Teheran (Fot. REUTERS/Majid Asgaripour)
Izraelczycy zabili dowódcę floty Gwardii Rewolucyjnej. Był zwolennikiem zamknięcia Cieśniny Ormuz
Marta Urzędowska
Izraelska armia zabiła Alirezę Tangsiriego, dowódcę floty irańskiej Gwardii Rewolucyjnej – podają izraelskie media. Jednocześnie Izraelczycy obiecali, że pozwolą żyć irańskiemu szefowi dyplomacji i przewodniczącemu parlamentu.
Informację o śmierci dowódcy floty Gwardii Rewolucyjnej jako pierwszy podał „Times of Israel”, powołując się na źródła w izraelskim rządzie. W południe doniesienia gazety potwierdził izraelski minister obrony, Israel Katz. – Tahgsiri był bezpośrednio odpowiedzialny za akt terrorystyczny, jakim jest bombardowanie i blokowanie Cieśniny Ormuz – oświadczył dodając, że wraz z nim zginęło też wielu innych „wysokiej rangi oficerów marynarki”.
Alireza Tangsiri zginął w izraelskim nalocie na Bandar Abbas w południowym Iranie, niedaleko Cieśniny Ormuz. Jak informują izraelskie źródła cytowane przez „New York Times”, Izraelczycy dopadli go w mieszkaniu, gdzie ukrywał się z innymi oficerami Gwardii.
Irańczycy na razie nie komentują informacji o śmierci Tangsiriego.
Tangsiri pomógł zamknąć Cieśninę Ormuz. Chwalił się jej blokowaniem
Tangsiri był ważnym dowódcą. Osobiście nadzorował testowanie przez gwardzistów dronów i pocisków, za co Amerykanie już dwa razy nałożyli na niego sankcje – ostatnio w 2023 r. Od początku obecnej wojny był zwolennikiem zamknięcia Cieśniny Ormuz i regularnie chwalił się w sieciach społecznościowych skutecznością, z jaką Irańczycy blokują kluczowy przesmyk.
Dlatego też znalazł się na liście ważnych irańskich oficjeli i wojskowych, których chcą wyeliminować Izraelczycy. W czasie wojny, którą rozpoczęli wraz z USA 28 lutego, atakując cele w Iranie, Izrael koncentruje się właśnie na zabijaniu irańskich przywódców, w przeciwieństwie do Amerykanów, którzy skupiają się na niszczeniu irańskiego potencjału obronnego.
Izrael po kolei eliminuje ważnych Irańczyków
W pierwszym dniu ataków zginął ajatollah Ali Chamenei, sprawujący władzę polityczną, wojskową i duchową, którego Irańczycy szybko zastąpili jego synem Modżtabą. W tym samym dniu zginął szef sztabu armii Abdolrahim Musawi, minister obrony Aziz Nasirzadeh, dowódca Gwardii Rewolucyjnej Mohammed Pakpour i Ali Szamkani – bliski doradca ajatollaha i ważna postać w aparacie bezpieczeństwa Iranu.
Z kolei 17 marca w izraelskim nalocie zginął Ali Laridżani – drugi najważniejszy Irańczyk, szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego, który faktycznie sprawował władzę w kraju w sytuacji, kiedy Modżtaba – najpewniej ranny na początku wojny – dowodzi Iranem wyłącznie na papierze, nie pokazując się publicznie i nie wygłaszając oświadczeń.
Sami Izraelczycy chwalili się, że zabijając Laridżaniego, wyeliminowali „faktycznego lidera” Iranu. W tym samym dniu zginął też Gholamreza Solejmani, dowódca paramilitarnych bojówek basidżi, podlegających Gwardii Rewolucyjnej i słynących z brutalnego tłumienia antyrządowych protestów.
18 marca w kolejnych izraelskich atakach zginął Esmail Chatib, minister wywiadu, twardogłowy duchowny i polityk, który latami blisko współpracował z Chameneim seniorem, a od 2021 r. stał na czele potężnego aparatu wywiadu.
Izrael oszczędzi szefa MSZ i przewodniczącego parlamentu
Jednocześnie pojawiają się doniesienia, że Izrael zrezygnuje z zabicia dwóch ważnych irańskich polityków – ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego, i przewodniczącego parlamentu, Muhammada Bagera Galibafa.
Decyzja o wykreśleniu ich z izraelskiej listy osób do wyeliminowania ma wynikać z nacisków Pakistanu, który pośredniczy między Amerykanami i Irańczykami w nieformalnych dyskusjach na temat ewentualnego rozejmu.
Zabezpieczenie losu dwóch ważnych oficjeli ma być jednym z warunków stawianych przez Teheran. Informację jako pierwszy podał Reuters, powołując się na źródła w Islamabadzie.
Izraelczycy mieli ich już namierzonych i chcieli ich wyeliminować, ale powiedzieliśmy USA, że jeśli ich też wyeliminują, nie będzie już z kim rozmawiać, i Amerykanie kazali Izraelczykom odpuścić
– przekonuje źródło agencji.
Informację o zdjęciu Irańczyków z listy podawał też „Wall Street Journal”, jednak bez wspominania o udziale Pakistańczyków.
USA i Iran od kilku dni przerzucają się sprzecznymi doniesieniami w sprawie ewentualnych rozmów na temat rozejmu. Donald Trump zapewnia, że prowadzi z Irańczykami „bardzo dobre rozmowy”, irańscy urzędnicy publicznie zaprzeczają. Amerykanie domagają się od Teheranu pełnej rezygnacji z programu nuklearnego i balistycznego. Iran odpowiada, że skończy wojnę „na własnych warunkach”, a amerykańskie odrzuca.
Redagowała Ludmiła Anannikova
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com




