Archive | April 2015

Op-Ed: Major Holocaust Inversion in Europe

Op-Ed: Major Holocaust Inversion in Europe

Dr. Manfred Gerstenfeld

The writer has been a long-term adviser on strategy issues to the boards of several major multinational corporations in Europe and North America.He is board member and former chairman of the Jerusalem Center for Public Affairs and recipient of the LIfetime Achievement Award (2012) of the Journal for the Study of Anti-Semitism.



The widespread anti-Semitism in Europe is coming increasingly in the open. The more it develops, the more Israel is accused by hatemongers or by using double standards against it. For many, Europeans this is a necessity in order to whitewash both the continent’s past and present. For some it serves to specifically cover their ancestors’ crimes

The classic core theme of anti-Semitism is that Jews embody absolute evil. This extremely false accusation has been propagated intensely for many centuries and has lead to major discrimination, murders, pogroms, and the Holocaust. The notion of what absolute evil is has mutated over the centuries as cultures evolved. In contemporary Western societies, the main perception of absolute evil is behaving like the Nazis, or committing genocide.

The massive presence of anti-Semites in the world leads regularly to accusations that Israel acts toward the Palestinians like the German Nazis
and their allies behaved toward the Jews. I have coined for this severely dangerous hate motif the expression Holocaust inversion.[1] Far-reaching anti-Israel hate mongering is strongest in many parts of the Arab and Muslim world. However surprising, Holocaust inversion there is often combined with Holocaust denial.[2]

A number of studies concerning several European countries show that Holocaust inversion is a mainstream phenomenon in the European Union. This has been the case already for many years. Germany is the country where there are most studies available concerning this topic. All these studies demonstrate the presence of large numbers of Holocaust inverters.

A study by the German Social Democratic Friedrich Ebert Foundation published in 2015 found that in September 2014, 27% of Germans agreed with the statement that “What Israel does today toward the Palestinians is no different than what the Nazis did toward the Jews.” A second similar question was also asked – “Do you agree with the statement that Israel conducts a war of extermination against the Palestinians?” About 40% of Germans polled agreed with this statement.[3]

This year the Bertelsmann foundation published a study which showed that 41% of the Germans polled agreed with the statement that “How the state of Israel behaves today toward the Palestinians is in principle not different from what the Nazis in the Third Reich did with the Jews.” The underlying poll was carried out by TNS in 2013.[4]

Other earlier studies show that there may be a declining trend of Holocaust inversion, yet the figures remain extremely high. A study published in 2011 by the University of Bielefeld was carried out as well on behalf of the Ebert Foundation. It was undertaken in seven European countries. Researchers polled one thousand people per country over the age of sixteen in fall 2008.

One of the questions asked was whether they agreed with the assertion that Israel is carrying out a war of extermination against the Palestinians. The lowest percentages of those who agreed were in Italy and the Netherlands, with 38% and 39% respectively. Other percentages were: Hungary 41%, United Kingdom 42%, Germany 48%, and Portugal 49%. In Poland the figure was 63%.[5]

Read more: Major Holocaust Inversion…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


W “Newsweeku”: Polski problem z Holokaustem [WIDEO]

W “Newsweeku”: Polski problem z Holokaustem [WIDEO]

*****


Wciąż nie rozliczyliśmy się z tematem Zagłady. I dlatego tak histerycznie reagujemy, gdy ktoś palnie mogącą nas oczernić gafę, jak to zrobił szef FBI – mówi Jan Tomasz Gross, historyk zajmujący się tematem Holokaustu.

„Ludzie ludziom zgotowali ten los” – napisała w „Medalionach” Zofia Nałkowska. Zdaniem Tomasza Grossa, autora m.in. “Sąsiadów” czy “Strachu”, mniej więcej to samo powiedział szef FBI James Comey – coś, o czym w Polsce wiadomo od dawna. – Chodzi o to, że w naturze człowieka tkwi zło i przerażający aspekt Zagłady polega także na tym, że jej sprawcami byli całkiem zwykli ludzie – mówi Gross.

Problem w tym, że w wypowiedzi Comeya pojawiła się też Polska, i to w niezbyt korzystnym świetle. Szef FBI zasugerował, że Polska i Węgry odpowiadają za zagładę Żydów tak samo jak Niemcy. – Niemcy byli autorami planu Zagłady, ale w jego realizacji brała udział ludność z wielu krajów – tłumaczy zdanie Comeya Jan Tomasz Gross. – I nieszczęśliwym trafem szef FBI wymienił Polskę oraz Węgry jako przykłady. W rezultacie można było wywnioskować, że Niemcy, Polacy i Węgrzy zainicjowali Holokaust, co jest oczywistym absurdem. Choćby z tego powodu, że na Węgrzech zagłada Żydów rozpoczęła się dopiero w połowie 1944 roku, a więc wtedy, gdy przeszło 90 proc. złapanych w tryby tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej Europejczyków pochodzenia żydowskiego było już zamordowanych. W jaki więc sposób Węgrzy mieliby być inicjatorami czegoś, co już się prawie skończyło, zanim się jeszcze u nich zaczęło? – wyjaśnia historyk.

Zdaniem Grossa, był to lapsus językowy Comeya, a nie jego niewiedza dotycząca Holokaustu. – Amerykanie uczą się o Zagładzie w szkołach i na uniwersytetach. Z całą pewnością przeciętny Amerykanin wie na ten temat dużo więcej niż przeciętny polski obywatel. Wiedzą, że Holokaust to nazistowski wymysł realizowany w okupowanej Europie przez hitlerowskie Niemcy. I nikt w miarę przytomny raczej nie ma wątpliwości, że Hitler nie był Polakiem – mówi historyk.

Aleksandra Pawlicka, dziennikarka działu Polska, rozmawiała z Janem Tomaszem Grossem o słowach szefa FBI dotyczących udziału Polaków w Holokauście:

 

Mimo że wypowiedź Comeya dotyczyła również Węgier, dyplomacja tego kraju nie zareagowała tak głośno jak Polska. O Czym to świadczy? – Podskórnie czujemy, że coś w naszej historii, w naszym zachowaniu w dobie Holokaustu było nie w porządku. Wyprowadza nas z równowagi słówko rzucone przez szefa FBI, wyprowadzają incydentalne stwierdzenia dotyczące obozów koncentracyjnych. Oczywiście, że są to stwierdzenia naganne, nie w porządku w stosunku do Polski, ale trzeba je traktować w kategorii idiotyzmów, bo to są przecież zazwyczaj pomyłki i nieporozumienia językowe – mówi Gross.

Według Grossa, Polaków w stan alarmu stawia właściwie każde zestawienie słów „Polska” i „Holokaust”, co może już świadczyć o tym, że próbujemy zakrzyczeć wyrzuty sumienia. – Trzeba uważać, bo to zaczyna stawiać Polskę w jednym szeregu z Turcją, która w równie nerwowy sposób przeczołguje ambasadorów państw, gdzie zostało wspomniane ludobójstwo Ormian. Ostatnio obraziła się, jak wiadomo, na papieża Franciszka – komentuje historyk.

– Przypominanie, że Polacy mają najwięcej drzewek posadzonych w Yad Vashem w Jerozolimie, nie zmieni prawdy – mówi Gross. – Sprawiedliwi byli w okupowanej Polsce pariasami bezwzględnie i okrutnie tępionymi przez polskie społeczeństwo. Oczywiście były od tego – jak od wszystkich reguł – wyjątki, ale zwykle Polacy musieli ukrywać Żydów w kompletnej tajemnicy przed otoczeniem. I jeszcze długo po wojnie bali się ujawniać tę swoją bohaterską okupacyjną przeszłość z obawy przed negatywną reakcją własnego środowiska – wyjaśnia historyk.

TOMASZ GROSS Jan Tomasz Gross jest urodzonym w polsko-żydowskiej rodzinie socjologiem i historykiem, specjalizującym się w europejskiej historii XX wieku i historii zagłady Żydów. Autor znanych książek: „Sąsiedzi” (o zagładzie Żydów z Jedwabnego), „Strach” i „Złote żniwa”. Profesor Uniwersytetu Princeton (USA).


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Major secret meeting of Holocaust deniers convenes in heart of London

Major secret meeting of Holocaust deniers convenes in heart of London

Event held under a veil of secrecy at London’s Grosvenor Hotel.

Holocaust survivors at Auschwitz. Photo By: REUTERS

Holocaust survivors at Auschwitz. Photo By: REUTERS

A large international conference of Holocaust deniers recently took place in the heart of London, Britain’s Daily Mail reported on Saturday.

“This is the biggest and most significant meeting of Holocaust deniers that Britain has ever seen. It is a very worrying development,” the paper quoted Gerry Gable, an expert on the extreme Right who aided the news outlet’s undercover investigation of the event, as saying.

The event was held under a veil of secrecy at London’s Grosvenor Hotel in a room draped with the Union Flag.

A spokesman for the hotel said the room booking was made online and hotel staff were unaware of the nature of the meeting, according to the Daily Mail.

Nazi Pedro Varela, 57, was described by the paper as the star speaker of the event. According to the report, Varela was arrested in Austria in 1992 for praising Hitler, and on the dictator’s centenary he declared to a supportive crowd in Madrid that, “There were never any gas chambers in Auschwitz.”

“National Socialism offered a lot of solutions that were beneficial then and could be beneficial to modern-day society,” the Mail quoted him as saying at the conference.

The paper also quoted him as referring to mixed-race children as “blackos” and describing gay parents as “making a monster family.”

On Jews, Varela said: “They say Jews have the gold in the world and the power in the press and they are going to rule the world… So, do we have to be realistic, be similar to the officer of the general staff of an army… What are the enemy’s faults? We should also be smart and clever, as are the children of darkness… Sometimes we are not that smart.”

The paper reported that Varela appeared to call for a boycott of Jewish shops and businesses, saying: “In the Middle Ages, the Jews had all the gold in the world but they were living in the ghettos. They still have the gold of the world and are the masters of it…But now the gold is important for us. It is like a sword. If we say, OK fine, I have no more interest in your gold and your money and your shops and your consuming, the wax sword is going to melt.”

The investigation of the event also quoted extensively from Mark Weber’s speech, who the paper described as “America’s leading peddler of Holocaust denial and revisionist theories.” The report included the following statement that Weber wrote in 1989: “The Holocaust is a religion. Its underpinnings in the realm of historical fact are non-existent – no Hitler order, no plan, no budget, no gas chambers, no autopsies of gassed victims, no bones, no ashes, no skulls, no nothing.”

His speech at the London conference under the title ‘The Challenge of Jewish-Zionist Power’ included the following statements, the Mail reported:

“The Jewish connection covers all areas and reaches every level. Most Americans may not even sense this gigantic effort, but there is scarcely a Jew who is not touched by its tentacles.”

“In reality, the Jewish hold on American life is far more dangerous. Why? Jews in America have a strong loyalty to a foreign country – Israel.”

“Secondly, because of the distrustful and sometimes adversarial way in which Jews view the rest of us. This “chosen people” mindset, this “Us vs Them” attitude, is anchored in centuries of Jewish history and heritage.”

Weber quoted from a rabbi’s essay about European anti-Semitism with the line, “Hatred lingers in the air into which the ashes rose from the crematoria’, which garnered applause “along with sneering laughs,” according to the report.

With his audience “clapping appreciatively”, Weber said: “As long as the power of the very powerful Jewish lobby remains entrenched, there will be no end to the systematic Jewish distortion of history and current affairs… No task is more important or pressing than to identify, counter and break this power.”

“Today, we are engaged in a great global struggle which pits a self-assured and diabolical power which feels ordained to rule over others on the one side, and all other nations, indeed humanity itself, on the other,” he added.

On Saturday the Mail said there were calls from Jewish community leaders for police to investigate the group for race hate crimes.

‘The material from this white supremacist group makes ugly reading,’ said barrister Jonathan Arkush, vice-president of the Board of Deputies of British Jews.

‘On the face of it, their proceedings should be investigated to ascertain whether criminal offenses have been committed, including incitement to racial hatred.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Żydzi z USA nie reagowali na Holocaust. Bali się o fortuny

logo gazetaprawna.plReżyser filmu “Karski i władcy ludzkości”: Żydzi z USA nie reagowali na Holocaust. Bali się o fortuny

Magdalena Rigamonti

artykul wzbogacony komentarzem Wlodka Rozenbauma (patrz pod artykulem)


Sławomir Grünberg, fot. Maksymilian Rigamonti

Sławomir Grünberg, operator, reżyser, producent filmowy oraz telewizyjny. W 1981 r. wyjechał do USA, gdzie realizuje filmy dokumentalne. fot. Maksymilian Rigamonti

Churchill, Pius XII, Roosevelt i wpływowi amerykańscy Żydzi są współwinni Holocaustu. Usłyszeli od Jana Karskiego o zagładzie Żydów i nie zrobili nic – mówi Sławomir Grünberg, reżyser filmu „Karski i władcy ludzkości”.

Magdalena i Maksymilian RigamontiRIGAMONTI razy 2: Magdalena i Maksymilian Rigamonti

Jesteśmy współodpowiedzialni za Holocaust?

Kto?
Polacy. Pytam, bo dla mnie pana film o Janie Karskim jest jednym wielkim oskarżeniem Churchilla, Roosevelta, papieża Piusa XII, władców ludzkości, jak mówił o nich Karski, ale też amerykańskich środowisk żydowskich.

Nie chciałem oskarżać. Tylko pokazać, że oni wiedzieli o Holocauście, wiedzieli, że Żydzi są masowo mordowani, bo przecież Karski im o tym powiedział, i nic nie zrobili. Nic. Zresztą teraz w różnych częściach świata tysiące ludzi jest gwałconych, torturowanych, zabijanych i wielcy tego świata też nic nie robią. Nie robią, bo nie mają w tym żadnego interesu. Ten film jest o tym, jak funkcjonuje polityka i jak my, zwykli ludzie, przyzwyczajamy się do tego, jak jesteśmy bierni, jak się odwracamy, nie chcemy wiedzieć, zaangażować się. Wtedy, ponad 70 lat temu, Żydzi nie mieli swojego państwa i swoich przywódców, którzy mogliby na arenie międzynarodowej wystąpić i powiedzieć: mieszkańcy naszego kraju są masowo mordowani. Nie mieli swojego przedstawiciela

Jan Karski był takim przedstawicielem.

Był. I zrobił najwięcej. Ale władcy ludzkości mieli go gdzieś.

Wpływowi amerykańscy Żydzi też.

Niestety też. Nie zrobili nic. Feliks Frankfurter, Żyd, sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego, powiedział Karskiemu, że nie wierzy w historie o getcie, o zagładzie. Nie wierzy, nie chce wierzyć, nie ogarnia tego, nie przyjmuje do wiadomości. Rabini amerykańscy protestowali przed Białym Domem, chcieli się spotkać z prezydentem Rooseveltem, chcieli jakiejś deklaracji w sprawie pomocy dla europejskich Żydów, ale prezydent uciekł z Białego Domu tylnym wyjściem. To smutne.

Smutne? Smutny to może być film fabularny w kinie.

A co oni mogli więcej zrobić w tej Ameryce? Może uzbierać więcej pieniędzy na przekupienie przywódców Rumunii czy Węgier, którzy zaczynali wtedy kolaborować z Hitlerem, i uratować tę resztkę Żydów. W Polsce Niemcy zbudowali obozy koncentracyjne, ale to, co zrobili w Rumunii, było czymś niewyobrażalnym. Zwieźli wszystkich w jedno miejsce i przeciągnęli ich pod granicę sowiecką w rejon nazywany Transnistrią i tam ich zostawili. Bez jedzenia, bez ubrań, bez baraków. Była zima, mróz. Spotkałem kobietę, która to przeżyła, która widziała, jak z głodu i zimna umierają jej bliscy, jak umierają wszyscy. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Nie wiedziałem o tym, dopóki nie zacząłem zajmować się Karskim. Roosevelt i rząd amerykański bali się zaangażować w sprawę żydowską. Niemcy robili propagandę z tego, że Żydzi są powodem II wojny światowej. Roosevelt nie chciał się włączać w tę narrację i walczyć o ratowanie Żydów.

Do cholery, był najsilniejszym władcą na świecie! Podkreśla pan to w swoim filmie kilkukrotnie.

Bo był najsilniejszy na świecie. Mógł zareagować, kiedy Karski mu mówił o zagładzie. A on zapytał o rolnictwo w Polsce i o konie, o to, jak się mają konie.

W pana filmie te konie się pojawiają.

Narysowane, piękne konie pociągowe, chodzące obok drutów kolczastych obozu koncentracyjnego. Tomek Niedźwiedź wymyślił ten rodzaj animacji. Jakby trójwymiarowej, jakby dokumentalnej. Potem się okazało, że jego dziadkowie uratowali rodzinę żydowską i że on rysując dla mnie, opowiada swoją prywatną historię.

Pan jest Żydem.

Jestem. Choć przez 30 lat życia w…

Czytaj dalej tu: Reżyser filmu “Karski i władcy…


 

polecil:Vlady Rozenbaum

Warto uzupelnic ten wywiad ciekawym komentarzem Henryka Grynberga w jego Pamietniku 2 (wydanym w 2014 r.):
– “McLean, 11 X 2011 – Rzad amerykanski nie tylko nic nie robil, zeby ratowac Zydów, ale robil, co mógl, zeby nie ratowac. Nie tylko nie wypelnial swoich kwot imigracyjnych z krajów, które sie znalazly pod wladza hitlerowska – wykorzystywal je minimalnie. Badania i dokumenty obnazaja machinacje Departamentu Stanu, który pietrzyl biurokratyczne przeszkody dla zydowskich uchodzców.

Prezydent Roosevelt, pragmatyczny polityk, nie mial czasu na tak marginalne dla niego sprawy i z pragmatycznych powodów nie chcial antagonizowac antysemitów w Departamencie Stanu i w ogóle w swiecie. Nie wiadomo, jakie wrazenie zrobil na nim ustny raport Jana Karskiego, bo nie ma zadnych pisemnych sladów. „Bariery wzniesione przez Departament Stanu padly dopiero w poczatkach 1944 roku, gdy Josiah DuBois, (niezydowski) urzednik Departamentu Skarbu, napisal «Raport o przyzwoleniu (acquiescence) naszego rzadu na mordowanie Zydów», w którym obciazyl Departament Stanu odpowiedzialnoscia za rozmiary tragedii przez polityke niewpuszczania uchodzców do USA … Wreczyl on swoje memorandum sekretarzowi skarbu Henry’emu Morgenthauowi, grozac, ze poda sie do dymisji i publicznie potepi nikczemna polityke administracji, jesli nie uczyni sie natychmiast czegos, by ratowac kogo jeszcze sie da”. Morgenthau zaniósl to memorandum prezydentowi, który zrozumial, ze jego publikacja wywolalaby skandal bardzo niepozadany w roku wyborczym i dopiero wtedy Roosevelt polecil utworzyc War Refugee Board (Rade d/s Uchodzców Wojennych).

Tak pisze Shlomo Slonim, omawiajac ksiazke Refugees and Rescue: The Diaries and Papers of James G. McDonald, 1935–1945 (Indiana University Press, 2009) w biezacym numerze kwartalnika „Israel Journal of Foreign Affairs” (vol. V, nr 3). I przy tej okazji nadmienia, ze trudnosci pietrzone przez „diaboliczne umysly w Departamencie Stanu” uniemozliwily ucieczke rodzinie Anny Frank.

Opinia publiczna nie zawsze milczala. „Jesli panstwa anglosaskie utrzymaja obecny kurs, to bedziemy winni wspóldzialania z Hitlerem…” – ostrzegal w maju 1943 roku tygodnik „New Republic”. Równiez sekretarz skarbu Morgenthau powiedzial do swoich wspólpracowników, ze przez zaniechanie pomocy Zydom administracja Roosevelta „pomaga Hitlerowi”. Przypomina o tym Rafael Medoff w tymze numerze „Israel Journal of Foreign Affairs”, omawiajac ksiazke Alexandra J. Grotha Accomplices: Churchill, Roosevelt and the Holocaust. „Accomplices” w tym kontekscie znaczy „wspólwinni”. Roosevelt i Churchill w ciagu calej wojny ani razu nie mówili o mordowaniu Zydów.

Nie ma tego tematu w opublikowanych po wojnie ciezkich tomach ich korespondencji ani w listach i wspomnieniach innych przywódców amerykanskich i brytyjskich. Nie znaczy to jednak, ze nie wiedzieli. Medoff wskazuje pare odnosników w Churchilla 3000-stronicowej historii II wojny swiatowej. W jednym z odnosników przytoczone jest memorandum z lipca 1944 roku do ministra spraw zagranicznych Edena, w którym nazwal zaglade Zydów – cytuje za Medoffem – „prawdopodobnie najstraszniejsza zbrodnia w calej historii swiata”.

Churchill tez byl pragmatykiem. „I Churchill, i Roosevelt byli przekonani, ze porzucenie (abandoning) Zydów jest korzystniejsze politycznie niz ratowanie” – konkluduje Medoff.

PS Pytanie na marginesie: czy pragmatyczna Szwajcaria zawracala zydowskich uchodzców do
prohitlerowskiej strefy Vichy, azeby nie przezyli swoich kont bankowych?


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com