Archive | 2015/09/11

Żydzi – Niemcy – Polacy: historie i tradycje w kulturach medycznych

Żydzi – Niemcy – Polacy: historie i tradycje w kulturach medycznych

 


XV Międzynarodowa Konferencja Polsko-Niemieckiego Towarzystwo Historii Medycyny 9–11 września 2015 roku, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa

Wide towarzystwo historii medycyny

Big plan 1
Big plan 2

Kultura żydowska jest nieodłączną częścią kultury europejskiej i jest obecna w historii tak wschodniej, jak i zachodniej Europy. Z wielu, mniej lub bardziej przygodnych, historycznych powodów, ma ona szczególny związek z kulturą polską i niemiecką. Odnosi się to zarówno do tolerancji, asymilacji i akulturacji, jak i do historii segregacji i prześladowań, których punktem kulminacyjnym były masowe mordy i ludobójstwo w XX wieku. Prześladowania miały miejsce także po drugiej wojnie światowej, prowadząc do powstania nowych fali migracji Żydów, co miało ogromny wpływ na rozwój nauki.
Kultura żydowska stanowi spoiwo historii Polski i Niemiec, łącząc również kultury obu krajów. Gdy w średniowieczu Żydzi migrowali z Niemiec (Aszkenazu) do Polski, ich niemiecki dialekt ewoluował w język jidysz, będący połączeniem języka niemieckiego i hebrajskiego z elementami słowiańskimi. Wspólnoty żydowskie rozwijały się lokalnie w odmiennych społecznościach, austriackich, białoruskich, pruskich, litewskich, polskich, ukraińskich itp. Żydzi byli więc międzynarodowymi pośrednikami już od czasów średniowiecznych. Z drugiej strony, żydowskie wspólnoty i ich kultura w Polsce i w Niemczech różniły się w zależności od odmiennych uwarunkowań historycznych. Podczas gdy na ziemiach niemieckich mniejszość żydowska stanowiła niewielki odsetek całej liczby ludności, w Warszawie, aż do czasu inwazji niemieckiej w roku 1939, Żydzi stanowili mniej więcej jedną trzecią całej populacji miasta. Wschodnioeuropejski „Sztetl” jest jedyną w swoim rodzaju wspólnotą, nie mającą swojego odpowiednika w historii Niemiec.

Pomimo tego, że nie istnieje odrębna historia żydowskiej kultury medycznej, tematyka medycyny i zdrowia stanowi punkt wyjścia dla ponownego rozważenia wpływu Żydów i kultury żydowskiej na historię Polski, Niemiec i Europy Środkowej – i vice versa. Wykształceni Żydzi odegrali istotną rolę w ogromnym procesie, jakim było przekształcenie starożytnej, śródziemnomorskiej medycyny w tę, która funkcjonowała w średniowieczu w zaalpejskiej części Europy. Od czasów średniowiecza, rozproszenie Żydów prowadziło do powstania wyjątkowych wspólnot, które musiały rozwinąć własną sieć opieki zdrowotnej, zgodną z ich wiarą i zwyczajami. W związku z tym zachodził w nich ścisły związek pomiędzy religią i strukturą społeczną, a medycyną i opieką zdrowotną. Począwszy od XIX wieku, do akulturacji Żydów w dużej mierze przyczyniło się kształcenie akademickie, prowadzące do zdobycia zawodu lekarza. Jednocześnie, począwszy od średniowiecznych rozważań nad „czystością krwi” aż po dwudziestowieczny dyskurs higieny rasowej i eugeniki, medycyna uczestniczyła w procesie definiowania żydowskiego ciała jako wrogiego i niebezpiecznego elementu, napędzając tym samym antysemickie i rasistowskie praktyki społeczne. Te ostatnie miały wielowymiarowy wpływ na historię medycyny, m. in. prawny, za pośrednictwem rozważań bioetycznych, czy społeczny, za sprawą emigracji żydowskich naukowców pracujących w obszarze nauk medycznych z Niemieckiej Rzeszy.

Historia Żydów jako część polskiej i niemieckiej historii – i vice versa – może być zatem uznana za element „długiego trwania”, włączając w nie przemiany wewnątrzkulturowej spójności, jak i międzykulturowej zależności między historią medycyny, a historiami poszczególnych nacji. Celem konferencji jest właśnie dotknięcie problematyki wspólnej historii, bez pomijania jej zbrodniczych etapów.

Komitet naukowy (w porządku alfabetycznym):

Dr Ute Caumanns (Skarbnik Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Historii Medycyny, Heinrich Heine Universität Düsselforf)

Doc. Dr Fritz Dross (Wiceprezes Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Historii Medycyny, Friedrich-Alexander-Universität Erlangen-Nürnberg)

Dr hab. Ruth Leiserowitz (Wicedyrektor Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie)

Dr Joanna Lusek (Muzeum Górnego Śląska, Bytom)

Prof. dr hab. Anita Magowska (Kierownik Katedry Historii Nauk Medycznych, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu)

Dr Marcin Moskalewicz (Prezes Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Historii Medycyny, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu)

Prof. dr hab. Paweł Śpiewak (Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie)

Sekretariat konferencji

Zuzanna Lewandowska (Uniwersytet Medyczny w Poznaniu)

kontakt: jewishculturemedicine2015@gmail.com

Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

we współpracy z:

Friedrich-Alexander-Universität Erlangen-Nürnberg

Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie

Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Reżim irański świętuje zwycięstwo osiągnięte w porozumieniu nuklearnym

Reżim irański świętuje zwycięstwo osiągnięte w porozumieniu nuklearnym

Seria Specjalnych Komunikatów – Nr 6150


Po ogłoszeniu przez Iran i P5+1 JCPOA 14 lipca 2015 r., najwyżsi przedstawiciele irańscy z Najwyższym Przywódcą Alim Chameneim na czele powiedzieli, że ich kraj jest supermocarstwem o statusie równym USA, i że ta pozycja jeszcze umocni się dzięki porozumieniu. Przechwalali się potęgą Iranu i powiedzieli, że zmusiła ona supermocarstwa do poddania się Iranowi i jego żądaniom.

Poniżej podajemy najważniejsze punkty ich wypowiedzi:

Irański minister obrony: Supermocarstwa poddały się Iranowi i “usłuchały praw narodu irańskiego”

Podczas ceremonii dowództwa naczelnego sił zbrojnych 30 sierpnia 2015 r. irański minister obrony, Hossein Dehghan powiedział: “Dzisiaj Iran osiągnął taką pozycję, że poddały mu się supermocarstwa z powodu jego majestatyczności, niezłomności, oporu i jedności. Mimo ich wielkiej dumy reżimy arogancji [tj. Zachodu pod przewodnictwem USA] siedziały pokornie za stołem negocjacyjnym i usłuchały praw narodu irańskiego” [1].

Przywódca Chamenei: “Ci, którzy nałożyli sankcje na nas wczoraj, umierają dzisiaj – ponieważ Iran stał się największą siłą militarną w regionie”

24 sierpnia 2015 r. strona internetowa Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego opublikowała plakat zatytułowany „Żelazna pięść”, symbolizujący potęgę Iranu w wyniku porozumienia. Tekst na plakacie brzmiał: „Ci, którzy nałożyli sankcje na nas wczoraj, umierają dzisiaj – ponieważ Iran stał się największą siłą militarną w regionie. Islamska Republika Iranu dowiodła, że działa sumiennie we własnej obronie. Cały naród jednoczy się jako solidna pięść, stojąc niezłomnie przeciwko agresorom, którym brakuje wszelkiego rozsądku”. Plakat przedstawia pięść ozdobioną flaga irańską, która przebija się przez chmury; pięść składa się z wyposażenia wojskowego, w tym z pocisków rakietowych, odrzutowców, okrętów, czołgów i tak dalej” [2].


Witryna internetowa IRGC, Javan: “Iran staje się mocarstwem… równym w świecie Ameryce”


15 lipca 2015 r. witryna internetowa Javan, która jest związana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC), twierdziła, że Iran stał się mocarstwem o statusie równym USA i dlatego USA zgodziły się na prowadzenie dialogu z Iranem w rozmowach nuklearnych: „W przemówieniu po porozumieniu między Iranem a P5+1 Obama powiedział: ‘Ta umowa jest także zgodna z tradycją przywództwa amerykańskiego. Minęło ponad 50 lat, kiedy prezydent Kennedy stał przed narodem amerykańskim i powiedział: „Nigdy nie prowadźmy negocjacji ze strachu, ale nigdy nie obawiajmy się prowadzenia negocjacji”. Mówił wówczas o potrzebie dyskusji między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim’ [3].

To przemówienie wyraźnie pokazuje zmierzch siły amerykańskiej i to, że [USA] zostały zdegradowane z [statusu] supermocarstwa do zwykłego mocarstwa. Po pierwsze, Obama uważa dyplomację i negocjacje za tradycję przywództwa amerykańskiego, podczas gdy historia pokazuje, że od czasu, jak wyłoniły się na arenie międzynarodowej podczas I wojny światowej, wybierały nie [tę] drogę, ale siłę militarną. Wojny w Korei, Wietnamie, Iraku i Afganistanie, bombardowanie Hiroszimy i Nagasaki i dziesiątki innych zbrodni w Ameryce Łacińskiej pokazują, że tradycją przywódców Ameryki nigdy nie była dyplomacja. Supermocarstwa uważają się za zbyt duże, by marnować czas na dyplomację i negocjacje z krajami trzeciego świata lub mniejszymi. Są przyzwyczajeni do ustalania, jak mają zachowywać się inni przez machnięcie palcem i do spełniania swoich interesów drogą napadu militarnego. Dyplomatyczna historia Ameryki zawiera kilka rund rozmów z byłym Związkiem Radzieckim. Dlatego możemy powiedzieć, że od II wojny światowej do 1990 r. tradycja przywództwa amerykańskiego opowiadała się za dyplomacja lub negocjacjami tylko z mocarstwami o równej [im] pozycji…

Wypowiedzi Obamy w obronie negocjacji z Iranem mogą prowadzić do jednego z dwóch wniosków: albo Ameryka uważa Iran i jego siłę odstraszania za równą byłemu Związkowi Radzieckiemu… albo Ameryka nie ma tego statusu, jaki miała dawniej…

Tym, co zdarzyło się teraz, jest, że sekretarz stanu USA [John Kerry] porzucił wszystkie swoje obowiązki i swoje życie, by prowadzić negocjacje z Iranem – targować się, kapitulować, wzywać Europejczyków na pomoc w rozmowach i nie uważa on Iranu za [coś] podobnego do Wietnamu, Korei, Afganistanu i Iraku. Co rzeczywiście zdarzyło się tutaj?

W nadanym przez telewizje przemówieniu 5 kwietnia 2015 r., po porozumieniu w Lozannie, Obama powiedział, że z trzech opcji – atak, sankcje i negocjacje – nie widział innego opcji poza negocjacjami, a jeszcze przedtem powiedział: ‘Gdybym mógł, rozmontowałbym cały [projekt] nuklearny Iranu’. Drugą stroną ‘gdybym mógł’ jest ‘nie mogę’. Jak mamy rozumieć to ‘nie mogę’? W końcu, Ameryka jest obecna militarnie w 50 miejscach na globie, włącznie z Zatoką Perską…

Zachowanie Ameryki w nieobecności Związku Radzieckiego pokazuje, że Iran staje się mocarstwem, które jest drugim po albo nawet równym na świecie Ameryce. [Dlatego] Ameryka nie ma odwagi na zaatakowanie go militarnie ani nawet na prowadzenie rozmów dwustronnych, więc pomagają jej trzy kraje europejskie [Francja, Wielka Brytania i Niemcy].

Nie jest nierozsądne, że Ameryka wierzy, iż nasz potencjał militarny nie przekracza jej [potencjału], ale obawia się miękkiej siły [Iranu], która jest silniejsza niż bombardowanie militarne… Ta miękka siła ma dwie główne drogi: przymierze między narodem a Imamem [ajatollahem Ruhollahem Chomeinim]… i sojusz z krajami regionu [który opiera się na] uczuciach i wierze. Naród iracki jest przykładem tego sojuszu; Ameryka poświęciła tam cztery tysiące żołnierzy i obaliła Saddama Husajna, ale przyjaciele Rewolucji Islamskiej [Iranu] zasiedli na tronie Saddama i w żaden sposób nie pozwolili [Amerykanom] przechwycić tam władzy. Ta miękka siła nie może przeprowadzić ataku militarnego i dlatego wzrastająca potęga Rewolucji Islamskiej może spowodować, że Ameryka ze strachu przekształci się z głupiego wroga w stosunkowo sprytnego” [4].

Doradca Chameneiego w IRGC: Porozumienie nuklearne polepszy status i potegę Iranu

Jadollah Dżavani, doradca Chameneiego w IRGC, napisał 27 lipca 2015 w artykule redakcyjnym tygodnika IRGC “Sobh-e Sadeq”: “Czy wybuchnie wojna między Iranem a Ameryką? Nie można na to odpowiedzieć rozstrzygająco: tak lub nie. Możemy jednak dowieść, że w ostatnich latach USA były niezdolne do przeprowadzenia militarnego ataku na Iran, ani nie potrafiły zmobilizować do tego odwagi. W minionym dziesięcioleciu Amerykanie i syjoniści wielokrotnie grozili, że zaatakują Iran, ale z powodu ich głębokiego niepokoju wobec konsekwencji możliwej wojny przeciwko [Iranowi] nie spełnili swoich gróźb… Dlatego przedstawiciele amerykańscy ogłosili, że dossier nuklearne Iranu może być rozwiązane tylko środkami dyplomatycznymi.

Po oświadczeniu w Lozannie [2 kwietnia 2015 r.] prezydent USA Obama ogłosił, że wojna lub wzmocnione sankcje nie pohamują Iranu ani nie zniszczą jego przemysłu nuklearnego. Przez wszystkie te lata Amerykanie grozili, że zaatakują Iran militarnie, ale zarówno oni, jak inni, włącznie z narodem irańskim, wiedzieli doskonale, że ta groźba jest głównie wojną psychologiczną, i że Ameryka nie może rozpocząć kolejnej wojny w Azji Zachodniej.

Z historią pustych gróźb militarnych Amerykanie raz jeszcze zaczęli przechwalać się sprawą ataku militarnego na Iran po zakończeniu rozmów w Wiedniu i podpisaniu wyłaniającego się porozumienia nuklearnego miedzy Iranem a P5+1. Groźba militarna przyszła w ostatnich dniach od Obamy, sekretarza stanu USA, Johna Kerry’ego, sekretarza obrony, Ashtona Cartera i innych przedstawicieli Ameryki; wszyscy oni podkreślali opcję siły militarnej przeciwko Iranowi w przyszłości…

Jak dotąd Amerykanie nie zaatakowali z powodu [siły] odstraszenia Iranu, która ciągle wzrasta. Dziesięć lat temu Amerykanie byli silniejsi niż są dzisiaj, a Islamska Republika Iranu była słabsza. Przez ostatnie dziesięciolecie siła Ameryki i jej sojuszników w regionie uległa erozji, podczas gdy siła Republiki Islamskiej i jej sojuszników tylko wzrosła. Dlatego regionalne wstrząsy w ciągu ostatniego dziesięciolecia działały na korzyść Iranu i na szkodę USA. Dzięki porozumieniu nuklearnemu ten proces nie zmieni się na gorsze dla Iranu, ale może tylko dodać mu specjalnej potęgi.

To właśnie jest powodem niepokoju w sprawie porozumienia nuklearnego, jaki wyrażają przedstawiciele reżimu syjonistycznego i inni sojusznicy Ameryki w regionie, tacy jak reżim Al-Saudów. Dlatego przechwalanie się Ameryki po uznaniu nuklearnego Iranu przez porozumienie między Iranem a P5+1 przychodzi z konieczności i odzwierciedla próbę Ameryki zachowania fasady swojego statusu jako supermocarstwa światowego.

Jednak prawdą jest, że czas tego supermocarstwa minął i Ameryka musi zaakceptować fakty nowego świata. Równowaga sił na świecie przesuwa się i kształtuje nowy międzynarodowy porządek polityczny. [Ten nowy porządek światowy] obejmuje uznanie przez sześć głównych mocarstw świata Iranu z cyklem paliwa nuklearnego i z rozstrzygającym potencjałem odstraszającym w regionie…” [5]

Przypisy (nie spolszczone):

[1] Tasnimnews.com (Iran), August 30, 2015.
[2] Farsi.khamenei.ir, August 24, 2015.
[3] Whitehouse.gov, July 14, 2015.
[4] Javan (Iran), July 15, 2015.
[5] Sobh-e Sadeq (Iran), July 27, 2015.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wiemy więcej o Szlenglu

Wiemy więcej o Szlenglu

Troje naukowców: dr Katarzyna Zimek, dr hab. Piotr J. Flatau oraz dr Tomasz Lerski przesłało nam list, w którym informują o swoich odkryciach i ustaleniu nowych faktów dotyczących Władysława Szlengla, popularnego przed wojną poety, „tekściarza” — jak sam o sobie mówił, i artysty kabaretowego. Poniżej publikujemy ów list w całości.


W którym roku urodził się Władysław Szlengel? Jak mieli na imię jego rodzice? Przedstawiamy najnowsze ustalenia dwojga naukowców z Polski i USA.
Wide szlengel watermark

ROK URODZENIA WŁADYSŁAWA SZLENGLA

Chcielibyśmy zwrócić uwagę na dokument dotyczący roku urodzenia Władysława Szlengla, który wskazuje, że poeta urodził się w 1912, a nie w 1914, jak się dotąd powszechnie przyjmuje.

Chcielibyśmy poinformować też o ustaleniu imion i dat śmierci rodziców Władysława Szlengla – Maurycego i Mali, współpracy jego ojca z Teatrem im. Kamińskiego oraz informacji wskazującej na to, że poeta miał brata lub braci [zob. Załączniki 4 i 5]. Załączamy też fragment korespondencji, która rzuca światło na działalność Władysława Szlengla w pierwszych latach wojny, między pobytem w Białymstoku a powrotem do warszawskiej kamienicy przy ul. Waliców 14.

Do tej pory większość not biograficznych na temat Władysława Szlengla, poczynając od książki Ireny Maciejewskiej, wymienia 1914 jako rok urodzin poety [Maciejewska 1979] [Gutman 1990] [Prokop-Janiec 2001] [Borzymińska-Naimska 2003] [Lerski 2008] [Stańczuk 2013]

Wyjątkiem jest praca izraelskiej badaczki Ruth Shenfeld, która podaje przedział 1910–1914 [Shenfeld 1987]. Innym są zeznania Haliny Birenbaum złożone w instytucie Jad Waszem 27 kwietnia 2007 [patrz Załącznik 1], która pisze, że Szlengel urodził się w 1911.

Zastanawiającą wskazówką jest wiersz Szlengla Obrachunek z Bogiem, pisany prawdopodobnie w 1943 roku, w którym podmiot-poeta stwierdza: „mam lat 32”. Wiersz zachował się tylko w jednym odpisie, nie wiadomo na ile wiernym. Wskazywałby na rok urodzenia 1911 i na tej podstawie oparła swoje obliczenia i zeznanie złożone w Jad Waszem Halina Birenbaum, podając rok 1911 [informacji tej udzieliła nam w bezpośredniej rozmowie w maju 2015].

O ile nam wiadomo, nie odnaleziono do tej pory aktu urodzenia Szlengla ani żadnych dokumentów poety potwierdzających rok jego urodzenia.

W Państwowym Archiwum Organizacji Społecznych Obwodu Grodzieńskiego w Grodnie (Białoruś) zachowały się materiały (sygn. F. 6195, o. 1, dz. 395), których kopia dostępna jest również w Jad Waszem Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu (record group M.41, file number 3070). Są to dokumenty Wydziału Propagandy i Agitacji Białostockiego Komitetu Obwodowego Komunistycznej Partii (bolszewików) Białorusi, KP(b)B. Dotyczą organizacji instytucji kulturalnych i organów sztuki na terenie zachodnich obwodów Białostockiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, czyli okupowanej wówczas przez sowietów Białostocczyzny. Materiały pochodzą z początku roku 1940. W skład tych materiałów wchodzi Spis pisarzy, malarzy, artystów i aktorów w obwodzie białostockim (oryg. Spisok pisatieliej, chudożnikow, artistow i aktiorow bielostockoj oblasti). Ten dokument będziemy dalej nazywać Spisem.

Spis jest podzielony na dwie kolumny, po lewej jest wpisane nazwisko, imię oraz imię ojca (ottieczestwo) danej osoby, a po prawej krótka informacja. Na stronie 5 Spisu (strona 11 całego dokumentu), w 5 rubryce od góry, w lewej kolumnie czytamy: Szlengel Władysław Mojsejewicz, a w prawej kolumnie: ur. się w 1912 r. w Warszawie, w rodzinie malarza, Żyd, autor scenarzysta, przybyły z Warszawy (oryg.: rod. w 1912 g. w Warszawie w semji chudożnika, Jewriej, awtor postanawok, pribyl iz Warszawy) [Załącznik 2].

Wpisy poniżej i powyżej Władysława Szlengla dotyczą członków grupy teatralnej, przypuszczalnie Białostockiego Teatru Miniatur. Dla przykładu, wyżej są wymienieni Boruński Leon Grigoriewicz i Boruński Włodzimierz Grigoriewicz, a poniżej mamy Goldwasser Aleksander Mendelejewicz i Lewin Srul Mojsejewicz. Spis zawiera listę członków różnych organizacji artystycznych działających wówczas w tym regionie wschodniej Polski, będącym pod okupacją sowiecką.

ANALIZA

Na stronie 5 Spisu (stronie 11 całego dokumentu), w rubryce piątej od góry podane jest nazwisko Władysława Szlengla. Jesteśmy przekonani, że jest to „Poeta Getta”. Przemawia za tym kilka faktów. Władysław Szlengel był w Białymstoku od października 1939 i na pewno przez część 1940 [zob. m.in. Śleszyński1999]. Do Białegostoku przyjechał z Warszawy po inwazji niemieckiej we wrześniu 1939 i kapitulacji stolicy. Był tam związany z Białostockim Teatrem Miniatur. Razem z tym teatrem odbywał tournée wyjazdowe (Grodno, Lida, Baranowicze, Nowogródek, Brześć i Wołkowysk). Ostatecznie grupa rozpadła się w 1940, nie wiadomo w którym dokładnie miesiącu. Niektórzy członkowie wrócili do Warszawy. Przyjmowano do tej pory najczęściej, że jednym z nich był Władysław Szlengel. Jednakże list kompozytora Alfreda Schütza pisany z Monachium 2 listopada 1995 do dr. Tomasza Lerskiego [Załącznik nr 6] zawiera informacje na temat pobytu Szlengla we Lwowie i jego współpracy w Lwowskim Teatrem Miniatur, którego kierownikiem muzycznym był Schütz. Poeta przeniósł się tam zapewne po rozpadzie Białostockiego Teatru Miniatur. Z listu wynika, że Szlengel wraz z żoną był na pewno we Lwowie jeszcze w maju 1941 i do Warszawy powrócił po ataku Niemiec na ZSRR [zob. też Lerski2008].

W Spisie podano informację o żydowskim pochodzeniu Władysława Szlengla, zawodzie jego ojca oraz „ottieczestwo” jako Mojsejewicz. Zgodnie z tym imię ojca to Mojżesz/Mosze. Do tej pory w biogramach Władysława Szlengla nie podawano imion jego rodziców. Jednak stwierdziliśmy, że wg warszawskiej książki telefonicznej z 1930 roku na ulicy Waliców 14 mieszkał Maurycy Szlengel [Telefony1930][zob. Załącznik 3].

Odnaleźliśmy też nekrolog opublikowany w warszawskim czasopiśmie „Nasz Przegląd” 9 grudnia 1934 roku o następującej treści: B.p. Maurycy Szlengel, artysta-malarz, po długich i ciężkich cierpieniach zmarł dn. 7 grudnia 1934 r., przeżywszy lat 50. Wyprowadzenie drogich nam zwłok odbędzie się dziś, w niedzielę, dnia 9 b.m. o godzinie 2 pp. z domu przedpogrzebowego, o czem zawiadamiają pozostali w smutku żona, synowie, i rodzina [zob. Załącznik 4].

Udało się też ustalić, że Maurycy Szlengel współpracował prawdopodobnie z Teatrem im. Kamińskiego, wykonując dekoracje do przedstawień w latach ok. 1925–1929 [zob. Załączniki nr 7 i 8]. Zawód – artysta malarz – podany w nekrologu ojca z 1934 oraz znany z innych źródeł dotyczących biografii Wł. Szlengla, zgadza się z zawodem ojca (chudożnik) podanym w Spisie. Można też przypuścić, że Mosze Szlengel i Maurycy Szlengel to ta sama osoba, zgodnie z często praktykowaną „dwujęzycznością” imion w rodzinach żydowskich (por. poeta Mosze/Maurycy Szymel). Ponadto wiemy, że Leon i Włodzimierz Boruńscy, którzy są wymienieni w Spisie, byli przyjaciółmi Władysława Szlengla i jego współpracownikami w działalności artystycznej po wyjeździe do Białegostoku. Wobec tego nie ma wątpliwości, że w Spisie figuruje Władysław Szlengel, Poeta Getta.

Najprawdopodobniej informacja, że urodził się w 1912 roku pochodzi bezpośrednio od samego Władysława Szlengla i ma prawo być traktowana jako najbardziej wiarygodne z dotychczasowych źródeł w sprawie roku urodzenia poety.

Ponadto informujemy, że w Archiwum Państwowym w zespole „Akta stanu cywilnego wyznania mojżeszowego w Warszawie” w skorowidzach aktów urodzeń sporządzonych w latach 1913–1915 na terenie Cyrkułu VI (w obrębie którego mieścił się adres Waliców 14), nie odnaleziono aktu urodzenia Władysława Szlengla. Jest to dodatkowa przesłanka przeciwko dacie 1914.

Niestety akta urodzeń z tego cyrkułu dla kilku wcześniejszych lat, w tym 1911–1912, nie zachowały się, podobnie jak księgi meldunkowe dla ul. Waliców 14 sprzed 1945. Nie udało się nam też do tej pory znaleźć akt personalnych Władysława Szlengla z organizacji zawodowych, do jakich należał (np. ZAiKS). Należy jednak zwrócić uwagę, że rok urodzenia 1914 jest mało prawdopodobny także ze względu na wiersz Cjankali – poruszający problem aborcji – którym Szlengel debiutował w 1930 roku – musiałby mieć wtedy 16 lat. Rozmawialiśmy też w kwietniu 2015 r. z Profesorem Marianem Fuksem, który skończył tę samą szkołę co Władysław Szlengel (3-klasowa Szkoła Handlowa Zgromadzenia Kupców m.st. Warszawy). Marian Fuks, ur. 1914, ukończył szkołę w 1933 i w czasie swojej nauki nie poznał Władysława Szlengla. Na pewno nie byli w jednej klasie. Wedle dotychczasowych ustaleń Władysław Szlengel ukończył tę szkołę trzy lata wcześniej niż Fuks, co dodatkowo przemawia za wcześniejszą datą urodzenia Szlengla.

PODZIĘKOWANIA

Chcielibyśmy podziękować tłumaczce przysięgłej z języka rosyjskiego p. Krystynie Grochowskiej-Iwańskiej z Płocka za pomoc w tłumaczeniu Spisu oraz dr. med. Filipowi Marcinkowskiemu za pomoc w odnalezieniu nekrologu Maurycego Szlengla.

dr Katarzyna Zimek
dr hab. Piotr J. Flatau
dr Tomasz Lerski

BIBLIOGRAFIA

[Borzymińska-Naimska2003] Zofia Borzymińska, Małgorzata Naimska,Władysław Szlengel [w:] Polski słownik judaistyczny, oprac. Z. Borzymińska, R. Żebrowski, t. 2, Warszawa 2003, s. 635.
[Gutman1990] Israel Gutman, Szlengel, Władysław, [w:] Encyclopedia of the Holocaust, ed. I. Gutman, New York 1990, t. 4, s. 1448–1449.
[Lerski2008] Tomasz Lerski, Encyklopedia Kultury Polskiej XX Wieku. Muzyka-Teatr-Film. Warszawa 2008.
[Maciejewska1979] Irena Maciejewska, Wstęp, [w:] Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Warszawa 1979, s. 6.
[Shenfeld1987] Ruth Shenfeld, Wladyslaw Szlengel we-szirato be-geto Warsza, „Gal-Ed” 10 (1987), s. 247–279.
[Stańczuk2013] Magdalena Stańczuk, Władysław Szlengel: poeta nieznany: wybór tekstów, Warszawa 2013, s. 310.
[Śleszynski1999] Wojciech Śleszyński, Sowieckie teatry, zespoły estradowe i filharmonia w obwodzie białostockim w latach 1939–1941, „Białostocczyzna” 4/56/1999, Białystok 1999, s. 82–89.
[Telefony1930] Książka Informacyjno-Adresowa Cała Warszawa, Dział XV, str. 397, Towarzystwo Wydawnicze P.I.K.A. „Polskie Informacyjne Książki Adresowe” 1930 (dostęp 2015 Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa)
[Prokop-Janiec2001] Żydzi w Polsce. Dzieje i kultura. Leksykon, red. J. Tomaszewski, A. Żbikowski, Warszawa 2001, s. 471.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com