Archive | 2026/04/05

Zmartwychwstanie antysemityzmu – Czyli antysemityzm ludzi dobrych i łagodnych raz jeszcze


Zmartwychwstanie antysemityzmu – Czyli antysemityzm ludzi dobrych i łagodnych raz jeszcze

Andrzej Koraszewski


Czytałem kiedyś całą książkę o tym, że Jezus musiał być ważnym przywódcą Zelotów. Książka oparta na słabych przesłankach, czyli na Ewangelii pisanej długo po śmierci Jezusa. Mamy zaledwie kilka zdań o scenie aresztowania, w której pojawia się słowo „kohorta”, a więc oddział składający się z kilkuset żołnierzy rzymskich, mających nocą aresztować, na prośbę rabinów, ulicznego kaznodzieję. Święty Jan to nie papież, człowiek omylny, mógł nie znać liczebności rzymskiej kohorty (mógł tłumacz lub kopista coś pomylić), mógł nie wiedzieć, że Rzymianie nie świadczyli takich usług dla rabinów, o czym pisze bardziej wiarygodny od ewangelistów Józef Flawiusz. Autor podpiera swoją chwiejną hipotezę stwierdzeniem, że Rzymianie stosowali ukrzyżowanie głównie jako karę za bunt przeciw rzymskiej władzy, i dochodzi do wniosku równie wątpliwego jak wszystko, co związane z życiorysem Jezusa. Najbardziej wątpliwy jest jednak fakt zmartwychwstania, w który ateiści i muzułmanie zupełnie nie chcą wierzyć (chociaż Bóg mi świadkiem, że z różnych powodów).

Niezależnie od wszystkiego jajka na twardo należy ugotować i warto pamiętać, że tej poświęconej szynki i wieprzowej kiełbasy to Jezus nie wziąłby do ust ani przed, ani po zmartwychwstaniu. Ja się w dyskusję o tym zmartwychwstaniu nie wtrącam ze względu na brak danych. Mam jednak wrażenie, iż chociaż zdaniem ewangelistów Jezus był w sporze z faryzeuszami, to – jeśli dobrze pamiętam – spór ten nie dotyczył kwestii wyżywienia zgodnego z boskim prawem.

Inne sprawy z okazji święta zmartwychwstania zaprzątają mi głowę. Obecność mitu nie tylko jest potwierdzona, ale zmartwychwstanie jednego z najpaskudniejszych mitów w dziejach ludzkiej historii dzieje się na naszych oczach i nie musimy wędrować do Emaus, żeby zobaczyć jego proroków. (Tu refleksja na marginesie, bynajmniej nie moja: jeśli cierpienie Mesjasza było konieczne, to zdrada Judasza była zdeterminowana przez Opatrzność, a jego imię dobrane przemyślnie).

Przelewa się dziś przez świat pytanie, czy powróciła atmosfera lat trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy odczłowieczanie Żydów stało się powszechne, stanowiąc preludium do Zagłady. Dla części z nas to pytanie jest retoryczne. Atakujący Żydów przysięgają często na różne świętości, że nie są antysemitami, że biją, strzelają czy tylko plują na Żydów w odruchu czystego współczucia dla niewinnych Palestyńczyków.

Aktom przemocy towarzyszy antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych. Kto wie, o czym mówię, ten wie; tym, co nie wiedzą, przypomnę, że „Antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych” to tytuł wykładu wygłoszonego przez Tadeusza Mazowieckiego w 1960 roku, którego lekturę warto sobie dziś przypomnieć.

Antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych jest dziś w obfitości prawdopodobnie większej niż w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Są bardzo wzburzeni, kiedy nazywamy ich antysemitami; niezwykle często przedstawiają się jako bojownicy w wojnie z antysemityzmem, twierdząc, że walczą tylko z żydowskimi zbrodniami, co jest przecież dowodem ich moralności i wrażliwości na krzywdy doznane od Żydów.

Wiedzę o żydowskich zbrodniach pobierają z autorytatywnych źródeł, takich jak ONZ, Amnesty International, Watykan, redakcje renomowanych mediów, a czasem od pracowników instytucji mających upamiętniać Zagładę europejskich Żydów.

Zagłada miała głównie miejsce na okupowanych przez nazistów ziemiach polskich, a kilka lat po wykładzie Tadeusza Mazowieckiego o antysemityzmie ludzi łagodnych i dobrych słyszeliśmy na ziemiach polskich niezwykle popularne dziś na całym świecie hasło, że „antysyjonizm nie jest antysemityzmem”. Kiedy Organizacją Narodów Zjednoczonych kierował nazista Kurt Waldheim, a w ZSRR operacją przeciwko syjonistom kierował Andropow, wspólnym wysiłkiem uzgodnili, że syjonizm jest rasizmem, i zatwierdziła to demokratyczna większość przedstawicieli narodów całego świata (w tym oczywiście Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej).

Twierdzenie Andropowa i Waldheima z wielokrotną mocą wróciło ćwierć wieku później na konferencji przeciw rasizmowi w Republice Afryki Południowej. Ludzie łagodni i dobrzy mogli teraz ze spokojnym sumieniem przyznać się do tradycji, której zmartwychwstanie witali z wyraźną ulgą.

Nie-antysemici mogli teraz nareszcie wrócić do hasła „dobry Żyd to martwy Żyd”, zdobiąc się listkami figowymi w postaci łagodnych i dobrych Żydów, kochających swoje udane życie wśród antysemitów.

Ten fenomen został doskonale opisany przez amerykańską pisarkę Darę Horn w jej książce „People Love Dead Jews – Reports from a Haunted Present”. W swojej druzgoczącej krytyce Horn pokazuje, jak pamięć o pomordowanych zostaje podchwycona i wręcz fetyszyzowana przez piewców nienawiści. Na mnie najsilniejsze wrażenie zrobił opis funkcjonowania Muzeum Anny Frank w Amsterdamie. Instytucja, poświęcona historii dziewczynki, która stała się symbolem ofiar nazistowskiego barbarzyństwa, zakazała swojemu pracownikowi noszenia jarmułki. To nakrycie głowy mogłoby bowiem razić uczucia niektórych odwiedzających, naruszałoby neutralność, czyniłoby to miejsce nazbyt żydowskim.

Żydzi – jak pisze Dara Horn – mieli nadzieję, że edukacja o Holokauście będzie skutecznym lekarstwem na nienawiść do Żydów. Okazuje się jednak, że może przynosić odwrotny skutek od zamierzonego i ułatwiać akceptowanie nowych form antysemityzmu.

Muzea Holokaustu coraz częściej postrzegają swoją misję jako ogólną edukację antyludobójczą, przy czym samo pojęcie ludobójstwa interpretuje się znacznie szerzej niż robi to pierwotna definicja sformułowana przez polskiego prawnika Rafała Lemkina, który definiował to pojęcie jako „skoordynowane działania podjęte w zamiarze zniszczenia narodu lub grupy etnicznej jako takiej”. Likwidując unikalność Zagłady i rozszerzając definicję ludobójstwa ad absurdum, można już bawić się w przekształcanie instytucji pamięci o Holokauście w instytucje wspierające oskarżenia Żydów o popełnianie ludobójstwa.

Jak zauważa Horn, uniwersalizacja Holokaustu, jakkolwiek podyktowana dobrymi intencjami, doprowadziła do jego trywializacji i normalizacji, co osiągnęło absurdalne dno, gdy różni przeciwnicy szczepień zaczęli nosić żółte gwiazdy Dawida w proteście przeciwko obowiązkowym szczepieniom i paszportom covidowym.

Ten światowy ruch „neutralizacji”, a właściwie wykorzystania pamięci o Zagładzie dla celów innych niż ostrzeżenie, dotarł do naszej ojczystej wsi spokojnej, wsi wesołej i właśnie parka „neutralnych” złożyła petycję do prezydenta Warszawy, żeby przypadkiem nie używać flag izraelskich podczas obchodów rocznicy powstania w getcie.

Ta szlachetna inicjatywa pary przedstawiającej się jako przedstawiciele polskiej diaspory żydowskiej, w osobach Marysi Świetlik i Adama Lipszyca, to fragment większego tła ludzi łagodnych i dobrych działających na rzecz poparcia zmartwychwstania najstarszej nienawiści.

Inny incydent, mający miejsce w tym samym czasie, to zaproszenie przez Muzeum Polin Mariusza Szczygła, aby był ambasadorem akcji „Żonkile”. Ponieważ uważam, że Polska jest zaledwie tylnym lusterkiem tego, co dzieje się na świecie, więc w wielu sprawach jestem mało poinformowany. Nie jestem znawcą twórczości Mariusza Szczygła; teksty, na które trafiałem, były dobrze napisane i nie budziły mojego sprzeciwu. Wrażenie zrobił dopiero zestaw jego występów na Facebooku, który uświadomił mi, że jest przedstawicielem ludzi łagodnych i dobrych, szczerze wierzących, że syjoniści to zbrodnicza, wręcz ludobójcza nacja.

Moją szczególną uwagę zwrócił jego wpis z 19 kwietnia 2024 roku, w którym stwierdzał:

„Państwo Izrael, odpowiadając na terrorystyczny atak Hamasu, przekracza wszelkie granice. 1300 październikowych ofiar po stronie Izraela i ponad 33 tys. zabitych Palestyńczyków w odwecie. „Żeby zabić jednego terrorystę, może zginąć stu cywilów” – taką zasadę władz Izraela podało niedawno Tok FM.”

Trzeba głębokiego przekonania, żeby przyznawać się do wiary w tak absurdalne „informacje” otrzymane z takiego źródła. Dobrze wykształcony, inteligentny człowiek słyszy absurdalnie sformułowanie zdanie, z którego można by sądzić, że podczas intensywnie prowadzonej wojny, między 7 października 2023 a 19 kwietnia 2024 armia izraelska zdołała zlikwidować 330 do 400 terrorystów, a reszta to kobiety i dzieci. Żaden dzwonek alarmowy w jego mózgu nie reaguje, przekazuje tę „wiadomość” dalej. Czy trzeba to komentować?

Przeczytałem trzynaście wpisów tego autora o jego głębokim współczuciu dla krzywdzonych przez syjonistów i odniosłem wrażenie, że jego niepełna informacja o ludobójczej wojnie islamu z Żydami (w której zamiar eliminacji grupy narodowej jest oczywisty i otwarcie deklarowany) jest wyborem, a nie brakiem umiejętności dotarcia do rzetelnej informacji.

Czy kierownictwo Muzeum Polin jest tego nieświadome, czy wręcz przeciwnie, w pełni świadome i aprobujące?
Nie mogę o tym wiedzieć, ale mamy tu zaledwie jeden z tysięcy dowodów uczestnictwa polskich środowisk w celebrowaniu i umacnianiu zmartwychwstania idei, przed którą różne muzea miały chronić.

Tak się składa, że 7 października 2023 roku, prawdopodobnie bez najmniejszego związku z wydarzeniami, które wstrząsnęły światem tego dnia, a które były starannie przygotowywane przez długie lata, Mariusz Szczygieł na swojej stronie Facebooka pisał:

„Wczoraj przed północą szedłem przez krakowskie planty. Stoją tam tablice z poezją Wojtyły. Mimo krzyków pijanej młodzieży udało mi się poczytać trochę jego wierszy. W poemacie ‘Kościół’ z 1938 roku pisał o prawdzie, że ‘ona nie sączy oliwy do ran, by nadto nie piekły’. Prawda musi boleć. ‘Prawda dźwiga człowieka. Kiedy człowiek nie dźwignie siebie.’”

Mieszkam ponownie w Polsce, ale z wielu powodów koncentruję większą uwagę na reszcie świata. Czytam dużo tekstów muzułmańskich dysydentów – tych pięknie wierzących, których inni nazywają heretykami, i tych, którzy porzucili swoją wiarę – próbuję zrozumieć, wiem, że nie wiem, próbuję odcedzić fakty bezsporne od opinii i plotek, przyglądam się, jak intelektualne mody zalewają nasz zaścianek. Żyłem już zbyt długo, ale ciągle jestem, więc ugotowałem kilka jajek na twardo i w samotności świętuję zmartwychwstanie Boga, w którego nie wierzę. Zapewne jakiś Jezus był, pewnie różnił się mocno od tego z Ewangelii, wielu pięknie wierzącym dostarczył busoli moralnej dokładniejszej niż ta, którą posługują się ludzie łagodni i dobrzy, celebrujący zmartwychwstanie najstarszej nienawiści.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dutch police probe blast at pro-Israel center


Dutch police probe blast at pro-Israel center

JNS Staff, Canaan Lidor


“This attack not only affects us, but is also a signal to the Jewish community in the Netherlands,” the Christians for Israel nonprofit said.

A rally against antisemitism and in support of Israel in Amsterdam, the Netherlands, on Dec. 17, 2025. Photo by André Dorst/Christenen voor Israel.

Police are investigating an explosion that took place overnight Friday outside a building belonging to a pro-Israel Christian organization in the Dutch town of Nijkerk, Reuters reported.

No injuries were reported and the damage inflicted on the structure was minimal, the police was cited as saying.

As of Saturday night, no arrests have been made.

Sara van Oordt-Jonckheere, head of communication at Christians for Israel, the nonprofit group whose center was hit, spoke to JNS on Saturday.

“What we know is that a person dressed in black placed an explosive device near the fence and then cycled away,” she said.

“There was a very loud explosion that was heard all the way to the nearby village of Putten, police told us. We have no further information but the characteristics seem similar to previous explosions in Rotterdam and Amsterdam. We received many expressions of solidarity and people went by to visit and many people called to wish us strength, so this will likely not affect our activity going forward,” van Oordt-Jonckheere added.

The organization released a statement in the wake of the incident, saying in Dutch that it was “shocked.”

“The blast could be heard in the wide perimeter. The damage was limited, but the impact is large. The attack fits into a worrying pattern of previous attacks on Jewish and pro-Israel targets in the Netherlands and Belgium,” the group wrote.

“That this took place on the eve of Easter, the main celebration for Christians, makes it extra poignant. This attack not only affects us, but is also a signal to the Jewish community in the Netherlands, which has long been confronted with threat and intimidation. That’s what worries us a lot,” it added.

The organization vowed to continue its work and combat antisemitism.

Israel’s ambassador to the Netherlands, Zvi Vapni, took to X on Saturday, noting that the blast was not an isolated incident.

The criminals behind the explosion “must be captured and punished. This is the only way to deal with fanatics who wants to spread fear and hate,” he wrote.

He went on to extend solidarity with Christians for Israel on behalf of the Jewish state.
.

Geert Wilders, leader of Netherlands’ Party for Freedom, lashed out at his country’s leaders in light of the incident, tweeting that they are “weak” and “afraid.”

The culprits “hate Jews” and “hate Christians,” he wrote. “They will keep attacking us unless we fight back.”

Dutch newspaper De Telegraaf noted that the pro-Israel group has been targeted in the past.

Christians for Israel was founded in 1980 by Karel van Oordt. It functions as a meeting place and travel agency for individuals who wish to visit Israel, especially for evangelical and Protestant Christians, according to the daily.


Jewish News Syndicate (JNS) is the fastest-growing news agency covering Israel and the Jewish world. We provide news briefs features opinions and analysis to 100 print newspapers and digital publications on a daily basis.


Canaan LidorCanaan Lidor is an award-winning journalist and news correspondent at JNS. A former fighter and counterintelligence analyst in the IDF, he has over a decade of field experience covering world events, including several conflicts and terrorist attacks, as a Europe correspondent based in the Netherlands. Canaan now lives in his native Haifa, Israel, with his wife and two children.

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Iran Leaves Door Open for Peace Talks as Hunt for Missing US Pilot Continues


Iran Leaves Door Open for Peace Talks as Hunt for Missing US Pilot Continues

Reuters and Algemeiner Staff


A U.S. Air Force F-16 Fighting Falcon aircraft refuels from a KC-135 Stratotanker aircraft during a mission supporting Operation Epic Fury during the Iran war at an undisclosed location, April 2, 2026. U.S. Air Force/Handout via REUTERS

Iranian forces were hunting for a missing US pilot on Saturday from one of two warplanes downed over Iran and the Gulf, raising the stakes for Washington as the war entered its sixth week with scant prospect of peace talks in sight.

The incidents show the risks still facing US and Israeli aircraft over Iran, despite assertions by President Donald Trump and his Defense Secretary Pete Hegseth that US forces had total control of the skies.

The prospect of a US service member alive and on the run in Iran comes days after Trump threatened to bomb Iran “back to the Stone Ages” in a war that has killed thousands, sparked an energy crisis and threatened lasting damage to the world economy.

With Iran’s leadership defiant since the start of the war, its foreign minister in principle left the door open for peace talks with the US via mediation from Pakistan, but gave no sign of Tehran’s willingness to bow to Trump’s demands.

“We are deeply grateful to Pakistan for its efforts and have never refused to go to Islamabad. What we care about are the terms of a conclusive and lasting END to the illegal war that is imposed on us,” Foreign Minister Abbas Araqchi said on X.

Trump on Saturday repeated his threats to intensify attacks on Iran if it failed to reach a deal, or open the key Strait of Hormuz waterway.

“Remember when I gave Iran ten days to MAKE A DEAL or OPEN UP THE HORMUZ STRAIT. Time is running out – 48 hours before all Hell will reign down on them. Glory be to GOD!” he said in a post on Truth Social.

As hostilities continued, Iran attacked an Israel-affiliated vessel with a drone in the Strait of Hormuz, setting the ship on fire, Iran’s state media said on Saturday, citing the commander of the Revolutionary Guards’ navy.

Iran has virtually shut the ​strait, which normally carries about a fifth of the world’s oil and liquefied natural gas.

IRAN TOUTS NEW AIR DEFENSE SYSTEMS

Iranian fire brought down a two-seat US F-15E jet, officials in both countries said, while two US officials said the pilot ejected from an A-10 Warthog fighter aircraft that crashed in Kuwait after being hit by Iranian fire.

Two Black Hawk helicopters engaged in the search for the missing pilot were hit by Iranian fire but made it out of Iranian airspace, the two US officials told Reuters.

The scale of injuries to the crew was unclear.

Iran’s Revolutionary Guard Corps said it was combing a southwestern area near where the pilot’s plane came down, while the regional governor promised a commendation for anyone who captured or killed “forces of the hostile enemy.”

Iranians, pummeled by air power since the US and Israel began their attacks on February 28, celebrated the plane downings.

The Khatam al-Anbiya joint military command said it used a new air defense system on Friday, which targeted a US fighter jet, three drones and two cruise missiles.

“The enemy should know that we rely on new air defense systems built by the young, knowledgeable, and proud people of this country, unveiling them one after another in the field,” a Khatam al-Anbiya spokesperson said, according to Iran’s state media.

Iran’s Revolutionary Guards said they had targeted various areas in Israel in a wave of missiles and drones. They also targeted US HIMARS rocket launcher batteries in Kuwait and Patriot missile batteries in Bahrain, according to a statement read on state TV.

Increasingly frustrated with the political fallout from the war, Trump is considering a broader cabinet shake-up in the wake of Attorney General Pam Bondi’s removal this week, people familiar with the discussions said.

Any potential reshuffling could serve as a reset for the White House as it confronts rising gas prices, falling ratings and worries for Republicans heading into November’s midterm elections.

“They’ve (US) got themselves caught in a sort of double bind. If they simply leave, it’s really bad, and if they try to get the comprehensive defeat of Iran … that looks really bad as well,” said Gareth Stansfield, a professor of Middle East politics at the UK’s Exeter University and senior fellow at the Atlantic Council.

“They’ve managed to get themselves into a lose-lose situation with this one.”

PETROCHEMICAL ZONE STRUCK IN IRAN

Iranian state media reported air strikes at a petrochemical zone in southwestern Iran, with five people reported injured so far.

A projectile also hit an auxiliary building near the perimeter of Iran’s Bushehr nuclear plant, the Tasnim news agency said, killing one person. The operations of the plant were unaffected.

Russia’s state nuclear company Rosatom evacuated a further 198 of its staff from the site on Saturday, Russian news agencies reported, in evacuations already planned before the latest incident.

The Israeli military meanwhile said it had carried out “a wave of strikes” on Tehran.

Israel has been waging a parallel campaign against Iran-backed Hezbollah in Lebanon after the terrorist group fired at Israel in support of Iran. Early on Saturday, Israel’s military said it was striking the militants’ infrastructure sites in Beirut.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com