysty, jak i dla publiczności.”

Dawid D’Or ma czterooktawową skalą wokalną, łączy klasykę z muzyką świata, musicalem i popem. Od ponad trzech dekad występuje na najważniejszych scenach świata. Koncertował m.in. dla prezydentów USA, na EXPO w Szanghaju czy podczas uroczystości ONZ.

W okupowanej przez Izrael Strefie gazy trwa klęska głodu, bo pomoc humanitarna nie może dotrzeć do potrzebujących. W piątek 22 sierpnia Komitet ds. Oceny Głodu uznał, że w rejonie miasta Gazy trwa głód. Ponadto Komitet przewiduje, że w nadchodzących tygodniach kryteria świadczące o głodzie zostaną przekroczone w rejonie miast Deir al-Balah i Chan Junus – podano w komunikacie IPC, globalnej inicjatywy zajmującej się badaniem skali kryzysu. 

Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Volker Tuerk skomentował raport IPC, podkreślając, że głód w Strefie Gazy jest „bezpośrednim skutkiem działań izraelskiego rządu” i może być uznany za zbrodnię wojenną.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com