Archive | 2015/05/12

Żydzi w czasach okupacji: Sześć strategii przetrwania

Żydzi w czasach okupacji: Sześć strategii przetrwania

Andrzej Żbikowski


Ujęty powstaniec z Żydowskiej Organizacji Bojowej w getcie warszawskim; kwiecień 1943 r.

Ujęty powstaniec z Żydowskiej Organizacji Bojowej w getcie warszawskim; kwiecień 1943 r.

Większość mieszkańców gett, wycieńczona szykanami i głodem, w ciągu pierwszych lat okupacji nie była w stanie przeciwstawić się niemieckim akcjom deportacyjnym. Część podjęła walkę zbrojną

Ukrycie po aryjskiej stronie. Ukrycie się wśród polskiej ludności wymagało dużych zasobów finansowych i dobrych znajomości. Przy bardzo efektywnej niemieckiej propagandzie antysemickiej i powszechnym stosowaniu represji (łącznie z karą śmierci) wobec osób ukrywających Żydów, znalezienie schronienia po tzw. stronie aryjskiej i doczekanie w kryjówce wyzwolenia było możliwe tylko dla osób zamożnych i głęboko zasymilowanych. Polujący na podających się za tzw. etnicznych Polaków szantażyści (szmalcownicy) i niemieccy tajni agenci mieli jedynie problemy z rozpoznaniem kobiet i dziewcząt żydowskiego pochodzenia (mężczyzn powszechnie zdradzało obrzezanie).

Osoby podejrzane poddawano zazwyczaj powierzchownemu egzaminowi z chrześcijańskich modlitw i zwyczajów. Z ok. 500 tys. osób, które zdecydowały się na ucieczkę z gett, przeżyło wojnę kilkadziesiąt tysięcy. Pozostali padli ofiarą policyjnych akcji pacyfikacyjnych bądź donosów, zdrady i morderstw ze strony miejscowej ludności chrześcijańskiej. Uratowani Żydzi (połowa z tej grupy wyzwolenia doczekała w obozach pracy, których Niemcy nie zdążyli zlikwidować, a 10 tys. Żydów łódzkich przeżyło Auschwitz i marsze śmierci) ocalenie zawdzięczali z reguły polskim sprawiedliwym, którzy zaryzykowali życie swoje i swoich bliskich dla najczęściej słabo sobie znanych osób. Dziś z nazwiska znamy nieco ponad 6 tys. Polaków uhonorowanych przez władze izraelskie medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Na aryjskich papierach. Ta forma szukania ratunku wiązała się z wielkim, anonimowym miastem. Za spore pieniądze bądź dzięki pomocy polskich przyjaciół związanych z konspiracją antyniemiecką można było zdobyć niezbędne dokumenty osobiste (świadectwo chrztu, kenkartę, zaświadczenie o pracy) i na ich podstawie wynająć mieszkanie. Groziło jednak niebezpieczeństwo przypadkowego rozpoznania lub szantażu, tak że niewiele osób decydowało się na życie pod przybraną polską tożsamością. Ta droga była skuteczna do pewnego stopnia w Warszawie (w mniejszym stopniu w Krakowie i we Lwowie), w której ukrywający się mogli liczyć na pomoc żydowskiej konspiracji (działający po likwidacji getta szczątkowy Żydowski Komitet Narodowy oraz grupa działaczy Bundu) oraz polskiego podziemia, na czele z powstałą w grudniu 1942 r. Radą Pomocy Żydom Żegota. W stolicy ukrywało się na początku 1944 r. ok. 20 tys. uciekinierów z getta, przybyszów spoza Warszawy oraz osób pochodzenia żydowskiego, którzy w getcie nigdy nie zamieszkali. Wojnę przeżyła mniej więcej połowa tej grupy.

Ucieczka na tereny wiejskie. Udawać Polaków nie mogli powierzchownie zasymilowani mieszkańcy małych miasteczek, sukcesywnie likwidowanych w 1942 i 1943 r. W trakcie deportacji hitlerowcy jedynie kilka procent skazanych na śmierć w komorach gazowych wysłali do obozów pracy, głównie należących do firm zbrojeniowych. Niemniej jednak z ok. 1,5 mln osób przeznaczonych na bezpośrednią zagładę, być może nawet 300 tys. próbowało ucieczki na tereny wiejskie, w trudno dostępne tereny leśne i bagienne. Większość z nich została wyłapana przez lotne komanda niemieckiej żandarmerii i polskiej policji. Pewna grupa przetrwała w ukryciu dzięki wsparciu polskich znajomych, ewentualnie wysoko odpłatnej pomocy bądź w końcu dzięki zwykłemu szczęściu. Grupa ta nieustannie się zmniejszała na skutek wzrostu bandytyzmu i społecznej anomii, zaniku wzajemnej solidarności, lęku przed niemieckimi represjami, zazdrości o posiadany rzeczywisty bądź częściej urojony majątek.

Brakuje pewnych danych, by określić odpowiedzialnie liczbę Żydów uratowanych w ukryciu z pomocą polskich sąsiadów, podobnie jak liczbę osób zamordowanych bądź częściej wydanych niemieckiej żandarmerii. Przypuszcza się, że mogą to być liczby do siebie bardzo zbliżone. Z niepełnych danych wiemy, że np. na Lubelszczyźnie ujawniło się w ciągu pierwszego półrocza po wyzwoleniu zaledwie niecałe 6 tys. ukrywających się na tym terytorium Żydów.

Partyzantka. Kolejną szansą ratunku była partyzantka: stworzenie własnych oddziałów bądź przyłączenie się do oddziałów polskich, ewentualnie stworzonych przez uciekinierów z obozów dla jeńców sowieckich. Czym dalej na wschód przedwojennych terytoriów Polski, tym teren był bardziej lesisty lub bagnisty, sieć drogowa rzadsza, same miasteczka mniejsze, a przez to także stałe siły niemieckie słabsze. Dawało to większe możliwości ukrycia się całych żydowskich obozów rodzinnych w trudno dostępnych ostępach. Takie warunki sprzyjały także rozwojowi partyzantki, która na polskich Kresach miała charakter głównie narodowo-etniczny (oddziały polskie, litewskie i ukraińskie), a do takich oddziałów Żydów z zasady nie przyjmowano. Przeciwnie, należeli do nich często ludzie zaangażowani w pogromach antyżydowskich, do których dochodziło powszechnie na Kresach w pierwszych tygodniach po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. Żydzi mogli więc liczyć jedynie na pomoc partyzantów sowieckich, silnie skonfliktowanych z partyzantką narodową.

Mniejsze grupy uciekinierów z gett miały problemy ze zdobyciem pożywienia. Większe żydowskie rodzinne obozy doczekały wyzwolenia jedynie na Kresach Północno-Wschodnich (głównie Puszcza Nalibocka, oddział braci Tuwiego, Zusiego, Asaela i Arona Bielskich liczył ponad tysiąc osób), gdzie partyzantka sowiecka była najsilniejsza. W Polsce centralnej (w okolicach Parczewa) przetrwał wielokrotne obławy niemieckie jedynie niewielki oddział rodzinny dowodzony przez Chila Grynszpana oraz pojedynczy Żydzi walczący głównie w oddziałach prokomunistycznej Armii Ludowej. W oddziałach Armii Krajowej żydowscy partyzanci bili się co najwyżej pod przybraną polską tożsamością, gdyż obowiązywały rozkazy nieprzyjmowania do nich przedstawicieli mniejszości narodowych. Mniejsze grupy były też często likwidowane przez polską konspirację na mocy dyrektywy dowódcy AK gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego z 1943 r. dotyczącej zwalczania bandytyzmu. Powszechnie oddziały żydowskie likwidowała partyzantka Narodowych Sił Zbrojnych oraz Ukraińskiej Podziemnej Armii. W granicach przedwojennej Polski wyzwolenia z okupacji niemieckiej doczekało co najwyżej kilka tysięcy żydowskich partyzantów bądź członków tzw. grup rodzinnych.

Opór w getcie. W dużych gettach….

Czytaj dalej tu: Żydzi w czasach okupacji…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Bokser, pijak, dziwkarz”, pisarz, król jazzu i antykomunista.

Leopold Tyrmand: “Bokser, pijak, dziwkarz”, pisarz, król jazzu i antykomunista”



 

‘Bokseł, pijak i dziwkarz’ – tak o sobie mówił (sepleniąc) sam Leopold Tyrmand, choć ci, którzy go znali, zaprzeczają. Bokserem nie był, nosił okulary, był niski i raczej słaby, pił umiarkowanie, a dziwkarzem był nie większym niż inni w jego środowisku. Z pewnością odznaczał się bezkompromisowością i wolał głodować, niż pracować dla władz komunistycznych. Oto jeden w większych bon-vivantów PRL.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


7 Things Natalie Portman Said About Being Jewish

7 Things Natalie Portman Said About Being Jewish

natalie portman 1

 

 

1. “When I go to Israel, I always want to go to temple on the High Holy Days even if no one in my family is going with me. I’ll fast. One year in Israel, my family went to Jaffa to get pizza on Pesach and I would not do that. You know, I get much more Jewish in Israel because I like the way that religion is done there.”


natalie portman 1

 

 
2. “My grandparents didn’t talk about those [Holocaust] years much, especially my grandfather. His younger brother, who was 14 at the time, was in hiding from the Nazis and couldn’t take it one more day and ran out and was shot in the streets. And his parents were killed at Auschwitz. He was the one I’d always related to in the family. He was sort of the quiet, brilliant man who led Pesach and I would always imagine him or his father in these horrifying humiliating conditions. The humiliation is almost harder for me to imagine than the physical pain.”


natalie portman 1

 

 
3. “To me, the most important concept in Judaism is that you can break any law of Judaism to save a human life. I think that’s the most important thing. Which means to me that humans are more important than Jews are to me. Or than being Jewish is to me. There’s so much goodness there, and such a value placed on education, which is sort of universal among Jews around the world. I appreciate that obviously, to be a part of that.”


natalie portman quotes about israel and judaism

 

 

4. “Israel is “absolutely fascinating. It is the kind of country where you put your finger on a windowsill and you get an interesting story. It’s interesting to be from a place and feel part of a place, but also a stranger in it.”


natalie portman about being jewish and israeli

 

 

5. “The older I get, the more I realize how different it is to be a Jew in a Jewish place as opposed to a Jew in a non-Jewish place. It’s definitely a different feeling in terms of how freely you can be yourself and celebrate your culture and religion.”


natalie portman about being jewish and israeli

 

 

6. “The word [JAP] shouldn’t be misused. I wouldn’t want to have stereotypes used in derogatory ways by people outside the Jewish community, but I think it is something from within the community that we need to examine and be self-critical about, because it’s how we’re raising our young people.”


natalie portman about being jewish and israeli

7. “I have a very close friend who lately has this European, anti-Israel way of thinking, and it’s very hard for me to have conversations with him. He says, ‘Can’t you be self-critical?’ But it’s hard to be publicly critical. It has to be done in a very delicate, well-thought-out manner. These issues come up at parties and dinners with people who don’t know a lot, and as someone who was born in Israel, you’re put in a position of defending Israel because you know how much is at stake. It’s become a much bigger part of my identity in recent years because it’s become an issue of survival.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com