Archive | 2024/03/04

Róża Melcerowa – syjonistka i feministka

Róża Pomeranc-Melcer 1873–1934


Róża Melcerowa – syjonistka i feministka

Patrycja Walter


“Wy, którzy nas podziwiacie i wy, którzy nas potępiacie; wy, którzy nas za wzór innym stawiacie narodom i wy, którzy nas uosobieniem wszelkiego złego nazywacie, – uwolnijcie się raz choćby na chwilę od więzów waszych przesądów, zastanówcie się wprzód, nim wydacie o nas sąd ostateczny – trzeźwo i sumiennie nad zagadką naszego istnienia!” – pisał Salamon Schiller w Bycie narodowym Żydów (Traktat polityczno-historyczny, [w:] Almanach i leksykon żydostwa polskiego, T.2, s.38). Właśnie, aby ten byt narodowy kształtować, podkreślała Róża Melcerowa, należy poznać język, historię, kulturę i zgłębić jego ducha. Równie ważne jest też wyemancypowanie kobiety, by ta w pełni mogła stać się częścią ruchu. Syjonizm miał wyzwolić Żyda, a feminizm kobietę.
Dom

Syjonistka, feministka, felietonistka i posłanka (jedyna Żydówka) na Sejm I kadencji II Rzeczpospolitej, Róża Pomeranc-Melcer, urodziła się w Tarnowie prawdopodobnie w 1873 i wzrastała w domu przepełnionym “na wskroś” duchem syjonistycznym, jak wspomina Dawid Schreiber (Róża Melzerowa – jako pionierka ruchu odrodzeniowego, [w:] Almanach leksykon żydostwa polskiego).

Prócz ogólnego wykształcenia pobierała prywatne lekcje pianina, by następnie rozwijać talent w słynnym lipskim konserwatorium. Uczyła się języków, toteż biegle posługiwała się polskim, niemieckim, hebrajskim i jidisz, studiowała literaturę. Adolf Brenner tak opisywał wychowanie Melcerowej:

“Typowo pohaskalityczna atmosfera domu rodzinnego rzuca na podatny grunt duchowości dziecka pierwszy siew szlachetnych i podniosłych myśli, a przede wszystkim gorącego przywiązania do Żydostwa” (A. Brenner, Róża Melzerowa, [w:] Almanach leksykon żydostwa polskiego T.2, s.166).

W 1906 poślubiła Izaaka Melcera. Małżonkowie osiedli się i zapuścili korzenie w mieście nad Pełtwią. Tu w ich salonie gromadziła się na dyskusjach żydowska elita Lwowa. Pomimo zaangażowania w działalność narodową Melcerowie nie planowali aliji, choć Róża odwiedziła Palestynę w 1925, kiedy to powstał Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie.

Figura „narodowego Żyda”

Melcerowa była delegatką na Pierwszy Światowy Kongres Syjonistyczny w Bazylei w 1897, którego myślą przewodnią było przebudzenie narodowe Żydów. Owo nastąpić miało poprzez powstanie w Palestynie siedziby narodowej, odrodzenie języka hebrajskiego, a także czczenie pamięci narodu. W trakcie zjazdu sformułowano tzw. Program Bazylejski oraz utworzono Światową Organizacje Syjonistyczną (The World Zionist Organization, WZO).

Syjonizm bez wątpienia stanowił najważniejszą część życia Róży, toteż Maria Antosik-Piela nazwała posłankę Panią syjonistką. Początki jej świadomego zaangażowania w ruch datują się na przełom XIX i XX wieku. Wówczas moderowała dyskusje, organizowała wieczory upamiętniające Machabeuszy. Wreszcie była inicjatorką kobiecych stowarzyszeń syjonistycznych w 1901 “Rachel” w Kołomyi, a w 1902 “Judyty” w Tarnopolu.

Jako agitatorka ruchu bywała nie tylko na kongresach, lecz przede wszystkim odwiedzała wsie i miasteczka. Zjeździła z odczytami całą Galicję Wschodnią, przekonując do syjonizmu. Rola kobiety stanowiła najważniejszy element tak jej wystąpień, jak i działalności. Do redakcji Naszego Dziennika z 1925 roku wpłynął List z Tarnowa,w którym akcentowano siłę oddziaływania jej słowa:

“Na zaproszenie tutejszego Komitetu lokalnego Organizacyi syońskiej oraz Organizacyi kobiet żyd. bawiła w naszem mieście w sobotę, 7 z. m., posłanka Róża Melzerowa. W godzinach popołudniowych przemawiała na licznem zebraniu kobiet, wieczorem zaś na tłumnem zgromadzeniu ludowem. Oba referaty, poświęcone sprawom i problemom syońskim i palestyńskim, wywołały duże zainteresowanie i przyczynią się niewątpliwie do ożywienia pracy syońskiej w Tarnowie” (List z Tarnowa, [w:] Nasz Dziennik, nr 54, 1925, s.6).

Tworzyła sieć powiązań społecznych, która wspierała realnie pracę kulturalną, społeczną i polityczną kobiet w Golusie. Kiedy w 1920 w Londynie rodziła się Międzynarodowa Syjonistyczna Organizacja Kobieca (The Women’s International Zionist Organization (WIZO)) obok Salomei Lewite z Kryńskich zaangażowała się w utworzenie Polskiego Oddziału Zrzeszenia Żydowskich Kobiet dla Pracy Propalestyńskiej. Uważała, że kobiety są marginalizowane w ruchu i trzeba je mobilizować do działalności politycznej.

Jako członkini prezydium założonego w 1918 Żydowskiego Towarzystwa Szkoły Ludowej i Średniej we Lwowie Melcerowa zaangażowała się w pracę, referowali redaktorzy Chwili, na rzecz hebraizacji młodzieży. Dzięki wysiłkom Towarzystwa w 1923 utworzono pierwszą klasę gimnazjum hebrajskiego, a rok później działała już szkoła ludowa z hebrajskim jako wykładowym.

Koło Kobiet Żydowskich

The Making of the Jewish Middle Class: Women, Family, and Identity in Imperial Germany Marion A. Kaplan stawia tezę, że działania kobiet w przestrzeni pracy i opieki społecznej były w gruncie rzeczy ich polityką. W Galicji bowiem kobiety nie mogły uczestniczyć w stowarzyszeniach politycznych czy partiach politycznych per se, lecz dzięki zaangażowaniu społecznemu tworzyły własne struktury równolegle do tych męskich politycznych czy ekonomicznych. To w nich mogły uczyć się przedsiębiorczości, działalności politycznej, sprawowania władzy i zarządzania. Dzięki swojej pracy zapewniały sobie pomoc i razem stawiały czoła dyskryminacyjnej polityce państw, tak ze względu na płeć, jak i różnego rodzaju przejawom antysemityzmu. Podobnie Ezra Mendelsohn w Żydzi Europy Środkowo-Wschodniej w okresie międzywojennym zauważa, że ruchy i partie polityczne oddziaływały w przestrzeni edukacyjnej, kulturowej czy gospodarczej nie inaczej lecz poprzez organizacje, w których pierwsze skrzypce odgrywały właśnie kobiety. I dlatego, dodaje, kobiety stanowią tak ważną część żydowskiego życia politycznego. Jednocześnie w Zionism in Poland: The Formative Years, 1915–1926, tenże ubolewa, że literatura tak skrótowo traktuje lub wręcz pomija syjonistyczne, emancypacyjne ruchy kobiece.

Przykładem takiej aktywności niech będzie Koło Kobiet Żydowskich powstałe z inicjatywy Róży Melcerowej w 1908 we Lwowie. Stało się ono centrum działań Żydówek w całej Galicji. Najbardziej zaangażowane były tu kobiety wykształcone i pracujące zawodowo. Praca Koła koncentrowała się na pomocy społecznej (np. pod koniec 1914 powstały jadłodajnie dla uchodźców, czy dom opieki dla sierot wojennych i ochronki), syjonistycznej (odczyty, mowy, edukacja, organizowanie spotkań upamiętniających ważne wydarzenia z życia narodu) i feministycznej (np. szkolenia zawodowe dziewcząt oraz szeroko rozumiane wsparcie w poszukiwaniu pracy). Dodajmy, że pod patronatem Koła powstał Zakład Sierot im. Róży Melzerowej, w którym starsze dziewczęta pobierały tak nauki praktyczne, jak i teoretyczne (nauka hebrajskiego i polskiego, rachunki etc.). Wreszcie wychowankom zapewniano pracę lub dawano możliwość kształcenia w zawodzie.

Fundatorki Koła chciały zjednoczyć syjonistki na terenie Galicji oraz ustanowić narodową organizację kobiecą. Udało się. W 1910 kiedy to Lwów gościł pierwszą narodową konferencję galicyjskich, kobiecych organizacji syjonistycznych, powołano Ligę Kobiet Galicji i Bukowiny, na czele której, w wyniku wyborów, stanęła właśnie Róża Melcerowa.

Po wybuchu wojny Melcerowa wyemigrowała do Wiednia, gdzie rozpoczęła organizowanie pomocy dla dzieci uchodźców, sierot wojennych z terenów Polski. Do Lwowa wróciła jeszcze w trakcie wojny, by już na miejscu pracować na rzecz potrzebujących. Z jednej strony zaangażowała się w tworzenie kuchni, które karmiły zubożałych lwowian i uchodźców, zorganizowała pralnie i odkażalnie, otwierała ochronki. Z drugiej, stawiała na pomoc w dokształcaniu kobiet, tworząc warsztaty dla dziewcząt, gdzie te uczyły się zawodu.

Po wojnie przyszedł czas odbudowy tak ruchu, jak i działalności. Poszukując funduszy na pracę Koła, emisariuszki Róża Melcerowa i Flora Rothfeld, udały się w 1919, jak wspominała Rothfeld, w “zagraniczną podróż jałmużniczą”. Wyjazd sfinansowały sprzedając biżuterię oraz z otrzymanych datków:

“Najpierw trzeba było zdobyć jakieś pieniądze i polecenia. W Wiedniu na pierwszy ogień poszedł pierścionek brylantowy Melzerowej, który został sprzedany i dostarczył nam pierwszych środków do sfinansowania naszej imprezy” (Flora Rothfeld, Wspomnienia z współpracy z Różą Melzerową, [w:] Almanach…, s.410).

Borykały się z trudnościami administracyjnymi, bo nie dość, że były kobietami, to jeszcze Żydówkami (o owej podwójnej marginalizacji Żydówek pisał w Ewie w 1928 rokuprawnik Rafael Lemkin). Pokonały jednak wszelkie niedogodności i ruszyły z odczytami, które miały poruszyć serce i portfele przyjaciół w świecie. We wspomnieniach z 1936 ku Pamięci Róży Melzerowej, Flora wracając do ich wyprawy, wskazywała na niebywałą charyzmę Róży: “Na zgromadzeniu ko­biet angielskich bez różnicy wyznania zdołała Melzerowa zainteresować dla na­szej akcji największe zrzeszenie kobiet, które liczy podobno paręset tysięcy członkiń” (Flora Rothfeld, Wspomnienia z współpracy z Różą Melzerową, [w:] Almanach…, s.414).

Zjechały Europę: Szwajcarię, Francję (tu, jak wspomina Flora, mowa Melzerowej wygłoszona w wielkiej synagodze paryskiej, gdzie zgromadziła się żydowska elita Paryża, była niewyobrażalnym sukcesem), Holandię, Anglię. Wszędzie gdzie docierały nawiązywały rozległe kontakty z diasporą. Dzięki wytrwałej pracy zebrały przyzwoitą kwotę, która przyczyniła się do powstania domu Koła Kobiet Żydowskich (ów mieścił wspomniany wyżej Zakład Sierot im. R. Melzerowej). Miejsce to wkrótce stało się najważniejszym ośrodkiem szeroko rozumianej edukacji syjonistycznej w Galicji.

Felietoniska i pisarka

Do debiutu dziennikarskiego Melcer doszło na łamach syjonistycznej Przyszłości,wydawanej w latach 1892-1899.Tu pisała między innymi o kwestii kobiet żydowskich: Oci – agitatorami syjonizmu (Przyszłość, nr 18, 1897)Ze swoimi tekstami pojawiała się tak w prasie polskojęzycznej, jak i niemieckiej. We współzałożonym przez Theodora Herzla Die Welt, ukazującym się w latach 1897-1914 w Wiedniu, opublikowała między innymi syjonistyczno-feministyczny esej Die Frauen und der Zionismus (Die Welt, nr 12, 1897), w którym odnosiła się do znaczenia kobiety w życiu społeczno-politycznym narodu żydowskiego. Przypominała, że zarówno Talmud, jak i Midrasz, zgadzają się z twierdzeniem, że moralne odrodzenie naród żydowski zawdzięcza duchowi kobiety. Żydówki, podkreślała, są niezłomne w pracy budując naród, bowiem mocno wierzą w prawdziwość słów o powrocie Żydów do danej im przez Boga Ojczyzny. Do Miejsca na Ziemi, gdzie Żyd – wędrowiec w końcu będzie u siebie. Sam syjonizm porównała do gwiazdy, która rozbłysła na ciemnym niebie żydowskiego życia narodowego. Kończąc wyraziła pragnienie, by idea odrodzenia oświecała drogę ku Ojczyźnie.

Pojawiała się także na łamach Wschodu (1900-1913), zajmując się tak ważkimi tematami, jak asymilacja, antysemityzm, pogromy, zagłębiała się w stosunki polsko-żydowskie. Pisała dla Ewy. Pisma tygodniowego (1928-1932), gdzie zajmowała stanowisko względem kontroli urodzeń, świadomego macierzyństwa, praw wyborczych kobiet tak w państwie, jak i tych w Gminie Żydowskiej, edukacji dziewcząt oraz znaczenia ich niezależności.

Czytamy jej felietony również w Głosie Kobiet Żydowskich,który ukazywał się w ramach krakowskiego Nowego Dziennika, najstarszego polskojęzycznego dziennika żydowskiego na ziemiach polskich.Usłyszymy jej głos w socjalistycznym organie Bundu Nowym Życiu, czy syjonistycznej polskojęzycznej Chwili,ukazującej się we Lwowie od 1919 przez cały okres II Rzeczpospolitej. Do Chwili dołączano Dodatek, gdzie pisano o roli kobiety w polityce i w społeczeństwie. Podnoszono też tematy pracy i życia w Palestynie.

Melcerowapojawiała się także na kartach pisma dla dzieci Haszachar (1905-1914) oraz w młodzieżowym polskojęzycznym Moriah (1903-1924), propagującym syjonizm i wychowanie młodzieży w duchu myśli narodowej.Prócz publicystyki oddała do druku powieści: historyczną Ein Chazarenkonig (Lwów 1905),syjonistyczną Jin Lande der Noth (Breslau 1901) oraz sztukę, pt.: Matka.

Pokazywała czytelnikom z jednej strony minusy asymilacji, a z drugiej wytykała ortodoksyjnym Żydom, że ci sprzeciwiali się syjonizmowi. W Kilka uwag do artykułu “O kobiecie żydowskiej”, zawartego w numerze 7 “Przyszłości” (Przyszłość, nr 10, 1899) podkreślała, że ortodoksja zamyka się na duchowe dziedzictwo XIX wieku, choćby na wykształcenie kobiet. Natomiast zasymilowani Żydzi mieli zapierać się siebie stając się “dezerterami Żydostwa”.

“W swych artykułach ostro karciła asymilację, podkreślając absurd i groteskowość „dezerterów żydostwa“. W obrazkach o żywym kolorycie i głębokim tętnie uczuciowym kreśliła tragiczne dzieje narodu rozprószenia, ucieleśnione w perypetiach jednostki lub rodziny” (Adolf Brenner, Róża Melzerowa, [w:] Almanach leksykon żydostwa polskiego T.2, s.168).

Feminizm Melcerowej

Ewie dzieliła się z czytelnikami swoim postrzeganiem feminizmu. Szczególnie, jak już zostało wspomniane, bliskie były jej zagadnienia świadomego macierzyństwa, wykształcenia kobiet, ich ekonomiczno – społecznej – politycznej samodzielności. Wyraźnie przedstawiła swój punkt widzenia współczesnej sobie emancypantki w dyskusji prowadzonej na łamach tygodnika Czy istnieje jeszcze feminizm.Tu w punktach skreśliła swój program: kobieta winna mieć dostęp do różnych zawodów i stanowisk, w tym politycznych. Wykluczała jednak uczestnictwo kobiet w armii “ze względu na swoją w tej kwestii ideologię, jak na swój specyficzny ustrój fizyczny” (Róża Melzerowa, Czy istnieje jeszcze feminizm [w:] Ewa, nr 2, 1932, s.1). Dalej wskazywała na materialną niezależność kobiet i uwolnienie się z przymusu zamążpójścia, wreszcie pisała, że dzięki zdobyczom nauki z kobiety w najlepszych latach jej życia intelektualnego zostaje zdjęty ciężar ciągłego bycia w ciąży.

Obszernie kontrolą urodzin zajęła się w artykule, pt.: Jeszcze o kontroli urodzin (Ewa, nr 10, 1928), gdzie dowodziła, że władcy chcą rządzić ciałem kobiety bowiem potrzebują tak mięsa armatniego, jak i podatnika, a zdrowie kobiety, czy odpowiedzialność wobec urodzonych jest im obca. Pisała też o legislatywie religijnej i prawnej. Stwierdzała, że nie wpływa ona na kobietę, która nie chce urodzić. Zamożna pójdzie do lekarza, a gorzej uposażona pójdzie do “partacza”, co zakończy się jej – z wysokim prawdopodobieństwem – śmiercią. Również w Dlaczego milczą kobiety (Ewa, nr 52, 1930) powracała do kwestii rozrodczości i pytała dlaczego ta ma zostać postawiona poza nawiasem nauki i dojrzałej refleksji. Odwoływała się do serii artykułów z Kuriera Porannego pisanych przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego, w których ten krytykował pomysł karania więzieniem za dokonanie aborcji niedoszłą matkę i lekarza. Przypominała głośne “nie” przeciw owemu zapisowi wyrażone przez Zofię Daszyńską-Golińską, autorkę pracy pt.: Zagadnienia polityki populacyjnej (1927) i pytała dalej “gdzie podziały się pozostałe wojowniczki?”, dodając, że Ewa winna zacząć pochód o podstawowe prawa kobiety. W tym też tekście dociekała przyczyn braku kobiety w przestrzeni publicznej. Po pierwsze, w sprawach zawodowych, publicznych wyrzekły się kobiety siebie, swoich sądów i spostrzeżeń. Po drugie, milczą, bo wszelkie religie przejęły całkowitą kontrolę nad nimi. Usłyszeć można, głos tylko pojedynczych jednostek. Toteż, apelowała, kobieta musi zaprzestać ustępstw, powinna działać, aby nie być istotą upośledzoną w życiu publicznym.


Działalność społeczna i polityczna

Jako parlamentarzystka Róża Pomeranc-Melcer zasiadała w Komisji Pracy Społecznej oraz pełniła funkcję wice-przewodniczącej Centralnego Komitetu Opieki nad Sierotami Wojennymi. Jak podaje Paweł Fiktus Melcerowa uczestniczyła w pracy nad ustawą dotyczącej aktywności zawodowej młodocianych kobiet, która została przyjęta 2 lipca 1924 (Poselska aktywność kobiet na mównicy sejmowej w dobie II RP).

Jednak jej uwagę zajmowała głównie sprawa praw żydowskiej mniejszości, w szczególności kobiet i dzieci. W Sprawozdaniu Stenograficznym z 319 Posiedzenia Sejmu Rzeczpospolitej dnia 7 lutego 1927 (I kadencji 1922-1927) czytamy stenogram z wystąpienia Melcerowej, gdzie odnosiła się do minimalnego budżetu, który wspomagać miał pracę opieki społecznej. Z owej wyodrębniła dział opieki nad dziećmi i młodzieżą żydowską. Referowała: “Względem społeczeństwa żydowskiego krzywdę popełnia się rok za rokiem budżetowym. (…) Żydzi w tem Państwie są podatnikami pierwszej kategorii (…) zaś w traktowaniu ich budżetowym przedstawia się jako obywatela ostatniej kategorii”.W dalszej części zarzucała rządowi, że ten odmawia Żydowi grosza, który mu się w pełni należy “(…) bo przecież i naszym jest groszem, w stokrotnej wysokości składanym na wspólnym ołtarzu Ojczyzny”. Otóż, kontynuowała, to ze składek własnych diaspora utrzymuje pomoc dla sierot. Przywoływała kolejno dane Związku Towarzystw Opieki nad Sierotami Żydowskimi w Polsce. Wynikało z owego raportu, że jedynie ułamek promila składki pochodzi z budżetu państwa, które nawet dla pozoru nie utrzymuje choćby jednego zakładu dla sierot żydowskich. A przecież wsród potrzebujących dzieci i młodzieży są tak samo żydowskie sieroty, w tym sieroty wojenne oraz ofiary pogromów. Tak jak byli nimi ci, którzy uszli z masakry kiszyniowskiej. Dodajmy, że Melcerowa całym sercem zaangażowała się w kampanię na rzecz pomocy ofiarom pogromu, do którego doszło między 6 i 9 kwietnia 1903. W jego trakcie z wielkim okrucieństwem i przemocą zaatakowano Żydów. Wielu zabito i ciężko raniono, gwałcono. Niszczono i plądrowane żydowskie domy.

W artykule pt.: Istota i zagadnienia opieki społecznej przedstawiła swoją wizję istoty pracy społecznej oraz odpowiedzialności moralnej za przyszłe pokolenia. Postrzegała opiekę społeczną jako pomoc, którą winna nieść część społeczeństwa silniejsza intelektualnie, etycznie i ekonomicznie tej części, która jest słabsza co do tych kategorii:

“Historja kultury legislatywy-etycznej zna w tej mierze jeden tylko wyjątek: Stary Testament, który nakazuje zaopiekowanie się „słabym i” – w pierwszej linji wdową i sierotą, których mienie bezpiecznie złożone było w skarbcu świątyni. Tak, jak dekalog nie „uczy” – jeno postanawia i nakazuje: „będziecie święcili sobotę” (nietylko „powinniście”), „nie będziesz kradł… mordował…” etc. etc., tak samo: „będziesz się opiekował ubogim, chorym, wdową, sierotą” (Róża Melzerowa, Istota i zagadnienia opieki społecznej, [w:] Przegląd Społeczny, nr 1, 1927).

Ubolewała nad brakiem sensownej, zinstytucjonalizowanej pomocy potrzebującym. Owszem, akcentowała, istnieje pomoc indywidualna czy gmin żydowskich, ale pomoc winna być oparta na doświadczeniu, racjonalności, strukturalna, a nie kierować się sentymentem:

“Wszelki sentymentalizm, choćby najpiękniejsza ambicja, wyeliminowane być muszą! Ogromne one już wyrządziły szkody na polu pracy w dziedzinie opieki społecznej – i zagłuszyły zdrowe refleksje… rady i przestrogi – w czas dane!” (Róża Melzerowa, Rzeczywistość w oczy… [w:] Przegląd Społeczny nr 5, 1930).

Pomocą indywidualną, wskazywała, zajmować się mogą mecenasi. Podczas gdy państwo potrzebuje, rozumnej opieki społecznej. Jedną z form owej pomocy jest, jak pisała w tekście Akcja Społeczna (Przeglądzie Społecznym, nr 3 ,1928), edukacja młodzieży, w szczególności sierot w zakładach rękodzielniczych, by w przyszłości mogły zdobyć zawód i zadbać o siebie.

Innym kierunkiem działalności Melcerowej była organizacja domów opieki dla potrzebujących. Taki dom powstał, jak było wspomniane wyżej, w ramach pracy Koła Kobiet Żydowskich, a w Bojanowie dzięki jej inicjatywie zrodził się, czytamy w Nowym Dzienniku 1929, dom dla żydowskich dzieci czterozmysłowych, tj. zakład dla dzieci niewidzących lub głuchych.

***

Róża Melcerowa była uosobieniem ideału społecznika, jaki sama zdefiniowała w Przeglądzie społecznym:“(…) prawdziwy, rzekłbyś „urodzony” społecznik (nader rzadki okaz) — musi posiąść odwagę serca — i rozumu!” (Róża Melzerowa, Rzeczywistość w oczy… [w:] Przegląd Społeczny nr 5, 1930). Tak też widzieli ją inni. W słowie po śmierci posłanki, działacz społeczny, doktor prawa, filozof i poseł na sejm Emil Sommerstein tak odniósł się do jej postaci, jak i spuścizny:

„Róża Melzerowa wskazała kobiecie żydowskiej drogę wyzwolenia, dążąc do równouprawnienia, a przede wszystkim do zorganizowania kobiet i doprowadzenia ich do żydowskiego życia narodowego” (Almanach i leksykon żydowstwa Polskiego, red. R. Goldberger, tom II i III, Lwów 1935).


Bibliografia
P. Fiktus, Poselska aktywność kobiet na mównicy sejmowej w II RP, Studia Erasmiana Wratislaviensia, z. 9, Wrocław 2015.
M. Antosik-Piela, Emancypacja kobiet w Galicji. Róża Melzer, [w:] Kwartalnik Historii Żydów nr 2, 2015 ,https://www.academia.edu/30574738/Emancypacja_kobiet_w_Galicji_R%C3%B3%C5%BCa_Melzer_Kwartalnik_Historii_%C5%BByd%C3%B3w_nr_2_2015, dostęp: 16.01.2024.
M. Antosik-Piela, Literatura dla dzieci i młodzieży na łamach dwutygodnika “Haszachar”, Literatura polsko-żydowska 1861–1918, [w:] Studia i szkice. red. Z. Kołodziejska-Smagała, M. Antosik-Piela, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2018.
A. Hofmeister, The Years of 1918-1923 as a Transformative Period of Jewish Politics, Central and Eastern Europe after the First World War, https://www.researchgate.net/publication/356478796_The_Years_of_1918-1923_as_a_Transformative_Period_of_Jewish_Politics , dostęp: 16.01.2024.
D. Hüchtker, History as Performance: political movements in Galicia around 1900, (tłum.) Ch. Abbey, Taylor & Francis, 2021.
P. E. Hyman, Gender and Assimilation in Modern Jewish History: The Roles and Representations of Women, Washington 1995.
M. A. Kaplan, The Making of the Jewish Middle Class: Women, Family, and Identity in Imperial Germany, Oxford University Press, 1991.
W. Laqueur, A History of Zionism, I. B Tauris, New York 2003.
A. Leszczawski-Schwerk, Między filarami opieki społecznej, pracy na polu kultury, upolitycznienia i feminizmu. Syjonistyczne „Koło Kobiet Żydowskich” we Lwowie (1908-1939), (tłum.) A. Nienartowicz, [w:] Studia Judaica 24 (2021), nr 2 (48), https://orcid.org/0000-0002-6912-1033, dostęp: 16.01.2024.
A. Leszczawski-Schwerk, Róża Pomeranc-Melcer 1873-1934, [w:] Jewish Women’s Archive, https://jwa.org/encyclopedia/article/pomeranc-melcer-roza , dostęp: 16.01.2024.
R. Melcerowa, Czy istnieje jeszcze feminizm, [w:] Ewa. Pismo tygodniowe, nr 2, 1933, https://polona.pl/item-view/4714de54-e286-4d44-8235-fc00a96cf996?page=0, dostęp: 16.01.2024.
R. Melcerowa, Dlaczego milczą kobiety, [w:] Ewa. Pismo tygodniowe, nr 52, 1930, https://polona.pl/item-view/4dbbe0ee-18df-48a3-9b24-61759c5b8426?page=1, dostęp: 16.01.2024.
R. Melcerowa, Echo naszej akcji w sprawie wyborów do przyszłych ciał parlamentarnych, głosy czytelników, [w:] Ewa. Pismo tygodniowe, nr 37, 1930, https://polona.pl/item-view/7406a794-54a1-442d-9546-ec6120804aa8?page=0, dostęp: 16.01.2024.
R. Melcerowa, Jeszcze o kontroli urodzin, [w:] Ewa. Pismo tygodniowe, nr 10, 1928, https://polona.pl/item-view/2e705647-c0f0-49a9-b8cc-b39f70e6eebe?page=1, dostęp: 16.01.2024.
R. Melcerowa, Niezgoda między kobietami, [w:] Ewa. Pismo tygodniowe, nr 23, 1931, https://polona2.pl/item/ewa-pismo-tygodniowe-r-4-nr-23-14-czerwca-1931-172,MTQ3NjM4MjU/1/#info:metadata, dostęp: 16.01.2024.
R. Melcerowa, Prawne upośledzenie kobiet żydowskich, [w:] Ewa. Pismo tygodniowe, nr 24, 1932, https://polona.pl/item-view/a5cf6f95-1236-42ee-8203-4dda060083a9?page=1, dostęp: 16.01.2024.
R. Melzerowa, Akcja Społeczna, [w:] Przegląd Społeczny, nr 3, 1928, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/358225/edition/341768/content, dostęp: 16.01.2024.
R. Melzerowa, Istota i zagadnienie opieki społecznej, [w:] Przegląd Społeczny, nr 1, 1927, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/358220/edition/341763/content, dostęp: 16.01.2024.
R. Melzerowa, Rzeczywistości w oczy…, [w:] Przegląd Społeczny, nr 5, 1930, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/358252/edition/341795/content, dostęp: 16.01.2024.
E. Mendelsohn, Zionism in Poland: The Formative Years, 1915-1926, New Haven 1981.
E. Mendelsohn, Żydzi Europy Środkowo-Wschodniej w okresie międzywojennym, (tłum.) A. Tomaszewska-Antonowicz, PWN, Warszawa 1992.
M. N. Penkower, Modern Judaism, The Kishinev Pogrom of 1903: A Turning Point in Jewish History,Vol. 24, No. 3, Oxford University Press, 2004.
Polska. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (1922-1939), Sprawozdanie stenograficzne z 319 posiedzenia Sejmu Rzeczpospolitej z dnia 7 lutego 1927 r., Druk Zakładów Drukarskich W. Piekarniaka, Warszawa 1927, http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/publication/11324/edition/9879/content, dostęp: 16.01.2024.
R. Pomeranz, Die Frauen und der Zionismus, [w:] Die Welt, nr 12, 1897, https://sammlungen.ub.uni-frankfurt.de/cm/periodical/pageview/3380281, dostęp: 16.01.2024.
R. Pomeranz-Melzer, Widzenie rabi Meiera (podanie ludowe), Oszołomiony Iccek, [w:] Literatura Polsko-Żydowska 1861-1918. Antologia, pod red. Z. Kołodziejskiej-Smagały, M. Antosik Pieli, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 2017.
R. Pomeranz-Melzerowa, Zadania i praca kobiety żydowskiej w najbliższej przyszłości, [w:] Almanach żydowski na rok 5678 (1917/18), red. Z. F. Finkelsteina, Wiedeń 1918.
Redakcja, Doroczna Konferencja Krajowa Org. Sjon. Wsch. Małopolski, [w:] Chwila, nr 2061, 1924, https://polona.pl/item-view/b80fed1d-5d49-4fc3-ab3c-a83b7ca4cc93?page=2, dostęp: 16.01.2024.
Redakcja, Jak kobieta żydowska pomaga przy budowie Palestyny, [w:] Chwila, nr 3480, 1928, https://polona.pl/item-view/9f045f8c-9053-4805-bc4e-7986fb913c66?page=8, dostęp: 16.01.2024.
Redakcja, List z Tarnowa, [w:] Nasz Dziennik, nr 54, 1925, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/127580/edition/119909/content, dostęp: 16.01.2024.
Redakcja, O powieści Róży Melzerowej ‘Chancia’, [w:] Nowy Dziennik, nr 4, 1932, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/97567/edition/90622/content, dostęp: 16.01.2024.
Redakcja, Pamięci Róży Melzerowej, Koło Kobiet Żydowskich, Lwów 1936.
Redakcja, Róża Melzerowa, [w:] Sejm i Senat 1922-1927, red. T. Rzepecki, W. Rzepecki, Poznań 1923.
Redakcja, Wśród Wydawnictw. Pamięci Róży Melzerowej, [w:] Przegląd Społeczny, nr 7-8, 1936, https://jbc.bj.uj.edu.pl/Content/341849/PDF/NDIGCZAS015490_1936_007_008.pdf, dostęp: 16.01.2024.
B. Rouda, R. Rockaway, Bialik in the City of Slaughter, [w:] Jewish World in the Modern Era, 2019, https://www.academia.edu/43134777/Bialik_in_the_City_of_Slaughter, dostęp: 16.01.2024.
Sz.L., W sprawie Zakładu dla żyd. dzieci czterozmysłowych w Bojanowie pozn., [w:] Nowy Dziennik, nr 9, 1929, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/129121/edition/121405/content, dostęp: 16.01.2024.
S. J. Zipperstein, Pogrom: Kishinev and the Tilt of History, Liveright Publishing Comporeishon, London – New York 2018.
Almanach i leksykon żydowstwa Polskiego, red. R. Goldberger, tom II i III, Lwów 1935, https://archive.org/stream/AlmanachILeksykonydostwaPolskiego.T.2/Almanach%20i%20leksykon%20%C5%BBydostwa%20polskiego.%20T.%202_djvu.txt, dostęp: 16.01.2024. oraz https://sbc.org.pl/dlibra/publication/21210/edition/21139?search=cmVzdWx0cz9hY3Rpb249QWR2YW5jZWRTZWFyY2hBY3Rpb24mdHlwZT0tMyZwPTAmcWYxPWF2YWlsYWJpbGl0eTpBdmFpbGFibGUmdmFsMT1xOlIlQzMlQjMlQzUlQkNhK01lbHplcm93YSZpcHA9MjU, dostęp: 16.01.2024.


*Patrycja Walter – Studiowała filozofię i politologię na UAM i w Collegium Civitas. Od wielu lat mieszka w Holandii. Zajmuje się głównie problematyką kobiecą.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Longing for Auschwitz

Longing for Auschwitz


ALVIN H. ROSENFELD


Large pools of blood stain a child’s bunk bed and sheets, located inside a safe room, as seen through the window, after Hamas militants attacked this kibbutz days earlier near the border of Gaza on October 19, 2023 in Nir Oz, Israel / ALEXI J. ROSENFELD/GETTY IMAGES
.

The ultimate aims of the war against the Jewish state would rival the worst horrors of our history

.

Hamas’s assault on Israelis on October 7th was not an act of war as we normally think of it but something far worse. We don’t have an adequate term for what occurred on that day, so people use words like “terrorism,” “barbarism,” “atrocity,” “depravity,” “massacre,” and so on. All are correct, and yet all fall short of capturing the annihilationist fury set loose at the Nova music festival and in the kibbutzim and small towns of southern Israel. The people attacked in those places were not only to die, but to die in torment. In addition to the merciless torture, killings, slashings, burnings, beheadings, mutilations, dismemberments, and kidnappings, there were gang-rapes and other forms of sadistic sexual assault, including, according to some reports, the cutting off of women’s breasts, nails driven into women’s thighs and groins, bullets fired into their vaginas, and even intercourse with female corpses. Unimaginable? For most normal people, yes. But before going into Israel, the Hamas assassins were instructed to “dirty them” and “whore them.” And that’s precisely what many of them faithfully did.

If it were possible to encapsulate all the evil of that day in a single image, it would be that of the violent seizure of a young Israeli woman, Naama Levy, 19, barefoot, beaten, and bloodied, her hands tied behind her back, the crotch of her sweatpants heavily soiled, possibly from being raped, dragged by her hair at gunpoint into a Hamas car, and driven off to Gaza to suffer an unspeakable fate among her captors there.Her assailants filmed every second of her ordeal; and as one watches the clips of her being taken away, one sees crowds nearby loudly shouting “Allah-hu Akbar” – “Allah is the greatest”—a victory cry that offers religious sanction to the malign treatment of Naama Levy and countless others seized, slaughtered, and abducted on that horrific day.

All wars cause human suffering, but the cruelties visited upon Israelis on October 7th far surpasses what normally happens when armies go to war. Hamas’s actions had a different aim: not conquest but the purposeful humiliation of Jews by people who detest them and were sworn to degrade and dehumanize them before murdering them. For those familiar with Jewish history, the mass violence enacted against Jews in Kishinev in 1903 came instantly to mind, as did the Farhoud in Iraq in 1941 and Chmielnicki’s savage decimation of Ukrainian Jewish communities in the mid-17th century. With memories of those earlier massacres newly revived, October 7th instantly evoked the word “pogrom.” With cause. But how could such a catastrophe occur in today’s Israel? The country’s military has been hailed as one of the strongest in the world and was regarded as invincible. And yet on October 7th, it failed to protect its southern border and prevent the ruthless assault on Jews in the Gaza envelope. Responding to Hamas’s bloody deeds, one Israeli woman summed up the reactions of virtually every Jew in the country and millions of others abroad when she said, simply and incontrovertibly, “Every Israeli’s worst nightmares have come true.”

All wars cause human suffering, but the cruelties visited upon Israelis on October 7th far surpasses what normally happens when armies go to war.

October 7th, 2023 was the most destructive day of mass violence against Jews since the end of the Holocaust. The carnage carried out on that day, far from being a by-product of war, was a religiously sanctioned, orgiastic display of unrestrained Jew-hatred. One cannot begin to understand it if one ignores the Hamas Charter and other Islamist teachings that make Hamas the organization it is and inspires it to do what it does.

Hamas originates as a branch of the Muslim Brotherhood. It is and always has been a jihadist organization, which sees the existence of the State of Israel as an intolerable intrusion into the Domain of Islam (“dar al-islam”) and is committed to removing Israel by whatever means necessary. The preamble to the Hamas Charter declares that “Israel exists and will continue to exist until Islam obliterates it, just as it obliterated others before it.” The “Palestinian problem,” it affirms, “is a religious problem” and is not amenable to a negotiated political settlement.The only way to “raise the banner of Allah over every inch of Palestine” is through “jihad,” a holy war that is a “duty for every Muslim wherever he may be.”

As a result of their success in invading Israel on October 7th and killing and capturing so many Jews, Hamas has incited the passions of many in the broader Arab and Muslim worlds and, alarmingly, well beyond. In doing so, it has made emphatic the Islamist reading of the Arab-Israeli conflict as essentially a Muslim-Jewish conflict. Most people in the West view the problem as basically political and territorial in nature. That is true, but only in part. As represented by Hamas, Islamic Jihad, Hezbollah, the Houthis in Yemen, and the Islamic Republic of Iran (the sponsor of all the others), it is also religious, and at its heart of hearts there resides an annihilationist fantasy of killing Jews and bringing an end to the Jewish state. Hamas and its allies are not looking for a two-state solution but a repeat of the Final Solution. Their brutally successful killing spree on October 7th was an extravagant rehearsal for that larger goal, a genocidal one.

Where does that leave Israel? Right now, at war with Hamas in Gaza and in a simmering battle with Hezbollah in the north that could rapidly explode into a full-scale and even more fearsome war.What is at stake, as most Israelis understand it, is nothing less than the survival of the state itself. Hamas spokesmen have said as much. On October 24th, Gazi Hamad, speaking as a representative of Hamas to a Lebanese television station, declared that the October 7th attack “is just the first time, and there will be a second, a third, a fourth…until Israel is annihilated.” Iran, long sworn to finish off “the criminal Zionist entity,” has inscribed some of its newest ballistic missiles with the words “Death to Israel” in bold Hebrew letters. The Houthis in Yemen, well-armed with powerful Iranian-supplied missiles, chant “Death to America, Death to Israel, and a curse upon the Jews.” Iran itself, as recent reports indicate, continues its progress toward building nuclear weapons. As far back as 2001, Hashemi Rafsanjani, then president of Iran, boasted that “the use of even one nuclear bomb inside Israel will destroy everything.”

What is new here are not the threats against Israel but the determination to carry them out and the capability of doing so. Hamas’s successful penetration of southern Israel and the extreme violence it displayed has no precedent in Israeli history. The country was traumatized on that day and remains traumatized, making October 7th a date frozen right now on the national calendar. Most of the world has moved on, but to Israelis every day will remain October 7th until all the hostages are returned home from Gaza, Hamas is militarily disarmed, and its aim of obliterating Israel is definitively nullified. Whether Israel can succeed in achieving these goals is an open question. What is clear is that Israelis today feel seriously let down by their national and military leaders, less secure, and far more vulnerable than they did before October 7th.

Every Israeli’s worst nightmares have come true.

Although the existential circumstances of Jews living outside of Israel are much different, on the emotional and psychological levels they, too, have been shaken by recent developments. The anti-Israel passions set loose in street demonstrations and on college campuses and social media have heightened already resurgent displays of open Jew-hatred and rattled a previously assumed sense of security. Academic scholars will continue to debate whether anti-Zionism and antisemitism are similar or separate phenomena, but to most others, the links between hatred of Israel and Jew-hatred are apparent. The reasons are clear: the widespread and unapologetic branding of Israel as an apartheid, genocidal, even Nazi state—defamatory accusations that were in wide circulation well before October 7th—are rapidly becoming normalized. The same is true for both verbal and physical hostility to Jews. As these impassioned animosities coalesce and go mainstream, Jews everywhere are experiencing an unease about their place in society that is new and unnerving for many of them.

Reactions vary: for reasons of self-protection, some feel it’s best to be less visibly Jewish, set aside Jewish markers, and distance themselves from Israel. For reasons of pride and self-affirmation, others refuse to be cowed, step forward as strongly identified Jews, and publicly proclaim themselves in solidarity with Israel and other Jews. October 7th has sharpened both responses, and what lies ahead remains to be seen, but the date’s significance for how Jews see themselves and others see Jews is evident.

Also evident is the following: There will be no Jewish future worthy the name without the State of Israel. At present, something like 47% of world Jewry lives in Israel. That’s almost 1 out of every 2 Jews alive. Were Hamas, Hezbollah, Iran, and their allies ever to succeed in liquidating Israel, the loss would be immeasurable and irrecoverable. Most Jews still alive elsewhere would be physically imperiled, psychologically traumatized, and spiritually enervated to the point of collapse. That might have been the Jewish condition after the Holocaust, were it not for Israel’s founding only three years after the liberation of the death camps—an act of collective revival that demonstrated a level of national resilience and spiritual rebirth almost without parallel in history. But far from recognizing the Jewish people’s reestablishment of national independence and political sovereignty in its ancient homeland in positive terms, some of Israel’s neighbors have seen the existence of the Jewish state as an intolerable affront that needs to be reversed.

Hamas set out to reverse it as forcefully as possible on October 7th. Its murderous deeds on that day were meant to debase and kill Jews and rally others to collectively put an end to the Jewish state, a strategic objective that recalls some memorable words of the Hungarian Jewish writer and Holocaust survivor, Imre Kertész: “The antisemite of our age no longer loathes Jews; he wants Auschwitz.” Today’s most passionate antisemites continue to loathe Jews and, for that very reason, want Auschwitz. If Israelis were not fully aware of those hateful passions before October 7th, they surely know them now. They also know that one Holocaust is one too many and are committed to doing whatever they must to make sure there will not be a repeat. They need and deserve all the support we can give them.


Alvin H. Rosenfeld is the director of the Institute for the Study of Contemporary Antisemitism and Irving M. Glazer Chair in Jewish Studies at Indiana University, Bloomington. He is the editor, most recently, of Resurgent Antisemitism: Global Perspectives.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Rare coin from the Bar Kochba Revolt discovered in Judean Desert

Rare coin from the Bar Kochba Revolt discovered in Judean Desert

JUDY SIEGEL-ITZKOVICH


Since 2017, a team of archaeologists from the IAA’s Prevention of Archaeological Theft unit has been systematically surveying the Judean Desert to reach valuable finds before the antiquity looters.

.
The rare coin. A date palm is engraved, with the inscription “Eleazar the Priest” inscribed in ancient Hebrew script. / (photo credit: Emil Aladjem, Israel Antiquities Authority)

The inscription “Year One of the Redemption of Israel” appears on a rare coin from the time of the Bar Kochba Revolt, bearing the name of “Eleazar the Priest” and dated to the first year of the revolt (132 CE), has been found in the course of the Judean Desert Cave Survey carried out by the Israel Antiquities Authority (IAA). 

The dig at the Mazuq Ha-he’teqim Nature Reserve, whose aim is to retrieve the ancient treasures before they are stolen by antiquity looters, is being carried out in cooperation with the Ministry of Heritage and the Archaeological Office for the Military Administration of Judea and Samaria. Three additional Revolt coins bearing the name “Simeon” were also found with the rare coin.

Members of the public are invited to the excavation 

Interested public members are invited to participate in the excavation season in the desert, which will begin on March 11 and last for ten days. The volunteers will stay in a camp set up in the desert by the IAA and will be able to hear and participate in other activities. Registration and details are on the Hebrew-language site of the IAA at https://www.iaa.org.il/.

There are a few theories about the identity of Eleazar the Priest, whose name appears on the coin. One is Rabbi Eleazar Hamod‘ai, a Tannaic rabbi from the time of Rabbi Akiva, a pupil of Rabbi Yohanan ben Zakai. It seems that Rabbi Eleazar Hamod‘ai played a significant religious role at the time of the Bar Kochba Revolt, and he was living in the town of Beitar – the location of the revolt headquarters. The Talmud accounts that he died in Beitar, probably during the Revolt. (Jerusalem Talmud: Ta‘anit 4:5).

On the obverse face of the coin, a date palm is engraved with “Eleazar the Priest” inscribed in ancient Hebrew script. On the reverse, a bunch of grapes is surrounded by the text “Year One of the Redemption of Israel,” again in ancient Hebrew script.

Excavations of the Israel Antiquities Authority in the Judean Desert. The public is invited. (credit: Emil Aladjem, Israel Antiquities Authority)

“We invite the public to join us in the seventh excavation season in the desert to help save the Judean Desert archaeological finds, endangered by antiquities theft,” said IAA director Eli Escuzido. 

“They are invited for a taste of Zionism and a touch of ‘escapism,’ volunteering on a dig, together with the IAA archaeological team in the Murabba‘at Caves along Nahal Darga. The Judean Desert excavations do not cease to amaze us, and we hope that in this season, we will also be able to report important finds.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com