Archive | February 2016

Ultraortodoksyjny parlamentarzysta nazywa reformowanych Żydów „klaunami”

JEWISH.PL
Ultraortodoksyjny parlamentarzysta nazywa reformowanych Żydów „klaunami”

A member of Women of the Wall wears phylacteries and the
‘tallit’ shawl, traditional Jewish prayer apparel for men.
Photograph: Gali Tibbon/AFP/Getty Images

A member of the liberal Jewish religiousWczoraj w Izraelu ogłoszono kompromis w sprawie dostępu do Zachodniego Muru, zwanego w Polsce Ścianą Płaczu. Egalitarna sekcja przy Murze zostanie powiększona i oddana pod kontrolę „pluralistycznemu komitetowi”.

Porozumienie jest sukcesem ruchu „Kobiety Muru”, kobiecej grupy modlitewnej, która co miesiąc organizowała spotkania religijne w części ortodoksyjnej. „Kobiety będą się modlić przy Kotelu jako równe istoty, jako aktywne uczestniczki i liderki obrzędów, ceremonii i oczywiście uroczystego czytania Tory”.

W negocjacjach brali udział przedstawiciele organizacji „Kobiety Muru”, ultraortodoksyjnych opiekunów miejsca, Agencji Żydowskiej, izraelskiego rządu i ruchów reformowanych i konserwatywnych.

Premier Benjamin Netanjahu nazwał porozumienie „sprawiedliwym rozwiązaniem”.

Mosze Gafni, ultraortodoksyjny parlamentarzysta i członek komisji finansowej, zapowiedział, że nie będzie respektował zawartego kompromisu. „Reformowani Żydzi to grupa klaunów, która godzi w świętą Torę” – miał powiedzieć, cytowany przez portal Walla. „Nigdy, przenigdy nie będzie usankcjonowania tej grupy klaunów, ani przy Murze, ani nigdzie indziej.”

Cztery piąte Izraelczyków, będących Żydami, uważa, że wszyscy wyznawcy judaizmu, łącznie z reformowanymi i konserwatywnymi, powinni czuć, że Zachodni Mur należy do nich.

Rabin Szmuel Rabinowitz, rabin Zachodniego Muru i Miejsc Świętych, przyjął kompromis z „ciężkim sercem i westchnieniem ulgi”. „Odkąd krzykliwa grupa Kobiety Muru rozpoczęła swoją działalność w mediach, miejsce to przestało być tym, które jednoczy, a stało się tym, gdzie odbywają się nieustanne kłótnie” – napisał w oświadczeniu. „Musimy zrobić wszystko, by ten straszny rozdział znalazł się już za nami”.



Victory for Israel’s women of the wall after 25 year campaign

Long-awaited triumph for feminist group campaigning for right to pray on equal terms to men at Western Wall since 1988

The first women arrived at the Western Wall as the dawn mist cleared, deftly binding their arms with black leather straps that fixed Torah scrolls to their fingers and heads. By 7am, there were 300 women clad in white prayer shawls and skull caps drawing stares of amazement as their singing swelled in a loud chorus.

A group of teenage schoolgirls praying nearby burst into fits of giggles. One wailed tunelessly, mimicking the women’s enthusiastic songs. Another shook her head at the group of women praying like men. “You’re crazy!” she shouted across a line policewomen, half amused, half outraged. “This is against the Torah!”

Sunday’s service celebrating the first day of the Jewish month of Tamuz marked an historic moment in modern Jewish history. Since Israel reclaimed the Western Wall in 1967, one of the most sacred sites in Judaism has been run in strict accordance to ultra-Orthodox protocol. Women and men have been segregated. Only men have been allowed to sing from the Torah, don white prayer shawls and apply the black leather t’filin straps.

Sunday marked a victory for Women of the Wall, a feminist group which has been campaigning for the right to pray on equal terms to men at the site since 1988. The activists argue that Jewish law does not prohibit women from praying as men do. International support for their cause rocketed earlier this year, when 10 members – including the sister of the US comedian Sarah Silverman – were arrested for illegally wearing prayer shawls. In April, Israel’s supreme court finally conceded their case and ruled that the Women of the Wall should be allowed to pray freely at the site. The decision has outraged Israel’s largely conservative religious community.

Years of tension erupted in violent clashes and multiple arrests during prayers at the wall last month. On Friday, a teenage settler was arrested for inquiring on Facebook if it was permissible under Jewish law to shoot Women of the Wall members. But on Sunday, a police force that only weeks ago had arrested Women of the Wall supporters flanked them at every side. Dozens of armed officers ensured they were bussed directly to the entrance of a segregated corridor leading into a pen in front of – but not touching – the Western Wall. Ella Rembrand, a 33-year-old car mechanic, was among several women who refused to be “caged”.

She crossed the barricades into the open women’s section wearing a kippeh and attempted to embrace the ultra-orthodox women praying loudly beside her. The women recoiled, denouncing Rembrand and her fellow worshipers as “an abomination to God”. From the far side of the wall, men poked their heads caped with tefillin boxes and broad-brimmed hats over the fence into the women’s section. A young mother spat across her pram into the Women of the Wall enclosure.

“Take your trousers and go pray elsewhere,” another yelled.

Undeterred, Rembrand argued that this hostile reaction proved her point. “We are trying to be inclusive, to encourage pluralism, and they are determined to stay in their own ghettos, both mental and physical,” she said.

“The Kotel [the Western Wall] has been an ultra-Orthodox synagogue for years but now things are changing. I wear a kippeh because I am Jewish — more Jewish than [those ultra-Orthodox] are.”

Sunday’s ultra-Orthodox counter-protest was smaller than anticipated, with around 200 men, women and children gathered to protest against the controversial female worshipers, holding banners that read: “Provocative women! You have made up a new religion. Go ahead, build a new modern wall!”

Sara Rigler was among them.

“Women’s singing is offensive here. Men who don’t want to hear women singing can’t close their ears. It’s sexually provocative and violates local mores,” she said. “This issue has been cast in terms of freedom. But it’s not about the freedom of women to worship – this is violating the freedom of men not to hear women singing.”

Acknowledging the angry chants echoing across from the men’s section, Women of the Wall supporter Lior Nevo cradled her two-month daughter Netta and smiled: “It’s the price of our success – at least they notice us now.”

Praying within a barricade of police was strange, she said, but Sunday’s service was undoubtedly a leap in the right direction.

“I was arrested here when I was eight-months pregnant. Last month, I came with my baby and the violence really scared me. Now the rabbinate has realised there is no sense in arresting us. In 12 years, Netta may have her batmitzva here,” she smiled. “Israeli attitudes are changing.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


List do University of Kent – antysemityzm na kampusie

List do University of Kent – antysemityzm na kampusie

David Collier


Do prorektor Uniwersytetu w Kent

Pragnę złożyć formalną skargę przeciwko uniwersytetowi w Kent za pozwolenie na promowanie antysemityzmu na swoim kampusie. Na Pani uniwersytecie usłyszałem słowa o “Mędrcach Syjonu”. 100-letni sfałszowany tekst, który opisuje protokoły z nieistniejącego spotkania, na którym przywódcy żydowscy omawiali swój cel globalnej hegemonii żydowskiej. Jest to falsyfikat odpowiedzialny za szerzenie zarazy antysemityzmu i odgrywał kluczową rolę wszędzie tam, gdzie Żydzi byli prześladowani i masakrowani.

Hitler odwoływał się do Protokołów mędrców Syjonu i uczono o tym w szkołach nazistowskich jako o autentycznym dokumencie. Twierdzi się, że ten falsyfikat służył nazistom jako „podstawa prawna do ludobójstwa”. Nie można wymachiwać nam w twarz Protokołami mędrców Syjonu, tak samo jak nie można wymachiwać swastyką. Nie ma „kontekstu”, który na to pozwala. To, co słyszałem podczas imprezy na Pani kampusie, było czystym antysemityzmem.

Amira Hass powiedziała, że to, co widzimy dzisiaj, jest wynikiem rozmyślnego planowania tajnej grupy Żydów nazywanych „Mędrcami Syjonu”. Wszystko zostało zaplanowane. W demokracji liberalnej nagina to wolę rządu pochodzącego z wyborów –idea ukrytych planów i pociągających za sznurki lalkarzy jest pokarmem dla miłośników teorii spiskowych. Jest to o spisku Żydów i tajnych planach dominacji. Proszę posłuchać tego nagrania:

 

To zaś oznacza, że nie widzimy tu naturalnego ciągu przyczyny i skutku, przemoc rodzi przemoc itd., ale raczej rozmyślny spisek, by manipulować zdarzeniami tak, by służyły wyższemu celowi. Dzieci (po obu stronach) umierają jako ofiary na ołtarzu planu. To jest antysemickie oszczerstwo krwi. Dzieci są mordowane, żeby Żydzi mogli jeść swoją macę.

Często chodzę na takie spotkania o Izraelu i mam już grubą skórę. Bez mrugnięcia okiem znoszę wypaczenia prawdy, kłamstwa i propagandę. Milcząco odrzucam większość tego, co mówiła Amira Hass jako mowę nienawiści, która dezinformuje, podżega i ogłupia. Czego jednak nie jestem gotowy słuchać – ani nie powinienem – to jawny antysemityzm. Podczas swojego wystąpienia Hass użyła słowa „żydowski” ponad 20 razy. Nie „izraelski”, ale „żydowski”. Przywołała „Mędrców Syjonu”.

W ostatnich miesiącach w Wielkiej Brytanii słyszałem o żydowskich pieniądzach, informowano mnie o żydowskiej globalnej kontroli, żydowskiej żądzy krwi, żydowskim rasizmie, żydowskiej chciwości, żydowskim panowaniu nad mediami, żydowskiej kontroli nad bankami i żydowskich spiskach i konspiracjach. Tak było na każdym antyizraelskim spotkaniu lub imprezie, co do jednego, emanując od uczestników jak testosteron na meczu futbolowym.

Wszedłem na to spotkanie i nikt nie pytał mnie, kim jestem. To jest normalne. W zeszłym tygodniu byłem na walnym zgromadzeniu członków Palestine Solidarity Campaign, spotkaniu 300 najważniejszych ludzi tej organizacji w sercu Londynu i przed wejściem nie stał ani jeden policjant. Jak Pani wie, ja nie mogę zorganizować takiego spotkania, jak to wasze sprzed kilku dni. Nie mogę swobodnie przedstawiać “innej narracji”. Logistyka czyni, że jest to stukrotnie trudniejsze, co z kolei znaczy, że 99% imprez związanych z Izraelem jest jednostronna. Ponadto, odmowa „czerwonych faszystów” na danie głosu Izraelczykom oznacza, że każdy argument przeciwko narracji nienawiści musi być przedstawiany przez osoby trzecie.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni było 10 takich spotkań “nienawiści” w samym Londynie. Zaplanowanie spotkania dla „innej narracji” zabiera miesiące. Wymaga obecności sił bezpieczeństwa, intensywnego planowania i nawet wtedy, jak w przypadku niedawnych wydarzeń w Manchesterze, może zakończyć się odwołaniem spotkania. W zeszłym tygodniu takie spotkanie na innym kampusie w Londynie zostało zakłócone przez stosujących przemoc awanturników. W tym konkretnym wypadku przemoc była skierowana przeciwko człowiekowi, który chce rozmontowania osiedli izraelskich i stworzenia państwa palestyńskiego. Nie ma to znaczenia dla „czerwonych faszystów” na kampusach. Pani wie, że to się dzieje, ale jak większość władz na dzisiejszych uniwersytetach, woli Pani ustąpić przed pełną ignorancji i nienawiści zgrają dokonującą samosądu.

Nie pozwala się tu na żadną debatę akademicką, żadną wymianę myśli. Stwierdzenie, że „nie wiedziałam”, że antysemityzm będzie prezentowany tym spotkaniu, nie jest odpowiedzią. Powinna była Pani wiedzieć. Antysemityzm jest jednym z najważniejszych paliw kampanii antyizraelskiej. Osobiście wierzę, że gdyby go usunąć, motor w ogóle by nie ruszył, a jest to opinia oparta na podstawie doświadczenia wyniesionego z obecności na wielu takich imprezach. Tym, co widzimy tam, jest połączona siła trzech nurtów antysemityzmu: skrajnej prawicy, skrajnej lewicy i islamu. Jest mocna, jest podstępna i zakaża uniwersytety w całej Wielkiej Brytanii. Nie może więc Pani twierdzić, że była Pani „nieświadoma”, chyba że postanowiła Pani nie wiedzieć. Na uniwersytetach w całej Wielkiej Brytanii tchórzostwo, ignorancja i bigoteria wyciągają do antysemityzmu pomocną dłoń.

Horror nowoczesnego antysemityzmu szerzy się na kampusach, wśród ludzi wykształconych, nie zaś w dzielnicach biedy, co stanowi znaczącą groźbę. I w tym właśnie pomógł University of Kent. Tutaj, oczywiście, zastępują słowo „Żyd” słowem „syjonista”, by móc powiedzieć wszystko, co chcą. W zeszłym tygodniu na stronie Facebooka kogoś, kto reklamował waszą imprezę, zobaczyłem komentarz: „po prostu zabić wszystkich Żydów”. Dwie minuty później zmieniono to na „bękartów syjonistów”. W umyśle autora jest to oczywiście tym samym.

Dla mnie, Żyda w Wielkiej Brytanii, nie ma ucieczki. Nie będę siedział cicho i ignorował faktu, że antysemici przejmują panowanie na ulicach i na kampusach. Nie odwrócę się w milczeniu tyłem, jak gdybym nie wiedział, dokąd prowadzi ta droga. Nie dopuszczę, by University of Kent dostarczał platformy dla Protokołów mędrców Syjonu, i żebym odchodził jak gdybym musiał to zaakceptować.

Proste przeproszenie nie wystarcza. 200 ludzi wyszło z tej sali po nakarmieniu się antysemityzmem na Pani kampusie. Tym ludziom trzeba powiedzieć, że oklaskiwali antysemityzm. Każdy z tych ludzi jest nieco bardziej „skrajny” niż był, zanim usłyszał to wystąpienie. Niektórzy dostali czystą „działkę” dla swojego uzależnienia. A Żydzi w Wielkiej Brytanii? No cóż, jesteśmy tylko trochę mniej bezpieczni niż byliśmy.

Na Pani uniwersytecie usłyszałem słowa o “Mędrcach Syjonu”. Usłyszałem słowa o spiskach żydowskich. Oczekuję, że podzieli się Pani ze mną swoimi myślami.

Z poważaniem
David Collier.


List ten, został wysłany do prorektor University of Kent 31 stycznia 2016 r.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Historic Jewish Theological Seminary Plans $96M Campus Modernization

Historic Jewish Theological Seminary Plans $96M Campus Modernization

John A. Oswald



The 130-year-old Jewish Theological Seminary of America is embarking on a $96 million multi-year modernization that will keep its storied past safe — and carry the spiritual center for Conservative Judaism into the next century.

JTS officials on Monday said they have put together a deal to sell one old dorm, a small parcel of land, and a chunk of its air rights to a New York City developer.

The school will use the cash windfall to fund a “reimagining” of its one-block campus at the corner of 122nd Street and Broadway in Manhattan’s Morningside Heights neighborhood, said JTS Chancellor Arnold Eisen.

That means, he told The Forward, an approximately 10-story tower for a new library and dorm that can house 150 students (far more than the Mathilde Schechter Residence Hall it’s selling and the Horace W. Goldsmith residence hall it may eventually also put up for sale.)

“This is a historic day for JTS and the American Jewish community,” Eisen said proudly.

And it’s just not physical structures that are on tap for JTS, which has five schools (undergraduate, graduate, and rabbinical) in all, including one with ties to its neighbors immediately south, Barnard College and Columbia University: There’s also a major virtual aspect.

“We will use advanced technology and design to strengthen our academic institution at a time of rapid and radical transformation,” Eisen said.

A new state-of-the-art library will allow for the digitization and preservation of some 36,000 rare books, which will then be stored in environmentally-protected areas.

The school is also home to the largest collection of Judaica outside of Israel and modern facilities will keep it safe, Eisen said.

The chancellor said the modernization plan will greatly boost its already dynamic online presence, including outreach efforts to shuls around America as well as online and live streaming classes.

Digitization will also provide important resources to alumni and Conservative communities around the country he told The Forward.

Tod Williams Billie Tsien Architects have been tapped as designers. The firm’s many projects include new facilities for the Barnes Foundation in Philadelphia and New York’s American Folk Art Museum.

After having done numerous programs in conjunction with another famous school, Juilliard, the seminary will design a performance space that will allow those types of programs to flourish; and it will develop conference facilities that will enable JTS to become a hub for major gatherings of Jewish scholars and leaders.

Savanna, the real estate firm and developer that bought the campus parcel and air rights, is proposing a 250,000-sq.ft. residential development for the site on 122nd Street between Amsterdam Avenue and Broadway.

“JTS has always been an idea incubator, exploring the ways that Judaism can be exciting and responsive to our times. As chairman of the board, I am gratified to be at the helm during such a transformational moment in the organization’s history,” Alan Levine, JTS’s chair of the board of trustees said in a statement.

“The sale announced today will enable us to reimagine our campus and fulfill our mission to cultivate leaders who think in new and interesting ways about Judaism and the broader world.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


„Memento” – film animowany na Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu

„Memento” – film animowany na Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu

27 stycznia, w rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Z tej okazji Europejska Sieć Pamięć i Solidarność wraz z Domem Konferencji w Wannsee przygotowała krótki film animowany „Memento”, którego reżyserem jest węgierski twórca Zoltán Szilágyi Varga. Film obejrzeć można w internecie na stronie organizatorów, emitowany będzie także w wielu europejskich kanałach telewizyjnych.

Półminutowy spot, oparty na rysunkach wykonanych węglem, przypomina o jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii ludzkości. Jak mówi jego reżyser, Zoltán Szilágyi Varga, mierząc się z tematem Holokaustu „stajemy w obliczu wypaczenia ludzkiej natury i nie znajdujemy żadnej odpowiedzi, pomimo wszystkich znanych nam badań, ustalonej liczby ofiar, dokładnego opisu zdarzeń”. Film odwołuje się do łatwo rozpoznawalnych dla Europejczyków symboli: bydlęcych wagonów, torów kolejowych, skrawków papieru, opuszczonych mieszkań, ale ukazuje je z perspektywy dziecka, stawiając tym samym pytanie o możliwość zrozumienia tej tragedii i podkreślając konieczność podtrzymywania pamięci o niej.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu został ustanowiony w 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, aby uwrażliwiać przyszłe pokolenia na tragedię Holokaustu i zapobiegać w ten sposób aktom ludobójstwa w przyszłości. Dzień ten obchodzony jest 27 stycznia, w rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau – miejsca zagłady co najmniej miliona Żydów z Węgier, Polski, Francji, Czech i Słowacji, Grecji i innych krajów oraz około stu dwudziestu tysięcy innych więźniów (Polacy, Romowie, jeńcy radzieccy i inni). Europejska Sieć Pamięć i Solidarność pragnie włączać się w działania upamiętniające ten dzień w świadomości społecznej.

– Żyjemy w okresie, w którym pokolenie świadków Holokaustu powoli odchodzi. Szczególnie ważne jest, żeby wiedzę i pamięć o tych wydarzeniach przekazywać kolejnym generacjom – mówi Rafał Rogulski, dyrektor Instytutu Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność. Mamy nadzieję, że film „Memento” ze swoim emocjonalnym przesłaniem będzie inspiracją do refleksji nad historią i jej konsekwencjami dla naszych społeczeństw.


„Memento” (2016, 36 s)

  • Reżyseria: Zoltán Szilágyi Varga
  • Producent: Europejska Sieć Pamięć i Solidarność, Dom Konferencji w Wannsee
  • Producent wykonawczy: Rózus Film
  • Finansowanie: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Pełnomocnik Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów w Niemczach, Nord-Ost Institut
  • Partnerzy: Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau, Fundacja na rzecz Pomnika Pomordowanych Żydów Europy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Federalny Instytut Kultury i Historii Niemców w Europie Wschodniej

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com