Archive | 2015/02/08

Killed in the battle for Kobane

Killed in the battle for Kobane, the fearless woman commander who led Kurdish female fighters against ISIS

By John Hall for MailOnline


Hero: Hebun Sinya is believed to have been killed in the final push to rid Kobane of ISIS militants

Hero: Hebun Sinya is believed to have been killed in the final push to rid Kobane of ISIS militants

A celebrated Kurdish female fighter who bravely commanded an all-female resistance force against ISIS in the besieged city of Kobane is believed to have been killed by the militant group.

Hebun Sinya, also known as Hebun Dêrik, was a prominent figure within the YPJ – the woman-only offshoot of the Kurdish YPG group that has proved so effective in defending Kobane since the city was first attacked by Islamic State terrorists last September.

Last month the Kurdish troops were able to push the final ISIS militants out of Kobane, but official YPG/YPJ sources have now said that Sinya was among four fighters tragically killed in the process.

Sinya appeared in numerous motivational videos and photographs used by the YPG/YPJ to inspire their fighters to continue defending Kobane from the ISIS terrorists attempting to seize control.

At numerous points in the four month siege it appeared the city was close to falling, with Kurdish troops trapped in the centre and surrounded on all sides by the militants, who raped and massacred their way through the suburbs towards the end of last year.

The arrival of Kurdish peshmerga support squadrons from neighbouring Iraq boosted the fightback, however, and by early January the YPG/YPJ had pinned ISIS back into small pockets of the city.

The fearlessness of the Kurdish fighters in the face of ISIS’ uncompromising brutality was such that some militants are said to have defied their commanders’ orders to continue the fight in Kobane as it had been little more than death trap for them.

However it was in the final push to completely clear Kobane of terrorists that Sinya, a young male fighter named Ywan Zaghrws, and two as yet unidentified others are understood to have been killed.

YPJ is short for Yekîneyên Parastina Jinê, which means Women’s Protection Units in Kurdish. The group was established in 2012 as a branch of the YPG (People’s Protection Unit) and is believed to have anything between 7,000 and 10,000 members – mostly in Syria and Iraq.

Brave: Hebun Sinya, also known as Hebun Dêrik, was a prominent figure within the YPJ - the woman-only offshoot of the Kurdish YPG group that has proved so effective in defending Kobane

Brave: Hebun Sinya, also known as Hebun Dêrik, was a prominent figure within the YPJ – the woman-only offshoot of the Kurdish YPG group that has proved so effective in defending Kobane

The majority of these female fighters have spent the past six months battling ISIS and have had great success in pinning the terror group back and liberating towns and cities under the militants’ control.

The fact the YPJ is an all-female group has had another unexpected benefit as ISIS militants are said to believe that if they are killed by a woman, they will not be rewarded with 72 virgins in the afterlife.

‘These [ISIS] soldiers apparently believed that if they were killed in battle, they went to paradise as long as they were killed by a man,’ Ed Royce, who chairs the U.S. House International Relations Committee, told The New York Post last September.

‘And these female soldiers were communicating their satisfaction with the fact that they had taken the fight to ISIL and had stopped the advance, turned back the advance – slayed a number of these fighters, who would then run away,’ he added.

As a result ISIS militants have been reluctant to enter battles with the YPJ, reportedly leading to descent within the ranks of the terrorists and hastening their retreat from battles in places like Kobane.

Read more: Killed in the battle for Kobane…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Dlaczego wolność słowa jest fundamentalna

Dlaczego wolność słowa jest fundamentalna

Steven Pinker

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Ponad dwa stulecia po zapisaniu wolności słowa w Pierwszej Poprawce do Konstytucji, to prawo znalazło się na pierwszych stronach gazet. Kodeksy sposobu wypowiadania się na kampusach uniwersyteckich, odwołani mówcy, uwięzieni artyści, bloger skazany na tysiąc batów przez jednego z naszych najbliższych sojuszników i masakra karykaturzystów francuskich zmusiły świat demokratyczny do zanalizowania korzeni swojego przywiązania do wolności słowa.

Czy wolność słowa jest tylko symbolicznym talizmanem, jak flaga narodowa lub motto? Czy jest tylko jedną z wielu wartości, które próbujemy dopasować wzajem do siebie? Czy papież Franciszek miał rację, kiedy powiedział, że “nie można wyśmiewać wiary innych”? Czy uniwersytetom wolno kneblować usta jednych studentów, żeby uchronić wrażliwość innych? Czy karykaturzyści z „Charlie Hebdo” „przekroczyli granicę, która oddziela wolne słowo od toksycznej mowy”, jak to uznał niedawno dziekan pewnej szkoły dziennikarskiej? Czy wolne słowo jest fundamentalne – czy jest prawem, które choć nie absolutne, powinno być ograniczane tylko w starannie określonych przypadkach?

Odpowiedzią jest stwierdzenie, że istotnie wolność słowa jest fundamentalna. Ważne jest przypomnienie sobie, dlaczego i pamiętanie o tym, kiedy ktoś kwestionuje to prawo.

Pierwszym powodem jest właśnie to, co robimy, kiedy pytamy czy wolność słowa jest fundamentalna – czyli wymiana i ocean myśli – zakłada, że mamy prawo wymieniać i oceniać myśli. Rozmawiając o wolności słowa (lub o czymkolwiek innym), rozmawiamy. Nie rozwiązujemy naszego sporu przez siłowanie się, ani przez konkurs piękności lub pojedynek na pistolety. Jeśli nie chcesz skompromitować się przez oznajmienie, jak to ujął Nat Hentoff – „wolność słowa dla mnie, ale nie dla ciebie”, to przegrałeś w momencie, w którym pojawiłeś się w dyskusji, by argumentować przeciwko wolności słowa.

Ci, których nie przekonuje ten argument logiczny, mogą zwrócić się do argumentu opartego na doświadczeniu ludzkim. Można wyobrazić sobie świat, w którym wyrocznie, wróżbici, prorocy, papieże, wizjonerzy, imamowie lub guru byliby obdarzeni prawdą, którą tylko oni posiadają, a której kwestionowanie byłoby dla reszty z nas szaleństwem, wręcz zbrodnią. Historia mówi nam, że żyjemy już w innym świecie. Historia, nauka i zdrowy rozsądek raz za razem pokazywały, że samozwańczy posiadacze prawdy mylili się – często wręcz komicznie.

Największym, być może odkryciem w historii ludzkości – wyprzedzającym wszystkie inne odkrycia – jest to, że nasze tradycyjne źródła wiary są w rzeczywistości generatorami błędów i powinny zostać odrzucone jako podstawa wiedzy. Obejmują one wiarę, objawienie, dogmat, autorytet, charyzmę, wróżbę, proroctwo, intuicję, jasnowidztwo, obiegową mądrość i subiektywną pewność.

Jak więc możemy wiedzieć? Poza dowodzeniem matematycznych twierdzeń, które nie traktują o świecie materialnym, odpowiedzią jest proces, który według filozofa, Karla Poppera, polega na przedstawianiu przypuszczeń i próbach ich obalenia. Mamy pomysł o naturze rzeczywistości i testujemy go w konfrontacji z tą rzeczywistością, pozwalając, by świat sfalsyfikował błędne pomysły.

“Przypuszczenie” w tej formule zależy oczywiście od korzystania z wolności słowa. Podajemy te przypuszczenia bez żadnej pewności, że są poprawne. Tylko przez mówienie o tych pomysłach i sprawdzanie, które ostaną się próbom obalenia, nabywamy wiedzę.

Kiedy dotarło to do ludzi podczas Rewolucji Naukowej i Oświecenia, obalono tradycyjne rozumienie świata. Wszyscy wiedzą, że odkrycie, iż Ziemia obraca się wokół słońca, a nie odwrotnie, musiało przezwyciężyć zajadłą opozycję władz kościelnych. Rewolucja kopernikańska była jednak tylko pierwszym kamieniem lawiny, która miała spowodować, że nasze obecne zrozumienie świata jest nie do poznania odmienne od tego jak świat rozumieli nasi przodkowie. Wszystko, co wiemy o świecie – wiek naszej cywilizacji, naszego gatunku, planet i wszechświata; z czego jesteśmy zrobieni; prawa rządzące materią i energią; działanie ciała i mózgu – przychodziło jako obraza dla świętych dogmatów swoich czasów. Wiemy teraz, że ukochane przekonania każdej epoki i kultury mogą zostać rozstrzygająco sfalsyfikowane (niewątpliwie również wiele wyznawanych dzisiaj).

Czytaj dalej tu: Dlaczego wolność słowa…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com