Archive | 2017/01/05

Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów

Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów

Sumantra Maitra


Jest cyniczną manipulacją i pełnym hipokryzji fałszerstwem zrównywanie uciekinierów z obecnego Bliskiego Wschodu z uchodźcami żydowskimi uciekającymi przed prześladowaniem nazistowskim przed i podczas II wojny światowej. Jest to starannie skonstruowana sztuczka, by rozbijać argumenty przeciwko masowej migracji i niekończącej się interwencji militarnej.

Najnowszy z tej długiej serii chwytów retorycznych napisała Rula Jebreal w „Foreign Policy”. Zaczyna ten artykuł od pełnego emocji oświadczenia, że pisze go na granicy syryjsko-libańskiej „zaledwie 150 kilometrów od Aleppo”. (To niemal jak być w Belgradzie i donosić o Srebrnicy, jeśli łapiecie, o co mi chodzi.) Następnie załamuje ręce nad tym, jak okropny jest Assad i kończy swój tekst dziwną wypowiedzią:

Nasze pokolenie patrzy wstecz i pyta, jak świat mógł pozwolić na horror nazizmu. W Syrii znaleźliśmy odpowiedź i historia nas surowo za to osądzi.

No cóż, nie. Historia osądzi kilku zawodowych ekspertów, fałszywie zrównujących tragedie ludzkie i orędujących za wieczną wojną.

Autorka artykułu nie jest w tych porównaniach samotna. Podobne argumenty można usłyszeć od „analityków” takich jak Hend Amry lub Iyad el-Baghdadi. „Economist”, kiedyś dumny bastion rzetelności, oświadcza wzruszająco: “kiedy interes triumfuje nad wartościami, mogą zdarzyć się straszliwe rzeczy“.

W odróżnieniu od czego? Wojen, które promują wartości? Których? Takich jak w Iraku i Libii? Ilu ludzi zginęło w tych wojnach i w jakim stanie są teraz te kraje?

Kiedy argumenty rozumowe nie przekonują, ludzie mają tendencję do używania Argumenta Ad Passiones. To nieustanne podżeganie wojenne przeciwko Assadowi nigdy nie przekonało zachodniej opinii publicznej; wielokrotne sondaże PEW pokazują, że większość zarówno w Europie, jak USA jest przeciwna dalszemu zaangażowaniu militarnemu na Bliskim Wschodzie. Kaznodzieje na rzecz wypraw arabskich i beznadziejnej sprawy rozwiązywania konfliktów kulturowych w toksycznym regionie dręczonym przez średniowieczne krwawe waśnie na ogół składają się głównie z pełnych emocji apeli.

Oczywiście, nie było mnie na świecie w latach 1930., ale nie jestem przekonany, że ludzie, którzy walczą z Assadem, są w jakikolwiek sposób porównywalni z Żydami uciekającymi z Europy. Żaden żydowski 12-letni chłopiec nie próbował nigdy podłożyć bomby na jarmarku bożonarodzeniowym w kraju swoich gospodarzy, jak to na ironię zdarzyło się mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Jebreal publikowała swój reportaż. Żydowskie 17-latki nie gwałciły i nie mordowały nastoletnich wolontariuszek służb społecznych. Agencje pomocowe nie działały w spisku z szmuglerami ludzi w latach 1930. (A to są tylko historie z ostatniego miesiąca.)

Jak wskazał Peter Hitchens, podczas ataku Assada na Aleppo nie było zachodnich dziennikarzy. Dlatego wszystkie wiadomości o potwornościach Assada są w zasadzie opowieściami, które powtarzali dziennikarze na podstawie informacji od antyassadowskich blogerów i zawodowców z mediów społecznościowych. Ci zawodowcy – z jakiegoś powodu – potrafili znaleźć wystarczająco dużo czasu, by tworzyć starannie wyedytowane filmy wideo i wideoblogi w zawierusze nieustannego bombardowania. A ponieważ na ogół jest to narracja jednej strony, rozważnie byłoby traktować informacje o sytuacji z pewną dozą sceptycyzmu.

Ludzie, którzy kierowali obroną Aleppo, byli z Dżaisz Al Fatah, grupy ideologicznie związanej z Al-Kaidą i Al Nusra. Mówię tylko we własnym imieniu, ale dla mnie dobry bojownik Al Nusra to martwy bojownik Al Nusra. Wojska Stalina masakrowały nazistów po tym, jak były przez nazistów masakrowane. Alianci zostawili w Dreźnie spaloną ziemię. Tysiące niemieckich cywilów ucierpiało i nikt nad nimi nie zapłakał. Taka jest wojna.

W ostatnich dwóch dniach “umiarkowani rebelianci” spalili autobusy, które miały ewakuować cywilów z oblężonych stref Aleppo. Po tym, jak wyzwolono kilku z nich, stanęli oni przed kamerami i opowiedzieli Reutersowi, jak grupa rebeliancka Dżaish Al Islam zgromadziła całą dostępną żywność dla siebie – i nie pozwoliła, by ani jeden bochenek chleba dostał się w ręce cywilów. A media zachodnie chcą, byśmy stanęli po stronie tych ludzi.

Nassim Taleb napisał znakomity post na blogu o tym, że zrównywanie Assada i rebeliantów jest fałszywą narracją, jaką karmią nas zaangażowani ideologicznie dziennikarze i finansowane przez kraje Zatoki think tanki. Fakt, że Zachód nie ma żadnego przemożnego interesu, by pójść na wojnę na Bliskim Wschodzie, świetnie pokazał John Allen Gay, jak również profesor Steven Simon i Jonathan Stevenson w „New York Times”. Stephen Walt, John Mearsheimer, Micah Zenko i niezliczeni inni intelektualiści ostrzegali przed dalszym angażowaniem się na Bliskim Wschodzie.

Tym jednak, co naprawdę zaskakuje, są nieustanne porównania Syryjczyków do Żydów uciekających przed nazistami. Żydzi w latach 1930. w Europie nie dostawali od zewnętrznych mocarstw pieniędzy na broń, by rozpocząć wywrotową rewoltę przeciwko skorumpowanemu, ale względnie stabilnemu i świeckiemu przywództwu. Żydzi z jednej sekty nie prowadzili śmiertelnej walki z Żydami z innej sekty, z obydwiema stronami finansowanymi przez mocarstwa zewnętrzne w zabójczej grze geopolitycznej. Nie byli pionkami w wielkiej grze w szachy między dwoma religijnie podobnymi, ale sekciarskimi, rywalizującymi ze sobą mocarstwami. Żydzi nie byli podzieloną grupą, byli tak samo prześladowani w całej okupowanej przez nazizm Europie.

A co najważniejsze, Żydzi nie żywili nienawiści do świata, do którego uciekli przed prześladowaniami. Nie żywili złej woli wobec cywilizacji i krajów swoich gospodarzy. I byli bardziej niż chętni do zmiany i przystosowania się, by pasować do kultur swoich gospodarzy i nie oczekiwali od gospodarzy, by dopasowali się do ich potrzeb.

Te fakty historyczne są rozmyślnie ignorowane przy porównaniach z Syrią, demaskując skrzywienie ideologiczne fałszywych proroków humanitaryzmu. Sekciarskie wojny domowe na Bliskim Wschodzie są spowodowane średniowiecznymi konceptami kulturowymi i społecznymi – w odróżnieniu od jednostronnego prześladowania Żydów w Europie 80 lat temu. Jest to strukturalny problem regionu, pogorszony przez geopolitykę regionalną i możliwy do rozwiązania tylko przez siły regionalne. Zachodnie społeczeństwa to rozumieją. Barack Obama, mimo wszystkich jego wad, częściowo to rozumie, jak również rozumieją to Boris Johnson i Donald Trump.

Jeśli kogoś naprawdę obchodzą cywile, którzy cierpią, będzie chciał zakończyć wojnę za wszelką cenę, nie zaś dalej podsycać jej płomienie. To znaczyłoby zmuszenie także własnej strony do złożenia broni i przyjścia do stołu negocjacyjnego. Jeśli są niechętni lub niezdolni do zrobienia tego, wojna będzie trwała do gorzkiego końca.

Nie jestem apologetą Putina i pobieżne spojrzenie na moje prace badawcze i opublikowane artykuły powinno tego dowieść. Jest jednak nielogiczne, nierealistyczne i szczerze mówiąc infantylne oczekiwanie, że Assad i Putin poddadzą się bez walki z finansowaną z zagranicy rewoltą islamistyczną. Każdy ekspert, który nie wskazuje na ten prosty fakt, kłamie publiczności i powinno mu się to natychmiast wykazać.

I przestańmy z tym porównaniem z nazistami. Jest to moralnie złe, etycznie nieuczciwe i intelektualnie nie do obrony. Jak również uwłacza sześciu milionom ofiar Holocaustu, które zginęły w rzeczywistej, systematycznej, zmechanizowanej, zorganizowanej przez państwo tyranii nazistowskiej.


Sumantra Maitra

Doktorant na wydziale stosunków międzynarodowych na University of Nottingham.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Liberman: Ministers should keep quiet about Azaria pardon

Liberman: Ministers should keep quiet about Azaria pardon

STUART WINER AND TIMES OF ISRAEL STAFF


Politicians calling to overturn soldier’s manslaughter conviction ‘are self-serving,’ defense minister charges, and are not helping the soldier’s defense

Defense Minister Avigdor Liberman, center, tours the Israel Military Industries factory, January 4, 2017. (Roy Alima/Flash90)Defense Minister Avigdor Liberman, center, tours the Israel Military Industries factory, January 4, 2017. (Roy Alima/Flash90)

Defense Minister Avigdor Liberman on Thursday called on fellow cabinet members to refrain from demanding a pardon for an IDF soldier convicted of manslaughter Wednesday for killing an incapacitated Palestinian attacker in March, singling out Education Minister Naftali Bennett for particular criticism.
Liberman said the security establishment should be allowed to deal with the matter without political interference.

Liberman’s comments came after the Jaffa Military Court on Wednesday convicted Sgt. Elor Azaria, 19, for shooting Abdel Fattah al-Sharif minutes after Sharif had carried out a stabbing attack against two other soldiers in Hebron.

Right-wing politicians, accompanied by former Labor leader MK Shelly Yachimovich from the left, responded to the verdict by calling for a presidential pardon for Azaria. Prime Minister Benjamin Netanyahu also said he backs a pardon for the soldier.

IDF Sgt. Elor Azaria, the Israeli soldier, who shot a Palestinian attacker in Hebron surrounded by family and supports as he arrives to hear his verdict in a courtroom at the Kirya military base, Tel Aviv, January 4, 2017. (Miriam Alster/Flash90) IDF Sgt. Elor Azaria, the Israeli soldier, who shot a Palestinian attacker in Hebron surrounded by family and supports as he arrives to hear his verdict in a courtroom at the Kirya military base, Tel Aviv, January 4, 2017. (Miriam Alster/Flash90)

“I expect all ministers to show restraint, to keep quiet, and to let the security establishment deal with the issue in a quiet, responsible manner and with discretion,” Liberman told Army Radio in an interview. “I think it’s appropriate for the education minister to know how to read the law — and the law is clear. All the slogans that we are hearing at the moment are self-serving, and not for the benefit of Elor Azaria.”

The trial deeply divided the country, with politicians and current and former army generals alternately supporting or condemning Azaria’s actions.

Writing on Facebook Wednesday night, Netanyahu gave his backing to the calls for clemency, saying that he supported granting Azaria a pardon.

“This is a hard and painful day for us all — first and foremost for Elor and his family, for IDF soldiers, for many citizens, and for the parents of our soldiers, myself included,” the prime minister wrote.

“I urge all citizens to act responsibly toward the IDF, the officers, and the IDF chief… IDF soldiers are our sons and daughters, and they must remain above partisanship. I support pardoning Elor Azaria,” he wrote.

Jewish Home party leader and Education Minister Naftali Bennett, right, leads a special party faction meeting in the West Bank settlement city of Maale Adumin, January 2, 2017. (Yonatan Sindel/Flash90 Jewish Home party leader and Education Minister Naftali Bennett, right, leads a special party faction meeting in the West Bank settlement city of Maale Adumin, January 2, 2017. (Yonatan Sindel/Flash90)

Earlier, Culture Minister Miri Regev (Likud) called for a pardon for Azaria. Bennett, head of the right-wing Jewish Home party, reiterated the call he had made the previous day before the verdict, saying Azaria must be pardoned “immediately, right now.”

Interior Minister Aryeh Deri (Shas) and Transportation Minister Yisrael Katz (Likud) also publicly called for Azaria to be pardoned. In a surprise development, coalition ministers were joined in their call by Zionist Union’s Shelly Yachimovich, former head of the Labor Party.

Likud MK Yehudah Glick, meanwhile, called for clemency, but not a full pardon, for Azaria.

Responding to the calls, President Reuven Rivlin’s office said in statement that defendants, rather than politicians, must apply for clemency and that requests will only be dealt with after all legal proceedings have ended.

The statement suggested Rivlin will not make any decision until after sentencing, giving him the option to commute the sentence rather than overturn it entirely.

Azaria’s sentencing will take place in just over a week, on January 15, according to the IDF. He faces a maximum sentence of 20 years, though analysts expect him to receive less than that.

His defense team said immediately after the verdict that it would appeal.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


EU drone spying on Jewish towns crashes near Mt. Hevron

EU drone spying on Jewish towns crashes near Mt. Hevron

Gary Willig


Shocking footage from crashed drone reveals EU spying on Jewish towns and IDF locations in Judea and Samaria

 

A drone with a video camera which crashed in a wooded area on Mount Hevron revealed a European Union (EU) espionage operation intended to spy on and gather intelligence about Jewish communities in Judea and Samaria.

The footage from the drone was retrieved after it crashed in view of residents of the town of Ma’on in Judea, Channel 2 reported. The footage shows the drone flying low over residents before crashing next to a car. It was then retrieved by the residents.

The residents took the drone to the Regavim Movement for Preservation of State Lands, which examined the drone and was shocked to discover that it was sent by the EU, supposedly an honest broker, acting in conjunction with residents of Arab towns and villages to spy on Jewish towns in Judea and Samaria, some of which contain IDF bases and antennas. The drone contained many such espionage videos, the final one being of its crash.

The Regavim organization blamed the government’s failure to act against illegal construction of Arab housing by the EU for this brazen act of espionage against Jewish communities and IDF locations. Arab building in Area C without permits is against the Oslo Accords.

“What started as illegal construction continues and now is harmful to [our] security.” said Oved Arad, the head of the land division of Regavim. “For years the European Union was involved in illegal construction in Judea and Samaria. Now it turns out that EU officials, together with the Palestinians, are even documenting Israeli settlements and sensitive locations in Judea and Samaria. The Foreign Ministry must respond strongly and unequivocally against this activity, which crosses a red line and is very dangerous.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com