Archive | December 2014

UE popiera palestyńską dyktaturę

UE popiera palestyńską dyktaturę

Khaled Abu Toameh

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Parlamenty europejskie, które spieszą, by uznać państwo palestyńskie, ignorują fakt, że Palestyńczycy od siedmiu lat nie mają funkcjonującego parlamentu.

Parlament palestyński, znany jako Palestyńska Rada Ustawodawcza [PLC] jest sparaliżowany od 2007 r., kiedy Hamas przemocą przechwycił panowanie nad Strefą Gazy i wygnał Autonomię Palestyńską [AP].

Te parlamenty europejskie zamykają także oczy na fakt, że pod rządami AP na Zachodnim Brzegu i Hamasu w Strefie Gazy nie ma żadnego szacunku dla rządów prawa, wolności słowa, przejrzystości lub odpowiedzialności.

W tym tygodniu również Parlament Europejski przyjął rezolucję uznającą jako zasadę państwowość palestyńską. 489 członków Parlamentu Europejskiego głosowało za, 88 przeciwko.

Jak na ironię głosowanie w parlamencie UE zbiegło się w czasie z bezprecedensową rozprawą kierownictwa Autonomii Palestyńskiej z Palestyńską Radą Ustawodawczą i jej sekretarzem generalnym, Ibrahimem Chraiszehem w Ramallah.

Prezydent AP, Mahmoud Abbas wydał nakaz aresztowania Chraiszeha za krytykowanie premiera Ramiego Hamdallaha. Po ostrych protestach przywódców rozmaitych frakcji palestyńskich, którzy opisali tę decyzję jako rażące naruszenie wolności słowa, Abbas musiał wycofać się.

Dla Abbasa jednak nie był to koniec historii. Po anulowaniu rozkazu aresztowania Chraiszeha Abbas wysłał policje do budynku parlamentu w Ramallah, żeby nie wpuścić na jego teren najwyższych rangą urzędników i funkcjonariuszy. Obecność policji przy wejściu głównym wywołała ostre potępienie ze strony wielu Palestyńczyków.

Chraiszeh został usunięty ze stanowiska, ponieważ ośmielił się skrytykować rząd palestyński za aresztowanie Bassama Zakarneha, przewodniczącego związku zawodowego pracowników służb publicznych na Zachodnim Brzegu. Wielu Palestyńczyków również potępiło aresztowanie Zakarneha jako zamach na prawa pracowników i próbę ich zastraszenia.

Parlament UE i inne parlamenty, które głosowały za uznaniem państwowości palestyńskiej, nie widziały jednak potrzeby komentowania kroków Abbasa przeciwko Palestyńskiej Radzie Ustawodawczej i jednemu z jej najwyższych przedstawicieli.

Parlamentarzyści UE, którzy głosowali za uznaniem państwowości palestyńskiej, są prawdopodobnie nieświadomi tego, co były minister sprawiedliwość AP, Freih Abu Medein, miał do powiedzenia o rządach prawa w Autonomii Palestyńskiej.

Abu Medein przedstawił ponury obraz tego, jak będzie wyglądać przyszłe państwo palestyńskie. W artykule, który opublikował w ubiegłym tygodniu, Abu Medein napisał: “Sytuacja w Palestynie zupełnie nie jest zgodna z demokracją lub rządami prawa, ponieważ mentalność palestyńska jest zbyt prostacka, by dać sobie radę z przejrzystością prawa, jego regulacjami i zabezpieczeniami”.

Zjadliwy atak Abu Medeina, który skierowany jest przede wszystkim przeciwko Abbasowi, kończy się apelem do Palestyńczyków, by “obudzili się i zobaczyli deptanie prawa, praw i bezpieczeństwa” na terenach kontrolowanych przez AP i Hamas.

Były minister sprawiedliwości Autonomii Palestyńskiej nie jest jedynym znanym Palestyńczykiem, który wydaje się rozumieć, że państwo palestyńskie w obecnej sytuacji w żadnym razie nie byłoby demokratyczne.

Jasser Abed Rabbo, sekretarz generalny OWP, który do niedawna uważany był za jednego z najbardziej zaufanych ludzi Abbasa, w zeszłym tygodniu ostro potępił „dyktatorskie” rządy prezydenta Autonomii Palestyńskiej.

Czytaj dalej tu: UE popiera palestyńską dyktaturę


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Chcieli uciec, Państwo Islamskie było szybsze.

Chcieli uciec, Państwo Islamskie było szybsze. Masowa egzekucja bojowników z Europy

Autor: eos//gak/kwoj / Źródło: PAP


Państwo Islamskie dopuszcza się nieludzkich zbrodni / Foto: ISIL

Państwo Islamskie (IS) dokonało egzekucji stu swych zagranicznych bojowników, którzy próbowali opuścić syryjskie miasto Ar-Rakka – napisał w sobotę dziennik “The Financial Times”, powołując się na aktywistę, będącego przeciwnikiem reżimu w Damaszku i IS.

Działacz, który wypowiadał się anonimowo i, który jest dobrze znany “FT”, powiedział brytyjskiej gazecie, że “zweryfikował egzekucje” zagranicznych dżihadystów, usiłujących zbiec z pola walki.

Według członków IS w mieście Ar-Rakka na północy Syrii utworzono żandarmerię wojskową, zajmującą się zagranicznymi bojownikami, którzy próbują zdezerterować. Dokonano dziesiątek rewizji w domach bojowników i aresztowano wiele osób. Ar-Rakkę można uznać za matecznik IS.

Chcieliby wrócić, ale obawiają się aresztowania

Brytyjska prasa pisała w połowie października, że IS uwięziło pięciu Brytyjczyków, trzech Francuzów, dwóch Niemców i dwóch Belgów, którzy chcieli wrócić do swych krajów po walkach w szeregach grup rebelianckich.

Badacze z londyńskiego King’s College szacowali w połowie października, że nawet 50 Brytyjczyków chciałoby wrócić do ojczyzny, ale obawiają się aresztowania.

Od rozpoczęcia w sierpniu nalotów przez międzynarodową koalicję z USA na czele, IS utraciło kontrolę nad niektórymi terenami w Iraku i Syrii. Znacznie rośnie też liczba islamistów, którzy giną w walkach i atakach z powietrza – pisze agencja AFP.

Kilka dni temu przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generał Martin Dempsey poinformował, że trzech dowódców wojskowych IS zostało ostatnio zabitych w Iraku w nalotach międzynarodowej koalicji.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Ogon, który macha psem

Ogon, który macha psem

Elżbieta Janicka


Kadr z filmu / materiały prasowe

„Ida” to katalog najpospolitszych antysemickich figur i konfiguracji fabularnych. Na jakiej zasadzie dla większości rzecz stanowi przezroczystą przezroczystość?

Antysemityzm bez antysemitów

Reżyser filmu Ida zaklina się, że chciał zupełnie co innego i całkiem o czym innym. Niepotrzebnie, bo tego akurat nikt mu nie odmawia. Chciał dobrze, a wyszło jak zwykle: tak samo i o tym samym. Tadeusz Sobolewski ujął rzecz najcelniej: Paweł Pawlikowski „nie bierze udziału w grze Holocaustem, choć […] chcąc nie chcąc, w niej uczestniczy”. W tym tkwi sedno sprawy. To nie czarna magia. To inercja kulturowa. Wzory kultury władają nami i mówią przez nas, działając z siłą przymusu, jak długo pozostają nieuświadomione. Przenikają całe spektrum społeczne, podzielają je biedni i bogaci, wykształceni i niewykształceni, ludzie złej i dobrej woli. Nie wszyscy, ale większość. Antysemityzm bez antysemitów? Tak to właśnie działa.

Ida to katalog najpospolitszych antysemickich figur i konfiguracji fabularnych. Forma filmu odpowiada potocznym wyobrażeniom o kulturze wysokiej i prawdziwej sztuce, składają się na nią powszechnie akceptowane wyznaczniki artystyczności. Prawomocna forma nadaje prawomocność komunikowanej treści. Nazwali to i opisali kolejno: Anna Zawadzka, Agnieszka Graff, Helena Datner, Piotr Forecki, Bożena Keff. Nie będę po nich powtarzać. Interesuje mnie, na jakiej zasadzie dla większościowej większości rzecz stanowi przezroczystą przezroczystość.

Film Ida dotyka obrzeży Zagłady, a toczy się w jej długim cieniu. Trochę zresztą nie wiadomo, czy to już długi cień Zagłady, czy jeszcze jej ostatnia faza, polowanie na Żydów, Judenjagd. Na wieść o pojawieniu się we wsi Żydówek na horyzoncie zaczynają się gromadzić dobrzy chrześcijanie, jak mówi o nich zła Wanda. Gromadzenie się na horyzoncie to fragment rutyny zbrodni. Przez okamgnienie mamy tutaj do czynienia z rekonstrukcją historyczną. Całość rozgrywa się w przestrzeni, która jest polem bitwy o wizerunek Polski i Polaków. Autor twierdzi, że Ida nie bierze udziału w rozgrywce. „Nie bierze udziału, choć w niej uczestniczy” z tej prostej przyczyny, że żadna wypowiedź w tym polu nie jest obojętna. Na mocy logiki i mechaniki pola. Na domiar wszystkiego film bierze na warsztat kolejne zagrożenia wizerunkowe, by je następnie wyminąć lub unieważnić. Jak to konkretnie wygląda?

Rabunek trwa do końca. Do zamordowania Żydów. Następnie zaś po ich śmierci. Po wojnie morderca wskazuje krewnym ofiar miejsce pochówku. Ale coś za coś. W zamian oczekuje, że prawowite spadkobierczynie zamordowanych zrzekną się praw do nieruchomości, które ukradł ich bliskim i de facto im samym – że o ruchomościach nie wspomnę. Obu stronom to się wydaje normalne i zrozumiałe. Choć z różnych pozycji, obie uczestniczą w kulturze antysemickiej. Dlatego też wiedzą dobrze, kto tu jest w prawie (moralnym). W tym zakresie na ekranie panuje pełna zgoda i to, co Tadeusz Sobolewski nazywa „cichym porozumieniem”. Ciche porozumienie panuje zresztą również wśród zwolenników filmu.

Ta normalność i zrozumiałość to społeczno-kulturowa oczywistość. Niewarta uwagi, do pominięcia, przezroczysta. Oczywistość ma strukturę tautologii: ponieważ postrzegana jest jako nieproblematyczna, nie podlega problematyzacji. Pytanie o oczywistość jest nie do zadania. Namysł nad oczywistością – nie do pomyślenia. „Po prostu miałem takie postaci w głowie i o nich opowiedziałem” – powiada reżyser w rozmowie z Donatą Subbotko („Gazeta Wyborcza”, 16-17 listopada 2013). Po prostu. Próba podważenia oczywistości dyskwalifikuje pytającego, lokując go na pozycji niepoczytalnego lub podejrzanego o zdradę, jeśli nie winnego zdrady.

Oczywistość społeczno-kulturowa stanowi też kontekst odbiorczy filmu. A kontekst z offu podpowiada, że kraść i mordować nieładnie, ale – nie wyrywajmy rzeczy z kontekstu – wszak chodzi tu o Żydów, a Żydzi nie byli bez winy i żydowska wina wcześniejsza. W kulturze antysemickiej to stwierdzenie jest uniwersalnie prawdziwe w odniesieniu do Żydów, nawet jeżeli – jako konkretne jednostki – byli dobrymi ludźmi, jak zaświadcza w filmie ojciec mordercy i złodzieja, beneficjent mordu i rabunku. Mamy zatem wzajemność i symetrię. Jest porozumienie, jest oczyszczenie i kwita. Tylko patrzeć, jak przyjdzie kolej na pojednanie.

Czytaj dalej tu: Ogon, który macha psem


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Koncert BERJOZKELE – kołysanki jidysz i pieśni wieczorne

Koncert BERJOZKELE – kołysanki jidysz i pieśni wieczorne

Ola Bilińska


Gościnnie wystąpili Raphael Rogiński i Mikołaj Trzaska, który napisał o Berjozkele tak:

„Pewnego sierpniowego wieczoru, wydawało by się: zupełnie przypadkowo, znalazłem się na próbie Oli. Przygotowywała się właśnie do nagrywania Berjozkele. Przysiadłem na chwilę i, mimo monitów ze strony ochrony, nie mogłem się ruszyć z miejsca. Zahipnotyzowała mnie jasność i świeżość. Tego nie słyszałem. Żeby dziś, ktoś? Tak jasno i bezpretensjonalnie piosenki po żydowsku śpiewał? Nie zwlekałem: po krótkim szantażu z mojej strony, Ola Bilińska pozwoliła mi zagrać kilka dźwięków na swoje płycie. Hura!”


 

Korzenie muzyki każdego narodu tkwią głęboko w pieśni ludowej. Ola Bilińska sięgnęła po pieśni żydowskie, trwające z pokolenia na pokolenie dzięki ustnemu przekazowi. Od wieków pierwszą osobą “opowiadającą świat” nowo narodzonemu dziecku była matka, nucąca kołysanki, śpiewem tuląc je do snu. Zapadały one głęboko w duszę, towarzysząc przez całe życie, budząc wzruszenie i nostalgię. Kryterium wyboru utworów do projektu było piękno samego tekstu, jego nastrój oraz tematyka związana z nocą, ciszą, snem czy jak w przypadku pieśni wieczornych z tęsknotą i erotyzmem. Bilińska stworzyła swego rodzaju muzyczny przewodnik po podświadomości, wspomnieniach oraz czasach dzieciństwa. Za pomocą minimalistycznych środków muzycznych, instrumentów akustycznych i elektronicznych, nadała tym szczególnym kompozycjom współczesną formę. Do współpracy przy projekcie zaproszeni zostali znani awangardowi muzycy: Raphael Rogiński i Mikołaj Trzaska, zaś ŻIH wsparł artystów merytorycznie – nad przekładami i transkrypcjami tekstów pracowała nasza jidyszystka dr Karolina Szymaniak, a profesor Marian Fuks, wybitny historyk muzyki żydowskiej, opatrzył płytę swym komentarzem.

Czytaj wiecej tu: Koncert…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


The Birth of the Israeli Air Force

ABOVE AND BEYOND: The Birth of the Israeli Air Force

produced by: Nancy Spielberg, directed by: Roberta Grossman and written by: Sophie Sartain


In 1948, a group of World War II pilots volunteered to fight for Israel in the War of Independence. As members of “Machal” — volunteers from abroad — this ragtag band of brothers not only turned the tide of the war, preventing the possible annihilation of Israel at the very moment of its birth; they also laid the groundwork for the Israeli Air Force.

 

In 1944 Germany had started production of the Me-109 near Prague producing G-12 and G-14 type aircraft. After the retreat of the German army the production facility was virtually undamaged. The post-war Czech government ordered the continuation of the production. So about 20 G-14′s, named Avia S-99 and two G-12′s named CS-99 were produced.

There were plans for a large scale production to equip the new Czech air force. In September 1945 the stock of DB 605 engines was lost in a fire in the factory where they were stored and an alternative powerplant had to be found. The only available engine were the Jumo 211F and 211H intended for Heinkel He-111 bombers. The 109 airframe was adapted for the Jumo engine and the first Jumo engined S-199 first flew in March 1947. The S-199 was not a good fighter. Performance was disappointing.

To improve pilot vision a new “bubble” hood was fitted. Standard armament were 2 MG 131′s over the engine and two MG 151/20 under the wing. The S-199 and the two seat trainer CS-199 served for some years with the Czech air force but was soon replaced.

In 1948 25 of the S-199 fighters were sold to the new state of Israel where they served during the 1948 war fighting against Egyptian Spitfires!. In Israel the type was disliked by the pilots and prone to accidents. After the war in 1949 the surviving aircraft were soon decommissioned.

Above and Beyond is the story of these brave men.

The first major feature-length documentary about the foreign airmen in the War of Independence, Above and Beyond brings together new interviews with pilots from the ’48 War, as well as leading scholars and statesmen, including President Shimon Peres, to present an extraordinary, little-known tale with reverberations up to the present day.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com