Archive | 2015/09/03

Al Hirschfeld

Al Hirschfeld

tips nadeslal
Vlady Rozenbaum

 


Albert Hirschfeld.jpgAlbert “Al” Hirschfeld (June 21, 1903 – January 20, 2003) was an American caricaturist best known for his black and white portraits of celebrities and Broadway stars.
Born in St. Louis, Missouri, he moved with his family to New York City, where he received his art training at the Art Students League of New York.

Following a divorce from Florence Ruth Hobby,[1] in 1943, he married Dolly Haas (1910–1994). They had one child, a daughter, Nina (b. 1945).

In 1996, he married Louise Kerz, a theatre historian.[2]

Read more: Al Hirschfeld


It appears you don’t have a PDF plugin for this browser. No biggie… you can click here to download the PDF file. 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


ISIS Use Kidnapped Yazidi Women for Human-Organ Trafficking, Doctor in Mosul Reveals

ISIS Use Kidnapped Yazidi Women for Human-Organ Trafficking, Doctor in Mosul Reveals

Source: wnd.com


The terrorists running ISIS already have been documented shooting, drowning, burning, crucifying, beheading, raping and blowing up victims. And they’ve been suspected of trafficking in human organs in the past.

Now, a new report cites social media conversations that appear to tie sex slavery to organ trafficking.

The Middle East Media Research Institute cited social media reports in which “ISIS fighters and supporters openly discuss” not only sex slaves and “the going prices for them” but also “other issues relating to them – such as possible trafficking in human organs.’

The report explains: “On Sept. 3, 2014, prior to its official acknowledgement in Dabiq that it had enslaved women, a group of French ISIS fighters discussed, on Facebook, the cost and handling of female slaves. Judging from the conversation, it seems that Yazidi slaves were being held in both Mosul, Iraq, and Al-Raqqa, Syria.”

MEMRI said the exchange may also confirm speculation that ISIS is trafficking in human organs, which the U.N. sought to investigate in 2015.

“While fighters online may occasionally discuss prices and the practice of taking slaves, it should be noted that slave prices have never officially been released,” the report said.

The majority of the report focused on the sex slavery of women captured by ISIS.

MEMRI said ISIS denies opponents’ accusations that their fighters enslave the wives of members of rival groups.

“The group maintains that they do not enslave Sunni Muslims; however, they do allow the enslavement of unbelievers and infidels. If the claims are true that ISIS has, in fact, captured the wives of Sunni rebel fighters, they may rationalize this by labeling them as infidels – simply because they disagree with ISIS dogma.”

In one missive, a Western fighter called Hanafi Muhaajir promoted Muslim marital values and threatened to enslave and rape Western women.

The message said: “Kuffar especially Americans marry and fornicate with animals, we Muslims marry more than one woman and we are the ones with the problem. Not only will we marry up to 4 wives but soon we will take your women as slaves, and have our way with them, as and when we please.”

At that time, the news source Al-Alam said the chief of forensic pathology at Damascus University told the Syrian al-Watan that there have been more than 18,000 organ trafficking cases in the northern part of Syrian in recent years.

The report from Hossain Noufel said many of the victims are children.

“Syrian people … are now dealing with organ traffickers who are slicing off their own share from the unfortunate Syrian families,” the report said.

And according to BioEdge, which monitors bioethics developments around the world, a physician from Mosul at that time told the publication Al-Monitor that large-scale organ-harvesting is taking place in local hospitals and that ISIS “was reaping significant profits from the scheme.”

The BioEdge report said the doctor, Siruwan Al-Mosuli, reported physicians were being hired to perform rapid organ removal operations from “recently deceased jihadis or captives.”

They are then “swiftly” moved to local or foreign buyers, the report said.

The BioEdge report said the doctor reported ISIS even has a specialized force that deals with organ trafficking.

The report said allegations of human organ trafficking are not uncommon in “bitter conflicts” such as the ISIS aggression in Syria and Iraq, and a number of other sources corroborate the claims.

Al-Monitor reported ISIS funding includes revenue from “oil and human trafficking mafias.”

“According to sources in Mosul, the money supplied internally is allocated to local and foreign fighters, to encourage them to join up and continue fighting. IS took control of Mosul in June and then expanded in August to control large swaths of the country,” the report said.

“Residents of Mosul say that the sale of oil extracted from wells controlled by the organization in both Iraq and Syria has provided a sustained source of funding. The organization also opened trade canals through Kurdish [territories in] Iraq and Turkey, with the help of Kurdish, Turkish and Iranian traders.”

Al-Monitor said other income is from “protection fees” and even more nefarious schemes, such as organ trafficking.

Said the report then: “The third funding source was exposed by otolaryngologist Siruwan al-Mosuli. He said that lately he noticed unusual movement within medical facilities in Mosul. Arab and foreign surgeons were hired, but prohibited from mixing with local doctors. Information then leaked about organ selling. Surgeries take place within a hospital and organs are quickly transported through networks specialized in trafficking human organs. Mosuli said that the organs come from fallen fighters who were quickly transported to the hospital, injured people who were abandoned or individuals who were kidnapped.”

Al-Monitor continued: “He said that organ sales yield large profits. A specialized mafia is engaged in these operations, in addition to medical institutions working in other countries. Without coordination among these parties, such a trade cannot be sustained, he said. According to the Office of the High Commissioner for Human Rights (OHCHR), the organization sells bodies and organs of injured people they arrest.”

At Al-Alam, Noufel said traffickers find easy pickings because refugee camps are not supervised by the United Nations.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Jak wyglądało ‘odżydzanie’ Jerozolimy w 1948 roku?

Jak wyglądało ‘odżydzanie’ Jerozolimy w 1948 roku?

John Roy Carlson


W niedzielę 31 marca 2013 roku król Jordanii Abdullah II oraz prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmud Abbas, podpisali porozumienie, w którym potwierdzają „wspólny cel obrony Jerozolimy przed judaizacją”.

Palestyński minister do spraw religijnych, Mahmoud al-Habash, powiedział, że porozumienie to „potwierdza rolę Jordanii jako protektora świętego miasta oraz palestyńską suwerenność nad całą Palestyną, wraz z jej stolicą — Jerozolimą Wschodnią.”

W latach 1948-1967 wielki kawał stolicy (wraz ze Starym Miastem) był okupowany przez Jordanię, a Żydzi nie mieli tam wstępu. Jerozolimę podzieliły zasieki z drutu kolczastego i pola minowe. Żydowskie synagogi czy jesziwy były wysadzane w powietrze przez wojska jordańskie. Niszczono żydowskie cmentarze. Dzielnica Żydowska Starego Miasta została zrównana z ziemią.

Jak się wydaje, warto w tym miejscu przypomnieć historię zajęcia Jerozolimy przez armie arabskie w 1948 roku. Tę historię opisywał amerykański dziennikarz ormiańskiego pochodzenia, który (udając amerykańskiego nazistę) towarzyszył jako fotograf egipskim ochotnikom z Bractwa Muzułmańskiego. John Roy Carlson (właściwie Avedis Boghos Derounian) opisał walki o Jerozolimę w swojej książce Cairo to Damascus, która po raz pierwszy ukazała się w Stanach Zjednoczonych w 1951 roku.

Małgorzata Koraszewska z portalu racjonalista.pl przetłumaczyła fragment tej książki…


Ostatni exodus

Zwycięzcy i sępy krążyły na peryferiach Starego Miasta Żydowskiego, bombardowanego bezlitośnie przez Legion Arabski. Abdullah El Tal obiecał miłosierdzie przy kapitulacji, ale w barbarzyński sposób starał się do niej doprowadzić. Nie było drogi do „pokoju” poza wojną, bo Żydzi odmawiali poddania się. Karabiny Legionu strzelały prosto do celów z odległości nie większej niż niespełna pięćdziesiąt do dwustu metrów. Doszedłem tak blisko, jak tylko śmiałem. W miarę jak obrońcy byli wypychani z kolejnych ostrzeliwanych budynków, przychodzili saperzy i wysadzali całość. Dom za domem Żydzi byli wpychani do środka swojego getta. Trwało to dzień i noc i teraz był już dziesiąty dzień.

Arabów było pod dostatkiem — setki żołnierzy Legionu Arabskiego kłębiło się w brytyjskich mundurach khaki i kefijach. Byli wszyscy młodzi i wyglądali na prawdziwą, walczącą armię. Byli ciężko uzbrojeni i bez przerwy donoszono amunicję w skrzyniach z angielskimi oznaczeniami. Nie brakowało ani ludzi, ani broni.

Dostałem pozwolenie od jednego z oficerów, żeby zobaczyć obronę Bramy Syjońskiej. Jedna część masywnego portalu wisiała w zwariowany sposób na jednym zestawie zawiasów, druga była wysadzona. Przejście o szerokości około sześciu metrów i wysokości około dziewięciu było ciasno upakowane drutem kolczastym, drągami i kamieniami. Tutaj także znalazłem koncentrację dezerterów brytyjskich, którzy walczyli po stronie arabskiej. Bezpośrednio przed Bramą trzy brytyjskie ciężkie samochody pancerne czekały w zasadzce na Palmach. Jeśli Żydzi będą próbowali kolejnego przedarcia się przez Bramę, czeka ich gorąca niespodzianka.

[…]

Za biurkiem siedział dowódca frontu Bramy Syjońskiej, kapitan Mahmoud Bey Mousa. […] Przez tłumacza podałem moje nazwisko i zawód i poprosiłem o pozwolenie pozostania aż do kapitulacji.


— Sądzę, że negocjacje zaczną się jutro rano – powiedział Mahmoud Bey. 

Siedział dosłownie na przysłowiowej beczce prochu, bo za nim i wokół niego, pod jego łóżkiem, które stało obok, i aż do najdalszego końca piwnicy używanej jako szpital polowy, stały skrzynia na skrzyni z amunicją ze znakami armii Jego Królewskiej Mości. Wcisnąłem moją torbę między skrzynie z amunicją pod jego łóżkiem i poszedłem na najwyższe piętro, żeby zrobić zdjęcia dzielnicy żydowskiej. Okazały się mieć wartość historyczną, bo w mniej niż czterdzieści osiem godzin później z getta pozostały ruiny i gruz.

Kapitulacja

Nie było spokoju tej nocy. Z górnych pięter miażdżący ogień sypał się na getto, podczas gdy z dołu szczekały większe działa. Budynek zawalał się za budynkiem z wyciem i klekotem kamienia o kamień. Budynek szkoły trząsł się od gwałtowności kanonady. Płomienie dziko lizały wszystko w dzielnicy żydowskiej. Coraz większy obszar nieba czerwieniał od poświaty. Wydawało się, że cała dzielnica żydowska stoi w ogniu — jak rozżarzony piec, gigantyczna ofiara dla bogów wojny, okrucieństwa i barbarzyństwa. A gdy bogowie donośnie żądali więcej, przewracało się więcej budynków, zapalało się więcej ogni. Szerzej rozpościerała się poświata głowni i rozżarzonych kamieni, bardziej mdlący smród palących się mebli, ubrań i martwych ciał.

Stojąc na dachu za umocnieniami z worków z piaskiem, patrzyłem na piekło, na palenie żywcem miasta, na spopielanie jego świątyń, miejsc świętych, ksiąg świętych, świętych wspomnień. Patrzyłem na te jatki i miałem mdłości. Odwróciłem się, żeby zejść na dół, kiedy skądś z getta wystrzeliła kolejna czerwona raca — krzyk o pomoc.

[…]

Zbudziłem się o świcie 28 maja — dnia, który miał okazać się niemal równie historyczny dla losu Żydów jak 15 maja. […] Żydzi, za pośrednictwem Czerwonego Krzyża, prosili o przychylne warunki kapitulacji. Kurierzy biegali tam i z powrotem. Abdullah El Tel wyznaczył ostateczny termin na 13:30. Do tego czasu kapitulacja miała zostać zaakceptowana albo znowu rozpocznie się dewastacja.

Szerzyły się plotki, że emisariusze Żydów już idą. Inne plotki mówiły, że wszyscy Żydzi są już martwi.

[…]

Nad głowami tłumu zobaczyłem białą flagę przyczepioną do kija. To byli żydowscy emisariusze!

Flagę trzymała patriarchalna postać rabina w czarnym ubraniu, z powiewająca brodą, podpierającego się laską. Rabin Ben Zion Hazzan Irek, 72 lata, był wysoki jak na Żyda ze Starego Miasta, głowę trzymał wysoko, nie kuląc się ze strachu. Towarzyszył mu niski, przestraszony mężczyzna, osiemdziesięciosześcioletni Żyd, Israel Zief Mintzberg. […] Zaprowadzono ich do tylnego wejścia. Siedzieli na ławce i czekali na kapitana Mahmouda Bey Moussę. […] Przedstawiciele Ihwan El Muslimin (Bractwa Muzułmańskiego) — z Egiptu, Syrii i Palestyny — krążyli rozwścieczeni, warcząc na takie traktowanie emisariuszy.

— Żydzi zasłużyli tylko na to… — jeden z nich przeciągnął ręką po gardle.

Rozmowa była krótka. Kiedy kapitan Mahmoud przybył, powiedział im, krótko, ale uprzejmie, że kapitulacja ma być bezwarunkowa. Mogli ją przyjąć albo odrzucić.

[…]

Beznamiętnym tonem major Tel zaczął czytać warunki porozumienia: 1. Oddanie całej broni i przejęcie jej przez Legion Arabski; 2. Wszyscy zdrowi mężczyźni będą wzięci do niewoli jako jeńcy wojenni; 3. Starcy, kobiety, dzieci i poważnie ranni dostaną pozwolenie na wejście do Nowego Miasta przy nadzorze Czerwonego Krzyża; 4. Legion Arabski gwarantuje bezpieczeństwo wszystkich Żydów, którzy się poddadzą; 5. Legion Arabski będzie okupował dzielnicę żydowską.

— A co z kobietami, które walczyły jako żołnierze? – zapytałem majora.

— Będą traktowane jak cywile i pójdą z innymi.

— To niesprawiedliwe dla nas. Ich kobiety strzelają równie dobrze jak mężczyźni — był to głos brytyjskiego dezertera z karabinem przewieszonym przez ramię.

Wyjście

Czytaj dalej tu: Jak wyglądało ‘odżydzanie’..


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com