Archive | June 2016

Sababa – festiwal kultury żydowskiej na Górnym Śląsku

Sababa – festiwal kultury żydowskiej na Górnym Śląsku

W dniach 20–26 czerwca 2016 r. w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich w Gliwicach odbędzie się kolejna edycja festiwalu SABABA, który miał miejsce w latach 2013 i 2014 w miastach województwa śląskiego. W języku hebrajskim słowo „sababa” oznacza coś pozytywnego o dobrych, wesołych konotacjach.

SABABA to festiwal kultury żydowskiej przeznaczony dla wszystkich mieszkańców województwa śląskiego oraz gości spoza jego granic. Ma na celu przybliżenie wielokulturowej (w tym przede wszystkim żydowskiej) historii Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego podczas warsztatów, pokazów filmowych, wykładów oraz wycieczek plenerowych. W wydarzeniu wezmą udział artyści, aktywiści, historycy, badacze o uznanej renomie. Wydarzenie ma podkreślić walory turystyczne i kulturowe regionu.

Tegoroczna edycja SABABY przenosi się do Gliwic. Chcemy, by wraz z powstaniem nowego miejsca – Domu Pamięci Żydów Górnośląskich, oddziału Muzeum w Gliwicach – które ma przybliżać tożsamość historyczną Górnego Śląska, mieszkańcy mieli okazję poznać bogactwo współczesnej kultury żydowskiej, ale także ludzi związanych z popularyzacją wiedzy na temat Żydów. SABABA to okazja do zanurzenia się w przeszłość Gliwic i regionu jak i możliwość poznania bogatej tradycji żydowskiej jako źródła inspiracji dla działań podejmowanych współcześnie.

Program SABABY:

20, 22, 24 czerwca, godz. 19.00 – pokazy filmów izraelskich: Na końcu świata w lewo, Swat, Konserwator;

21 czerwca, godz. 17.00 – wykład Macewa, kirkut, beth tahara. Żydowskie cmentarze i zwyczaje pogrzebowe (Krzysztof Bielawski / POLIN. Muzeum Historii Żydów Polskich);

22 czerwca, godz. 11.00 – warsztaty cukiernicze (Grzegorz Meisel/ Słodka Manufaktura Leona, obowiązują zapisy);

22 czerwca, godz 16.00 – Pan Falafel z Barowozu – warsztaty kulinarne, które poprowadzi Marcin Doś (obowiązują zapisy);

23 czerwca, godz. 9.00 – wycieczka autokarowa promująca zabytki kultury żydowskiej zachowane w Będzinie, Żarkach, Lelowie i Szczekocinach (przewodnicy: Karolina Jakoweńko, Mirosław Skrzypczyk, obowiązują zapisy);

25 i 26 czerwca, godz 12.00 – warsztaty dla dzieci Uczta u królowej, prowadząca Julia Krzyśków (obowiązują zapisy);

25 czerwca, godz. 16.00 – promocja spacerownika O miłości, życiu i śmierci. Historie o Żydach gliwickich, autorstwa Marka Wojcika i Jacka Manieckiego;

26 czerwca, godz. 11.00 – spacer promujący spacerownik O miłości, życiu i śmierci. Historie o Żydach gliwickich, przewodnicy – Marek Wojcik oraz Jacek Maniecki.

FESTIWAL OBJĘTY ZOSTAŁ HONOROWYM PATRONATEM AMBASADY IZRAELA W WARSZAWIE oraz MUZEUM HISTORII ŻYDÓW POLSKICH POLIN

Organizatorzy: Dom Pamięci Żydów Górnośląskich, oddział Muzeum w Gliwicach oraz Fundacja Brama Cukermana

Patroni medialni: Nowiny Gliwickie, TVP Katowice

Projekt współfinansowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Organizatorem Muzeum w Gliwicach jest Miasto Gliwice.

Na wszystkie wydarzenia wstęp jest wolny, na niektóre z wydarzeń ZAPISY (dompamieci@muzeum.gliwce.pl, tel. 605 362 594)


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Kolejny prywatny dom modlitwy został odkryty w Będzinie

Kolejny prywatny dom modlitwy został odkryty w Będzinie

Krzysztof Bielawski


Mieści się w suterenie, na ścianach są polichromie. Kilka dni temu w Będzinie (woj. śląskie) natrafiono na ślady dawnego domu modlitwy.

Fragment polichromii (fot. Adam Szydłowski)

Odkrycia dokonał Adam Szydłowski, badacz historii będzińskich Żydów. W starych kamienicach przygląda się ścianom, posadzkom, szuka śladów po mezuzach. W minionych latach odnalazł zapomniane – mieszczące się w prywatnych mieszkaniach – dawne domy modlitwy Mizrachi oraz Nuchima Cukermana. Teraz trafił na trzeci taki obiekt.

Modlitewnia znajduje się w suterenie jednej z kamienic w obrębie będzińskiej starówki. Po wojnie wnętrze domu modlitwy podzielono ściankami, w powstałych ten sposób komórkach piwnicy lokatorzy trzymają węgiel.

Fragment polichromii (fot. Adam Szydłowski)

Jednak na ścianach zachowały się fragmenty hebrajskich napisów i relikty polichromii. Niewykluczone, że część z nich po wojnie zamalowano lub zatynkowano. Adam Szydłowski przypuszcza, że niewielkie półkole w ścianie służyło kiedyś jako miejsce na umywalkę do rytualnych ablucji. Przy wejściach do piwnicy widoczne są ślady po mezuzach.

Adam Szydłowski zgłosił swoje odkrycie wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


„Nieswojo czuł się tylko wówczas, gdy trzeba było strzelać”.

Żydowski Instytut Historyczny„Nieswojo czuł się tylko wówczas, gdy trzeba było strzelać”.

Cyryl Skibiński


Wide icchak cukierman
Był człowiekiem romantycznym – wspominał Icchaka Cukiermana Marek Edelman. – Pisał listy do swych przyjaciół w obozach koncentracyjnych. Musiał w nich przemycać pewne informacje, ale poza tym były to listy pełne romantyzmu, kwiatów, miłości. Dziewczyny szalały za nim. Był nadzwyczaj przystojny. Miał wybitny zmysł piękna. Lubił mówić nie o tym, co akurat się działo, ale o ludziach. Lubił się śmiać. Opowiadał kawały z odległych, kresowych prowincji. Były głupie, ale jakoś nas rozweselały. Lubił ludzi. Nieswojo czuł się tylko wówczas, gdy trzeba było strzelać. W jego światopoglądzie strzelanie było smutną koniecznością, nie zaś czymś dobrym.

W wielu momentach życia Icchaka Cukiermana „Antka” konieczność ta stawała się codziennością. Cukierman był współzałożycielem Żydowskiej Organizacji Bojowej i zastępcą jej komendanta, Mordechaja Anielewicza. Kilkanaście miesięcy po upadku powstania w getcie dowodził żydowskim oddziałem walczącym w powstaniu warszawskim. „Antek”, bardziej niż żołnierzem, był jednak organizatorem podziemnego życia społecznego, i to jednym z najskuteczniejszych.

Urodził się 98 lat temu, 13 grudnia 1915 roku w Wilnie. Po ukończeniu szkoły został przyjęty na uniwersytet. Nie podjął jednak studiów, tylko wstąpił do kibucu i założył własny odział chalucowy. Do syjonistycznego ruchu He-Chaluc ha-Cair (hebr., Młody Pionier) należał od najmłodszych lat. W 1936 roku na wezwanie centrali ruchu przyjechał do Warszawy, zamieszkał w komunie i zajął się pracą na farmie na Grochowie. Dwa lata później był już sekretarzem generalnym połączonych organizacji
Dror-He-Chaluc. Wojna zastała go na Wołyniu, gdzie organizował seminaria dla przyszłych żydowskich pionierów w Palestynie.

Do Warszawy wrócił po nielegalnym przekroczeniu granicy Generalnego Gubernatorstwa w kwietniu 1940 roku. Zajął się wówczas tworzeniem siatki przerzutowej Żydów z Polski do Palestyny. Gdy po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej przestało być to możliwe, kontynuował w getcie szkolenia pionierów, zorganizował regularną szkołę i brał udział w tworzeniu prasy konspiracyjnej. W lipcu 1942 roku, po rozpoczęciu przez Niemców wielkiej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego, w czasie której do komór gazowych Treblinki wywieziono ok. 300 tysięcy Żydów, dotychczasowy kształt pracy podziemnej przestał być możliwy. Życie społeczne w wymarłym getcie zastąpiły przygotowania do zbrojnego oporu.

13 kwietnia 1943 roku, na tydzień przed wybuchem powstania, Cukierman opuścił getto, aby zastąpić aresztowanego przez Niemców Ariego Wilnera, dotychczasowego łącznika ŻOB z polskim podziemiem. Wybuch powstania zaskoczył wszystkich. Cukiermanowi musiało być szczególnie trudno patrzeć na walczące getto i myśleć o swoich przyjaciołach i żonie Cywii Lubetkin — „Celinie”. Nie mógł jednak wrócić za mur – jego zadaniem było utrzymywanie kontaktów z AK i AL, dostarczanie walczącym broni oraz przygotowanie możliwości ucieczki i kryjówek dla tych, którym uda się powstanie przeżyć.

1 sierpnia 1944 roku wybuchło w Warszawie kolejne powstanie. Jednym z oddziałów walczących w ramach Armii Ludowej był samodzielny pluton ŻOB. Należeli do niego m.in. „Celina”, Marek Edelman i Symcha Ratajzer „Kazik”. Ich dowódcą był „Antek” Cukierman. To jego autorstwa była odezwa opublikowana w prasie podziemnej, w której pisał:

Odezwa ŻOB, sierpień ’44

Od trzech dni lud Warszawy prowadzi walkę orężną z okupantem niemieckim. Bój ten jest i naszym bojem. […] Setki młodzieży żydowskiej i bojowników ŻOB stoją ramię w ramię ze swoimi polskimi towarzyszami na barykadach. Walczącym nasze bojowe pozdrowienie. […] Wstępujcie do szeregów powstańczych. Przez bój do zwycięstwa, do Polski wolnej, niepodległej, silnej i sprawiedliwej.

Po wyzwoleniu Warszawy „Antek” i „Celina” zamieszkali razem z innymi chalucami w tzw. kibucu przy Poznańskiej (ul. Poznańska 58). Zaangażowali się w odbudowę ruchu syjonistycznego, obydwoje weszli też w skład Prezydium Centralnego Komitetu Żydów Polskich. Instytucja ta koordynowała udzielanie pomocy ocalałym z Zagłady Żydom oraz stanowiła ich reprezentację wobec państwa. Równolegle, Cukierman z żoną brali udział w przygotowaniach do nielegalnej, a później półlegalnej emigracji Żydów z Polski do Palestyny. W czasie trwającego trzy powojenne lata bricha (hebr., ucieczka), Polskę opuściło ok. 140 tysięcy Żydów, z których większość przeżyła wojnę na terenie ZSRR.

4 lipca 1946 roku Cukierman brał udział w spotkaniu z premierem Edwardem Osóbką-Morawskim. W pewnym momencie premiera wywołano do telefonu. Gdy wrócił, obwieścił zebranym, że w Kielcach miał miejsce pogrom. „Antek” był pierwszym, który dotarł do Kielc z Warszawy, przywożąc ze sobą dwie ciężarówki leków i innych potrzebnych środków. Wyszedłem na ulice Kielc – wspominał Cukierman – Ale miasto było jak wymarłe. Poprosiłem, by zaprowadzono mnie do kostnicy. Widziałem dziesiątki ciał. I wciąż przynoszono nowe zwłoki Żydów zamordowanych na drogach. Widziałem ciężarne kobiety z rozprutymi brzuchami. Nie jestem w stanie opisać tego, co widziałem. A przecież nie był to rok 1942. To był rok 1946!

W czasie pogromu zginęło 37 Żydów. Rannych oraz tych, którzy w obawie o własne życie chcieli wyjechać z Kielc, przewieziono do Krakowa pociągiem Czerwonego Krzyża (dla bezpieczeństwa pociąg eskortowało wojsko). Nad pomyślnym przebiegiem całego przedsięwzięcia czuwał Icchak Cukierman.

„Celina” i „Antek” wyjechali do Palestyny pół roku po pogromie kieleckim. Byli współzałożycielami kibucu Bojowników Gett oraz Muzeum Bojowników Gett — jednej z najważniejszych na świecie instytucji upamiętniających Zagładę.

Cywia Lubetkin fot. Warsaw Stories.  Zivia Lubetkin/
Wikimedia Commons / lic. CC-BY-SA 3.0

Cywia Lubetkin zmarła w 1978 roku. Icchak Cukierman przeżył ją o trzy lata.

Cytaty w tekście zaczerpnięte z:

I. Cukierman „Antek”, Nadmiar pamięci (siedem owych lat). Wspomnienia 1939–1946, red. nauk. i przedmowa M. Turski, posłowie W. Bartoszewski, Warszawa 2000.

R. Assuntino, W. Goldkorn, Strażnik. Marek Edelman opowiada, Kraków 2006.


Big mgl4369Cyryl Skibiński


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


MSNBC Reporter of ‘Parroting’ Palestinian Narrative in Tel Aviv Terror Coverage

Media Watchdog Accuses Notoriously Biased MSNBC Reporter of ‘Parroting’ Palestinian Narrative in Tel Aviv Terror Coverage (VIDEO)

   Lea Speyer


MSNBC reporter Ayman Mohyeldin blamed Israel for a Palestinian terror attack which left four dead and 16 wounded. Photo: Wikipedia. MSNBC reporter Ayman Mohyeldin blamed Israel for a Palestinian terror attack which left four dead and several others wounded. Photo: Wikipedia

An MSNBC correspondent notorious for his anti-Israel reporting is “only interested in parroting the Palestinian narrative, even when reporting on the murder of innocents,” a researcher at a prominent media watchdog group told The Algemeiner on Friday.

Gilead Ini, a senior research analyst at the Committee for Accuracy in Middle East Reporting in America (CAMERA), was responding to Ayman Mohyeldin’s recent coverage of Wednesday’s deadly terror attack in Tel Aviv that left four dead and many others wounded.

Mohyeldin — who was joined on air by reporter Martin Fletcher — claimed that “Palestinian frustration” against Israeli government policies led to the attack:

But in the bigger picture, in the context of what has been happening in the occupied Palestinian territories, the occupation, the shift of Israeli politics, including the current government, more to the right, to what has been described by Israelis as an even more extreme right-wing government, some of the measures that have taken place in the West Bank, the siege that continues in Gaza, all of those continue to fester…

The MSNBC reporter did not make mention of reports that the terrorists were affiliated with the Gaza-based Hamas terror group nor did he note the celebrations across Palestinian cities in Israel and the West Bank in the wake of the attack.

“Ayman Mohyeldin has an unfortunate history of journalism that looks more like anti-Israel advocacy than professional reporting,” said Ini. “He famously insisted a knife-wielding Palestinian attacker was an innocent civilian — saying so even as the video broadcast clearly showed the man’s weapon. But his advocacy reporting preceded that report. After terrorists murdered four Jews in a Paris market, as the victims were being buried, Mohyeldin was asked about the rise in immigration to Israel by European Jews escaping antisemitism. He responded by redirecting the conversation to Palestinian grievances.”

When Jews are murdered in Israel, Ini said, Mohyeldin “does the same.”

“Contrary to Mohyeldin’s commentary, the ‘context’ of these murders isn’t that Israel replaced one defense minister with another. The germane context is that Palestinian leaders and media have long incited anti-Jewish violence, including by glorifying this very type of terrorism. The context is that, as the killers were growing up, everywhere they looked they learned that they would be seen as heroes if they killed Jews in a cafe. And that’s what they did,” Ini told The Algemeiner. “If Muhyeldin isn’t willing to tell this part of the story — even when reporting on the murder of innocent Israelis, or innocent French Jews — MSNBC should move him to another bureau.”

In October, following Mohyeldin’s botched reporting of the terror stabbing attack, a private petition was launched calling on NBC Universal News Group, which owns MSNBC, to fire the reporter.

MSNBC did not immediately respond to The Algemeiner‘s request for comment.

Watch Mohyeldin’s report below:

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com