Archive | 2026/04/12

Trzydzieści lat temu Izrael deportował przywódców Hamasu. Świat zmusił Izrael do przyjęcia ich z powrotem


Trzydzieści lat temu Izrael deportował przywódców Hamasu. Świat zmusił Izrael do przyjęcia ich z powrotem

Daniel Greenfield
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


„Deportować nadzieję na pokój?” – zdumiewał się ”Newsweek”. Ich nadzieją na pokój był Hamas.

Był rok 1992. Administracja Clintona próbowała nakłonić premiera Izraela Icchaka Rabina do podpisania porozumienia o procesie pokojowym w celu utworzenia państwa „palestyńskiego”, ale terroryści z Hamasu nie przestali zabijać Izraelczyków.

15-letnia Helena Rapp została śmiertelnie dźgnięta nożem na przystanku autobusowym w drodze do szkoły. Kilka dni później islamski terrorysta zamordował rabina Szimona Birana, ojca czwórki dzieci.

Zirytowany ostatnimi zabójstwami premier Rabin wsadził 417 islamistycznych terrorystów, w tym czołowych przywódców Hamasu, do autobusów i wyrzucił ich po libańskiej stronie granicy.

Autobusów było sześć i byli w nich przywódca Hamasu Ismael Hanija, współzałożyciel Hamasu Abdel Aziz al-Rantisi, który miał ślubować, „na Allaha, nie zostawimy ani jednego Żyda w Palestynie”, Abu Osama, który pomógł opracować kartę Hamasu wzywającą do eksterminacji Żydów, współzałożyciele Hamasu Mohammed Taha, Hammad Al-Hasanat i Mahmoud Zahar, którzy głosił „Zalegalizowali zabijanie ich ludzi na całym świecie przez zabijanie naszych ludzi”, Hamad Al-Bitawi, który twierdził, że „dżihad jest zbiorowym obowiązkiem” wraz z Abdullahem al-Szamim, przywódcą Islamskiego Dżihadu, i wieloma innymi obecnymi i przeszłymi islamskimi przywódcami terrorystycznymi deportowanymi do Libanu.

„New York Times” zatytułował swoje relacje Ousted Arabs Shiver and Wait in Lebanese Limbo [Wypędzeni Arabowie drżą i czekają w libańskim limbo]. „Newsweek” również ze współczuciem opisał, jak terroryści z Hamasu „drżeli z zimna”. „Washington Post” starannie opisywał „ślady na skórze” po kajdankach. Associated Press szczegółowo relacjonowała przypadki biegunki, która zamieniła wypróżnienia islamskich terrorystów w temat godny międzynarodowego nagłośnienia.

W rzeczywistości terroryści z Hamasu i Islamskiego Dżihadu zostali wyposażeni przez Izrael w płaszcze, koce, jedzenie i po 50 dolarów na osobę: więcej niż wystarczająco, aby kupić wszystko, czego potrzebowali w Libanie.

„Jesteśmy spragnieni, zmarznięci i głodni” — powiedział dr Abdul-Aziz Rantisi — tak „Times” rozpoczął swój artykuł. Wspomniał, że Rantisi planuje strajk głodowy, a nie, że jest przywódcą terrorystów.

„Los Angeles Times” pisał, że naruszono „wolność słowa” terrorystów. Pytali ich o „określenie warunków członkostwa w Hamasie” i poinformowali, że „wielu z nich odpowiedziało: ‘Modlić się i być dobrymi muzułmanami’”.

W ten sposób media przedstawiły Amerykanom islamską organizację terrorystyczną.

Czerwony Krzyż, który po 7 października 2023 r. nie odwiedził izraelskich zakładników, w tym dzieci i starszych kobiet przetrzymywanych przez Hamas, szybko pojawił się na miejscu z „trzema ciężarówkami namiotów, żywności, koców i pościeli”. Organizacja pomocowa rozstawiła namioty dla terrorystów z Hamasu, którzy najwyraźniej byli zbyt leniwi lub niekompetentni, żeby rozstawić własne namioty.

Szef UNRWA wyruszył z Wiednia, aby odwiedzić wypędzonych terrorystów z Hamasu.

Bernard Pfefferle, lokalny główny delegat Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, szlochał: „Oni nie przetrwają zimy w ten sposób”.

W rzeczywistości przetrwali całkiem nieźle.

Podsekretarz generalny ONZ James OC Jonah, Bernard Kouchner, francuski minister ds. humanitarnych i wielu innych zagranicznych dygnitarzy odwiedziło terrorystów z Hamasu.

Ambasador Francji Daniel Husson poprosił o spotkanie z terrorystami z Hamasu, by „wyrazić współczucie Francji dla ich sprawy”.

Amnesty International zorganizowała kampanię pisania listów, w której narzekano, że deportowani z Hamasu „żyją w namiotach w mroźnych warunkach” i domagano się „bezpiecznego powrotu deportowanych do Izraela”. B’Tselem, proterrorystyczna grupa „praw człowieka” działająca w Izraelu, potępiła deportacje jako „rażące naruszenie praw człowieka”. Podczas ataków 7 października Vivian Silver, członkini zarządu B’Tselem, została zabita przez terrorystów, obronie których poświęciła całe swoje życie.

B’Tselem była jedną z proterrorystycznych grup, które pierwotnie zaskarżyły deportacje do Sądu Najwyższego Izraela, próbując zatrzymać Hamas w Izraelu.

Media nieustannie relacjonowały o sprawie deportowanych z Hamasu w sposób, w jaki nie relacjonowały o ich ofiarach. W sumie Abdel Aziz al-Rantisi zorganizował rekordowe 1500 konferencji prasowych. Za każdym razem, gdy islamscy terroryści kichnęli, był tam korespondent, który o tym pisał, fotograf, który robił zdjęcia i aktywista praw człowieka, który potępiał Izrael.

Nawet jeśli wszystko, co mówili, było kłamstwem.

„WYDALONYM PALESTYŃCZYKOM BRAKUJE WODY”, krzyczał nagłówek w „Washington Post”. W tym samym artykule gazeta wspomniała, że czerpią wodę ze strumienia. Autorzy innych artykułów narzekali, że kończy im się woda, podczas gdy byli otoczeni śniegiem.

W jednym z artykułów Associated Press opisano deportowanego, który jadł śniadanie składające się z dżemu, sera i chleba lub fasoli i ciecierzycy z sosem cytrynowym, a następnie lunch składający się z tuńczyka lub sardynek, po czym narzekał: „Mam już dość tego jedzenia. Jem tylko po to, żeby przeżyć”.

W rzeczywistości Hamas i islamscy terroryści mieli mnóstwo jedzenia i wody. W pewnym momencie nawet artykuł w „New York Times” przyznał, że „w czwartek Palestyńczycy powiedzieli, że pościli w ciągu dnia, aby zachować zapasy żywności, które skurczyły się do makaronu i ziemniaków, a woda pitna całkowicie zniknęła. Jednak dzisiaj reporter Associated Press powiedział, że deportowani mężczyźni gotowali ryż, ciecierzycę i konserwy mięsne, a niektórzy jedli jajka”.

Tydzień po deportacji „New York Times” twierdził, że terroryści z Hamasu za kilka dni zaczną „umierać na zapalenie płuc”.  Żaden z nich jakoś nie umarł nawet po siedmiu miesiącach.

W rzeczywistości organizowali wystawne uczty religijne z terrorystami z Hezbollahu i irańskiego IRGC. Miasteczko namiotowe stało się enklawą pełną telewizorów, faksów, kserokopiarek, telefonów komórkowych, lodówek wypełnionych napojami gazowanymi i z anteną satelitarną, z pomocą której odbierane były irańskie programy telewizyjne.

Izrael wydalił terrorystów z Hamasu do Libanu, ale libański rząd sprzymierzony z  Hezbollahem odmówił ich przyjęcia i zablokował drogę czołgami, aby uniemożliwić im wyjazd. Libański nie pozwalał na wjazd terrorystów z Hamasu, ale pozwalał reporterom i ekipom filmowym udokumentować „drżenie z zimna” przywódców Hamasu.

W obliczu zapowiedzi egipskiej polityki blokady Gazy, Liban uniemożliwił terrorystom z Hamasu wjazd do Libanu. A społeczność międzynarodowa i media zrzuciły winę na Izrael, a nie na Liban, który uniemożliwiał im wjazd na swoje terytorium.

Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie przyjęła rezolucję nr 799 potępiającą deportacje terrorystów z Hamasu i domagającą się, aby Izrael „zapewnił bezpieczny i natychmiastowy powrót na okupowane terytoria wszystkim deportowanym”.

Pierwsza administracja Busha zagłosowała za rezolucją, mimo że wzruszyła ramionami, gdy rok wcześniej Kuwejtczycy wydalili 200 tysięcy „Palestyńczyków” przy użyciu czołgów i wojska.

„Myślę, że oczekujemy trochę za dużo, jeśli prosimy ludzi w Kuwejcie, aby przyjęli życzliwie tych, którzy szpiegowali ich rodaków, którzy brutalnie traktowali tam rodziny i tym podobne rzeczy” — powiedział wówczas prezydent George HW Bush. 

Izraelczycy mieli jednak życzliwie traktować terrorystów z Hamasu, którzy ich masakrowali. Administracja Busha „stanowczo potępiła” deportacje. Bill Clinton nie był lepszy.

„Podzielam gniew, frustrację i oburzenie narodu izraelskiego. I rozumiem, co czują. Muszą bardzo stanowczo rozprawić się z tą grupą Hamas, która najwyraźniej jest nastawiona na wszelkiego rodzaju działania terrorystyczne” — powiedział Clinton, który wkrótce miał objąć urząd. Dodając jednak: „Z drugiej strony obawiam się, że ta deportacja może pójść za daleko i zagrozić rozmowom pokojowym”.

„Nie jesteśmy pewni, czy prezydent-elekt Clinton i jego zespół w pełni rozumieją niebezpieczeństwo ze strony fundamentalizmu islamskiego” – powiedział premier Rabin przed spotkaniem z Billem Clintonem.

Premier Rabin deportował terrorystów z Hamasu i Islamskiego Dżihadu tylko tymczasowo na dwa lata, aby poprawić swój wizerunek w kraju i zyskać trochę czasu na spokojne negocjacje pokojowe. Jego koalicja partii lewicowych i skrajnie lewicowych wkrótce rozpadła się, a część poparła  bardziej lewicową koalicję przyszłego premiera Szimona Peresa. „Nikt nie cieszy się z cierpienia tych ludzi – powiedział Peres. – Izrael ich deportował, ale nie miał zamiaru ich skrzywdzić”. Lewicowa koalicja partii Meretz nazwała deportację Hamasu „rażącym naruszeniem praw człowieka”.

Pod presją administracji Clintona, która ostrzegała, że nie ochroni Izraela przed sankcjami ONZ, oraz członków jego własnej lewicowej koalicji, Rabin zaproponował powrót terrorystów z Hamasu, jeśli obiecają, że „zaprzestaną terroru i przemocy na czas negocjacji pokojowych”. Terroryści odmówili złożenia takiej obietnicy. Mimo to  Rabin zgodził się przyjąć ponad setkę z nich natychmiast, a resztę po roku. Hamas zaczął powracać do Izraela w 1993 roku.

Terroryści z Hamasu zgodzili się na powrót tylko dlatego, że telewizja nie relacjonowała już wystarczająco często ich wyczynów.

„Wśród powodów podanych przez deportowanych Palestyńczyków, dla których zaakceptowali oni działania Izraela mające na celu umożliwienie połowie z nich powrotu na Zachodni Brzeg i do Strefy Gazy, znalazł się nie brak pożywienia i schronienia, ale brak relacji ze strony mediów informacyjnych, w tym telewizji” – donosił „New York Times”.

30 lat temu Izrael wydalił przywódców Hamasu i Islamskiego Dżihadu, a następnie przyjął ich z powrotem.

Dwa tygodnie po tym, jak Rabin zgodził się przyjąć z powrotem terrorystów z Hamasu, Grupa Islamska, która, podobnie jak Hamas, wyłoniła się z Bractwa Muzułmańskiego dokonała zamachu bombowego na World Trade Center.

„Nasza walka z morderczym islamskim terrorem ma również na celu obudzenie uśpionego świata. Wzywamy wszystkie narody i wszystkich ludzi, aby poświęcili uwagę prawdziwemu i poważnemu niebezpieczeństwu, które zagraża pokojowi świata w nadchodzących latach. Niebezpieczeństwo śmierci jest u naszego progu”, ostrzegał wówczas premier Rabin. Ale świat nadal spał. Spał również Izrael.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Turkish Intel Chief Hosts Hamas Leaders as New Report Warns of Turkey’s Ties to Muslim Brotherhood


Turkish Intel Chief Hosts Hamas Leaders as New Report Warns of Turkey’s Ties to Muslim Brotherhood

Ailin Vilches Arguello


Turkish President Tayyip Erdogan speaks during a ceremony for the handover of new vehicles to the gendarmerie and police forces in Istanbul, Turkey, Nov. 28, 2025. Photo: REUTERS/Murad Sezer

Turkey’s extensive ties with Hamas and other terrorist groups and Islamist movements are raising alarm bells among analysts, highlighting Ankara’s controversial pivot away from its traditional Western alliances amid ongoing regional conflicts.

This week, Turkish intelligence chief Ibrahim Kalın met in Ankara with Khalil Al-Khaya, a senior Hamas negotiator, and the terrorist group’s political bureau delegation to discuss prospects for advancing the second phase of the Gaza ceasefire — marking the second such meeting in under two weeks.

Last week, Kalın also met with senior Hamas leaders in Istanbul, underscoring Turkey’s ongoing diplomatic engagement with the Islamist group.

Notably absent from both meetings’ public summaries was any mention of Hamas’s disarmament — a key condition of the US-backed peace plan, which the terrorist group continues to reject, further complicating ceasefire efforts.

Earlier this year, the US-backed plan to end the war in Gaza hit major roadblocks after proposals surfaced that would allow Hamas to retain some small arms — an idea strongly denounced by Israeli officials who insist the Islamist group must fully disarm.

Israel has previously warned that Hamas must give up its weapons for the second phase of the ceasefire to move forward, pointing to tens of thousands of rifles and an active network of underground tunnels still under the terrorist group’s control.

Last week, US President Donald Trump’s “Board of Peace” reportedly presented a disarmament plan to Hamas that would require the terrorist group to allow the destruction of its vast Gaza tunnel network as it lays down its arms in stages over eight months. Palestinian officials indicated Hamas would not accept the proposal without “amendments and improvements.”

Under Trump’s 20-point Gaza peace plan, phase two would involve deploying an international stabilization force (ISF), beginning large-scale reconstruction, and establishing a Palestinian technocratic committee to oversee the territory’s administration.

Conditioned on Hamas’s disarmament, the Israel Defense Forces (IDF) would also withdraw from the approximately 53 percent of the enclave they currently occupy.

Since the start of the war in Gaza, Turkey has repeatedly tried to position itself as a regional mediator, maintaining direct intelligence channels with Hamas to advance ceasefire talks and solidifying its role in US-backed diplomatic efforts.

However, Turkey has also been a long-time backer of Hamas, hosting senior officials multiple times over the years and refusing to designate the group as a terrorist organization. Ankara has also provided Hamas with both political and financial support by allowing its leadership to operate networks from Turkish soil.

Israeli officials have repeatedly accused Hamas operatives of using Turkey as a base for recruitment, financing, and operational coordination.

On Monday, Israeli intelligence services uncovered a Hamas terror network in the West Bank, directed by an operative based in Turkey, revealing ongoing coordination between the group’s cells abroad and on the ground.

According to Sinan Ciddi, senior fellow at the Foundation for Defense of Democracies (FDD), a Washington, DC-based think tank, Turkey’s high-level meetings with Hamas and growing engagement in Gaza reflect a stark gap between its public diplomacy and private dealings, revealing a calculated effort to maintain influence in the region.

“Publicly, Turkey has presented itself as a diplomatic broker seeking a ceasefire. Privately, its continued high-level engagement with Hamas, particularly through intelligence channels, signals an enduring political alignment and a willingness to preserve the group as a relevant actor in postwar Gaza,” Ciddi wrote in a newly released report. 

“Ankara’s maintenance of access to Hamas leadership is likely intended to help ensure Turkey retains influence over any future political settlement,” he continued. 

Israel has consistently opposed any role for Turkish security forces in postwar Gaza, with Ankara seeking to expand its regional influence — a move experts warn could strengthen Hamas’s terrorist infrastructure.

Amid growing concerns over Turkey’s regional influence, a newly released FDD report underscored the country’s pivot under President Recep Tayyip Erdogan from its traditional Western alignment toward closer ties with Islamist movements, including the Muslim Brotherhood.

The report identified Turkey as a key refuge for Muslim Brotherhood leaders from across the region, including Egypt and Yemen, a role that has intensified after many fled their home countries amid government crackdowns.

For years, the Muslim Brotherhood has faced bans or restrictions across the Middle East, with some European countries and the United States recently designating the group or specific branches as terrorist organization.

“There is an established track record … where Turkey significantly undermines the transatlantic alliance’s core security concerns,” Ciddi said.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


New York City Mayor Mamdani Heckled While Speaking at Passover Seder in Manhattan After Comedian Drops Out


New York City Mayor Mamdani Heckled While Speaking at Passover Seder in Manhattan After Comedian Drops Out

Shiryn Ghermezian


New York City Mayor Zohran Mamdani holds a press conference at the New York City Office of Emergency Management, as a major winter storm spreads across a large swath of the United States, in Brooklyn, New York City, US, Jan. 25, 2026. Photo: REUTERS/Bing Guan

New York City Mayor Zohran Mamdani was reportedly heckled mid-speech at a Passover seder celebration in Manhattan on Monday night.

An attendee shouted “every Jewish organization is a target” when Mamdani, 34, told the crowd at the 33rd annual Downtown Seder at City Winery about how the rise in antisemitism “has caused enormous pain for so many Jewish New Yorkers,” according to the New York Post.

Other attendees reportedly shushed the heckler and applauded the mayor as he finished his speech. Another attendee told the Post on Tuesday that when Mamdani was introduced on stage, a woman in the crowd shouted, “Shame, shame, shame.”

A far-left democratic socialist and anti-Zionist, Mamdani refuses to recognize Israel’s right to exist as a Jewish state; supports boycotts of all Israeli-tied entities, has been accused of promoting antisemitism; has repeatedly accused Israel of “apartheid” and “genocide”; and refuses to explicitly condemn the phrase “globalize the intifada,” which has been used to call for violence against Jews and Israelis around the world.

Monday’s Passover seder at City Winery was hosted by the venue’s Jewish founder and owner Michael Dorf. Israeli-American comedian Modi Rosenfeld, also known as Modi, was scheduled to perform at the event but pulled out last minute after learning that Mamdani was participating. “We were not aware Mamdani was participating until today. Modi will not be attending this evening,” Rosenfeld’s team said on social media early Monday.

Dorf defended Mamdani’s attendance in a Substack but added, “While I respect Modi’s decision not to share the stage with Mayor Mamdani, I truly wish he had been there.” The head of City Winery said “hate mail started rolling in” as soon as it was announced publicly the day prior to the event that Mamdani would attend the Passover celebration.

When Dorf introduced Mamdani on stage Monday night at the Passover event, he described the mayor as a “person who is trying hard to bridge divides in our community and our great city.”

The Passover event featured 15 special guests and 100 percent of proceeds were donated to Seeds of Peace, a nonprofit organization that helps create young leaders “who work in solidarity across differences to create more just and inclusive societies,” according to its website.

Jewish comedian Olga Namer performed and made jokes about New York City’s mayor. She introduced herself as a Syrian Jew and said, “I’m confident that Mamdani likes half of me.” She then compared Mamdani to the Biblical figure Moses because “he is also causing an exodus of Jews to go to Florida.”

Israeli musician David Broza performed and former CNN anchor Don Lemon asked the “four questions” mentioned in the Passover Haggadah “but done with a special orientation based on his arrest a few weeks ago protecting freedom of expression,” according to a description of the event by City Winery. Lemon was arrested for participating in a protest at a Minnesota church where an Immigration and Customs Enforcement (ICE) official is a pastor.

George Floyd’s brother spoke at Monday night’s event about “racism” and Israeli-American Rabbi Amichai Lau-Lavie was featured in a live stream from Israel.

Earlier in March, Mamdani celebrated Ramadan with Abdullah Akl, the political director of the Muslim American Society of New York. The latter called for the Hamas terrorist organization to “strike Tel Aviv’” before leading a crowd in chanting for an “intifada” during a protest in New York City, according to the Washington Free Beacon. He was arrested at a pro-Hamas demonstration in 2024 and has posted antisemitic and anti-Israel messages on social media, including one message in which he encouraged others to “teach [their] children that the Zionist entity is an enemy.”

Mamdani also hosted an Iftar dinner at Gracie Mansion with Mahmoud Khalil, the anti-Israel activist and Hamas supporter who justified the Hamas-led terrorist attack across southern Israel on Oct. 7, 2023, and said “we couldn’t avoid” the deadly massacre.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com