Portret w autoportrecie. Samuel Finkelstein
Na wystawie „Ocalałe. Kolekcja malarstwa, rysunku, rzeźby ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego” prezentowanych jest kilka obrazów utalentowanego malarza i rysownika Samuela Finkelsteina (1891 w Sandomierzu – 1942 w Treblince?). Wśród nich szczególne miejsce zajmują (jak i w jego twórczości w ogóle) wizerunek własny oraz portret starej kobiety.

Na wystawie „Ocalałe. Kolekcja malarstwa, rysunku, rzeźby ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego” prezentowanych jest kilka obrazów utalentowanego malarza i rysownika Samuela Finkelsteina (1891 w Sandomierzu – 1942 w Treblince?). Wśród nich szczególne miejsce zajmują (jak i w jego twórczości w ogóle) wizerunek własny oraz portret starej kobiety

Samuel Finkelstein, tak jak wielu innych malarzy, miał z początku obrany zawód zupełnie niezwiązany z artystycznymi drogami, mający mu zapewnić przede wszystkim dobrą płacę i stabilizację. Jego ojciec był kupcem. Miał nim też zostać Samuel. Jednak po czterech lat nauki w szkole handlowej w rodzinnej Łodzi, po zgromadzeniu dostatecznej ilości wewnętrznej siły, zdecydował o porzuceniu wyznaczonej wcześniej drogi prowadzącej go do solidnego zawodu. Z wielką ochotą wstąpił na dość niepewną ścieżkę malarskiej kariery, zapewne na przekór rodzicielskim upomnieniom. Studia malarskie odbył pod kierunkiem Wojciecha Weissa w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (ale spędził na tej uczelni tylko jeden rok akademicki 1913/1914). Kraków nie sprostał jego aspiracjom. Finkelstein przeniósł się do Wiednia na słynną Akademię Sztuk Pięknych. Spędził tam sześć semestrów – od semestru zimowego 1915/16 roku do semestru letniego 1918. Z akt osobowych przechowywanych w archiwum wiedeńskiej Akademii wiemy, że gdy zaczynał studia w stolicy Austro-Węgier to jego ojciec już nie żył. Żyła tylko matka. Zdaje się, że to smutne wydarzenie umożliwiło Finkelsteinowi podjęcie studiów zgodnych z jego zainteresowaniami i temperamentem.
W Wiedniu uczył się malarstwa i rysunku u tuzów tamtejszej Akademii, profesorów Juliusa Schmida, Rudolfa Bachera, Rudolfa Jettmara, Josefa Jungwirtha i Hansa Tichy’ego. Finkelstein nigdy jednak nie uzyskał dyplomu, mimo że jego nauka trwała tyle czasu, ile wymagano (wliczając w to studia krakowskie). Nie wiadomo, dlaczego nie sfinalizował studiów.
Swoje życie prywatne i zawodowe związał z Łodzią, gdzie mieszkała matka i inni krewni. Tam też najczęściej wystawiał swoje obrazy, jednak nie ograniczał się tylko do salonów i galerii tego miasta. Wziął udział m.in. w Salonie Wiosennym Sztuki Żydowskiej w Warszawie w 1927 r., czy wielokrotnie w Krakowie w tamtejszym Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych.
Czytaj dalej tu: Portret w autoportrecie…
twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com



