Archive | 2015/05/10

Kto wygrał II wojnę światową? Władimir Putin!

Kto wygrał II wojnę światową? Władimir Putin!

Łukasz Jasina


RUSSIA VICTORY DAY PARADE REHEARSAL
Putin rzuca wyzwanie światu, prawdzie i zdrowemu rozsądkowi mówiąc, że rola rosyjskiego narodu była drugorzędna. Wojnę wygrał Władimir Putin, który samego siebie ustawił w centrum tych obchodów.

W przemówieniu na Placu Czerwonym wygłoszonym podczas parady z okazji 70. rocznicy zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej Putin znowu rzucił wyzwanie całemu światu. Zresztą nie tylko jemu – wyzwał także na pojedynek prawdę i zdrowy rozsądek. Okazało się, że wojny nie tylko nie wygrała antyfaszystowska koalicja, ale nawet rola rosyjskiego narodu była drugorzędna. Wojnę te wygrał Władimir Putin, który samego siebie ustawił w centrum obchodów.

To, że radziecka i rosyjska polityka historyczna od zawsze wykorzystywała Dzień Zwycięstwa do swoich celów nie dziwi nikogo. Niemniej kult Wielkiej Wojny Ojczyźnianej jest, co trudno nam zrozumieć w Polsce, jednym z niewielu pozytywnych spoiw rosyjskiego narodu. To zwycięstwo wszak odnieśli tak naprawdę oni sami za cenę dwudziestu kilku milionów zabitych. Tylko na tym micie może oprzeć się przeciętny Rosjanin, kiedy szuka czegoś pozytywnego w swojej historii – rosyjskiego i sowieckiego imperializmu nie da się wziąć na sztandary.

“Putin odebrał święto weteranom. Podczas przemówienia przypominał chełpliwego Stalina z czerwca 1945 roku – z czasów pierwszej Parady Zwycięstwa”

9 maja jednoczył Rosjan przez długie lata. Jednoczył zresztą nie tylko ich. Festyny, parady i obchody odbywały się też tego dnia w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Ałma-Acie czy Taszkiencie.

Przez ostatni rok Putin skrupulatnie mit ten zniszczył i odebrał ludziom. Najpierw stał się narzędziem jego polityki. „Gieorgijewska lentoczka” przypinana do każdej marynarki i przyczepiana do każdego towaru w rosyjskim hipermarkecie stała się symbolem rosyjskiego dążenia do dominacji nad obszarem postradzieckim. Nieprzypadkowo nie tylko Ukraińcy dystansują się od moskiewskich obchodów. Białoruś czy Kazachstan wymyśliły swoje własne symbole zwycięstwa – gdyż nacjonalistyczno-imperialna wstążka św. Jerzego średnio się do tego celu nadaje.

Putin odebrał tez święto weteranom. Sprzęt wojskowy, który zaprezentowano na Placu Czerwonym nie czci wszak pamięci okrucieństw wojny, jest raczej wyrazem pogardy dla ludzkiego życia. Putin czci w ten sposób swoją imperialna politykę, zabór Krymu i Donbasu, konflikt z Zachodem i nieliczenie się z godnością ludzką.

Prezydent przypominał chełpliwego Stalina z czerwca 1945 roku – z czasów pierwszej Parady Zwycięstwa. O ileż lepiej ocenialiśmy Jelcyna w 1995 roku i Miedwiediewa pięć lat później.

Widać coraz wyraźniej, że putinowska Rosja do czasów demokratyzacji już nie powróci, a rehabilitacja najbardziej agresywnych elementów historii dawnego ZSRR stała się faktem.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Żyd z Narodowych Sił Zbrojnych

Żyd z Narodowych Sił Zbrojnych

Źródło: RDC | Autor: TM


Ghetto warszawskie fot. Wikimedia Commons

Ghetto warszawskie fot. Wikimedia Commons

O tym, jak to jest kochać Polskę miłością nieodwzajemnioną.

Trudno się tego słucha – mówi Rafał Betlejewski o swojej rozmowie z Baruchem Bergmanem, polskim Żydem, który drastycznym językiem wspomina przedwojenny antysemityzm i grozę okupacji.

Opowieść Barucha Bergmana – [cz. I]

Opowieść Barucha Bergmana – [cz. II]

Opowieść Barucha Bergmana – [cz. III]

Baruch Bergman mówi też jednak – przepiękną, elegancką polszczyzną – o swojej miłości do Polski i polskiej literatury, o tym, jak bardzo chciał być harcerzem, polskim patriotą – i jak został przez Polskę odrzucony. Jest też miejsce na szokującą historię z końca wojny, kiedy zaszczuty, żydowski uciekinier przetrwał w leśnych oddziałach Narodowych Sił Zbrojnych.

Rozmowa jest też eksperymentem radiowym – być może jeszcze nigdy w historii polskiego eteru nie prezentowano wywiadu trwającego aż trzy godziny! Tylko Polskie Radio RDC jest miejscem na tak odważne projekty.

– Wspomnienia Barucha są piękne i ważne. To rzadkie świadectwo naszej odrzuconej historii – mówi Betlejewski.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Czego nie powiedział szef FBI

Czego nie powiedział szef FBI

Źródło: Tygodnik Powszechny


– „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”. Zdanie, które zwykle bywa komentarzem do meczu, pasuje jak ulał do naszych reakcji na wypowiedź Jamesa Comeya o „wspólnikach morderców” – pisze w najnowszym „TP” Michał Okoński.

„Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”. Zdanie, które zwykle bywa komentarzem do meczu, pasuje jak ulał do naszych reakcji na wypowiedź Jamesa Comeya o „wspólnikach morderców”.

„Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”. Zdanie, które zwykle bywa komentarzem do meczu, pasuje jak ulał do naszych reakcji na wypowiedź Jamesa Comeya o „wspólnikach morderców”.

Zastępca redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego” zwraca uwagę, że pozornie w oburzeniu na wypowiedź szefa FBI Jamesa Comeya (a przynajmniej na jej pierwsze medialne przedstawienia) wszystko jest w porządku: Holokaust był dziełem Niemców, a ok. 95 proc. polskich Żydów zginęło w komorach gazowych, w obozach koncentracyjnych, podczas marszów śmierci i egzekucji albo zmarło z głodu i chorób.

– Na ich los większość Polaków nie miała wpływu lub miała wpływ ograniczony: za pomaganie Żydom, udzielanie im schronienia itd. na terenie okupowanej Polski groziła kara śmierci – pisze Okoński. – Bohaterstwo nigdy nie jest normą społeczną, więc trudno krytykować tych, którzy w obliczu zagrożenia nie zdecydowali się na otwarcie drzwi i zaproponowanie kryjówki ściganym. Wszystko to prawda, podobnie jak prawdą jest ignorancja obecnych światowych przywódców.

– Rzecz w tym, że, po pierwsze, nie to było tematem wystąpienia szefa FBI w Muzeum Holokaustu, a po drugie – nie jest to cała prawda i można się zastanawiać, czy rolą polityków odpowiedzialnych za wspólnotę powinno być utrzymywanie jej w stanie fałszywego samozadowolenia poprzez pomijanie części pozostałej – dodaje zastępca redaktora naczelnego „TP”. – Istotnym elementem wiedzy na temat tego, co wydarzyło się na polskich ziemiach podczas II wojny światowej, są przecież także ustalenia naukowców z Centrum Badań nad Zagładą Żydów; ustalenia na temat 120 tysięcy naszych współobywateli, którzy ponieśli śmierć z polskich rąk bądź na skutek polskich denuncjacji podczas tzw. trzeciej fali Zagłady – w okresie Judenjagd, czyli polowania na Żydów już po likwidacji gett.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com