Archive | January 2017

Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów

Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów

Sumantra Maitra


Jest cyniczną manipulacją i pełnym hipokryzji fałszerstwem zrównywanie uciekinierów z obecnego Bliskiego Wschodu z uchodźcami żydowskimi uciekającymi przed prześladowaniem nazistowskim przed i podczas II wojny światowej. Jest to starannie skonstruowana sztuczka, by rozbijać argumenty przeciwko masowej migracji i niekończącej się interwencji militarnej.

Najnowszy z tej długiej serii chwytów retorycznych napisała Rula Jebreal w „Foreign Policy”. Zaczyna ten artykuł od pełnego emocji oświadczenia, że pisze go na granicy syryjsko-libańskiej „zaledwie 150 kilometrów od Aleppo”. (To niemal jak być w Belgradzie i donosić o Srebrnicy, jeśli łapiecie, o co mi chodzi.) Następnie załamuje ręce nad tym, jak okropny jest Assad i kończy swój tekst dziwną wypowiedzią:

Nasze pokolenie patrzy wstecz i pyta, jak świat mógł pozwolić na horror nazizmu. W Syrii znaleźliśmy odpowiedź i historia nas surowo za to osądzi.

No cóż, nie. Historia osądzi kilku zawodowych ekspertów, fałszywie zrównujących tragedie ludzkie i orędujących za wieczną wojną.

Autorka artykułu nie jest w tych porównaniach samotna. Podobne argumenty można usłyszeć od „analityków” takich jak Hend Amry lub Iyad el-Baghdadi. „Economist”, kiedyś dumny bastion rzetelności, oświadcza wzruszająco: “kiedy interes triumfuje nad wartościami, mogą zdarzyć się straszliwe rzeczy“.

W odróżnieniu od czego? Wojen, które promują wartości? Których? Takich jak w Iraku i Libii? Ilu ludzi zginęło w tych wojnach i w jakim stanie są teraz te kraje?

Kiedy argumenty rozumowe nie przekonują, ludzie mają tendencję do używania Argumenta Ad Passiones. To nieustanne podżeganie wojenne przeciwko Assadowi nigdy nie przekonało zachodniej opinii publicznej; wielokrotne sondaże PEW pokazują, że większość zarówno w Europie, jak USA jest przeciwna dalszemu zaangażowaniu militarnemu na Bliskim Wschodzie. Kaznodzieje na rzecz wypraw arabskich i beznadziejnej sprawy rozwiązywania konfliktów kulturowych w toksycznym regionie dręczonym przez średniowieczne krwawe waśnie na ogół składają się głównie z pełnych emocji apeli.

Oczywiście, nie było mnie na świecie w latach 1930., ale nie jestem przekonany, że ludzie, którzy walczą z Assadem, są w jakikolwiek sposób porównywalni z Żydami uciekającymi z Europy. Żaden żydowski 12-letni chłopiec nie próbował nigdy podłożyć bomby na jarmarku bożonarodzeniowym w kraju swoich gospodarzy, jak to na ironię zdarzyło się mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Jebreal publikowała swój reportaż. Żydowskie 17-latki nie gwałciły i nie mordowały nastoletnich wolontariuszek służb społecznych. Agencje pomocowe nie działały w spisku z szmuglerami ludzi w latach 1930. (A to są tylko historie z ostatniego miesiąca.)

Jak wskazał Peter Hitchens, podczas ataku Assada na Aleppo nie było zachodnich dziennikarzy. Dlatego wszystkie wiadomości o potwornościach Assada są w zasadzie opowieściami, które powtarzali dziennikarze na podstawie informacji od antyassadowskich blogerów i zawodowców z mediów społecznościowych. Ci zawodowcy – z jakiegoś powodu – potrafili znaleźć wystarczająco dużo czasu, by tworzyć starannie wyedytowane filmy wideo i wideoblogi w zawierusze nieustannego bombardowania. A ponieważ na ogół jest to narracja jednej strony, rozważnie byłoby traktować informacje o sytuacji z pewną dozą sceptycyzmu.

Ludzie, którzy kierowali obroną Aleppo, byli z Dżaisz Al Fatah, grupy ideologicznie związanej z Al-Kaidą i Al Nusra. Mówię tylko we własnym imieniu, ale dla mnie dobry bojownik Al Nusra to martwy bojownik Al Nusra. Wojska Stalina masakrowały nazistów po tym, jak były przez nazistów masakrowane. Alianci zostawili w Dreźnie spaloną ziemię. Tysiące niemieckich cywilów ucierpiało i nikt nad nimi nie zapłakał. Taka jest wojna.

W ostatnich dwóch dniach “umiarkowani rebelianci” spalili autobusy, które miały ewakuować cywilów z oblężonych stref Aleppo. Po tym, jak wyzwolono kilku z nich, stanęli oni przed kamerami i opowiedzieli Reutersowi, jak grupa rebeliancka Dżaish Al Islam zgromadziła całą dostępną żywność dla siebie – i nie pozwoliła, by ani jeden bochenek chleba dostał się w ręce cywilów. A media zachodnie chcą, byśmy stanęli po stronie tych ludzi.

Nassim Taleb napisał znakomity post na blogu o tym, że zrównywanie Assada i rebeliantów jest fałszywą narracją, jaką karmią nas zaangażowani ideologicznie dziennikarze i finansowane przez kraje Zatoki think tanki. Fakt, że Zachód nie ma żadnego przemożnego interesu, by pójść na wojnę na Bliskim Wschodzie, świetnie pokazał John Allen Gay, jak również profesor Steven Simon i Jonathan Stevenson w „New York Times”. Stephen Walt, John Mearsheimer, Micah Zenko i niezliczeni inni intelektualiści ostrzegali przed dalszym angażowaniem się na Bliskim Wschodzie.

Tym jednak, co naprawdę zaskakuje, są nieustanne porównania Syryjczyków do Żydów uciekających przed nazistami. Żydzi w latach 1930. w Europie nie dostawali od zewnętrznych mocarstw pieniędzy na broń, by rozpocząć wywrotową rewoltę przeciwko skorumpowanemu, ale względnie stabilnemu i świeckiemu przywództwu. Żydzi z jednej sekty nie prowadzili śmiertelnej walki z Żydami z innej sekty, z obydwiema stronami finansowanymi przez mocarstwa zewnętrzne w zabójczej grze geopolitycznej. Nie byli pionkami w wielkiej grze w szachy między dwoma religijnie podobnymi, ale sekciarskimi, rywalizującymi ze sobą mocarstwami. Żydzi nie byli podzieloną grupą, byli tak samo prześladowani w całej okupowanej przez nazizm Europie.

A co najważniejsze, Żydzi nie żywili nienawiści do świata, do którego uciekli przed prześladowaniami. Nie żywili złej woli wobec cywilizacji i krajów swoich gospodarzy. I byli bardziej niż chętni do zmiany i przystosowania się, by pasować do kultur swoich gospodarzy i nie oczekiwali od gospodarzy, by dopasowali się do ich potrzeb.

Te fakty historyczne są rozmyślnie ignorowane przy porównaniach z Syrią, demaskując skrzywienie ideologiczne fałszywych proroków humanitaryzmu. Sekciarskie wojny domowe na Bliskim Wschodzie są spowodowane średniowiecznymi konceptami kulturowymi i społecznymi – w odróżnieniu od jednostronnego prześladowania Żydów w Europie 80 lat temu. Jest to strukturalny problem regionu, pogorszony przez geopolitykę regionalną i możliwy do rozwiązania tylko przez siły regionalne. Zachodnie społeczeństwa to rozumieją. Barack Obama, mimo wszystkich jego wad, częściowo to rozumie, jak również rozumieją to Boris Johnson i Donald Trump.

Jeśli kogoś naprawdę obchodzą cywile, którzy cierpią, będzie chciał zakończyć wojnę za wszelką cenę, nie zaś dalej podsycać jej płomienie. To znaczyłoby zmuszenie także własnej strony do złożenia broni i przyjścia do stołu negocjacyjnego. Jeśli są niechętni lub niezdolni do zrobienia tego, wojna będzie trwała do gorzkiego końca.

Nie jestem apologetą Putina i pobieżne spojrzenie na moje prace badawcze i opublikowane artykuły powinno tego dowieść. Jest jednak nielogiczne, nierealistyczne i szczerze mówiąc infantylne oczekiwanie, że Assad i Putin poddadzą się bez walki z finansowaną z zagranicy rewoltą islamistyczną. Każdy ekspert, który nie wskazuje na ten prosty fakt, kłamie publiczności i powinno mu się to natychmiast wykazać.

I przestańmy z tym porównaniem z nazistami. Jest to moralnie złe, etycznie nieuczciwe i intelektualnie nie do obrony. Jak również uwłacza sześciu milionom ofiar Holocaustu, które zginęły w rzeczywistej, systematycznej, zmechanizowanej, zorganizowanej przez państwo tyranii nazistowskiej.


Sumantra Maitra

Doktorant na wydziale stosunków międzynarodowych na University of Nottingham.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Liberman: Ministers should keep quiet about Azaria pardon

Liberman: Ministers should keep quiet about Azaria pardon

STUART WINER AND TIMES OF ISRAEL STAFF


Politicians calling to overturn soldier’s manslaughter conviction ‘are self-serving,’ defense minister charges, and are not helping the soldier’s defense

Defense Minister Avigdor Liberman, center, tours the Israel Military Industries factory, January 4, 2017. (Roy Alima/Flash90)Defense Minister Avigdor Liberman, center, tours the Israel Military Industries factory, January 4, 2017. (Roy Alima/Flash90)

Defense Minister Avigdor Liberman on Thursday called on fellow cabinet members to refrain from demanding a pardon for an IDF soldier convicted of manslaughter Wednesday for killing an incapacitated Palestinian attacker in March, singling out Education Minister Naftali Bennett for particular criticism.
Liberman said the security establishment should be allowed to deal with the matter without political interference.

Liberman’s comments came after the Jaffa Military Court on Wednesday convicted Sgt. Elor Azaria, 19, for shooting Abdel Fattah al-Sharif minutes after Sharif had carried out a stabbing attack against two other soldiers in Hebron.

Right-wing politicians, accompanied by former Labor leader MK Shelly Yachimovich from the left, responded to the verdict by calling for a presidential pardon for Azaria. Prime Minister Benjamin Netanyahu also said he backs a pardon for the soldier.

IDF Sgt. Elor Azaria, the Israeli soldier, who shot a Palestinian attacker in Hebron surrounded by family and supports as he arrives to hear his verdict in a courtroom at the Kirya military base, Tel Aviv, January 4, 2017. (Miriam Alster/Flash90) IDF Sgt. Elor Azaria, the Israeli soldier, who shot a Palestinian attacker in Hebron surrounded by family and supports as he arrives to hear his verdict in a courtroom at the Kirya military base, Tel Aviv, January 4, 2017. (Miriam Alster/Flash90)

“I expect all ministers to show restraint, to keep quiet, and to let the security establishment deal with the issue in a quiet, responsible manner and with discretion,” Liberman told Army Radio in an interview. “I think it’s appropriate for the education minister to know how to read the law — and the law is clear. All the slogans that we are hearing at the moment are self-serving, and not for the benefit of Elor Azaria.”

The trial deeply divided the country, with politicians and current and former army generals alternately supporting or condemning Azaria’s actions.

Writing on Facebook Wednesday night, Netanyahu gave his backing to the calls for clemency, saying that he supported granting Azaria a pardon.

“This is a hard and painful day for us all — first and foremost for Elor and his family, for IDF soldiers, for many citizens, and for the parents of our soldiers, myself included,” the prime minister wrote.

“I urge all citizens to act responsibly toward the IDF, the officers, and the IDF chief… IDF soldiers are our sons and daughters, and they must remain above partisanship. I support pardoning Elor Azaria,” he wrote.

Jewish Home party leader and Education Minister Naftali Bennett, right, leads a special party faction meeting in the West Bank settlement city of Maale Adumin, January 2, 2017. (Yonatan Sindel/Flash90 Jewish Home party leader and Education Minister Naftali Bennett, right, leads a special party faction meeting in the West Bank settlement city of Maale Adumin, January 2, 2017. (Yonatan Sindel/Flash90)

Earlier, Culture Minister Miri Regev (Likud) called for a pardon for Azaria. Bennett, head of the right-wing Jewish Home party, reiterated the call he had made the previous day before the verdict, saying Azaria must be pardoned “immediately, right now.”

Interior Minister Aryeh Deri (Shas) and Transportation Minister Yisrael Katz (Likud) also publicly called for Azaria to be pardoned. In a surprise development, coalition ministers were joined in their call by Zionist Union’s Shelly Yachimovich, former head of the Labor Party.

Likud MK Yehudah Glick, meanwhile, called for clemency, but not a full pardon, for Azaria.

Responding to the calls, President Reuven Rivlin’s office said in statement that defendants, rather than politicians, must apply for clemency and that requests will only be dealt with after all legal proceedings have ended.

The statement suggested Rivlin will not make any decision until after sentencing, giving him the option to commute the sentence rather than overturn it entirely.

Azaria’s sentencing will take place in just over a week, on January 15, according to the IDF. He faces a maximum sentence of 20 years, though analysts expect him to receive less than that.

His defense team said immediately after the verdict that it would appeal.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


EU drone spying on Jewish towns crashes near Mt. Hevron

EU drone spying on Jewish towns crashes near Mt. Hevron

Gary Willig


Shocking footage from crashed drone reveals EU spying on Jewish towns and IDF locations in Judea and Samaria

 

A drone with a video camera which crashed in a wooded area on Mount Hevron revealed a European Union (EU) espionage operation intended to spy on and gather intelligence about Jewish communities in Judea and Samaria.

The footage from the drone was retrieved after it crashed in view of residents of the town of Ma’on in Judea, Channel 2 reported. The footage shows the drone flying low over residents before crashing next to a car. It was then retrieved by the residents.

The residents took the drone to the Regavim Movement for Preservation of State Lands, which examined the drone and was shocked to discover that it was sent by the EU, supposedly an honest broker, acting in conjunction with residents of Arab towns and villages to spy on Jewish towns in Judea and Samaria, some of which contain IDF bases and antennas. The drone contained many such espionage videos, the final one being of its crash.

The Regavim organization blamed the government’s failure to act against illegal construction of Arab housing by the EU for this brazen act of espionage against Jewish communities and IDF locations. Arab building in Area C without permits is against the Oslo Accords.

“What started as illegal construction continues and now is harmful to [our] security.” said Oved Arad, the head of the land division of Regavim. “For years the European Union was involved in illegal construction in Judea and Samaria. Now it turns out that EU officials, together with the Palestinians, are even documenting Israeli settlements and sensitive locations in Judea and Samaria. The Foreign Ministry must respond strongly and unequivocally against this activity, which crosses a red line and is very dangerous.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Izraelczycy w Berlinie

Izraelczycy w Berlinie

MICHAŁ BOJANOWSKI


Minimalny koszt wynajęcia pokoju (nieco poniżej standardu europejskiego) w Jerozolimie to 1800 szekli (plus rachunki). Jerozolima jest zdominowana przez ortodoksyjne odłamy judaizmu (największy odsetek charedim). W związku z laicyzacją życia i otwartością na inne kultury, Tel Awiw uznawany jest za miasto swobody. Koszty życia w stosunku do zarobków są raczej wschodnioeuropejskie. Wynajęcie pokoju w Tel Awiwie kosztuje około 2500 szekli (plus rachunki). Chleb kosztuje średnio 13 szekli. Litr wody 8. Serek wiejski 9. Jednorazowy bilet na komunikację miejską 6,9. Minimalna płaca wynosi 4000 szekli (3446 zł). Za 80 metrowe mieszkanie trzeba by zapłacić 2 mln szekli. Jak podaje izraelski dziennik „Haaretz” ostatnie strajki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych były spowodowane również tym, że młodzi dyplomaci zarabiają pomiędzy 5,3 a 6,6 tys. szekli. Mniej więcej tyle, ile starczyłoby im na wynajęcie mieszkania w Tel Awiwie (bez luksusu opłacenia mediów, biletów komunikacji miejskiej, czy jedzenia).

Izrael jest państwem, w którym religia ma uprzywilejowaną pozycję. Szabat jest oficjalnym dniem wolnym od pracy, kwestie małżeństw i rozwodów są regulowane przez rabinat, a produkty spożywcze muszą uzyskać certyfikat koszerności, by być dopuszczone do sprzedaży. Zasady halachy regulują życie także tych, którzy nie są wyznawcami judaizmu. Weekend w Izraelu to zamknięte: sklepy, restauracje, kluby, kina i nieczynna komunikacja miejska.

Berlin jest miejscem, gdzie koszty życia, w porównaniu z Izraelem, są zdecydowanie niższe, a zarobki są wystarczające i dają możliwość oszczędzania, co w przypadku Izraela jest niełatwe. Wynajęcie pokoju w Berlinie kosztuje dwa i pół razy mniej niż w Tel Awiwie. Stolica Niemiec słynie z tolerancji, wolności i braku ograniczeń. I choć w wielu miejscach w Europie o wiele łatwiej można się dorobić, to jednak Berlin bywa wybierany przez Izraelczyków jako miejsce do życia. Miasto, gdzie w 1935 roku Adolf Hitler ogłosił odebranie obywatelstwa niemieckiego wszystkim Żydom.

Na pewno duże znaczenie ma niemiecka polityka wobec Żydów i Izraela, dość nerwicowo starająca się odtworzyć życie żydowskie. Według badań Sima Salzberga z Uniwersytetu Bar-Ilan, 100,000 Izraelczyków złożyło wniosek o niemiecki paszport i go otrzymało. Nawet jeśli te dane są prawdziwe, nadal nie oznacza to, że sto tysięcy obywateli Izraela zamieszkało bądź zamierza mieszkać w Niemczech. Z kolei wielu obywateli Izraela wyemigrowało do Niemiec bez paszportu tego kraju. Nie może też mylić liczba żydowskich emigrantów, na którą składają się głównie Żydzi z byłego ZSRR, dzięki którym Niemcy są trzecim, najliczniejszym miejscem osadnictwa żydowskiego we współczesnej Europie. Ilu więc jest Izraelczyków w Berlinie nikt dokładnie nie wie.

MICHAŁ BOJANOWSKI: MOŻNA MÓWIĆ O MASOWEJ EMIGRACJI DO BERLINA?

Rotem Malach: Wielu Izraelczyków w ostatnich czasach przeprowadza się do Berlina, to na pewno trzeba przyznać.

Rotem Malach - emisariusz Światowej Organizacji Syjonistycznej i ruchu Tamar w Niemczech. Rotem Malach – emisariusz Światowej Organizacji Syjonistycznej i ruchu Tamar w Niemczech.

Coraz bardziej są widoczni na ulicach, coraz więcej samolotów lata z Berlina do Tel Awiwu. Izraelczycy organizują coraz więcej wydarzeń kulturalnych w stolicy Niemiec, otwierają restauracje. Jednakże nikt nie jest w stanie wskazać dokładnej liczby imigrantów, ponieważ wielu z nich posiada europejskie paszporty. Patrząc z perspektywy mojej dwuletniej intensywnej pracy z Izraelczykami mieszkającymi w Berlinie wydaje się, że liczba 15 tysięcy jest przesadzona, bardziej bym się skłaniał ku 5 tysięcy. Wzrasta zainteresowanie Berlinem, ale nie powiedziałbym, że to jakaś masowa alija.

MOŻE DLATEGO, ŻE PRACUJESZ Z IZRAELCZYKAMI, KTÓRZY CHCĄ BUDOWAĆ SWOJĄ TOŻSAMOŚĆ IZRAELSKĄ W NIEMCZECH, A ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ, KTÓRA WYJECHAŁA Z IZRAELA, NIE CHCE ANGAŻOWAĆ SIĘ W JAKIEKOLWIEK WYDARZENIA ZWIĄZANE Z KRAJEM, CZY RELIGIĄ ŻYDOWSKĄ?

Nie szacuję tej liczby tylko na podstawie moich obserwacji. Spotykam wiele osób, rozmawiam z różnymi Izraelczykami zaangażowanymi w różne projekty i też z tymi niezaangażowanymi w jakiejkolwiek życie wspólnotowe. Ponadto moje spostrzeżenia opieram na rozmowach z ambasadorem Izraela w Berlinie.

SKĄD WIĘC TAKA LICZBA?

Ludzie mają tendencję do wyolbrzymiania. Wielu Izraelczyków wraca do Izraela po dwóch, trzech latach. Ciężko nad tymi danymi zapanować.

CO WEDŁUG CIEBIE CIĄGNIE ICH DO BERLINA?

Jest wiele powodów. Młodzi przyjeżdżają, bo obecnie Berlin uważany jest za jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc na świecie. Genialna przestrzeń dla artystów, ludzi lubiących nocne życie, tolerancja dla gejów i lesbijek. Wielu Izraelczyków posiada niemieckie paszporty, więc najłatwiej im wyemigrować do Berlina i otrzymać tam pomoc socjalną, zaś ci, którzy ich nie mają, łatwo mogą aplikować o wizę studencką (wystarczy, że będą chodzić do szkoły języka niemieckiego), a to pozwala im mieszkać w Berlinie i pracować na pół etatu. Polityka Niemiec wobec Żydów i Izraela jest bardzo przyjazna. No i oczywiście koszty życia, w przeciwieństwie do wielu stolic, Berlin jest bardzo tani. To pozwala młodym Izraelczykom doświadczyć życia poza krajem, w świetnym miejscu, a jednocześnie bez ryzyka utraty wszystkich oszczędności. Ponadto żyjemy w czasach bardzo kosmopolitycznych – co popycha ludzi do wyjazdu ze swoich ojczyzn i doświadczania życia w innych miejscach. Potęguje to na pewno sytuacja w kraju, gdzie bardzo wysokie koszty życia zmuszają młodych ludzi do szukania miejsca, gdzie łatwiej będzie zaspokoić ich potrzeby i żyć na odpowiednim poziomie.

MICHAŁ BOJANOWSKI: ILU IZRAELCZYKÓW MIESZKA W BERLINIE?

Michal Blum - grafik hebrajskiego magazynu SPITZ wydawanego w Berlinie, oraz niemieckiego kwartalnika "Jewish Voice of Germany". W Izraelu pracowała dla Haaertz i Hayom.Michal Blum – grafik hebrajskiego magazynu SPITZ wydawanego w Berlinie, oraz niemieckiego kwartalnika “Jewish Voice of Germany”. W Izraelu pracowała dla Haaertz i Hayom.

Michal Blum: Myślę, że jest około 10 tysięcy Izraelczyków w Berlinie, ale nikt nie zna dokładnych danych, ponieważ wielu z nich (w tym ja) zarejestrowało się w urzędach z niemieckimi paszportami.

DLACZEGO EMIGROWAŁAŚ?

Poczułam, że będę miała o wiele lepsze możliwości tutaj, niż w Tel Awiwie. Moi dziadkowie byli niemieckimi Żydami, więc otrzymałam z łatwością niemiecki paszport. Tysiące Izraelczyków posiada paszporty europejskich krajów, co sprawia, że bardzo łatwo nam emigrować do Europy.

NATI ORNAN, KTÓRY PRZYBYŁ DO BERLINA W 2010 ROKU TWIERDZI, ŻE W BERLINIE W OBECNEJ CHWILI ŻYJE WIĘCEJ IZRAELSKICH ARTYSTÓW NIŻ W CAŁYM IZRAELU. TO PRAWDA?

Bardzo wielu artystów przeprowadziło się do stolicy Niemiec, gdyż w Izraelu bardzo ciężko jest wyżyć z takich zawodów. Koszty życia i wynajęcia mieszkania tutaj są znacząco niższe niż w Tel Awiwie. Ale przede wszystkim jako artyści mamy tutaj możliwość utrzymania się z tworzonej sztuki. Inną kwestią jest tolerancja i bardzo liberalna atmosfera charakteryzująca multikulturowy, bardzo otwarty i pacyfistyczny Berlin. Właściwie jest to opozycja do nacjonalistycznego i militarnego Izraela.

TA OSTATNIA KWESTIA BYŁA ZNACZĄCA PRZY PRZEPROWADZCE TUTAJ?

Militaryzm i nacjonalizm izraelski zawsze mi przeszkadzał. Nigdy nie czułam się blisko takich pojęć pomimo że jak większość Izraelczyków, służyłam w armii. Wydaje mi się, że to właśnie to swoiste wyłączenie z postawy nacjonalistycznej pomogło mi stać się bardziej niezależną osobą. Nie mam skrajnych uczuć względem Izraela – w sensie jakiejś ogromnej lojalności czy wielkiej miłości do kraju. Myślę, że właśnie dlatego łatwiej było mi przeprowadzić się do Niemiec, łatwiej niż komuś, kto czuje się głęboko związany ze swoim narodem.

JAK RODZINA ZAREAGOWAŁA NA TĘ DECYZJĘ?

Moja rodzina w Izraelu nie wsparła mnie w tej decyzji. Moi rodzice nie są w stanie zrozumieć, jak Żyd spośród wszystkich krajów na świecie może wybrać Niemcy, kraj, który jak żaden inny na świecie zranił naród żydowski. Mój ojciec – syn niemieckich Żydów – na pewien sentyment do Niemiec, który odziedziczył od rodziców, którzy nigdy nie mogli zarzucić swoistej nostalgii za swoją ojczyzną. I choć kocha podróżować po Niemczech i mówić po niemiecku, to nie może zrozumieć, dlaczego jego córka mogła wybrać ten właśnie kraj do życia.

W IZRAELU PRACOWAŁAŚ W ZAWODZIE DLA NAJLEPSZYCH GAZET. FINANSOWO BYŁO GORZEJ NIŻ W BERLINIE?

Rzeczywiście, pracowałam w Tel Awiwie dla znaczących gazet. Praca na pełny etat i całkiem niezła wypłata. Ale nawet wtedy miasto jest bardzo drogie – zarabiając w miarę normalnie nadal potrzebujesz finansowej pomocy od rodziców.

CZEGO BRAKUJE CI W BERLINIE?

Najbardziej gorącego izraelskiego słońca, plaży i dobrej kuchni. Brakuje u Niemców elastyczności myślenia i poczucia humoru.

A W IZRAELU?

W Izraelu życzyłabym sobie więcej spokoju, szacunku dla drugiego człowieka i grzeczności. Izrael mógłby być nieco bardziej przyjazny środowisku – na wzór Niemiec – zachęcać ludzi do używania rowerów czy środków transportu publicznego i tworzyć tereny zielone w centrach miast. Wciąż za mało jest liberalnego myślenia i równouprawnienia.

WRÓCISZ DO IZRAELA?

To pytanie musi na razie pozostać otwarte.

14 majaa 2014 – społeczeństwo / CHIDUSZ 07 – 05/2014


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Watch: Ukrainian marchers in Kiev chant ‘Jews out’

Watch: Ukrainian marchers in Kiev chant ‘Jews out’

JTA


Ukrainian nationalists chant “Jews out” at march celebrating the birthday of a Nazi collaborator whose troops killed thousands of Jews.

 

Ukrainian nationalists in Kiev chanted “Jews out” in German at a New Year’s Day march celebrating the birthday of a Nazi collaborator whose troops killed thousands of Jews.

Thousands attended the event in the center of the Ukrainian capital celebrating Stepan Bandera, a leader of Ukraine’s nationalist movement in the 1930s and ’40s. They held up his portrait while an unidentified person shouted the anti-Semitic slogan on a loudspeaker, prompting many participants to repeat it, a video published by the Federal News Agency showed.

Bandera’s movement included an insurgent army which fought alongside Nazi soldiers during part of World War II. Supporters of Bandera claim they sided with the Nazis against the Soviet army, believing that Adolf Hitler would grant Ukraine independence. Bandera was assassinated in 1959 by Russia’s KGB in West Germany.

Oleksandr Feldman, a Ukrainian Jewish lawmaker and president of the Ukrainian Jewish Committee, called on authorities to investigate the march and prosecute those responsible for the hateful slogans.

“I still can’t get over hearing it at the rally in honor of Stepan Bandera’s birthday,” Feldman wrote in an emotional post on Facebook Tuesday. “I admit, I’m choking up with tears. I love Ukraine, love the Ukrainians.”

Adding that the chants came from a “gang of a few idiots who don’t represent anyone,” he nonetheless wrote: “I can’t ignore it when I, a man who worked so much for my country and city, created the hundreds and thousands of jobs, am being screamed at by some bastards to leave my homeland.”

Feldman also accused the Svoboda party, a far-right movement whose leaders and followers often have engaged in anti-Semitic hate speech, of being responsible for what he termed “a provocation” during the march.

Bandera is being celebrated across Ukraine as a national hero. In July he had a street named after him, also in Kiev, despite protests from the Jewish community.

Several other Ukrainian nationalists with ties to anti-Semitic acts and policies before and during the Holocaust have been the subject of veneration in Ukraine in recent years, especially after the ousting in 2014 of President Viktor Yanukovych in a bloody revolution over his alleged corruption and ties to Russia.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com