Archive | February 2016

How Documents Buried by Jewish Prisoners at Auschwitz Tell the Story of Genocide

How Documents Buried by Jewish Prisoners at Auschwitz Tell the Story of Genocide

Nicholas Chare and Dominic Williams


The Scrolls of Auschwitz comprise a variety of documents written by members of the Sonderkommando, or Special Squad, a group of predominantly Jewish prisoners who were forced to work in the crematoria at Auschwitz-Birkenau. (Son of Saul, which has just been nominated for an Academy Award for Best Foreign Language Film, was inspired by the Scrolls.) These writings were buried in the grounds of the crematoria in 1944. Between 1945 and 1980, eight caches of documents by five known authors were discovered, mostly by chance; few who knew their whereabouts had survived. As our recently published book, Matters of Testimony: Interpreting the Scrolls of Auschwitz, shows, the documents buried at Auschwitz provide important new insights into the Sonderkommando and into Holocaust testimony in general.

The stories of the Sonderkommando from survivors of Auschwitz are mostly horrified and uncomprehending reactions to their abject status. They were often described as drunken brutes, who had betrayed their fellow Jews for the chance to live a few more months. More sympathetic writers still presented them as traumatized and devoid of emotion, and even survivors of the Special Squad often talked of only being able to endure their lot by giving up any inner life. The Scrolls of Auschwitz offer us the chance to hear the Sonderkommando’s own voices from what they themselves described as the heart of hell. Far from being the automata of legend, we can see them as feeling, thinking people.

The Holocaust is almost routinely now described as unrepresentable, with attempts to represent it still denigrated as betrayals of the victims’ experience. The Scrolls show us that some of these victims made every effort to communicate what they were witnessing as they were living through it.

The following examples of the documents give some idea of the range of writings the Sonderkommando produced.

Crematorium III
Crematorium III

The grounds of Crematorium III, at the back of the Birkenau camp. Almost all of the Scrolls were discovered buried here. Where there are precise records of their location, they are all to the left of the ruins in the picture. The SS blew the crematoria buildings up before they evacuated the camp in January 1945.

List Oct 1944

List Oct 1944

recommended by:
Leon Rozenbaum
Penciled list in Polish. The list records the numbers of people killed in the crematoria in the month of October 1944. The list records: the date; how many people; whether they were men (“m.”), women (“kob.”) or children (“dzieci”); the place from which they came, and the crematorium in which they were killed. The Sonderkommando used a different numbering system from the one now used by the Auschwitz museum: “Kr. 1” is now called Crematorium II, and so on. Crematorium IV (Kr. 3 in the list’s system) is not mentioned as it was burned during the revolt of October 7, 1944. The shooting of 460 members of the Sonderkommando after the revolt is recorded on the right-hand side.

Read more: How Documents Buried by Jewish…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Video: Israel anti-terror commandos in action to rescue 4-year-old girl

Israel anti-terror commandos in action to rescue 4-year-old girl

Anti-terrorist commandos rappelled down a building to rescue a four-year-old girl from her uncle on December 4.

The man had barricaded himself inside the girl’s parents’ house. After two hours of negotiations, the special forces made their move, quickly overpowering him. his footage shows the moment they went into action.

euronews: the most watched news channel in Europe
Subscribe! http://eurone.ws/10ZCK4a

euronews is available in 14 languages: http://eurone.ws/17moBCU

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Rok po otwarciu wystawy stałej w Muzeum Polin

Rok po otwarciu wystawy stałej w Muzeum Polin

Barbara Kirshenblatt Gimblet


28 października 2014 r. otworzyliśmy wystawę główną w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. To było zwieńczenie długiej pracy licznego zespołu ludzi. Ogólny plan wystawy zaczął wyłaniać się w 2000 r., ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że opracowywanie koncepcji historycznej i gromadzenie materiałów zaczęliśmy już w 1997 r., oznacza to prawie dwie dekady przygotowań. Do 2005 r. nie wiedzieliśmy nawet, jak będzie wyglądała siedziba muzeum, więc, z tej perspektywy, najbardziej intensywne było dla nas ostatnich 8 lat. Wszyscy czekaliśmy na tę chwilę, niejednokrotnie zadawaliśmy sobie pytanie: „Czy to się kiedyś skończy?”. Dopiero kiedy uświadomi się sobie wielkość i złożoność wystawy głównej, widać, o jak skomplikowany proces chodzi.

Przed otwarciem docierały do nas różne głosy, w tym takie, które wyrażały zaniepokojenie, jaki kształt ono przyjmie. Nawet ci, którzy stawali w jego obronie, nie wiedzieli dokładnie, jak ostatecznie będzie wyglądało – nie byli w stanie wszystkiego sobie wyobrazić. Kiedy po otwarciu okazało się, że opinie na jego temat są wyjątkowo przychylne, przyniosło to wielką ulgę wszystkim. Informacje o Polin pojawiły się we wszystkich znaczących mediach zagranicznych, a osoby, które odwiedzały wystawę, wyrażały się entuzjastycznie, niezależnie od tego, czy byli to Żydzi, Polacy, czy obcokrajowcy. Komentarze, które otrzymywaliśmy, okazały się całkowitym przeciwieństwem naszych lęków.

W fazie przygotowań zakładaliśmy, że Polin będzie odwiedzać pół miliona osób rocznie, a okazało się, że już teraz jest ich znacznie więcej. Od czasu, gdy otworzyliśmy sam budynek w kwietniu 2013 r. do teraz było tu już prawie milion zwiedzających. Na pewno w samym 2014 roku, kiedy muzeum funkcjonowało tylko częściowo, udało nam się przekroczyć zakładaną liczbę 500 tysięcy.

Co roku odwiedzam muzea żydowskie w europejskich stolicach. Wiele powstaje w krajach dawnego bloku wschodniego – te interesują mnie szczególnie. Często słyszę stwierdzenia, że dla naszego muzeum nie ma skali porównawczej w całej postkomunistycznej Europie i sama zastanawiam się nad tym fenomenem. W Moskwie – której najbliżej do statusu naszego konkurenta – powstały dwa nowe muzea żydowskie. Jedno z nich, prywatne, bazuje na eksponatach, a drugie jest tego samego rodzaju, co nasze – to multimedialna narracja historyczna. Jego siedziba mieści się w modernistycznym

budynku z lat dwudziestych – w dawnej zajezdni autobusowej zaprojektowanej przez konstruktywistycznego architekta Konstantina Mielnikowa. Tam bardzo ciekawa wystawa przyciąga tylko 85 tysięcy zwiedzających rocznie. W Moskwie! Gdzie mieszka 12 milionów ludzi, z czego ponad sto tysięcy to Żydzi! W Polsce zainteresowanie żydowską historią objawia się w zdecydowanie największej skali.

Ale miarą sukcesu są nie tylko same liczby. Cieszy mnie, że większość zwiedzających nie tylko przechodzi przez wystawę, ale też wchodzi z nią w głębszą relację. Nasza wystawa jest wyjątkowa, bo po dwóch godzinach – a tyle zazwyczaj ludzie planują spędzić w muzeach – można co najwyżej zobaczyć ogólny zarys historyczny, wstęp do właściwego zwiedzania. W Polin goście spędzają około 5-6 godzin, co jest zjawiskiem bez precedensu, jak stwiedziła nawet kuratorka Imperial War Museum w Londynie, z którą miałam okazję rozmawiać. Spotykamy tu ludzi naprawdę tematyką zainteresowanych i zmotywowanych do pogłębienia wiedzy. Są tacy, którzy są tu cały dzień, a zwiedzający z Polski przychodzą niekiedy kilka dni z rzędu. Oznacza to, że wystawa wynagradza ten wysiłek.

prenumerata
Odbiór zwykłych ludzi jest dla nas najważniejszy, bo jakość wystawy mierzy się nie tylko przez ludzi zajmujących się ewaluacją wystaw muzealnych, ale też wrażeniami gości. Polacy przychodzą odkryć tu muzeum historii Polski i widzą w tym wartość. Dla Żydów z kolei to miejsce poświęcone ich historii, ale w dużej mierze tej, o której nie mieli pojęcia. Dla nich zwiedzanie wystawy kończy się olśnieniem. Zdają sobie sprawę z istnienia tej części żydowskiej przeszłości, która została przyćmiona przez Zagładę. Niektórzy z nich płaczą i to wcale nie w galerii poświęconej Zagładzie, ale na przykład tam, gdzie opowiadamy o Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Moim zamiarem było, żeby mocno odczuli stratę spowodowaną przez Zagładę, zrozumieli, że zginęli nie tylko ludzie, ale cały niesamowity świat. Bardzo cieszy mnie takie emocjonalne, intelektualne, a nawet moralne zaangażowanie w oglądanie wystawy.

Oczywiście nie mogę też pominąć wyróżnień i nagród, które w tym roku otrzymaliśmy. Przede wszystkim był to Krzyż Oficerski Orderu Zasługi przyznany przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego, który odebrałam osobiście, ale zrobiłam to w imieniu całego zespołu, bo praca nad muzeum była zbiorowym wysiłkiem rzeszy bardzo utalentowanych i oddanych ludzi. Zespół odpowiedzialny za stworzenie wystawy został też uhonorowany medalem Gloria Artis. Spadł na nas cały szereg innych wyróżnień: Paszport Polityki, Oskar Polskiej Rady Biznesu. Sam budynek otrzymał nagrodę Finlandia Prize for Architecture w 2014 r. Każde wyróżnienie i dobre słowo było dla nas tym jedynym i najważniejszym. ∎


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Four Charged With Assisting Copenhagen Synagogue Terrorist

Four Charged With Assisting Copenhagen Synagogue Terrorist

Eliezer Sherman



The Great Synagogue in central Copenhagen, Denmark, which was attacked earlier this year in a deadly shooting. Photo: Wikipedia.

A little less than a year after a Danish-born terrorist opened fire outside a Copenhagen synagogue during her daughter’s bat mitzvah party, Mette Bentow admits that her life as a practicing Jew in Denmark was indelibly changed.

“It was kind of like putting a bomb underneath the foundations of our lives,” she told The Algemeiner on Thursday, a feeling that “our right to live in peace and quiet and practicing what we believe in Denmark” was forever threatened.

Bentow, whose daughter was celebrating her bat mitzvah when 22-year-old Omar El-Hussein shot and killed Dan Uzan at the Great Synagogue shortly before 1:00 a.m., said she was mainly concerned about “seeing consequences for my children” in Denmark. He daughter was “devastated” after the attack, she said.

Her remarks came as the Danish Justice Ministry announced it had charged four others with assisting Hussein carry out the terrorist attack. Their trial starts March 10.

The day before Hussein’s attack at the synagogue, the gunman killed a Danish filmmaker at a cultural center event in Copenhagen called “Art, Blasphemy and Freedom of Expression.” He was later shot and killed by police at his apartment.

Bentow said she felt “no relief” in Wednesday’s charges, although she was “pleased with the thought that the authorities are not doubting whether this was a terrorist [attack].”

“From that point of view there is some feeling of justice,” she said.

Bentow also noted with outrage recent reports saying the four men had access to cell phones while in prison, a situation Danish Justice Minister Søren Pind called “unsustainable.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Terroryzm – 19-letnia policjantka Hadar Cohen ratuje ludzi nawet po śmierci

Terroryzm – 19-letnia policjantka Hadar Cohen ratuje ludzi nawet po śmierci

Erec Israel


Hadar Cohen הדר כהן

hadar cohen

19-letnia policjantka Hadar Cohen tuż przed śmiercią ocaliła życie wielu osobom. Robi to nadal po swojej śmierci. Dnia 3 lutego (środa) trzej islamscy terroryści zaatakowali 2 policjantki policji granicznej “Magaw” w rejonie Bramy Damasceńskiej w stolicy. Terroryści byli zaopatrzeni w pistolety maszynowe, bomby i noże.

Do ataku doszło, kiedy policjantki wylegitymowały dwóch Arabów, którzy wydali się im podejrzani. Oni zaczęli je dźgać nożami. Krótko potem pojawił się trzeci, który wyciągnął spod płaszcza pistolet maszynowy Carl Gustaf i otworzył do nich ogień. W tym samym czasie pozostali dźgali je nożami. Służby bezpieczeństwa szybko zareagowały i wyeliminowały trzech terrorystów.

Hadar Cohen została bardzo ciężko ranna i zmarła tego samego dnia w jerozolimskim szpitalu Hadassa na Górze Skopus (Har HaCofim) w wyniku odniesionych ran. Nagranie z kamery przemysłowej pokazało, że przed tym jak bohaterska Cohen straciła przytomność, to zdołała zabić jednego z terrorystów. Chwilę potem upadła.

Hadar Cohen była mieszkanką miejscowości Or Jehuda w centralnym Izraelu. Jej rodzice, brat i siostra zdecydowali, że jej organy zostaną przekazane dla potrzebujących i czekających na transplantację. Wątroba Hadar uratowała życie 44-letniej Druzyjce z miasta Daliat al-Karmel (więcej o tym mieście i samych Druzach można przeczytać tutaj. Drugiej policjantce lekarze zdołali uratować życie.

Hadar Cohen pośmiertnie została awansowana na kaprala. Pochowano ją na cmentarzu wojskowym. Relacja z pogrzebu poniżej.

 

Terroryści mieli po ok. 20 lat i pochodzili z rejonu Dżeninu w Autonomii Palestyńskiej. Dwóch z nich miało zakaz wjazdu do Izraela od izraelskiej służby bezpieczeństwa wewnętrznego Szin Bet i wjechało do niego nielegalnie.

bandziorki tojt

– Bronimy naszej narodowej i ludzkiej godności. To nasz obowiązek i nasze prawo. Prawdziwą zbrodnią jest przetrzymywanie ciał. To nasza powinność, żeby je uwolnić – napisała w piątek Hanin Zoabi, Arabka izraelska i posłanka do Knesetu. Wpisu dokonała na swoim Facebooku (po arabsku).

Radykalna posłanka odnosiła się do izraelskiej polityki, która przedłuża proces oddawania ciał terrorystów ich rodzinom, żeby ich pogrzeby nie zamieniały się w ogromne wiece, na których zawsze wzywa się do mordowania Żydów.

Izrael zwrócił ciała terrorystów ich rodzinom wczoraj (5 lutego). Tymczasem trzej arabscy posłowie do Knesetu (wspomniana już Hanin Zoabi, Jamal Zahalka oraz Basel Ghattas) pojechali do rodzin terrorystów, żeby… pocieszać ich po stracie synów. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział, że zgłosi ich skandaliczne zachowanie do poselskiej komisji etyki.

– Członkowie Knesetu, którzy idą pocieszać rodziny terrorystów, którzy mordowali Izraelczyków, nie zasługują na zasiadanie w izraelskim Knesecie. Poprosiłem przewodniczącego [marszałka] Knesetu o zbadanie możliwych środków prawnych, które można przeciwko nim podjąć – napisał premier Netanjahu w specjalnym oświadczeniu.

Rodziny morderców, a także media palestyńskie, ogłosiły trzech terrorystów błogosławionymi męczennikami (szahidami) i bohaterami. Z rodzinami morderców spotkał się również palestyński prezydent Mahmoud Abbas.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com