Archive | 2015/08/25

UK’s Labour to investigate anti-Semitic messages to members

UK’s Labour to investigate anti-Semitic messages to members

By JTA


British MP John Mann. (Courtesy)

British MP John Mann. (Courtesy)

‘I have very serious concerns about [primary candidate] Jeremy Corbyn’s supporters,’ says MP who was target of slurs

Britain’s Labour Party will open an investigation after some of its members received anti-Semitic messages for opposing a candidate for party leadership.

Labour MP John Mann, who chairs the the All-Party Parliamentary Group Against Antisemitism, has received dozens of anti-Semitic emails and tweets during the past six weeks, according to the Jewish Chronicle.

Mann, who is not Jewish, is a vocal opponent of Jeremy Corbyn, a member of Parliament running for the leadership of the Labour party who has referred to anti-Israel and anti-Semitic terror groups Hamas and Hezbollah as “friends.”

The Chronicle reported that Mann received messages calling him “utter filth” and a “Zionist stooge.” Mann said other Labour MPs have received similar messages.

Labour leadership candidate Jeremy Corbyn explains to BBC why he described the Islamist militant organizations Hamas and Hezbollah "friends" in a July 13, 2015 interview. (screen grab: YouTube)

Labour leadership candidate Jeremy Corbyn explains to BBC why he described the Islamist militant organizations Hamas and Hezbollah “friends” in a July 13, 2015 interview. (screen grab: YouTube)

“I have very serious concerns about Jeremy Corbyn’s supporters,” Mann told the British Sunday Express, according to the Chronicle. “I’ve received some vicious anti-Semitic abuse and I’m expecting the Labour Party to take action against this.”

British Jews have expressed concerns about Corbyn, the frontrunner in Labour’s leadship race, for his apparent support for Hamas and Hezbollah.

A leading Jewish Labour politician said Friday that Corbyn’s views are cause for “serious concern.”

Ivan Lewis, the shadow, or minority, party cabinet minister who is also a former chief executive of the Manchester Jewish Federation, urged his party not to vote for Corbyn.

“Some of [Corbyn’s] stated political views are a cause for serious concern,” Lewis said in letter to his local party members on Friday, according to the Guardian. “At the very least he has shown very poor judgment in expressing support for and failing to speak out against people who have engaged not in legitimate criticism of Israeli governments but in anti-Semitic rhetoric.”


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Migranci, migreny & Jeremy Corbyn

Migranci, migreny & Jeremy Corbyn

Noru Tsalic
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


O, patrz, to Lenin! Och, nie, to tylko Jeremy Corbyn…
O, patrz, to Lenin! Och, nie, to tylko Jeremy Corbyn...

Marksoidalny “socjalista”, Jeremy Corbyn, prowadzi w wyścigu do przewodzenia temu, co pozostało z Brytyjskiej Partii Pracy. Corbyn, patron Palestine Solidarity Campaign (organizacji, której samo logo zaprzecza prawu Izraela do istnienia), zawsze wykazywał słabość do terrorystów (czy była to IRA, Hezbollah, czy Hamas) i wielką niechęć do państwa żydowskiego.

Niedawno w wywiadzie dla “Electronic Intifada” (kolejnej izraelobójczej grupki) towarzysz Corbyn raz jeszcze wyraził poparcie dla bojkotu Izraela. Nic w tym nowego. Potem jednak Jeremy wzniósł się powyżej poziomu głupoty “normalnie” kojarzonej z oszalałą wojowniczością antyizraelską: próbował usprawiedliwić swoje wezwania do pogromu przez, między innymi:

“wydalenie z Izraela Afrykanów starających się o azyl”

Logo Palestine Solidarity Campaign
przedstawia mapę ”Palestyny”
nie obok, ale zamiast Izraela.
Logo Palestine Solidarity Campaign <br /> przedstawia mapę ”Palestyny” <br /> nie obok, ale zamiast Izraela.Gdyby Jeremy podniósł nos znad Małej Czerwonej Książeczki choćby na kilka chwil, mógłby zauważyć, że podczas gdy wścieka się na państwo żydowskie z tak niezmiernym przekonaniem o własnej wyższości moralnej, jego kraj walczy desperacko, żeby nie wpuścić bardzo podobnych azylantów, „trzymanych” (czytaj: uwięzionych) w nędznych obozach w pobliży francuskiego portu Calais.

Jeśli zaś chodzi o tych, którym udało się nielegalnie wjechać do Wielkiej Brytanii, Migration Observatory z University of Oxford informuje nas, że tylko w 2014 r.

“38767 ludzi usunięto z Wielkiej Brytanii lub wyjechali dobrowolnie po rozpoczęciu usuwania. Ta liczba nie obejmuje osób, którym odmówiono wjazdu na terenie portu a następnie usunięto, żeby skupić się bardziej na tym, co większość ludzi normalnie rozumie przez słowo ‘deportacja’”.

Innymi słowy, nie tylko Izrael, ale także Wielka Brytania wytrwale praktykuje to, co Corbyn nazywa “wydaleniem”. Lub “co większość ludzi normalnie rozumie przez słowo ‘deportacja’” a co władze brytyjskie eufemistycznie nazywają “usunięciem”.

Istnieje w Wielkiej Brytanii 11 Immigration Removal Centres (IRC – Imigracyjne ośrodki usuwania) w dodatku do 4 Residential and Short Term Holding Facilities [Miejsca mieszkalne i krótkiego przetrzymywania] oraz jeden Non Residential Short Term Holding Facility[Miejsce niemieszkalne krótkiego przetrzymywania]. Nawiasem mówiąc, „Miejsce przetrzymywania” większość normalnych ludzi nazwałaby więzieniem, a gdyby chodziło o izraelskie „miejsca przetrzymywania”, towarzysz Corbyn użyłby prawdopodobnie określenia „obóz koncentracyjny”.

Jeden z brytyjskich “Imigracyjnych ośrodków internowania”.
Stary, to chyba więzienie!
Jeden z brytyjskich “Imigracyjnych ośrodków internowania”.  Stary, to chyba więzienie!

Pewni politycy brytyjscy proponowali wezwanie armii do uporania się z “niebezpieczeństwem” azylantów, rozpaczliwie starających się dotrzeć do tego kraju. David Cameron opisał tych migrantów jako „chmarę” ㅡ określenie używane zazwyczaj do owadów.

I nie jest to tylko Wielka Brytania. Według “Economist”, “postępowa” administracja Obamy “usunęła” ze Stanów Zjednoczonych Ameryki około 2 miliony „nielegalnych cudzoziemców”, więcej niż wszystkie „wsteczne” administracje, jakie były przed nią. Niemniej ocenia się, że nadal jest około 12 milionów „cudzoziemców”, którzy są „nielegalni”, mimo że żyją w USA od wielu lat.

Niemcy są w trakcie “usuwania” 94 tysięcy starających się o azyl. Jeden z nich, 30-letni Pakistańczyk, mówi tak:

“W Niemczech są trzy kategorie uchodźców: najpierw są Syryjczycy i inni uchodźcy z Bliskiego Wschodu, którzy otrzymują pozwolenia i edukację. Drudzy są Afgańczycy i Pakistańczycy, którzy muszą trochę powalczyć, ale otrzymują szkołę języka i pozwolenie na pracę. Ale dalej są Afrykanie, których powszechnie postrzega się jako migrantów ekonomicznych dojących system i drobnych kryminalistów, handlujących narkotykami i niezbyt mile widzianych gdziekolwiek”.

Podobnie jak Izrael, Dania płaci migrantom, by wyjechali. W Szwecji narastają nastroje antyimigracyjne.

W rzeczywistości żaden naród europejski nie lubi ludzi starających się o azyl. Pisząc w “Telegraph”, Christopher Booker wzdycha:

“Bułgaria próbuje trzymać ich poza granicami przy pomocy wysokiej, stalowej bariery bezpieczeństwa wzdłuż granicy z Turcją. Malta trzyma ich z dala od turystów w nędznych obozach na południu wyspy. Węgry zamykają ich w więzieniach lub w przepełnionych barakach wojskowych, podając wielu środki uspokajające. W zbankrutowanej Grecji warunki są tak złe, że większość woli kierować się do Włoch, skąd Włosi próbują przekazać ich dalej tak szybko, jak to jest możliwe. W afrykańskich enklawach w Hiszpanii tak wielu zostało postrzelonych lub maltretowanych, że właściwie przestali przybywać. We Francji dostają na życie niecałe 9 funtów tygodniowo, wielu rusza do Calais, śpi pod płachtami z plastiku, gotowi są ryzykować śmierć, by dostać się do przyjaźniejszej Wielkiej Brytanii. W zeszłym roku ponad 3 tysiącom w ogóle nie udało się dotrzeć do Europy, bo ich żałośnie nieodpowiednie łodzie zamieniły Morze Śródziemne w – jak to powiedział papież Franciszek – ‘cmentarz’”.

To prawda, sumienie przez chwilę dokuczało niektórym Europejczykom, kiedy setki uciekinierów – mężczyzn, kobiet i dzieci – utonęło w Morzu Śródziemnym; ale zamiast: “jak sprowadzić ich w bezpieczniejszy sposób?” typową reakcją było pytanie: “jak można skuteczniej trzymać ich z daleka”.

Nie jest to tylko Europa i nie jest to tylko Zachód. W całym świecie arabskim (z częściowym wyjątkiem Jordanii) arabskim mężczyznom, kobietom i dzieciom odmawia się praw politycznych, ekonomicznych i ludzkich, jak również obywatelstwa w kraju ich urodzenia, po prostu dlatego, że ich dziadkowie (lub pradziadkowie lub prapradziadkowie) byli uchodźcami z „Palestyny”.

Tysiące Rohingja (muzułmanów birmańskich), którzy szukają azylu, pozostawiono, by zginęli na morzu ㅡ lub zabito ich, kiedy wylądowali na rozmaitych brzegach azjatyckich.

Australia, zdecydowana na niedopuszczenie żadnych imigrantów do własnych brzegów, przechwytuje na morzu potencjalnych azylantów i “internuje” ich (czytaj: więzi) w biedniejszym kraju sąsiedzkim – Papui Nowej Gwinei. Ci ostatni otrzymują zapłatę za udzielenie „miejsca przetrzymywania” dla tych, którzy chcieli dotrzeć do Australii.

Także w (nieco zamożniejszej według standardów kontynentu) Republice Południowej Afryki migranci z biedniejszych krajów subsaharyjskich spotykają się z przemocą.

Nic z tego nie jest ładne; część może być niewybaczalna. Nie jest to jednak problem tylko izraelski – jest to problem globalny, potwornie bolesny i krańcowo trudny do rozwiązania.

Jeremy Corbyn i jemu podobni z “Palestine Solidarity Campaign” nie dbają jednak o to wszystko. Palcem nie ruszą, żeby złagodzić tragedię rozgrywająca się tuż przed ich świętoszkowatymi nosami; nie obchodzi ich Wielka Brytania, USA, Niemcy, Francja, Australia lub Afryka Południowa; mają gdzieś samych azylantów. Ich pretensje – ich zdeterminowane, obsesyjne, obłąkane pretensje – kierują do państwa żydowskiego, i tylko do państwa żydowskiego. Co, jak trzeba podkreślić, czyni z nich prawdziwych socjalistów; jak w nazwie “narodowi socjaliści”!



twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Wisła odsłania pamiątki z czasów wojny

Wisła odsłania pamiątki z czasów wojny

Krzysztof Bielawski


Na dnie Wisły tkwi stary wagonik. Historycy twierdzą, że ma związek z gettem warszawskim.

Od kilku tygodni w Polsce panuje susza. Brak opadów sprawił, że obniżył się poziom wody w Wiśle. Niedawno na wysokości Bydgoszczy-Fordonu rzeka odsłoniła fragmenty leżących na dnie macew. Z kolei w Warszawie odnaleziono wagonik, który przypuszczalnie pochodzi z getta.

Wagonik na brzegu Wisły (foto: K. Bielawski)

Wagonik na brzegu Wisły (foto: K. Bielawski) To wagonik towarowy o rozstawie kół 600 mm, wyprodukowany w Niemczech, zapewne w latach 30-tych lub już w czasie wojny. Dr Zbigniew Tucholski z Instytutu Historii Nauki PAN uważa, że w Warszawie wagon był używany do wywózki gruzu ze zburzonego getta.

Po zdławieniu powstania w getcie warszawskim, Niemcy postanowili zrównać z ziemią teren Dzielnicy Północnej. Zbudowano wtedy 2 linie kolejowe, wykorzystywane do wywozu gruzu. Jedna przez cmentarz żydowski prowadziła w okolice ul. Obozowej. Druga biegła od Placu Muranowskiego w stronę Wisły, na Kępę Potocką. Właśnie w tym rejonie leży wagon.

O odkryciu wie już stołeczny konserwator zabytków. Wagonik został przeznaczony do zabezpieczenia. Co jednak stanie się z nim dalej?

Sprawą zainteresował się Tomasz Urzykowski – dziennikarz „Gazety Stołecznej” i varsavianista. Liczy, że wagonik będzie odpowiednio wykorzystany. Na łamach „Gazety Stołecznej” napisał artykuł o znalezisku, dziś też zwrócił się do kilku warszawskich muzeów.

Przypomnijmy, że podobna sytuacja miała miejsce w 2012 r. Wtedy na dnie Wisły odnaleziono fragmenty macew. Członkowie zespołu Wirtualnego Sztetla oraz pracownicy Fundacji Rodziny Nissenabumów przewieźli je na cmentarz.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com