Żydzi w Imperium Rosyjskim – skąd się wzięli, czego nie było im wolno?

Żydzi w Imperium Rosyjskim – skąd się wzięli, czego nie było im wolno?

Marcin Strzyżewski


Skąd Żydzi wzięli się w Imperium Rosyjskim? Jak żyli, czego im nie było wolno i jak na nich wpłynęły rewolucje 1917 roku?


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


82. rocznica sowieckiej agresji na Polskę

Agresja ZSRR na Polskę / PAP/CAF


82. rocznica sowieckiej agresji na Polskę

ft\mtom\PAP


Armia Czerwona, łamiąc pakt o nieagresji między Polską a Związkiem Radzieckim, 82 lata temu, 17 września 1939 roku wkroczyła na teren Rzeczpospolitej. Była to realizacja ustaleń zawartych w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej Polski.

Sowiecka napaść na Polskę była realizacją układu podpisanego w Moskwie 23 sierpnia 1939 r. przez ministra spraw zagranicznych III Rzeszy Joachima von Ribbentropa oraz ludowego komisarza spraw zagranicznych ZSRS Wiaczesława Mołotowa, pełniącego jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (premiera). Integralną częścią zawartego wówczas sowiecko-niemieckiego paktu o nieagresji, był tajny protokół dodatkowy.

Jego drugi punkt, dotyczący bezpośrednio Polski, brzmiał: “W wypadku terytorialnych i politycznych przekształceń na terenach należących do Państwa Polskiego granica stref interesów Niemiec i ZSRS przebiegać będzie w przybliżeniu po linii rzek Narwi, Wisły i Sanu. Kwestia, czy w obopólnym interesie będzie pożądane utrzymanie niezależnego Państwa Polskiego i jakie będą granice tego państwa, będzie mogła być ostatecznie wyjaśniona tylko w toku dalszych wydarzeń politycznych. W każdym razie oba rządy rozstrzygną tę kwestię na drodze przyjaznego porozumienia”.

Informacja na temat wspomnianego tajnego protokołu nie dotarła do Polski, mimo że przywódcy alianccy dysponowali wiedzą na jego temat.

Pakt Ribbentrop-MołotowPAP

Przygotowania do inwazji na Polskę

Po zaatakowaniu Polski przez wojska niemieckie 1 września 1939 r. strona sowiecka utrzymywała przez następne dni pozory neutralności. Ówczesny minister spraw zagranicznych Polski Józef Beck wspominał: “Zachowanie ambasadora sowieckiego nie pozostawiało nic do życzenia, zdradzał on nawet chęć rozmów co do możliwości dowozu pewnych towarów przez ZSRS. Poleciłem ambasadorowi Grzybowskiemu sondaż u Mołotowa, jakie dostawy przez Sowiety mogłyby być brane pod uwagę, oraz oczekiwałem od niego akcji dla zapewnienia nam tranzytu od państw sprzymierzonych”. (J.Beck “Ostatni raport”) 

Józef BeckPAP/DPA

Niemcy od trzeciego dnia wojny ponaglali Moskwę, ażeby zajęła obszary uznane w pakcie Ribbentrop-Mołotow za jej strefę interesów. Stalin zwlekał z podjęciem decyzji, czekając na to, jak zachowają się wobec niemieckiej agresji na Polskę Wielka Brytania i Francja. Przyglądał się również jak silny opór Niemcom stawia polskie wojsko. Jednocześnie jednak w ZSRS trwały ukryte przygotowania do wojny. 24 sierpnia 1939 r. rozpoczęto stopniową koncentrację wojsk.

3 września komisarz obrony Klimient Woroszyłow wydał rozkaz o podwyższeniu gotowości bojowej w okręgach wojskowych, które miały wziąć bezpośredni udział w ataku na Polskę, oraz rozkaz o rozpoczęciu tajnej mobilizacji. Do działań przeciwko państwu polskiemu przeznaczono dwa fronty: Białoruski – komandarma Michaiła Kowalowa i Ukraiński komandarma Siemiona Timoszenki. W sumie liczyły one co najmniej 620 000 żołnierzy, ponad 4700 czołgów i 3300 samolotów. Po stronie polskiej granicy z ZSRS, liczącej ponad 1400 km, strzegły jedynie przerzedzone oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza.

Nota dla polskiego ambasadora

17 września 1939 r. o godz. 3 w nocy (według obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego była godzina pierwsza) do Komisariatu Spraw Zagranicznych w Moskwie wezwany został ambasador RP Wacław Grzybowski, któremu Władimir Potiomkin – zastępca Mołotowa – odczytał treść uzgodnionej wcześniej z Berlinem noty. Władze sowieckie oświadczały w niej m.in.: “Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu dziesięciu dni działań wojennych Polska utraciła wszystkie swoje ośrodki przemysłowe i centra kulturalne. Warszawa, jako stolica Polski, już nie istnieje. Rząd polski uległ rozkładowi i nie przejawia oznak życia. Oznacza to, że państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Tym samym utraciły ważność umowy zawarte pomiędzy ZSRS a Polską”.

Uzasadniając wkroczenie Armii Czerwonej na teren Rzeczypospolitej Polskiej stwierdzano: “Rząd sowiecki nie może pozostać obojętny na fakt, że zamieszkująca terytorium Polski pobratymcza ludność ukraińska i białoruska, pozostawiona własnemu losowi, stała się bezbronna. Wobec powyższych okoliczności Rząd Sowiecki polecił Naczelnemu Dowództwu Armii Czerwonej, aby nakazało wojskom przekroczyć granicę i wziąć pod swoją opiekę życie i mienie ludności Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Rząd sowiecki zamierza równocześnie podjąć wszelkie środki mające na celu wywikłanie narodu polskiego z nieszczęsnej wojny, w którą wepchnęli go nierozumni przywódcy i umożliwienie mu zażycia pokojowej egzystencji”. 

Pakt Ribbentrop-MołotowPAP/ITAR-TASS

Ambasador Grzybowski zdecydowanie odmówił przyjęcia sowieckiej noty. W tym samym czasie Armia Czerwona rozpoczęła napaść na Polskę. Od godz. 3 do godz. 6 rano jej wojska przekroczyły na całej długości wschodnią granicę z Polską.

Agresja ZSRR na Polskę

Łącznie siły Armii Czerwonej skierowane w trzech rzutach przeciwko Rzeczypospolitej wynosiły ok. 1,5 miliona żołnierzy, ponad 6 tys. czołgów i ok. 1800 samolotów.

Reakcję na wiadomość o sowieckiej napaści na Polskę tak wspominał szef sztabu Naczelnego Wodza gen. Wacław Stachiewicz: “Nie znajduję słów, które by oddały nastrój przygnębienia, jaki zapanował. Ani Naczelny Wódz, ani nikt z nas, oficerów Sztabu, nie miał najmniejszych wątpliwości co do charakteru, w jakim Sowiety wkroczyły do Polski. Było dla nas jasne, że dostaliśmy podstępny cios w plecy, który przesądzał ostatecznie o losach kampanii i niweczył ostatnią nadzieję prowadzenia zorganizowanej walki na terenie Polski”. 

17 września 1939 – agresja ZSRS na Polskę

Wieczorem 17 września Naczelny Wódz wydał następujący rozkaz (dyrektywę): “Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta, do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii”.

Władze polskie wzywając do unikania walki z Armią Czerwoną nie uznały jej wkroczenia za powód do wypowiedzenia wojny i nie zerwały stosunków dyplomatycznych z Moskwą. Zaistniała sytuacja zadecydowała o tym, iż w nocy z 17 na 18 września prezydent Ignacy Mościcki wraz z rządem polskim i korpusem dyplomatycznym przekroczył granicę rumuńską, planując przedostanie się do Francji. Razem z nimi terytorium polskie opuścił Naczelny Wódz marszałek Edward Śmigły-Rydz.

Zdaniem prof. Pawła Wieczorkiewicza, rozkaz marszałka Śmigłego-Rydza wydany 17 września “wprowadził w efekcie zamęt i utrudnił, czy wręcz uniemożliwił organizację obrony Kresów Wschodnich, tam gdzie istniały po temu jakiekolwiek szanse”. (P.Wieczorkiewicz “Historia polityczna Polski 1935-1945”)

Walki z sowietami

Rozkaz ten nie dotarł jednak do wielu oddziałów, a przez część dowódców uznany został za prowokację. Do starć z Armią Czerwoną dochodziło w wielu miejscach. Na Polesiu i Wołyniu improwizowana grupa KOP dowodzona przez gen. Wilhelma Orlika-Rueckemanna stoczyła z sowietami kilkanaście potyczek i dwie bitwy: pod Szackiem 28-29 września i Wytycznem w pow. włodawskim 1 października. Na Polesiu z Armią Czerwoną walczyły także: dowodzony przez ppłk Nikodema Sulika-Sarneckiego pułk KOP Sarny, brygada KOP Polesie oraz jednostki KOP Kleck i Baranowicze” Z kolei w Kodziowcach, niedaleko Grodna, w nocy z 21 na 22 września doszło do bitwy, w której 101 pułk ułanów przez kilka godzin zatrzymywał przeważające siły sowieckie, niszcząc m.in. 22 czołgi. Na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie z sowietami walczyły oddziały KOP Iwieniec, Głębokie i Krasne.

Agresja ZSRR na Polskę

Wkraczającym oddziałom Armii Czerwonej opór stawiały również miasta, wśród których najbardziej zacięty i tragiczny bój stoczyło Grodno. Walki z Wehrmachtem i Armią Czerwoną toczyła dowodzona przez gen. Franciszka Kleeberga Samodzielna Grupa Operacyjna “Polesie”, w skład której weszli m.in. marynarze Pińskiej Flotylli Wojennej.

W sumie w starciach z Armią Czerwoną zginęło ok. 2,5 tys. polskich żołnierzy, a ok. 20 tys. było rannych i zaginionych. Do niewoli sowieckiej dostało się ok. 250 tys. żołnierzy, w tym ponad 10 tys. oficerów, którzy na mocy decyzji podjętej 5 marca 1940 r. przez Biuro Polityczne WKP(b) zostali rozstrzelani.

Straty sowieckie wynosiły ok. 3 tys. zabitych i 6-7 tys. rannych. Wkraczająca na ziemie Rzeczypospolitej Armia Czerwona zachowywała się równie bestialsko jak wojska niemieckie. Przykładów zbrodni popełnianych na polskich wojskowych, policjantach i cywilach jest wiele, m.in. w Grodnie po zajęciu miasta Sowieci wymordowali ponad 300 jego obrońców, na Polesiu 150 oficerów, a w okolicach Augustowa 30 policjantów.

Represje na terenach okupowanych

28 września 1939 r. podczas kolejnej wizyty Ribbentropa w Moskwie zawarty został “Traktat Sowiecko-Niemiecki o Granicy i Przyjaźni”, któremu towarzyszyły tajne protokoły dodatkowe. We wstępie do traktatu stwierdzano: “Rząd Rzeszy Niemieckiej i rząd ZSRS uznają, po upadku dotychczasowego państwa polskiego, za wyłącznie swoje zadanie przywrócenie na tym terenie pokoju i porządku oraz zapewnienie żyjącym tam narodom spokojnej egzystencji, zgodnej z ich narodowymi odrębnościami”. Zgodnie z propozycją Stalina przeprowadzona została korekta podziału terytorialnego ziem polskich. Granica pomiędzy ZSRS a III Rzeszą przebiegać miała odtąd wzdłuż linii rzek San-Bug-Narew-Pisa.

Jak pisał prof. Andrzej Paczkowski: “Stalin proponując nowelizację tajnej klauzuli układu z 23 sierpnia i ‘oddając’ Niemcom ziemie polskie aż do linii Bugu (zamiast Wisły) – w zamian za przesunięcie do ‘radzieckiej strefy wpływów’ Litwy – miał niewątpliwie na celu pozbycie się terytoriów o przygniatającej przewadze ludności polskiej, a tym samym poważnego problemu politycznego”. (A.Paczkowski “Pół wieku dziejów Polski 1939-1989”)

Przedstawiciele dwóch totalitarnych mocarstw ustalili również, iż “nie będą na swoich terenach tolerować żadnej polskiej agitacji, która przenikałaby na terytorium drugiej strony. Wszelkie próby takiej agitacji na ich terenach będą likwidowane, a obie strony będą się informowały wzajemnie o podejmowanych w tych celach środkach”.

Represje sowieckie po 17 września 1939 r.

W wyniku dokonanego rozbioru Polski Związek Sowiecki zagarnął obszar o powierzchni ponad 190 tys. km kw. z ludnością liczącą ok. 13 mln. Okrojona Wileńszczyzna została przez władze sowieckie w październiku 1939 r. uroczyście przekazana Litwie. Nie na długo jednak, bowiem już w czerwcu 1940 r. Litwa razem z Łotwą i Estonią weszła w skład ZSRS. Liczba ofiar wśród obywateli polskich, którzy w latach 1939-1941 znaleźli się pod sowiecką okupacją, do dziś nie jest w pełni znana.

Prof. A. Paczkowski odnosząc się do tej kwestii w książce “Czarna księga komunizmu. Zbrodnie, terror, prześladowania” pisał: “Uważa się, że w ciągu niespełna dwóch lat władzy sowieckiej na ziemiach zabranych Polsce represjonowano w różnych formach – od rozstrzelania, poprzez więzienia, obozy i zsyłki, po pracę przymusową – ponad 1 milion osób (…). Nie mniej niż 30 tysięcy osób zostało rozstrzelanych, a śmiertelność wśród łagierników i deportowanych szacuje się na 8-10 proc., czyli zmarło zapewne 90-100 tysięcy osób”.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


On the UNC College Campus, Antisemitism Marches On

On the UNC College Campus, Antisemitism Marches On

Peter Reitzes


Manning Hall at the University of North Carolina. Photo: benuski / flickr.

As I previously reported, graduate student Kylie Broderick is currently teaching “The Conflict Over Israel/Palestine” at the University of North Carolina at Chapel Hill (UNC) – despite her history of attacking Israel and recently promoting the view that Israel should not exist.

According to her syllabus, Broderick also scheduled a quiz on Yom Kippur, the holiest day of the Jewish year. Shouldn’t the instructor teaching about Israel know better?

Earlier this year, Broderick signed an “Open Letter and Call to Action” affirming her commitment to promote the Boycott, Divestment, and Sanctions (BDS) movement against Israel “in the classroom.” Her advisor, Cemil Aydin, also signed and promoted the letter on social media.

In fact, 27 UNC “scholars” signed the letter, using their UNC credentials from departments of History, Religious Studies, English, Art, Musicology, and others.

The ADL explains: “Many of the founding goals of the BDS movement, including denying the Jewish people the universal right of self-determination — along with many of the strategies employed in BDS campaigns, are anti-Semitic.”

Another signatory to the letter is Elyse Crystall from UNC’s English and Comparative Literature Department. In 2018, Crystall shocked the Jewish community when she wrote an antisemitic email opposing a candidate for city council because the candidate attends a local synagogue.

UNC geography professor Altha Cravey, another signatory, taught many courses at UNC and is still listed as an active professor, though she recently retired. Cravey promoted an antisemitic initiative on social medial asking the public to boycott “Jewish Products made in Israel or made outside of Israel that directly or indirectly support Israel.”

Imagine the outcry if a UNC professor encouraged boycotting “Muslim Products.”

Cravey also felt the need to tweet, “Apparently a Jewish person can learn to speak a hateful slur as fluently as others.”

Prominent UNC faculty members in two of the departments offering Broderick’s course signed a “Statement on Palestine from North Carolina Academics,” stating, “We acknowledge our complicity in Israel’s oppression of the Palestinians…[and we] reject the prevalent ‘two-sides’ narrative.”

A number of the signatories — either directly or indirectly — are Broderick’s supervisors or mentors. One is Morgan Pitelka, a member of the History Department, who heads UNC’s Asian and Middle Eastern Studies program. Three department officers also signed: Department Chair Lisa Lindsay; Diversity Liaison/Director of Equity and Inclusion Miguel La Serna; and Director of Graduate Studies Sarah Shields, who is a BDS activist. She taught the Israel/Palestine course up until this year, and is now supervising Broderick’s course.

Even if Kylie Broderick relents on her promise to use her UNC classroom to endorse BDS, her recent public comments — such as tweeting “Zionist dirtbags” and demanding “Everyone at UNC…Boycott Israeli products” — have already stopped some Jewish students from enrolling in the class and contributed to an anti-Jewish and anti-Israel atmosphere on campus.

Abigail Adams, one such student, reported that dozens of Jewish students are frustrated with the administration. “Jewish students would just love to have a seat at the table and to be listened to by the administration.. … The administration hasn’t listened to us at all.” Adams told ABC News, “It’s [not] fair for any student to worry about getting a lower grade because of their opinion.”

A 2020 UNC graduate told me about enrolling in and attending Shields’ course, “The Modern Middle East.” The student reported that Shields spent the first 30 minutes of the first class attacking Israel with a photo presentation showing “the worst pictures she [Shields] could find of Israel.” The student left after those first 30 minutes, never to return.

UNC has nurtured and created a hostile academic environment, preventing some Jewish and pro-Israel students from enrolling in courses on Israel and related topics — and also skewing the perception of Israel in the minds of uniformed and under-informed students. Chancellor Kevin M. Guskiewicz and other senior UNC administrators are to blame.


Peter Reitzes is a board member of Voice4Israel of North Carolina and writes about issues related to antisemitism and Israel.

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


German Police Arrest Four Over Synagogue Attack Plan

German Police Arrest Four Over Synagogue Attack Plan

Reuters and Algemeiner Staff


Police officers are seen Ostkreuz Station, in Berlin, Germany, Nov. 2, 2020. Photo: Reuters / Annegret Hilse.

Police averted a possible Islamist attack on a synagogue in western Germany and arrested four people including a 16-year-old Syrian youth in connection with the threat, the regional interior minister said on Thursday.

Authorities had received a “a very serious and concrete tip” that an attack on the synagogue in the town of Hagen could take place during the Jewish festival of Yom Kippur, the minister, Herbert Reul, said.

Officers tightened security around the building on Wednesday evening and searched it for bombs but found nothing dangerous, Reul, interior minister for the state of North Rhine-Westphalia, told a news conference.

He said the synagogue had called off its celebration of Yom Kippur, when observant Jews hold overnight vigils. The tip-off had included details of the timing of an attack, he added.

Earlier on Thursday, police in Hagen said they had arrested four people as a result of their investigation into the threat and had searched various buildings.

Reul said one of those detained was a 16-year-old from Hagen with Syrian roots.

Germany has seen a rise in antisemitic violence in recent years, mostly carried out by the far-right.

In 2019, a right-wing extremist launched an armed attack on a synagogue in the eastern town of Halle, shooting dead two passers-by. Then, police faced criticism for being slow to attend the scene, though they eventually arrested the attacker, who is now serving a life sentence for the murders.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Kolejny Żyd po Jezusie z Nazaretu wskazany jest jako ecce homo

Jan Marczewski w spektaklu Teatru Telewizji ‘Dzień gniewu’ Romana Brandstaettera w reżyserii Jacka Raginisa (Fot. TVP)


Kolejny Żyd po Jezusie z Nazaretu wskazany jest jako ecce homo

Sebastian Duda


Wielu chrześcijan nie chciało przyjąć do wiadomości, że Jezus był Żydem

.

Obejrzałem w Teatrze Telewizji przejmujący spektakl: Dzień gniewuRomana Brandstaettera w reżyserii Jacka Raginisa. To dramat łączący w sobie grecki tragizm z chrześcijańskim moralitetem. Dzieło napisał Żyd, który z judaizmu przeszedł na katolicyzm. Jednak „Dzień gniewu” można odczytać jako wyraz zwątpienia autora w sens chrześcijaństwa w obliczu zagłady Żydów podczas II wojny światowej.
.


Zwiastun „Dnia gniewu” Romana Brandstaettera w reżyserii Jacka Raginisa

.
Kolejny Żyd po Jezusie

Gdzieś na polskiej prowincji młody Żyd Emanuel Blatt (wybitna rola Jana Marczewskiego) ucieka z likwidowanego przez esesmanów getta. Trafia do pobliskiego klasztoru (w adaptacji to opactwo cysterskie). Przerażeni mnisi muszą podjąć decyzję: czy ukryć Żyda, narażając na niebezpieczeństwo wspólnotę. Klasztor nieustannie odwiedza główny oprawca Żydów, znajomy opata z czasów studiów rzymskich, który porzucił katolicyzm dla nazizmu. Zakonnicy ubierają Blatta w habit i chrzczą go przez zanurzenie (co wedle Pawła z Tarsu w jego Liście do Rzymian oznacza wejście w doświadczenie śmierci Chrystusa – por. Rz 6,3). Próbują go ratować, ale czy nie dodają mu w ten sposób jeszcze więcej bólu? Przerażająca jest scena, w której Blatt wypowiada przed krucyfiksem swoje nieszczęście. To mocne oskarżenie chrześcijaństwa jako religii domagającej się jednoczesnej apologii bólu cierpienia i przemocy. Młody Żyd będzie musiał w końcu odsłonić przed esesmanem swoją tożsamość, próbując ochronić przed karą zakonników. Niemiec zadrwi sobie z niego, wkładając mu na głowę koronę z drutu kolczastego, a na plecy obrus w kolorze czerwieni. Kolejny Żyd po Jezusie z Nazaretu wskazany jest jako ecce homo.

Oglądając spektakl, pomyślałem o splocie, jaki łączy chrześcijaństwo z żydowskością od początku Kościoła. Jezus był Żydem, ale w toku chrześcijańskich dziejów wielu wierzących w Chrystusa nie chciało przyjąć tego do wiadomości, jak i faktu, że matka Nazarejczyka miała żydowskie pochodzenie i tożsamość. 12 apostołów też było Żydami. Po śmierci Jezusa jego uczniowie wciąż uczestniczyli w świątynnym kulcie. W codziennym życiu starali się przestrzegać przepisów judaistycznej religii, bo bez wątpienia uważali, że są jej częścią.

Większość pierwotnego Kościoła stanowili palestyńscy Żydzi, którzy najpewniej mówili na co dzień po aramejsku, a w synagogach czytali Biblię Hebrajską. Filarami tej wspólnoty byli Piotr, Jan i późniejszy lider wspólnoty chrześcijan w Jerozolimie Jakub – „brat Jezusa”. Od początku do chrześcijaństwa trafiali także Żydzi zhellenizowani, których rodzimym językiem bywał grecki. Wśród nich prym wiódł niejaki Stefanos (po grecku „korona”, „wieniec”), zwany w Polsce Szczepanem – pierwszy chrześcijański męczennik.

Świadkiem jego ukamienowania przez Żydów, dla których to, co głosił o Jezusie było bluźnierstwem, był Szaweł. Za jego sprawą chrześcijaństwo trafiło nie tylko do zhellenizowanych Żydów, ale też do greckojęzycznych pogan.

Dzięki tym ostatnim odchodziło od restrykcyjnego judaizmu, od którego nie odeszła wspólnota jerozolimska Jakuba. Ostatecznie grupa ta została rozbita podczas wojny Żydów z Rzymianami (66-73), choć części judeochrześcijan udało się uciec, zanim Rzymianie zniszczyli świątynię w Jerozolimie i zrujnowali miasto.

Konflikt chrześcijan i Żydów

Odtąd konflikt chrześcijan i Żydów narastał. W II w. Justyn Męczennik tak zwrócił się do Żyda Tryfona:

„Inne bowiem narody nie wyrządziły nam, ani Chrystusowi tyle zła i w takim zakresie, jak uczyniliście to wy, którzy rzeczywiście jesteście sprawcami krzywdzących uprzedzeń, kierowanych przeciwko Jedynemu Sprawiedliwemu i nam, którzy przy Nim trwamy. Po tym bowiem, jak Go ukrzyżowaliście (…) – gdy dowiedzieliście się, że On zmartwychwstał i wstąpił do nieba, jak to prorocy o Nim zapowiedzieli, wy nie tylko, że nie żałowaliście niegodziwości, której się dopuściliście, ale jeszcze wybraliście ludzi i wysłaliście (…) z Jerozolimy na wszystkie ziemie, by rozpowiadali, że pojawiła się bezbożna herezja chrześcijan (…). Tak więc jesteście przyczyną nie tylko waszej własnej nieprawości, ale właściwie także wszystkich innych ludzi” (tł. ks. Leszek Misiarczyk).

Tych, którzy byli przyczyną wszechludzkiej nieprawości, musiała spotkać kara. Tak myślało o Żydach przez wieki wielu chrześcijan. Dopiero Holocaust wystawił to teologiczne przeświadczenie na próbę.


Sebastian Duda – teolog, publicysta, członek Laboratorium „Więzi”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com