Archive | 2026/02/23

„Dla Was, niezapomnianych…” – wystawa poświęcona żydowskim rodzinom związanym z Płockiem

W Archiwum Państwowym w Płocku (Mazowieckie) otwarto wystawę „Dla Was, niezapomnianych…” poświęconą żydowskim rodzinom związanym z tym miastem. Przygotowana przez Fundację Nobiscum ekspozycja upamiętnia 85. rocznicę deportacji Żydów z płockiego getta


„Dla Was, niezapomnianych…” – wystawa poświęcona żydowskim rodzinom związanym z Płockiem

Archiwum Państwowe w Płocku


W Archiwum Państwowym w Płocku (Mazowieckie) otwarto w piątek wystawę „Dla Was, niezapomnianych…” poświęconą żydowskim rodzinom związanym z tym miastem. Przygotowana przez Fundację Nobiscum ekspozycja upamiętnia 85. rocznicę deportacji Żydów z płockiego getta.

W otwarciu wystawy uczestniczyli przybyli specjalnie na tę okazję z zagranicy, razem z najbliższymi, potomkowie płockich Żydów, w tym z rodzin Bomzonów, Brygartów, Winogronów i Minców. Na ekspozycji zobaczyć można w sumie 70 zdjęć, również z ich rodzinnych zbiorów.

Wystawa prezentuje też dokumenty z zasobów płockiego Archiwum Państwowego, przybliżające dzieje miejscowej społeczności żydowskiej w latach 1939-1945. Są to m.in. archiwalia z zespołów akt miasta, starostwa powiatowego i sądu grodzkiego, zwłaszcza z okresu II wojny światowej.

– Jesteśmy w Płocku, gdzie w 1941 r. cała społeczność Żydów została deportowana. To brutalnie przerwało ich życie tutaj, ale nie wymazało z historii tego miasta – powiedział dorastający w RPA, a następnie mieszkający w Izraelu Ze’ev Bomzon, którego dziadek Julius pochodził z Płocka.

Podkreślił, że rodzina Bomzonów, spokrewniona z płocką rodziną Brygartów, mieszkała w tym mieście do II wojny światowej od sześciu pokoleń.

– Jesteśmy dumni z tak bogatego dziedzictwa. Jesteśmy dumni z naszych polskich, żydowskich korzeni. Mamy nadzieję spędzić tu jeszcze wiele czasu, poznać naszą rodzinę i naszą wspólną historię – mówił następnie Robert Winogron, który przyjechał do Płocka z Kanady.

Dzieląc się historią swojej rodziny, wspominał, że jego dziadek Jakub był w Płocku lekarzem, który odpowiadał za opiekę medyczną w tamtejszych szkołach, a ojciec Ryszard, urodzony w tym mieście w 1922 r., w sierpniu 1939 r., mając 17 lat, wstąpił jako ochotnik do wojska polskiego i w czasie walk z Niemcami trafił do niewoli, a potem do kolejnych obozów jenieckich.

Tytuł wystawy upamiętniającej 85. rocznicę deportacji Żydów z płockiego getta – jak wyjaśniła wiceprezeska Fundacji Nobiscum Gabriela Nowak-Dąbrowska, zarazem historyczka, genealożka i badaczka historii lokalnej społeczności żydowskiej – nawiązuje do fotografii przedstawiającej Chawę Papierczyk, z domu Lichtensztajn, z córką Rachelką i dziadkiem Ickiem Grosmanem, opatrzonej datą 13 czerwca 1940 r. i dedykacją: „Na pamiątkę dla rodzeństwa i mężowi, dla Was niezapomnianych…”.

Nowak-Dąbrowska zwróciła uwagę, że dziś w przestrzeni publicznej do głosu dochodzą osoby, które zaprzeczają zbrodniom nazistowskim, kwestionują istnienie komór gazowych w Auschwitz, skalę zagłady Żydów podczas II wojny światowej i głoszą antysemickie hasła. Podkreśliła jednocześnie, że słowa z fotografii Chawy Papierczyk, adresowane do najbliższych, stają się aktualnie czymś więcej.

– My wszyscy tu obecni chcemy i będziemy pamiętać. Sprzeciwiamy się kłamstwom i antysemityzmowi – powiedziała Nowak-Dąbrowska. Jak zaznaczyła, przygotowana we współpracy z płockim Archiwum Państwowym wystawa jest przede wszystkim dla tych niezapomnianych 8,7 tys. płockich Żydów, których imiona, a wraz z nimi pamięć o nich Fundacja Nobiscum stara się przywracać od wielu lat.

W czasie II wojny światowej, we wrześniu 1940 r., Niemcy utworzyli getto w Płocku, do którego przesiedlali również Żydów z okolicznych wsi i miasteczek. 21 lutego 1941 r. rozpoczęli jego likwidację, która trwała do początku marca. Prawie wszyscy deportowani zginęli w niemieckich obozach zagłady.

Społeczność żydowska w Płocku należała do najstarszych w Polsce. W 1939 r. płoccy Żydzi obchodzili 700. rocznicę obecności w tym mieście – stanowili wtedy tam ok. 30 proc. ludności. Holokaust przeżyło kilkuset płockich Żydów. Po zakończeniu II wojny światowej zaczęli wracać do rodzinnego miasta, jednak większość z nich w kolejnych latach wyemigrowała z Polski, głównie do Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Projekt wystawy „Dla Was, niezapomnianych…” poświęconej żydowskim rodzinom związanym z Płockiem otrzymał dofinansowanie Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. Fundacja Nobiscum, dzięki wsparciu Forum Dialogu, opracowała również okolicznościową broszurę i nową bazę danych, która zostanie udostępniona na stronie jewishplock.eu – zaktualizowana baza z imionami i nazwiskami płockich Żydów powstała na podstawie dokumentów archiwalnych z okresu II wojny światowej.

Fundacja Nobiscum powstała w 2018 r. W 2019 r. uruchomiła portal jewishplock.eu, gdzie umieszczono kilkaset fotografii i reprodukcji dokumentów, w tym pochodzących z rodzinnych archiwów potomków płockich Żydów mieszkających obecnie za granicą, które wcześniej nie były publikowane. Także w 2019 r. zainicjowano projekt „Pamięć. Płock 1939”, portalu upamiętniającego imiennie Żydów mieszkających w tym mieście do II wojny światowej.

W 2023 r. Fundacja Nobiscum wydała „Małą księgę imion” 1680. dzieci z płockiego getta. W 82. rocznicę jego likwidacji przez Niemców wszystkie odczytano na tamtejszym Cmentarzu Żydowskim. Na pomniku poświęconym ofiarom Holokaustu złożono wówczas kamyki z imionami dzieci z płockiego getta.

W ramach upamiętnienia płockich Żydów, ofiar Holokaustu – jak zapowiedział tamtejszy samorząd – w sobotę, 21 lutego, w południe na rogu ul. Bielskiej i ul. Kwiatka, w dawnym sercu historycznej dzielnicy żydowskiej, odegrany zostanie uroczyście hejnał miasta. (PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Ester Sterling: Czy ja dobrze słyszę?


Ester Sterling: Czy ja dobrze słyszę?

Ester Sterling


Czy naprawdę mamy dziś słuchać, że nie wolno mówić o Holokauście bez wspominania wojny w Gazie — albo że nie należy go upamiętniać w ogóle, dopóki trwa izraelska ofensywa? Albo że wolno go wspominać, owszem, ale najlepiej bez mówienia, że jego ofiarami były Żydówki i Żydzi?

To nie są marginalne głosy. To coraz częściej formułowany postulat: pamięć warunkowa. Pamięć pod warunkiem. Pamięć tylko wtedy, gdy spełni aktualne polityczne oczekiwania.

Czy mamy więc do czynienia z nową wersją europejskiego wyparcia? Z pamięcią europejskiej zbrodni, o ile napiętnujemy jej ofiary? A najlepiej — wymażemy ich tożsamość, sprowadzając Zagładę do abstrakcyjnego „nigdy więcej”, które ma dziś przede wszystkim znaczyć: protest przeciw wojnie w Gazie?

Wojna w Gazie — tragedia palestyńskich cywilów, dramat na skalę, która domaga się potępienia i sprzeciwu — coraz częściej pełni w europejskim dyskursie inną funkcję. Służy nie tyle refleksji moralnej, ile unieważnianiu pamięci o Holokauście jako wydarzeniu zakorzenionym w europejskiej historii, europejskim antysemityzmie i europejskiej przemocy.

Jeśli rząd Izraela instrumentalizuje Zagładę w swojej polityce — co się zdarza i co należy krytykować — czy odpowiedzią naprawdę ma być obrażanie się na zamordowanych? Odwrócenie się plecami do ofiar, bo ich potomkowie mają dziś państwo, którego polityki nie akceptujemy?

Mówmy o Gazie w kontekście Holokaustu. Ale mówmy uczciwie. Mówmy także o tym, że żydowscy niedobitkowie — ci, których nie dobito łopatami w lasach i stodołach, często rękami sąsiadów — uciekali do Palestyny, bo Europa nie była już dla nich miejscem życia. Bo jeśli nie zajrzymy na własny strych, ta moralna gęba, którą tak chętnie wycieramy, naprawdę zacznie gnić.

Nie twierdzę, że nie istnieje historyczna, kulturowa czy moralna relacja między Zagładą a syjonizmem, palestyńskim ruchem narodowym i dzisiejszą wojną. Przeciwnie — istnieje i powinna być przedmiotem nauczania, debaty i sporu. Ale czym innym jest analiza relacji, a czym innym czynienie z niej warunku moralnej legitymizacji pamięci o Holokauście.

W tym sensie nie zgadzam się z tezą, że wojna w Gazie jest testem wiarygodności badań nad Zagładą. Badania nad Holokaustem nie są depozytem do utrzymania pod warunkiem zajęcia „właściwego” stanowiska wobec współczesnego konfliktu. Ich etyczny sens polega właśnie na tym, że nie poddają się bieżącej instrumentalizacji — ani państwowej, ani aktywistycznej.

Jeśli chcemy wstać zza biurka, to po to, by piętnować każdą przemoc: izraelską, palestyńską, żydowską, arabską, amerykańską. Ale nie po to, by raz jeszcze — pod nowymi hasłami — odbierać Żydom prawo do bycia ofiarami europejskiej historii.

Pamięć o Zagładzie nie potrzebuje politycznych warunków wstępnych. Potrzebuje uczciwości, odwagi i gotowości spojrzenia w lustro. Także wtedy, gdy odbicie jest niewygodne.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Jewish brothers propel US hockey team to gold medal in 2-1 win over Canada


Jewish brothers propel US hockey team to gold medal in 2-1 win over Canada

Ben Baruch


Jack Hughes, who scored the winning goal, was one of three Jewish players on the U.S. Olympic team.

Team USA’s No. 86 Jack Hughes scores the winning goal during the men’s gold medal ice hockey match between Canada and USA during the Milano Cortina 2026 Winter Olympic Games in Milan, Feb. 22, 2026. Credit: Bruce Bennett/pool/AFP via Getty Images.

Jack Hughes, of the New Jersey Devils, scored the game-winning overtime goal on Sunday to clinch the gold medal for the United States over Canada at the 2026 Winter Olympics in Milan and Cortina—the first time Team USA has won gold since the “miracle on ice” in the 1980 Winter Olympics in Lake Placid, N.Y.

The win came on the 46th anniversary of that “miracle,” in which the underdog American team beat the Soviet powerhouse to advance to the gold medal game. 

The Jewish native of Orlando, Fla., was proud to deliver the moment for his home country on Sunday. 

“This is all about our country right now. I love the USA. I love my teammates. It’s unbelievable,” Hughes told NBC. “The USA Hockey brotherhood. It’s so strong. We had so much support from ex-players, and I’m so proud to be American today.”

Another brotherhood was on display in the game. 

The game winner’s older brother, Quinn Hughes of the Minnesota Wild, scored the game-winner in the quarter finals to defeat Sweden. On Sunday, Quinn Hughes had an assist in the first period on fellow Wild teammate Matt Boldy’s goal to make it 1-0 in favor of the Americans. Canadian defenseman Cale Makar, of the Colorado Avalanche, tied the game in the second period.

Although both teams had many chances, neither could break the tie by the end of the third period. Less than two minutes into overtime, Jack Hughes scored, and the Americans won 2-1.

In the six games that Quinn Hughes played, he had a goal and seven assists. Jack Hughes had four goals and three assists in the tournament.

Born in Orlando, Jack Hughes, 24, grew up in Toronto and Michigan, and played for the U.S. National Team Development Program. According to Israeli media, he had a bar mitzvah. His and Quinn’s brother, Luke, is a professional hockey player on the Devils.

Their mother, Ellen Weinberg-Hughes, who is reportedly Jewish, is part of the University of New Hampshire Athletics Hall of Fame for women’s hockey, soccer and lacrosse, and won silver as part of the American team in the International Ice Hockey Federation Women’s World Championship in 1992. Their father, Jim Hughes, who is reportedly Catholic, is a former college hockey player, a former Boston Bruins assistant and a former Toronto Maple Leafs staffer.

Jeremy Swayman, of the Boston Bruins, is the third Jewish member of the American men’s team. The backup goalie played in a game in the preliminary round, a 6-3 win over Denmark.

Team USA goalie Aerin Frankel led the women’s team to gold on Thursday afternoon, also beating Canada 2-1 in overtime. 

The men’s team will return to NHL action later this week. Frankel will return to the Professional Women’s Hockey League’s Boston Fleet, which plays its next game on Saturday.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com