Archive | 2015/02/10

Dziwaczny bojkot Izraela

Dziwaczny bojkot Izraela

Bassam Eid

Tłumaczenie: Magdalena Donajko


We Francji zwolennik Palestyny trzyma ulotkę popierającą bojkot Izraela. (zdjęcie: REUTERS)

We Francji zwolennik Palestyny trzyma ulotkę popierającą bojkot Izraela. (zdjęcie: REUTERS)

Właściwie to nie wiem, kto wywiera nacisk na Palestyńczyków, aby prowadzili bojkot ekonomiczny Izraela; o ile się orientuję, ani Palestyńczycy, ani Autonomia Palestyńska nie forsuje tego. Autonomia po prostu stara się wykorzystać wpływy tego ruchu.

BDS (Bojkot, Sankcje, Wycofanie Inwestycji) jest jedną z czołowych grup zajmujących się bojkotem i oczywiście po stronie palestyńskiej również są grupy i jednostki zaangażowane na rzecz ruchu BDS, jak na przykład Mustafa Barghouti.
Choć Barghouti może niewątpliwie z powodzeniem szerzyć sprawę BDS na przykład w Norwegii, nigdy jednak nie ośmieliłby się wejść do obozu dla uchodźców i zaproponować żyjącym tam ludziom, żeby rozpoczęli bojkot izraelskich towarów – ponieważ musiałby wtedy pokazać realną alternatywę.

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas w jednym ze swoich wywiadów telewizyjnych powiedział, że Palestyńczycy nigdy nie wzywali do bojkotu gospodarczego Izraela, że w rzeczywistości wzywali tylko do bojkotu osiedli.

Ale nawet taki częściowy bojkot nie mógłby się nigdy udać; jak można nałożyć bojkot na produkty z osiedli, gdy budowali te osiedla właśni rodacy i współobywatele? Czy Abbas ma do zaoferowania tym ludziom alternatywne możliwości zatrudnienia? Dziś, w zasadzie, to palestyńscy robotnicy budują domy w osiedlach. Są dumni z faktu, że nadal budują dla Żydów, a nikt nie potrafi znaleźć im alternatywy dla prac zarobkowych, w które są teraz zaangażowani.

Załóżmy, że Palestyńczycy rozpoczynają kampanię bojkotu Izraela. Czy Izrael poniósłby z tego powodu jakieś straty? Co kupujemy od Izraela? Sól, pieprz, mleko, ryż, mąkę. Czy kupujemy od Izraela samoloty? Czołgi? Nawet gdybyśmy chcieli, Izrael na pewno by ich nam nie sprzedał. Więc odkładając politykę na bok, prawda jest taka, że w tej sprawie nie odgrywamy żadnej roli.

Z tego właśnie powodu, pomijając puste słowa, Autonomia Palestyńska nie próbuje forsować idei bojkotu.

Dwa tygodnie temu, odwiedziłem miasto Bir Zeit, na północ od Ramallah i zobaczyłem wielkie ogłoszenie na drzwiach do sklepu informujące, że sklep został oczyszczony z izraelskich produktów – “oczyszczony”, nie jakoś zwyczajnie, że “ich nie sprzedaje”. Wszedłem do sklepu i podszedłem do działu z mrożonkami, gdzie trzymano lody – i zaskoczył mnie widok wystawionych lodów firmy “Strauss”. Odwróciłem się do właściciela sklepu i zapytałem, czy jest palestyńska firma o nazwie “Strauss”. Odpowiedział, że nie. To był produkt izraelski.

Kiedy zapytałem o ogłoszenie na drzwiach, właściciel sklepu spojrzał na mnie i powiedział: “Wiesz co? My, Palestyńczycy, lubimy różne nalepki, dokładnie tak jak Izraelczycy. Do dzisiaj można spotkać na izraelskich samochodach naklejki na zderzakach, na których jest napisane: “Naród jest z Gush Katif”.

Wspomnijmy o jeszcze jednym zdarzeniu, które miało miejsce w czerwcu w centrum Ramallah. Czterech palestyńskich policjantów zebrało się wokół straganu na rynku, na którym wystawione były skrzynki z winogronami.

Jeden z policjantów zapytał właściciela straganu: “Co to jest?”. Na co sprzedawca odpowiedział: “Winogrona”.

Policjant: “Skąd je wziąłeś?” (Zazwyczaj w czerwcu nie ma winogron na terytoriach Autonomii Palestyńskiej; można je znaleźć jedynie w Dolinie Jordanu, albo na innych szczególnie gorących obszarach.) Sprzedawca: “Nie wiem, przyszedł facet i mi je sprzedał”.

Czytaj dalej tu: Dziwaczny bojkot Izraela


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


HOW ISRAEL CAN FIGHT MEDIA-BASED DELEGITIMIZATION

Israel's VoiceHOW ISRAEL CAN FIGHT MEDIA-BASED DELEGITIMIZATION

Manfred Gerstenfeld

This article on how Israel can fight media-based delegitimization was first published by the Canadian Institute for Jewish Research a few days ago.


Media play a major role in the delegitimization and demonization of Israel. Their share in this process cannot be assessed scientifically. Yet over 40% of citizens of the European Union — aged 16 years or older – believe that Israel is a Nazi state, or alternatively, think that Israel is conducting a war of extermination against the Palestinians. There is no doubt that this demonic image of Israel has been partly caused by many media.

Several studies show these statistics. The largest study on this subject was conducted and published in 2011 by the University of Bielefeld, Germany. It covered seven EU countries in which more than half of the European population lives: the Netherlands, Italy, Hungary, UK, Germany, Portugal, and Poland.[1] Studies in Switzerland [2] and in Norway [3] gave similar results.

Evidently, there are many other factors besides the media which have led to these abysmal beliefs. Politicians, trade unions, NGOs, various — mostly liberal — church leaders, academics, the Palestinian lobby, as well as others, play a major role in the demonization process. Contributors include the United Nations, and some of its associated bodies, such as the United Nations Human Rights Commission.

Media and Media Watchers

Over the past decades, anti-Israeli media have made the most of a unique situation. The freedom of the press includes the freedom to cheat, lie, incite, often to extremes, and the liberty to ignore essential facts at will. Media have the power to criticize others, relentlessly and sometimes brutally, and yet there are few ways to take them to task. There are hardly any checks and balances. The work of their staff is only subject to that particular media’s rules of self-regulation. Except in extreme cases, journalists are not accountable to anyone outside their profession.

Reporters are free to choose which facts they will mention and which they will omit, even if such tactics lead to major distortions of their readers’ perceptions. Their means of slanting information, if they wish to do so, are almost unlimited. In addition, media rarely criticize each other, even though it would create much greater accountability among journalists.

The battle against big media’s delegitimization of Israel is being fought by a few media watch organizations. Media watching can be defined as critically examining one or more media on a regular or recurrent basis. It usually results from a conviction that certain media are biased against a cause that the monitoring body or individual supports. Media-watching activities include collecting, analyzing, and publishing data.[4]

Media watchers are fulfilling an important role in exposing the bias of anti-Israeli media. Yet even the best known among them, such as CAMERA [5] and HonestReporting [6], only reach a limited number of addressees if one compares it to the audience of the media themselves.

Czytaj dalej tu: HOW ISRAEL CAN FIGHT…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Największy zbiór relacji ocalonych z Holokaustu dostępny w Polsce

Największy zbiór relacji ocalonych z Holokaustu dostępny w Polsce

akn/ ls/


Żydzi w gettach na ziemiach polskich podczas okupacji. Fot. NAC

Żydzi w gettach na ziemiach polskich podczas okupacji. Fot. NAC

Ponad 50 tys. relacji wideo osób ocalonych i świadków Holokaustu z 56 krajów, nagranych w 32 językach, w tym ponad 1,5 tys. w języku polskim obejmuje Visual History Archive, którego zbiory są już dostępne w czytelni multimedialnej stołecznego Domu Spotkań z Historią.

Archiwum USC Shoah Foundation Institute for Visual History and Education (Instytutu Historii Wizualnej i Edukacji Fundacji Shoah USC) założone w 1994 r. przez reżysera Stevena Spielberga, to największy zbiór biograficznych relacji wideo na świecie.

Pomysł zarejestrowania na wideo relacji ocalałych z Zagłady zrodził się w Krakowie. Spielberg, zainspirowany pracą nad filmem “Lista Schindlera” i spotkaniami z ocalałymi, założył w 1994 r. w Los Angeles Fundację Zapisu Historii Ocalonych z Shoah (Survivors for the Shoah Visual History Foundation), której celem było zarejestrowanie świadectw osób ocalonych i świadków Holokaustu.

Dom Spotkań z Historią jako pierwszy w Polsce zakupił na rok licencję na udostępnianie całości relacji, które za pośrednictwem szerokopasmowego internetu są ściągane z serwera znajdujące się na Uniwersytecie Karola w Pradze. Na relacje składa się 120 tys. godzin nagrań zawierających 52 tys. świadectw z całego świata. Największa liczba relacji pochodzi z USA i Izraela, niemal 1,5 tys. osób nagrano w Polsce. Prawie połowę wywiadów przeprowadzono w języku angielskim, 7 tys. w hebrajskim i niewiele mniej w rosyjskim. Ogromna większość relacji pośrednio lub bezpośrednio dotyczy Polski.

Wszystkie nagrania zostały przypisane odpowiednim katalogom oraz opatrzone biogramami świadków, które tworzono w oparciu o relacje oraz kwestionariusze. Indeks zawiera 50 tys. słów kluczy i pozwala na wyszukiwanie fragmentów relacji co do minuty, nie tylko poprzez indeks miejsc i osób, ale także poprzez pojęcia opisujące doświadczenia. Zbiór jest nieocenionym źródłem, które może służyć do celów naukowych, edukacyjnych oraz popularyzatorskich.

“Zachęcam do korzystania z tych zasobów, jednak z zachowaniem pewnego krytycyzmu. Należy pamiętać, że towarzyszyła mu określona procedura nagrywania i kategorycznie przestrzegany kwestionariusz pytań. Obejrzałem ok. 100 relacji w całości i ok. 60-70 we fragmentach. Unikatowość kolekcji polega na tym, że jest bardzo drobiazgowo zindeksowana, każde nagranie jest podzielone na dwuminutowe segmenty powiązane z licznymi, drobiazgowymi odniesieniami rzeczowymi, tematycznymi, geograficznymi, osobowymi. Żadne inne archiwum nie jest w ten sposób przygotowane, a tak dokładne indeksowane umożliwia doskonałe użycie w dydaktyce” – mówi Jacek Leociak z Centrum Badań nad Zagładą Żydów.

Jak zaznacza, często kiedy odsłuchujemy jakiś wybrany przez nas fragment, tak nas fascynuje opowieść, że pragniemy jej słuchać dalej, mimo że już nie dotyczy poszukiwanej przez nas problematyki. “Ten zbiór jest w różnych sensach tego słowa utrwaleniem dramatu i dramat jest taką podstawową cechą tego zbioru. Głównym nośnikiem przekazywania treści jest tu rozmowa pomiędzy tym, który opowiada o sobie a zadającym pytania, który nieustannie dyscyplinuje, a często nawet ogranicza czy wręcz dominuje pytaniami rozmówcę, a rozmowa często przekształca się w przesłuchanie, co dla mnie było niezwykle dramatycznym wnioskiem z tych relacji. Mimo to są one niezwykłym świadectwem, z którym warto się zapoznać” – podkreśla Leociak.

Czytaj dalej tu: Największy zbiór relacji…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com