Archive | April 2016

The Nazi Who Became a Mossad Hitman

The Nazi Who Became a Mossad Hitman

Dan Raviv and Yossi Melman


His Hero: Skorzeny meets with Hitler in 1943 after leading the daring rescue of the German leader’s friend and ally, Benito Mussolini.


On September 11, 1962, a German scientist vanished. The basic facts were simple: Heinz Krug had been at his office, and he never came home.

The only other salient detail known to police in Munich was that Krug commuted to Cairo frequently. He was one of dozens of Nazi rocket experts who had been hired by Egypt to develop advanced weapons for that country. HaBoker, a now defunct Israeli newspaper, surprisingly claimed to have the explanation: The Egyptians kidnapped Krug to prevent him from doing business with Israel.

But that somewhat clumsy leak was an attempt by Israel to divert investigators from digging too deeply into the case — not that they ever would have found the 49-year-old scientist.

We can now report — based on interviews with former Mossad officers and with Israelis who have access to the Mossad’s archived secrets from half a century ago — that Krug was murdered as part of an Israeli espionage plot to intimidate the German scientists working for Egypt.
Moreover, the most astounding revelation is the Mossad agent who fired the fatal gunshots: Otto Skorzeny, one of the Israeli spy agency’s most valuable assets, was a former lieutenant colonel in Nazi Germany’s Waffen-SS and one of Adolf Hitler’s personal favorites among the party’s commando leaders. The Führer, in fact, awarded Skorzeny the army’s most prestigious medal, the Knight’s Cross of the Iron Cross, for leading the rescue operation that plucked his friend Benito Mussolini out from the hands of his captors.

But that was then. By 1962, according to our sources — who spoke only on the promise that they not be identified — Skorzeny had a different employer. The story of how that came to be is one of the most important untold tales in the archives of the Mossad, the agency whose full name, translated from Hebrew, is “The Institute for Intelligence and Special Missions.”

Key to understanding the story is that the Mossad had made stopping German scientists then working on Egypt’s rocket program one of its top priorities. For several months before his death, in fact, Krug, along with other Germans who were working in Egypt’s rocket-building industry, had received threatening messages. When in Germany, they got phone calls in the middle of the night, telling them to quit the Egyptian program. When in Egypt, some were sent letter bombs — and several people were injured by the explosions.

Krug, as it happens, was near the top of the Mossad’s target list.

During the war that ended 17 years earlier, Krug was part of a team of superstars at Peenemünde, the military test range on the coast of the Baltic Sea, where top German scientists toiled in the service of Hitler and the Third Reich. The team, led by Wernher von Braun, was proud to have engineered the rockets for the Blitz that nearly defeated England. Its wider ambitions included missiles that could fly a lot farther, with greater accuracy and more destructive power.

According to Mossad research, a decade after the war ended, von Braun invited Krug and other former colleagues to join him in America. Von Braun, his war record practically expunged, was leading a missile development program for the United States. He even became one of the fathers of the NASA space exploration program. Krug opted for another, seemingly more lucrative option: joining other scientists from the Peenemünde group — led by the German professor Wolfgang Pilz, whom he greatly admired — in Egypt. They would set up a secret strategic missile program for that Arab country.

In the Israelis’ view, Krug had to know that Israel, the country where so many Holocaust survivors had found refuge, was the intended target of his new masters’ military capabilities. A committed Nazi would see this as an opportunity to continue the ghastly mission of exterminating the Jewish people.

The threatening notes and phone calls, however, were driving Krug crazy. He and his colleagues knew that the threats were from Israelis. It was obvious. In 1960, Israeli agents had kidnapped Adolf Eichmann, one of the chief administrators of the Holocaust, in far-off Argentina. The Israelis astonishingly smuggled the Nazi to Jerusalem, where he was put on trial. Eichmann was hanged on May 31, 1962.
65 Comments

It was reasonable for Krug to feel that a Mossad noose might be tightening around his neck, too. That was why he summoned help: a Nazi hero who was considered the best of the best in Hitler’s heyday.

One of the Mossad’s top priorities was stopping German scientists from working on Egypt’s rocket program.

Read more: The Nazi Who Became…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Kampusy palestyńskie “bardziej hamasowskie niż Hamas”

Kampusy palestyńskie “bardziej hamasowskie niż Hamas”

Khaled Abu Toameh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Po lewej: Zwolennicy Hamasu pokazani na zrzucie z ekranu z filmu wideo, jak maszerują podczas wiecu wyborczego do rady studenckiej na Uniwersytecie Bir Zeit w pobliżu Ramallah, 20 kwietnia 2015 r. Po prawej: Uniwersytet Kadoori wTulkarem zawiesił w tym miesiącu studenta, który publicznie uściskał swoją narzeczoną. Student został oskarżony o „nieskromne zachowanie” i czeka go sprawa dyscyplinarna.

Po lewej: Zwolennicy Hamasu pokazani na zrzucie z ekranu z filmu wideo, jak maszerują podczas wiecu wyborczego do rady studenckiej na Uniwersytecie Bir Zeit w pobliżu Ramallah, 20 kwietnia 2015 r. Po prawej: Uniwersytet Kadoori wTulkarem zawiesił w tym miesiącu studenta, który publicznie uściskał swoją narzeczoną. Student został oskarżony o „nieskromne zachowanie” i czeka go sprawa dyscyplinarna.

Wszystko jest dziś postawione na głowie. „Propalestyńscy” aktywiści na kampusach uniwersyteckich na całym świecie zachodnim są zakochani w tyranach: palestyńscy studenci i akademicy na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy muszą znosić codzienne nękanie ze strony władz Autonomii Palestyńskiej (AP) i Hamasu, bo jedyne, co podnieca tych zachodnich aktywistów to „nadużycia izraelskie”.

Najwyraźniej, żeby dzisiaj być “propalestyńskim”, trzeba być “antyizraelskim”.

Dla samozwańczych adwokatów Palestyńczyków na kampusach zachodnich uniwersytetów sprawa palestyńska jest wyłącznie okazją do plucia jadem na Izrael. W postawionej na głowie rzeczywistości Izrael jest surowo ganiony, a AP i Hamas mają pełną swobodę maltretowania własnej ludności.

Wydaje się, że zdaniem antyizraelskich aktywistów Palestyńczycy nie powinni mieć nawet nadziei na prawa człowieka pod rządami reżimów palestyńskich.

Tak więc, podczas gdy aktywiści antyizraelscy na kampusach zachodnich zajęci są protestowaniem przeciwko Izraelowi, palestyńscy studenci i profesorowie są pozostawieni na pastwę własnych rządów.

Zamiast więc prowadzenia kampanii na rzecz reform i demokracji na Zachodnim Brzegu i w Gazie, ci aktywiści wydatkują cenną energię na próbę obalenia Izraela. Palestyńscy studenci i akademicy są pozostawieni własnemu losowi.

Palestyńczycy, którzy żyją pod rządami Autonomii Palestyńskiej i Hamasu, cierpią z powodu rozpaczliwego braku wolności słowa – i zawsze tak było. To jest ponura rzeczywistość, którą woli ignorować społeczność międzynarodowa i protestujący studenci. Dla nich łamanie praw człowieka musi mieć nalepkę „made in Israel”.

Oto propozycja: przedefiniujmy “propalestyńskość”. Zamiast pastwić się nad Izraelem prawdziwi propalestyńczycy ujawnią się przez żądanie demokracji dla tych, za którymi orędują. Prawdziwi pro palestyńscy aktywiści będą domagać się obywatelskich wolności dla Palestyńczyków pod rządami reżimów AP i Hamasu, które zawsze żelazną pięścią rozbijały opozycję.

W ostatnich kilku dniach Palestyńczykom na kampusach na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy raz jeszcze przypomniano, że są równie daleko jak zawsze od państwa, które wyglądałoby inaczej niż inne dyktatury arabskie w regionie. Wypadki na palestyńskich kampusach, które nie pochwyciły uwagi mediów międzynarodowych ani antyizraelskich aktywistów na Zachodzie, ujawniły także podwójne standardy mediów w kwestii praw człowieka na tych terytoriach.

W najnowszej sprawie siły bezpieczeństwa Hamasu aresztowały wielu studentów na Uniwersytecie Palestyny w Strefie Gazy, którzy protestowali przeciwko administracyjnej decyzji odmowy prawa do przystąpienia do egzaminów, ponieważ nie w pełni opłacili czesne.

Studenci skarżyli się, że strażnicy przeprowadzili “upokarzające” rewizje osobiste i skonfiskowali telefony komórkowe. Kilku powiedziało, że zostali pobici.

W innym głośnym incydencie w Strefie Gazy w zeszłym tygodniu Uniwersytet Islamski zawiesił wykształconego w Wielkiej Brytanii profesora, Salaha Dżadallaha, za krytykowanie Hamasu i administracji uniwersytetu na swoim Facebooku. Wywołało to ostre potępienie ze strony wielu palestyńskich studentów i akademików, którzy na mediach społecznościowych dali wyraz swojej furii z powodu tego zawieszenia.

Zawieszenie profesora Dżadallaha nie jest czymś niezwykłym w rządzonej przez Hamas Strefie Gazy, gdzie studenci, dziennikarze i działacze na mediach społecznościowych wielokrotnie padali ofiarą ostrych kroków ruchu islamistycznego.

Założyciel Hamasu w północnej Gazie, profesor Dżadallah, był do niedawna uważany za członka wewnętrznego kręgu Hamasu. Jego zjadliwe uwagi o Hamasie, które zamieścił na stronie Facebooka, zamieniły go w persona non grata na kampusie i jego byli koledzy z Hamasu traktują go teraz jako „piątą kolumnę”. Jeśli profesor Dżadallah został obrany za cel; można zapytać, co dzieje się ze zwykłymi Palestyńczykami?

Nie lepiej jest na kampusach na Zachodnim Brzegu. Siły bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej systematycznie uderzają w studentów i nauczycieli akademickich pod najrozmaitszymi pretekstami. W ostatnich latach te siły bezpieczeństwa zgarnęły setki studentów jako część rozprawy z krytykami Fatahu i „zwolennikami” Hamasu. Wielu z tych studentów jest nadal internowanych bez możliwości zobaczenia adwokata lub członka rodziny.

Właśnie w tym tygodniu palestyńskie siły bezpieczeństwa aresztowały jeszcze czterech studentów i nauczycieli. Są to: Izaddin Zaitwai, Ehab Aszour, Zuhdi Kawarik i Awni Fares.

Siły bezpieczeństwa reżimów palestyńskich interesują się jednak nie tylko krytykami polityki AP i Hamasu.

W pierwszym tego rodzaju przypadku w Autonomii Palestyńskiej Uniwersytet Kadoori w Tulkarem zawiesił studenta, który publicznie objął swoją narzeczoną po ofiarowaniu jej pierścionka zaręczynowego. Student, którego tożsamości nie ujawniono, został oskarżony o „nieskromne zachowanie” i czeka go sprawa dyscyplinarna. Rzecznik uniwersytetu oskarżył studenta, który publicznie odważył się objąć narzeczoną o “oczernienie” reputacji uniwersytetu i poparł jego ukaranie.

Decyzja zawieszenia studenta wywołała burzę w mediach społecznościowych i wielu Palestyńczyków oskarża Autonomię Palestyńską i Uniwersytet Kadoori o próby bycia “bardziej hamasowskim niż Hamas”.

Jeśli rzekomi obrońcy Palestyńczyków na Zachodzie nadal będą ignorować deptanie praw człowieka Palestyńczyków przez AP i Hamas, może im zabraknąć Palestyńczyków do bronienia, wszyscy uciekną.


Khaled Abu Toameh – urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w “The Jerusalem Post”, “Wall Street Journal”, “Sunday Times”, “U.S. News”, “World Report”, “World Tribune”, “Daily Express” i palestyńskim dzienniku “Al-Fajr”. Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


PJHF – RIGHTEOUS AMONG THE NATIONS

PJHF

Dear PJHF Members and Friends,

Our last program about the RIGHTEOUS AMONG THE NATIONS

presented jointly with Congregation Habonim and the Consulate General of the Republic of Poland was a great success. The synagogue was packed and we have received great many e-mails and calls with a very positive feedback. Articles in English and Polish have appeared:

http://www.cjnews.com/culture/arts/museum-honours-poles-who-saved-jews-during-the-holocaust

http://www.gazetagazeta.com/2016/04/wieczor-sprawiedliwych-bohaterow-i-ich-ocalonych/

http://www.timesofisrael.com/polands-envoy-to-world-jewry-fights-to-keep-polish-jewish-history-alive/

The video coverage of the program is available at:

https://www.youtube.com/playlist?list=PLDjofQRyRwpd_hCi6beaazEWsBHfjNnSi


This year’s first program on PRESERVATION OF AUSCHWITZ-BIRKENAU MUSEUM

was also a great success. Co-organized with Beth Sholom Synagogue, the Consulate General of the Republic of Poland and Auschwitz-Birkenau Foundation and attended by the audience of more than 300, it was received extremely well and Dr. Cywiński’s message resonated with the audience. Here are some reports in English and Polish.

http://blogs.timesofisrael.com/preserving-the-auschwitz-birkenau-death-camp/

http://sheldonkirshner.com/preserving-auschwitz-birkenau/

http://www.gazetagazeta.com/2016/03/zachowanie-pamieci-rola-autentyzmu/


We hope that you will join us again for the following programs

Please make sure to scroll this message all the way down to see all program announcements.
All programs listed here, except the one on April 11, are presented in the English language.
Please mark the following dates in your calendar and share this information with your friends, associates, and family members as well as on social media.
Please note that these programs are open to general public and free of charge.


Co-organized programs:

  • MONDAY, APRIL 11
    BOOK LAUNCH “ZAPISKI Z WYGNANIA” (NOTES FROM EXILE) * this program is in Polish
  • THURSDAY, APRIL 21
    BOOK LAUNCH “MAREK EDELMAN – BEING ON THE RIGHT SIDE”
  • MONDAY, APRIL 25
    FILM SCREENING: “KARSKI & THE LORDS OF HUMANITY”
     


Other recommended programs:

  • TUEDAY, APRIL 19
    BOOK LAUNCH “BY CHANCE ALONE”
  • MAY 5-15
    24TH TORONTO JEWISH FILM FESTIVAL

including acclaimed films on POLISH-JEWISH TOPICS

 Details:

More about the author and her book (in Polish):

Czy wy o takich rzeczach wiecie?

Drugie życie “Zapisków z wygnania”

Share or like event’s Facebook PAGE

A HUNGARIAN JEW SAVED BY A POLE IN A GERMAN CAMP IN POLAND TELLS HIS STORY IN TORONTO:

Read more about the book at this LINK



Press kit available upon request.

More about the film:

Press kit available.

Please also mark in your calendars

May 5-15, 2016 for:


I will list for you the films that may be of special interest to the Polish-Jewish community as soon as the information becomes available. Please note that the PJHF will co-present one of the screenings.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Najlepszą nadzieją Arabów na przyszłość jest państwo Izrael

Najlepszą nadzieją Arabów na przyszłość jest państwo Izrael

Fred Maroun
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


George Deek

George Deek

George Deek jest izraelskim Arabem tuż po trzydziestce. Jego rodzina Arabów chrześcijańskich ma kilka stuleci historii na ziemi Izraela, ale jego związek z tą ziemią omal został stracony w 1948 r., kiedy jego dziadkowie uciekli z Izraela na wezwanie atakujących armii arabskich. Kilka miesięcy później jego dziadek wraz ze swoją młodą żoną postanowili zaryzykować i wrócić do Izraela. Z pomocą żydowskich przyjaciół odzyskał swoją dawną pracę.

Deek opowiadał tę historię kilka razy, w wystąpieniach i w wywiadach i używa jej do wyjaśnienia, dlaczego został izraelskim dyplomatą zamiast palestyńskim uchodźcą. Podobnie jak jego dziadek, Deek dokonał niekonwencjonalnego na Araba wyboru: w jego przypadku było to postanowienie zostania dyplomatą reprezentującym Izrael za granicą i występującego w obronie jego polityki.

Choć arabskie pochodzenie Deeka dodaje koloru jego poparciu dla Izraela, jest to tylko miły dodatek. Każdy, kto słyszał przemawiającego Deeka, wie, dlaczego Izrael zaufał jego zdolnościom. Według wszelkich standardów Deek mówi błyskotliwie i przekonująco. Umiejętnie używa faktów, anegdot i dowcipu, by przekonać swoją publiczność. Lee Smith, wybitny autor i dziennikarz, opisał Deeka jako “jednego z najbardziej oryginalnych myślicieli, z jakim kiedykolwiek miałem przyjemność rozmawiać”.

Każde słowo Deeka i każdy jego oddech zadaje kłam twierdzeniu BDS [Bojkot, Dywestycje, Sankcje], że Izrael jest państwem apartheidu i dlatego fanatycy antyizraelscy widzą w nim zagrożenie. Deek nie tylko jest odnoszącym sukcesy i dumnym Izraelczykiem, ale ten sukces nie powstrzymuje go przed autentycznym byciem sobą. Deek jest dowodem, jeśli potrzebne jeszcze są dalsze dowody, że Arabowie izraelscy są pełnoprawnymi obywatelami państwa i że mogą utrzymać swoją arabską tożsamość będąc lojalnymi Izraelczykami.

Deek nie unika podnoszenia uprawnionych zarzutów, jakie Arabowie mają wobec Izraela. Mówi o niszczącym wpływie, jaki Nakba miała na Palestyńczyków, przyznaje, że bycie mniejszością w Izraelu nie zawsze jest łatwe i wskazuje na przestępstwa popełnione przez antyarabskich fanatyków, takich jak zbiry z „price tag”, które zbezcześciły grób jego ojca.

Deek nie jest niczyją marionetką i stawia wyzwanie Arabom, a szczególnie Palestyńczykom: muszą budować przyszłość, zamiast rozpamiętywać przeszłość. Tylko w ten sposób Arabowie osiągną lepszą przyszłość dla swoich dzieci, tak jak jego dziadkowie zrobili dla niego. Deek wyjaśnia, że dzięki temu Żydzi zbudowali odnoszące sukcesy państwo i wspomina przykład Awrahama Nowa, swojego nauczyciela muzyki, człowieka ocalonego z Holocaustu, który “patrzył w przyszłość, a nie w przeszłość”.

George Deek stanowi drastyczne przeciwieństwo większości dzisiejszego świata arabskiego. Podczas gdy świat arabski nie toleruje różnic, Deek wychwala zalety akceptowania różnic, w tym Żydów. Powiedział: “Bliski Wschód, który nie ma miejsca dla Żydów, jest Bliskim Wschodzem, który nie ma miejsca dla ludzkich uczuć”. Podczas gdy świat arabski jest uzależniony od wojen, ucisku i nienawiści, Deek naucza o pokoju, demokracji i współpracy gospodarczej.

Deek widzi w Izraelu najlepszą nadzieję Bliskiego Wschodu. Powiedział: “Izrael jest ważny nie tylko dla świata żydowskiego, ale także dla świata arabskiego. Podczas gdy muzułmanie wypędzają się wzajemnie, Izrael jest jedyną mniejszością w regionie, która trzyma przy życiu nadzieję dla świata arabskiego”. Później dodał: “jak długo istnieje Izrael, Bliski Wschód będzie miał szansę na zrehabilitowanie się”.

Jak podkreśla Deek, Arabowie izraelscy zaczęli korzystać z gospodarki “start-up” Izraela i jego nowoczesnego przemysłu. Wskazuje także na wysoką liczbę arabskich lekarzy w Izraelu. Jego sukces nie jest wyjątkiem wśród Arabów, ale nadal ogranicza się do Izraela. Deek chce zobaczyć dzień, kiedy Arabowie izraelscy staną się pomostem między Izraelem a światem arabskim. Chce, by sąsiedzi przyjęli Izrael jako część Bliskiego Wschodu i chce, by sąsiedzi Izraela przyjęli demokratyczne i nowoczesne wartości Izraela.

Obawia się jednak także, że świat arabski może nie rokować żadnych nadziei: “Jeśli Bliski Wschód nie stanie się miejscem, gdzie jest miejsce dla Żydów i jest miejsce dla chrześcijan, i gdzie bahajowie i Jazydzi mogą być bezpieczni i żyć z własną kulturą bez strachu, to wszyscy skończymy w otchłani ciemności”.

Deek będzie przyszłością świata arabskiego, jeśli świat arabski postanowi mieć przyszłość. Fakt, że jest on także Izraelczykiem, powinien dać ludziom powód do zastanowienia się i przemyślenia tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Nigdzie na Bliskim Wschodzie Arabowie nie mają tylu możliwości i tak wiele wolności jak w Izraelu. Fakt, że najlepszą nadzieją świata arabskiego na przyszłość jest Izraelczyk, nie jest przypadkowy.

Podczas gdy wiele ze świata arabskiego powoduje, że wstydzę się być Arabem, Arab taki jak George Deek czyni mnie dumnym z tego, że jestem Arabem, ale przypomina mi także o straconych okazjach. Deek przypomina mi, że w świecie arabskim jest wielu Georgeów Deeków, może dziesiątki tysięcy. Są to entuzjastyczni młodzi mężczyźni i kobiety, równie inteligentni jak Deek, o tak samo otwartych umysłach, tak samo zdolni do zrozumienia, że różnice są siłą, nie zaś słabością, i tak samo zdolni do promowania swojego kraju i napędzania jego wzrostu gospodarczego. Spotkałem kilku z nich.

Niemniej wszyscy ci Georgeowie Deekowie są albo zakneblowani, albo opuścili Bliski Wschód, żeby żyć w Kanadzie, USA, Australii lub jakimkolwiek miejscu, które docenia ich talenty i daje im wolność rozwoju i życia bez nienawiści. Choć wielu jest Gergeów Deeków, którzy mogliby uczynić świat arabski miejscem pokoju, nowoczesności, handlu, postępu, edukacji i badań, jakim już jest Izrael, świat arabski wybiera tyranię, nietolerancję i wojnę.

Marzenie o postępowym Bliskim Wschodzie, który przyjmuje model Izraelski może być fantazją lub wręcz czymś równoznacznym z prośbą o cud, ale też zreformowanie dzisiejszego świata arabskiego wymagałoby czegoś zbliżonego do cudu. Wymagałoby, by świat arabski zaczął słuchać Georgeów Deeków. Jeśli świat arabski w ogóle będzie miał jakąś przyszłość, to będzie to dzięki Georgeom Deekom.


Fred Maroun – Pochodzący z Libanu Kanadyjczyk. Wyemigrował do Kanady w 1984 roku, po 10 latach wojny domowej. Jest działaczem na rzecz liberalizacji społeczeństw Bliskiego Wschodu. Prowadzi stronę internetową fredmaroun.blogspot.com


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Associated Press willingly cooperated with the Nazis, new report shows

Associated Press willingly cooperated with the Nazis, new report shows

Raphael Ahren


Cooperation with prestigious US news agency allowed Hitler to portray his ‘war of extermination as a conventional war’
News agency and Third Reich said to have made mutually beneficial deal, with AP providing countless photos for Nazi propaganda; AP denies collaboration

An Associated Press photograph shows what it calls men 'making up this human map of greater Germany. They are members of Labor Service Corps at the International Handicraft Congress in Berlin, May 28, 1938. Those in white shirts represent the boundaries; those inside, in brown shirts, with spades, are intended to represent Germany's network of auto roads. Note that the absorption of Austria is recognized. Note also the little island at the upper right representing East Prussia, and the deep dent at the right center where Czechoslovakia sticks its long neck into Germany.' (AP Photo)
An Associated Press photograph shows what it calls men ‘making up this human map of greater Germany. They are members of Labor Service Corps at the International Handicraft Congress in Berlin, May 28, 1938. Those in white shirts represent the boundaries; those inside, in brown shirts, with spades, are intended to represent Germany’s network of auto roads. Note that the absorption of Austria is recognized. Note also the little island at the upper right representing East Prussia, and the deep dent at the right center where Czechoslovakia sticks its long neck into Germany.’ (AP Photo)

The Associated Press news agency willingly cooperated with Nazi Germany, submitting to the regime’s restrictive rulings on the freedom of the press and providing it with images from its photo archives to be used in its anti-Semitic and anti-Western propaganda machine, a new report reveals.

When Adolf Hitler’s National Socialists rose to power in 1933, all international news agencies but the US-based AP were forced to leave Germany. The AP continued to operate in the Third Reich until 1941, when the United States joined World War II.

According to German historian Harriet Scharnberg, the world’s biggest news agency was only allowed to remain in Germany because it signed a deal with the regime.

The news agency lost control over its copy by submitting itself to the Schriftleitergesetz (editor’s law), agreeing not to print any material “calculated to weaken the strength of the Reich abroad or at home,” she wrote in an article published in the academic journal Studies in Contemporary History.

Scharnberg’s research was first reported by the UK-based Guardian newspaper.

According to the paper, the Nazis’ so-called editor’s law forced AP employees to contribute material for the Nazi party’s propaganda division. One of the four photographers working for the company in the 1930s was Franz Roth, a member of the SS paramilitary unit’s propaganda division. His pictures were handpicked by Hitler, the Guardian writes.

Photocollage cover of Der Untermensch (The Subhuman),
a 52-page SS pamphlet that used images taken by the Associated Press
(Deutsches Historisches Museum, Berlin)
Photocollage cover of Der Untermensch (The Subhuman), a 52-page SS pamphlet that used images taken by the Associated Press (Deutsches Historisches Museum, Berlin)Photocollage cover of Der Untermensch (The Subhuman), a 52-page SS pamphlet that used images taken by the Associated Press (Deutsches Historisches Museum, Berlin)

The AP’s images appeared in many of the regime’s propaganda publications. Most of the images in a pamphlet called “Jews in the US” were provided by the AP. In a different publication entitled “The Subhuman,” the AP provided the second-largest number of photographs, according to Scharnberg.

It is possible to argue that the AP’s agreement with the Nazis allowed the West a “peek into a repressive society that may otherwise have been entirely hidden from view,” the Guardian writes. On the other hand, the deal allowed to Nazis to cover up their war crimes. The cooperation with the prestigious American news agency allowed Hitler to portray his “war of extermination as a conventional war,” Scharnberg told the Guardian.

Harriet Scharnberg (Courtesy)

Harriet Scharnberg (Courtesy)“Instead of printing pictures of the days-long Lviv pogroms with its thousands of Jewish victims, the American press was only supplied with photographs showing the victims of the Soviet police and ‘brute’ Red Army war criminals,” Scharnberg, a historian at Halle’s Martin Luther University, told the paper, citing one example of the agency’s work helping the Nazis.

“To that extent it is fair to say that these pictures played their part in disguising the true character of the war led by the Germans,” she added. “Which events were made visible and which remained invisible in AP’s supply of pictures followed German interests and the German narrative of the war.”

Responding to the Guardian’s report, the AP said it would research the matter but rejected the notion that it deliberately collaborated with the Nazis.
“An accurate characterization is that the AP and other foreign news organizations were subjected to intense pressure from the Nazi regime from the year of Hitler’s coming to power in 1932 until the AP’s expulsion from Germany in 1941. AP management resisted the pressure while working to gather accurate, vital and objective news in a dark and dangerous time,” the agency stated.


Raphael Ahren
Raphael Ahren is the diplomatic correspondent at The Times of Israel.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com