Archive | 2015/05/09

“O polskich Żydach szeptem i krzykiem: Sztuka pamięci” [cz. II ]

“O polskich Żydach szeptem i krzykiem: Sztuka pamięci” [cz. II ]

Spotkanie prowadzili: Grzegorz Chlasta z Polskiego Radia RDC i Małgorzata Pakier z Muzeum POLIN.


Publicerades den 29 apr. 2015
Zapraszamy do obejrzenia drugiej debaty z cyklu „O polskich Żydach szeptem i krzykiem”, która odbyła się w Muzeum POLIN w czwartek 23 kwietnia o godz. 18.00. Tym razem tematem dyskusji były związki kultury i sztuki z pamięcią i przeszłością.

W ostatnich latach polscy twórcy – artyści, pisarze, filmowcy – coraz chętniej sięgają po tematykę żydowską. Z jednej strony powstają poważne realistyczne dzieła, jak „W ciemności” Agnieszki Holland czy „Ida” Pawła Pawlikowskiego. Z drugiej pojawiają się projekty z pogranicza groteski i kiczu, w których Żydzi wracają do życia jako zombie (książka „Noc żywych Żydów” Igora Ostachowskiego) lub opętują żywych jako dybuki (Pożar w Burdelu), a tęsknotę za Żydami wypisuje się na ścianach (akcja Rafała Betlejewskiego).

O Żydach mówi się albo w kontekście martyrologicznym albo odnosząc się do poczucia braku i nieobecności. W codziennym życiu Żydzi funkcjonują najwyżej w postaci stereotypów, sprowadzając się do figurek Żydów z pieniążkiem lub nostalgicznych przedstawień przedwojennej polskiej wielokulturowości.

O czym to świadczy? Dlaczego historia i kultura polskich Żydów w sztuce, literaturze i filmie to coś, z czym należy się mierzyć, a nie po prostu źródło inspiracji?

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 

Zamach na Trockiego – Długie ręce Kremla

Zamach na Trockiego – Długie ręce Kremla

Andrzej Krawczyk,


Lew Trocki przywieziony po zamachu do szpitala w Mexico City, 20 sierpnia 1940 r.

Lew Trocki przywieziony po zamachu do szpitala w Mexico City, 20 sierpnia 1940 r. ©Galerie Bilderwelt/Getty Images

Zbliża się 75 rocznica jednego z najgłośniejszych zabójstw XX w. Zaplanował je władca ZSRR Józef Stalin, wykonała poprzedniczka FSB i KGB, a ofiarą był Lew Trocki. Moskwa od dawna nie przebacza tym, których uważa za wrogów.

W styczniu 1937 r. Lew Trocki przyjechał do Meksyku. Był wtedy upadłym mitem rewolucji październikowej. Drugim po Leninie najbardziej znanym bolszewikiem na świecie, a jednocześnie postacią najbardziej znienawidzoną przez oficjalny ruch komunistyczny. Zamieszkał w miasteczku Coyoacan na południu aglomeracji Mexico City, w słynnej Błękitnej Willi, udostępnionej mu przez zafascynowaną nim znaną malarkę Fridę Kahlo – w owym czasie komunistkę. Właśnie ona, wraz z mężem, słynnym malarzem Diegiem Riverą, wynegocjowała u prezydenta Meksyku Cardenasa del Rio azyl polityczny dla Trockiego. Zmuszony przez Stalina do opuszczenia ZSRR, przebywał w Turcji, później we Francji (do 1935 r., kiedy władze zdecydowały, że jego pobyt w kraju jest niepożądany) i w Norwegii, ale musiał się wynieść z Oslo, gdzie opinia publiczna nie chciała już dłużej znosić jego obecności (władze zakazały mu opuszczać miejsce zamieszkania i naciskały, aby wyjechał).

Agent sowiecki Ramon Mercader, zabójca Lwa Trockiego, po 10 latach odbywania kary w meksykańskim więzieniu, 1950 r.

Agent sowiecki Ramon Mercader, zabójca Lwa Trockiego, po 10 latach odbywania kary w meksykańskim więzieniu, 1950 r.

Lew Trocki zajmował się w Meksyku – i z tego się utrzymywał – publicystyką polityczną. Pisywał o Rosji i komunizmie. Kapitalistyczna prasa płaciła mu wysokie honoraria. W powszechnej opinii, zwłaszcza w USA, był to człowiek, który obronił rosyjską rewolucję i zapewnił przeżycie państwu sowieckiemu. Lenin był teoretykiem, dał impuls do drugiej rosyjskiej rewolucji w 1917 r., ale za budowniczego państwa sowieckiego uważano Trockiego. On stworzył Armię Czerwoną. On rzucił hasło eksportu rewolucji poza Rosję i ogłosił wojnę przeciw Polsce. Oczywiście wiedziano, że ma krew na rękach, że winien jest śmierci tysięcy chłopów znad Wołgi, mieszkańców Krymu i marynarzy z Kronsztadu; wielu uważało go za amoralnego „potwora rewolucji”, ale nie powstrzymywało to podszytego grozą zainteresowania. Sukcesem stała się w latach 30. jego praca poświęcona historii rewolucji w Rosji. W „Zdradzonej rewolucji” (1936 r.) pisał o ZSRR jako o kraju „zdegenerowanej partyjnej biurokracji” i głosił konieczność dalszej walki o „prawdziwe wyzwolenie proletariatu”. Stworzone przez niego pojęcie „komunistycznej partokracji” weszło do abecadła politologii i socjologii na całym świecie. W 1936 r. – jeszcze w Oslo – Trocki ogłosił powstanie nowej międzynarodowej organizacji, której nadał nazwę Czwarta Międzynarodówka, rzucając w ten sposób rękawicę władzom w Moskwie i Stalinowi. Po przyjeździe do Meksyku awansem zainkasował niezwykle wysoką zaliczkę na konto przyszłej biografii politycznej Stalina – swojego największego wroga. Wedle relacji – co można psychologicznie zrozumieć – Trocki żył obsesją nienawiści do niego. Przede wszystkim dlatego, że Stalin „ukradł” mu dzieło jego życia – zwycięstwo rewolucji bolszewickiej. Słowo „trockizm” stało się jednym z najcięższych oskarżeń o przestępstwo na terenie ZSRR, więc przygotowywana biografia Stalina miała być zemstą Trockiego. Miała politycznie, moralnie i intelektualnie zdyskredytować Stalina w oczach świata.

Trocki w trumnie. Urnę z jego prochami złożono na dziedzińcu willi w Coyacan, pod obeliskiem z sierpem i młotem.

Trocki w trumnie. Urnę z jego prochami złożono na dziedzińcu willi w Coyacan, pod obeliskiem z sierpem i młotem.

Nie całą publicystykę Trockiego akceptowano. Nawet na lewicy dyskusyjne były jego twierdzenia, że nie istnieje zasadnicza różnica między III Rzeszą a USA i Wielką Brytanią, ponieważ wszystkie te państwa są kapitalistyczne. Kwestionowano – na przełomie 1939 i 1940 r. – jego artykuły o wojnie sowiecko-fińskiej, w których dowodził, że agresorem są „fińscy kapitaliści”, a Armia Czerwona jedynie pomaga w wyzwoleńczej walce „proletariatowi fińskiemu”.

Stalin nie zapominał uraz ani dawnych rywali. W 1928 r. nie mógł sobie pozwolić na proste zabicie Trockiego. Musiał poprzestać na jego banicji. Otrzymywane meldunki o aktywności Trockiego doprowadzały Stalina do wściekłości. Decyzja o fizycznej rozprawie z nim była logicznym następstwem; oczywiście na gruncie stalinowskiej logiki.

Na rozkaz Moskwy potępiły Trockiego wszystkie partie komunistyczne. Szczególne zadanie, po przyjeździe Trockiego w 1937 r., dostała Meksykańska Partia Komunistyczna. Podczas organizowanych przez nią wieców i pochodów pierwszomajowych pojawiały się hasła zalecające likwidację Trockiego.

Wiosną 1939 r., kiedy Frida Kahlo i Diego Rivera odeszli od trockizmu, Lew Trocki musiał się przeprowadzić do innej, sąsiedniej willi. Władze Meksyku zastosowały wtedy nadzwyczajne środki bezpieczeństwa dla ochrony tego lokatora: willę, gdzie zamieszkał, otoczono wysokim murem, część okien zamurowano, a okoliczne ulice były przez całą dobę patrolowane. Zbudowano specjalny pawilon dla posterunku policji, którego jedynym zadaniem była troska o bezpieczeństwo azylanta. Po próbie ataku na willę Trockiego władze zwiększyły załogę posterunku z pięciu policjantów do 25. Dla Trockiego i jego zwolenników była to ochrona niewystarczająca. W tamtym czasie ideowi trockiści działali głównie wśród radykalnych lewicowych intelektualistów w Nowym Jorku i wśród żydowskich robotników warsztatów odzieżowych w biednych dzielnicach tego miasta. Stamtąd wywodziły się kolejne ekipy „ochroniarzy” – od trzech do ośmiu osób – którzy dobrowolnie, w poczuciu misji, strzegli Trockiego. Mieszkali w samej willi i tworzyli ze „Starym” swego rodzaju komunę.

Czytaj dalej tu: Zamach na Trockiego – Długie ręce Kremla


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 

Łukaszenka: Wziąć Żydów pod kontrolę!

Łukaszenka: Wziąć Żydów pod kontrolę!

kad/rzeczpospolita/kresy24.pl


Łukaszenka: Wziąć Żydów pod kontrolę!

Łukaszenka: Wziąć Żydów pod kontrolę!

Prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence znowu nie podobają się Żydzi. Skrytykował polityka żydowskiego pochodzenia za to, że nie pilnuje, co pisze portal, którego właścicielem jest inny Żyd.

Prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence znowu nie podobają się Żydzi. Skrytykował polityka żydowskiego pochodzenia za to, że nie pilnuje, co pisze portal, którego właścicielem jest inny Żyd. Chodzi tu o portal Tut.by, należący do biznesmena Juria Zissera. Portal ten krytycznie ocenił nową ustawę, która nakłada na osoby niepracujące przynajmniej 183 w roku specjalny podatek (równowartości około 900 zł).

W czasie swojego długiego przemówienia Łukaszenka zwrócił się do Siemiona Szapiro i stwierdził, że „coś ten wasz Zisser nieuczciwie sobie poczyna”. Gdy Szapiro żartobliwie odparł, że „pracują nad tym”, prezydent powiedział: „Ile można pracować. Już rok temu prosiłem pana, by pan wziął pod kontrolę wszystkich Żydów na Białorusi”.

Wypowiedź nie spodobała się organizacją zajmującym się tak zwanymi prawami człowieka. Jedna z nich zgłosiła nawet Łukaszenkę do prokuratury, sądząc, że mógł dopuścić się przestępstwa.

To nie pierwszy raz, gdy Łukaszenka wyraża się nieprzychylnie o Żydach. W 2007 roku na konferencji prasowej stwierdził: “Jeżeli byliście w Bobrujsku, to widzieliście, w jakim stanie było kiedyś miasto. Tam strasznie było wejść. Jakby świnie tam mieszkały! To w zasadzie było żydowskie miasto. A wy wiecie, jak Żydzi odnoszą się do miejsca, gdzie mieszkają. Popatrzcie na Izrael!”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com