Archive | October 2023

Kto i jak współczuje Palestyńczykom?

Tweet Grety Tunberg wzywający do solidarności z Gazą (Zdjęcie z konta X Grety Tunberg)


Kto i jak współczuje Palestyńczykom?

Andrzej Koraszewski


Związek Radziecki współczuł Arabom, wspierał ich walkę narodowo-wyzwoleńczą dobrą radą, bronią, doradcami, szkoleniami, kształcił ich kadry, wspierał logistycznie. Arabowie nie chcieli żadnego palestyńskiego państwa, chcieli wymordować Żydów i podzielić Izrael między siebie. Ani Egipt, ani Syria, ani Jordania, ani Irak, ani Arabia Saudyjska nikomu nie obiecywali żadnej Palestyny, owszem zachęcali palestyńskich Arabów do zabijania Żydów dla Allaha. Uciekinierzy z Mandatu Palestyńskiego nie otrzymali obywatelstwa w krajach arabskich, trzymano ich w obozach na utrzymaniu ONZ. Pozwolono im się zbroić do walki z Żydami, zabijano, kiedy domagali się prawa do pracy i normalnego życia.

Bassem Eid, działacz na rzecz praw Palestyńczyków pisze:

„Przez wiele lat czołowe mocarstwa arabskie wykorzystywały naród palestyński i konflikt z Izraelem do własnych celów, ogólnych represji w kraju i agresji za granicą. Raz po raz wzywano Palestyńczyków, by służyli jako mięso armatnie przeciwko Izraelowi, co służyło programowi państw arabskich, które odmówiły rozważenia zawarcia pokoju z Izraelem. Dziś większość świata arabskiego szuka pokoju i nowego zaangażowania z innymi narodami, podczas gdy Iran rozpoczął ideologiczną krucjatę, by zdominować region.”

Naród palestyński to nie jest jeden pan w kapeluszu, samozwańczymi przywódcami „Palestyńczyków” byli ludzie tacy jak Wielki Mufti Jerozolimy Al-Husseini, o którym założyciel Bractwa Muzułmańskiego Hassana al-Bannę, w 1946 roku mówił: 

„Klęska Hitlera i Mussoliniego cię nie przestraszyła. Twoje włosy nie posiwiały ze strachu i wciąż jesteś pełen życia i walki. Co za bohater, co za cud człowieka. Chcielibyśmy wiedzieć, co zrobi arabska młodzież, ministrowie gabinetu, bogaci ludzie i książęta Palestyny, Syrii, Iraku, Tunisu, Maroka i Trypolisu, aby być godnymi tego bohatera. Tak, ten bohater, który rzucił wyzwanie imperium i walczył z syjonizmem z pomocą Hitlera i Niemiec. Niemiec i Hitlera już nie ma, ale Amin Al-Husseini będzie kontynuował walkę.”

Oblubieniec Związku Radzieckiego Abu Nidal, (o którym Wikipedia pisze m. in.: „Blok wschodni, a przede wszystkim Rumunia, Węgry i Polska oferowały schronienie Abu Nidalowi i członkom jego grupy oraz handlowały z nimi bronią. W Warszawie znajdowała się siedziba firmy SAS Foreign Trade and Investment Company należąca do Abu Nidala. Zlikwidowano ją w 1987 roku na żądanie Stanów Zjednoczonych”), podobno zlecił zamordowanie kilku towarzyszy broni, podobno planował zamach na Arafata, z którym konkurował o władzę nad Palestyńczykami. Do dziś nie wszystko wiemy o jego ciemnych sprawkach. Podobnie jak Arafat był porywaczem samolotów, ale wygrał Jaser Arafat i to jemu świat wręczył klucze do palestyńskiego domu i powierzył los Palestyńczyków.

To berło władzy nad Palestyńczykami zostało wręczone po tym, jak Arafat wywołał wojnę domową w Jordanii, po tym, jak pozwolono mu wyprowadzić swoje uzbrojone oddziały z Jordanii do Libanu, po tym, jak wywołał wojnę domową w Libanie i doprowadził do zniszczenia tego kraju, po tym, jak Ameryka i Europa obroniły go przed klęską z rąk izraelskiej armii, a amerykańskie okręty przewiozły jego armię do Tunezji.

Saudowie niepokoili się, że Irańczycy porwą „sprawę palestyńską” i zdobędą przewodnictwo wśród narodów islamskich. Al-Kaida i Bin Laden nie wzięli się znikąd. To była mordercza konkurencja o to, kto jest najlepszym mordercą, kto najlepiej nienawidzi Żydów, kto potrafi zadać silniejszy cios niewiernym.     

Palestyńczycy byli Arabom potrzebni jako psy wojny, Zachodowi jako dowód ich troski o pokój. Egipski dysydent Husein Abubakr Mansour pisze:

„Wolna Palestyna” – hasło, które zawsze świadomie sugerowało masowe mordy Żydów w ich miastach, na ulicach, w sklepach i domach. Niewielu odważa się mówić o tym otwarcie, ale w wielu kręgach intelektualnych, zawodowych i popularnych na Bliskim Wschodzie i Zachodzie idea wyzwolenia narodowego Palestyny od dawna jest formułowana w kategoriach, które tolerują lub deklarują masowe zabijanie Żydów. Dla bardziej jednoznacznych aktorów, takich jak Hamas i Islamska Republika Iranu, wyzwolenie Palestyny oznacza po prostu całkowite wykorzenienie Izraela i jego ludności bez żadnych zastrzeżeń. Nie jest to punkt polemiczny, ale podstawowa rzeczywistość i fakt z naszego życia, który wymaga analizy.

Zachód płacił za kształcenie Palestyńczyków, powierzając  to kształcenie arabskim nazistom. Od czasu do czasu słyszeliśmy o rasistowskich treściach w palestyńskich podręcznikach, tak szlachetnie baliśmy się, żeby przypadkiem nie łączyć tego z islamem. Francuski filozof, muzułmanin, Abdennour Bidar pisał w swoim „Liście do moich braci muzułmanów” w 2014 roku:

„Skąd pochodzą zbrodnie tego tak zwanego ‘Państwa Islamskiego’? Powiem ci, przyjacielu. Nie ucieszy cię to, ale jest to mój obowiązek jako filozofa. Korzeń tego zła, które dzisiaj kradnie twoją twarz, znajduje się w tobie; Potwór wyłonił się z twojego brzucha. I wyłonią się z niego inne potwory, jeszcze gorsze, jak długo będziesz odmawiał przyznania się do choroby i nie zabierzesz się wreszcie za zniszczenie korzeni tego zła!”

Kiedy wreszcie zrozumiemy, że islam nie jest tylko dziedzicem niemieckiego nazizmu, że był jego prekursorem, że zagładę Żydów w Europie poprzedziło bestialskie ludobójstwo Ormian i Greków w Turcji, że wcześniej zakorzenione w tej religii barbarzyństwo doprowadziło do wymordowania dziesiątków milionów ludzi i zniewolenia wielu narodów, że okrucieństwo jest w niej nakazem, a terror dogmatem. Palestyńczykom wyznaczono rolę forpoczty islamu, który musi odzyskać honor zdobywcy świata.         

   

Bassem Eid w maju 2023r. pisał:

To, co dzieje się teraz na Bliskim Wschodzie, jest bardzo proste. Teokratyczny reżim ajatollahów w Iranie, nie zaspokojony naruszaniem godności kobiet i wieszaniem młodych demonstrantów, stara się narzucić swoją apokaliptyczną średniowieczną wizję całemu regionowi. Tak jak frakcje terrorystyczne, które twierdzą, że palestyńskie przywództwo było wykorzystywane jako entuzjastyczne pionki w faszystowskich wojnach o wywyższenie się, prowadzonych przez panarabski reżim Gamala Abdula Nasera w Egipcie i totalitaryzm partii Baas w Iraku Saddama Husajna, PIJ i Hamas próbują teraz wciągnąć naród palestyński w krwawe intrygi Iranu. Mam lepszy pomysł. Dajmy naszym rodzinom i naszym dzieciom pokój i pomyślność, a nie pociski i ból. Zawrzyjmy porozumienie z Izraelem, zamiast niekończących się walk i religijnej tyranii pod rządami Iranu.

Ten pełen rozpaczy i naiwny krzyk Palestyńczyka nie interesuje zachodnich dziennikarzy, którym sumienie nakazuje ocalenie władzy palestyńskich nazistów nad Palestyńczykami. Iran walczy o „wolną Palestynę” dopiero od 1979 roku, wcześniej robili to inni. Ten palestyński działacz na rzecz na praw Palestyńczyków przypomina w tym samym artykule, że urodził się w Jerozolimie, z której jego rodzina została przymusowo przesiedlona nie przez Izraelczyków, a przez Jordańczyków. Jednak prześladowania Palestyńczyków przez Palestyńczyków i przez innych Arabów świata nie obchodzą, bo to nie pasuje do ich narracji.  Bassem Eid raz za razem powtarza, że za śmierć młodych Palestyńczyków odpowiada palestyńskie kierownictwo, piorąc ich mózgi, namawiając do ataków, zachwalając śmierć i niszcząc każdego, kto chociażby tylko wspomina o pokojowym współżyciu.    

Arabska Wiosna demokratycznie doprowadziła do władzy w Egipcie Bractwo Muzułmańskie, Zachód był oburzony, kiedy egipski generał pozbawił ich władzy. Egipski prezydent-generał chciałby zmiany sposobu nauczania islamu w Egipcie. Wywołuje to nie tylko stanowcze sprzeciwy instytucji religijnych, ale i niechętnie pomruki Zachodu. Zdaje się, że mamy poważne kłopoty z odpowiedzią na pytanie, gdzie jest wróg.

Zachód pomógł obalić w Iranie szacha, uzbroił afgańskich mudżahedinów, w tym stuleciu obalił Talibów w Afganistanie, Saddama Husajna w Iraku, Kaddafiego w Libanie, pomógł w obaleniu jemeńskiego prezydenta Saleha.

Iracko-libański dysydent Hussain Abdul-Hussain zastanawia się nad pytaniem dlaczego ta walka z terrorem nieodmiennie przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Dlaczego po każdym zwycięstwie przychodzi klęska i wzrost najbardziej radykalnych sił islamu? On sam z radykalnego bojownika o palestyńską sprawę znalazł się wśród Arabów solidarnych z Izraelem, „odkrył Amerykę” kiedy Stany Zjednoczone obaliły znienawidzonego przez niego Saddama Husajna. Po latach pisał:

Dziś, po dziesięciu latach, niemal wszyscy uważają, że obalanie krwawych tyranów, takich jak Saddam, Kaddafi, czy jemeński Saleh było błędem. Arabowie po prostu nie dojrzeli do demokracji. Kiedy władza centralna się rozpada, pojawiają się milicje i anarchia uniemożliwia budowanie jakichkolwiek demokratycznych instytucji. Dążąca do dominacji w regionie irańska dyktatura zbroi i finansuje niektóre z tych milicji i zamiast przejścia od autokracji do demokracji, widzimy powrót do średniowiecza i upodobnianie się krajów arabskich do islamistycznego Iranu.

W Iraku amerykańska broń za miliardy dolarów, w którą wyposażono armię iracką, dostała się w ręce ISIS, ogromne magazyny broni, które były w rękach Kaddafiego trafiły do afrykańskich islamistów, w Afganistanie amerykańska broń znalazła się w rękach Talibów, wcześniej w Iranie, natychmiast po zdobyciu władzy, wzięto amerykańskich zakładników, a hasłem islamskiej rewolucji jest „śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi”. Ale Zachód jak ognia obawia się wspierania irańskich protestujących, afrykańskich chrześcijan, muzułmańskich dysydentów i byłych muzułmanów. Walczy z jakimś bliżej nieokreślonym terroryzmem i wspiera „palestyński naród”, który dla zachodniej lewicy jest nową ojczyzną proletariatu.

Jak pisał nasz Konstanty Gebert w odpowiedzi na moją recenzje jego książki ”napisałem historię Izraela, nie świata arabskiego, więc interesują mnie ewentualni faszyści w Izraelu, nie w państwach arabskich.”

Sześć lat temu, przed Radą Praw Człowieka ONZ, na zaproszenie UN Watch, wystąpił syn jednego z założycieli Hamasu. Jego głos wyraźnie przeraził obecnych tam przedstawicieli pokój miłujących narodów, ale nie sprawił żadnego wrażenia na dziennikarzach światowych mediów głównego nurtu.

Ukazał się właśnie (20 października) nowy wywiad z nazywanym „synem Hamasu” Mosabem Hassanem Yousefem, w którym mówi, że „Izrael musi położyć kres Hamasowi”. Gdzie? Oczywiście w Fox News, bo liberalni dziennikarze nie mogą sobie na taki symetryzm pozwolić.

Mosab Hassan Yousef, którego ojciec, Szejk Hassan Yousef, jest współzałożycielem i jednym z przywódców Hamasu, wie o czym mówi, prezentując cele i taktykę Hamasu.

Yousef mówi, że Izrael musi rozprawić się z „najbardziej brutalną działającą obecnie organizacją terrorystyczną”.

Kiedy Arafatowi wręczono władzę nad Palestyńczykami, nie ukrywał zamiaru utworzenia z „państwa Palestyna” bazy terrorystycznej do walki z Żydami. Bardziej radykalny Hamas uznał, że robi to zbyt wolno i zbyt łagodnie, że islam musi zwyciężyć szybciej.

Izraelski Arab Yoseph Haddad, żołnierz IDF, dziś działacz walczący z antyizraelską propagandą, został zaproszony przez izraelską telewizje I24. Kiedy otwieram link, ekran jest czarny, dowiaduję się, że na film nałożono ograniczenia, że zawiera drastyczne sceny, a treści są potencjalnie kontrowersyjne. Pytają mnie, czy chcę kontynuować. Chcę, Haddad mówi o działaniu mediów w czasie wojny, o zalewie kłamstw, o absurdalnym odwróceniu rzeczywistości i oskarżaniu izraelskich żołnierzy o obcinanie głów niemowlętom, o tym, że te kłamstwa spotykają się z niewystarczającymi reakcjami. Nie ma tu ani drastycznych scen, ani niczego kontrowersyjnego, chyba, że stwierdzenie, iż większość izraelskich Arabów woli żyć pod władzą Izraela niż pod władzą Hamasu czy Abbasa, jest dla kogoś kontrowersyjne. Opatrzenie tego wywiadu takimi zastrzeżeniami bardzo wiele mówi o stanie medialnych korporacji.

Wielu Izraelczyków zostało uratowanych przed śmiercią, okaleczeniem lub porwaniem przez zbirów Hamasu przez swoich nieżydowskich współobywateli.

Youssef Ziadna, Beduin z izraelskiego miasta Rahat, 7 października z narażeniem życia uratował swoim minibusem około 30 osób.  Oczywiście dziś dostaje groźby śmierci, które prawdopodobnie pochodzą od innych arabskich obywateli Izraela.  

Widzimy terror nie chcemy zobaczyć jego źródeł, współczujemy, ale nie Palestyńczykom zdradzonym przez Arabów i ich własnych przywódców, ale tym, którzy podejmują heroiczne wysiłki zabijania Żydów, a którym ci perfidni Izraelczycy to utrudniają. Nie chcemy być islamofobami, więc odmawiamy usłyszenia głosów zrozpaczonych muzułmanów, tych, którzy nie chcą być radykalizowani, nie chcą zabijać, nie chcą walczyć o pokój do ostatniego Żyda i nie chcą umierać za Allaha.       

W arabskich mediach społecznościowych można znaleźć setki potępień Hamasu, Arabowie piszą, że działania Hamasu są sprzeczne z islamem, moralnością i człowieczeństwem.     

Wielu byłych muzułmanów, którzy nie zamierzają racjonalizować swojej wiedzy o własnym wychowaniu w islamie, stanowczo odmawia zgodzenia się ze stwierdzeniem, że te działania są sprzeczne z islamem. Twierdzą, że nie są sprzeczne ani z Koranem, ani z jego wykładnią przez instytucje religijne, ani z tym czego nauczano ich w domu, w meczecie i w szkole. Obydwie strony mają trochę racji, w wielu liberalnych muzułmańskich domach chroni się dzieci przed najbardziej destrukcyjnym nauczaniem religii. Stąd tak piękne postaci muzułmanów jak Zakaria Fellah, urodzony w Algierii muzułmanin, który studiował w Szwajcarii, przez wiele lat był pracownikiem ONZ. Kilka lat temu zrezygnował ze stanowiska rzecznika misji ONZ na Wybrzeżu Kości Słoniowej ze względu na dramatyczne rozmiary korupcji w siłach pokojowych ONZ. W artykule, który zaczyna od przypomnienia popularnej na Zachodzie w latach dziewięćdziesiątych piosenki „Tracąc moją religię” (która oczywiście traktowała o chrześcijaństwie), autor pisał, że jego muzułmańska wiara jest coraz słabsza. Powody są oczywiste, każdego dnia najgorsze wiadomości przychodzą ze świata islamu.

Nowe ruchy, nowe organizacje, nowe milicje. Nowe potwory… te same metody: terror i brutalna przemoc przeciw każdemu, kto jest w najmniejszym stopniu inny – muzułmanie i niemuzułmanie są łatwym celem dla fanatyków, którzy bezczelnie twierdzą, że popełniają swoje zbrodnie w moim imieniu! Islamscy Übermenschen, islamofaszyści – oto, czym oni są. Nowi barbarzyńcy w marszu przeciwko ludzkiej cywilizacji i postępowi w imieniu dżihadu, który podjęli… nie pytając mnie o zdanie. Nowa forma totalitaryzmu czerpiącego swoje upoważnienie z początków nowej religii, „ostatecznego objawienia”. Mają jeden cel. Mrożący krew w żyłach – planeta ma się poddać, bo jeśli nie… Ostatecznie samo słowo islam jest synonimem poddania się. Śmierć różnorodności, śmierć nauce i technologii, śmierć prawom człowieka, śmierć prawom kobiet, prawom psów. Precz ze sztuką! Precz z muzyką. Nie dla seksu! Nie dla piękna! Nie dla przyjemności!… Haram, haram, haram… Śmierć każdemu, kto nie jest z nami!

 Urodzona w Wielkiej Brytanii w pakistańskiej rodzinie brytyjska lekarka Qanta Ahmed wzywa muzułmańskich przywódców do potępienia Hamasu. W przekazanym na Twitterze wystąpieniu na Niezależnym Forum kobiet mówiła:

„Jesteśmy całkowicie przerażeni zabijaniem Izraelczyków i Żydów w ich własnych domach w akcie śmiertelnego ludobójstwa, czyli tego, za czym opowiada się Hamas, czyli śmiertelnego antysemityzmu”.

Opowieść o pięknie wierzących muzułmanach zajęłaby wiele stron, ale w „państwie Palestyna” (tak w rządzonej przez Hamas Gazie jak i w rządzonej przez Organizację Wyzwolenia Palestyny Autonomii Palestyńskiej) ochrona własnych dzieci przed działaniem barbarzyńskiej religii graniczy z niemożliwością. Nie liczcie na to, że znajdziecie o tym informację w waszych mediach. Raczej dotrze do was apel Grety Tunborg wzywający do solidarności z Palestyną.       


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


White House takes credit for release of two hostages, as Hamas refers to ‘fascist’ Biden admin

White House takes credit for release of two hostages, as Hamas refers to ‘fascist’ Biden admin

JNS.org


The terror organization claimed that it was releasing the Israeli-American prisoners for “humanitarian reasons.”

Hamas releases Judith (second right) and Natalie Raanan, dual Israeli-American citizens who were being held captive by Hamas in the Gaza Strip since Oct. 7, 2023. Credit: Courtesy.

Hamas released two hostages, a mother and daughter, on Friday for what the terror organization referred to as “humanitarian reasons.” The terrorist organization that rules the Gaza Strip said its aim was “to prove to the American people and the world that the claims made by Biden and his fascist administration are false and baseless.”

On Friday afternoon, U.S. President Joe Biden released a statement taking credit for the development, and thanking “the government of Qatar and the government of Israel for their partnership in this work.”

“Today, we have secured the release of two Americans taken hostage by Hamas during the horrific terrorist assault against Israel on Oct. 7,” Biden stated. “Our fellow citizens have endured a terrible ordeal these past 14 days, and I am overjoyed that they will soon be reunited with their family, who has been wracked with fear.”

“These individuals and their family will have the full support of the United States government as they recover and heal, and we should all respect their privacy in this moment,” he added.

Earlier in the day, Biden spoke with Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu. The two discussed “ongoing efforts to secure the release of hostages taken by Hamas—including U.S. citizens—and to provide for safe passage for U.S. citizens and other civilians in Gaza,” per a White House readout.

Netanyahu’s office released a statement on Friday noting that “Judith Tai Raanan and her daughter Natalie Shoshana Raanan were released by the terrorist organization Hamas.” The two were kidnapped on Oct. 7 when they were staying as guests in Kibbutz Nahal Oz.

Hamas releases Judith (left) and Natalie Raanan, dual Israeli-American citizens who were being held captive by Hamas in the Gaza Strip since Oct. 7, 2023. Credit: Courtesy.

Brig. Gen. (Ret.) Gal Hirsch, coordinator for the captives and missing, the Israel Defense Forces and security forces received the mother and daughter “at the border of the Gaza Strip, and the two are now on their way to a meeting point in an army base in central Israel, where their families are waiting to reunite with them,” per Netanyahu’s office.

“The government of Israel, the IDF and the entire security apparatus will continue to do all they can, using any means available, to locate all those missing and bring home all the kidnapped,” it added.

The two hostages were held in the Gaza Strip since Hamas conducted its Oct. 7 cross-border invasion of southern Israel, resulting in the deaths of 1,400 people, with thousands wounded and recovering in hospitals throughout the Jewish state.

As part of its terrorist activities that day, Hamas took as many as 200 men, women and children captive, dragging them to Gaza.

Biden and other world leaders have called for Hamas to release all of the captives immediately.

The International Red Cross confirmed that the two were released.

Israeli media identified them as Judith Raanan, 59, and Natalie Raanan, 17, who are dual Israeli-American citizens. Authorities have notified their family of their pending return to Israel via Egypt.

Hamas reportedly freed the pair due to the mother’s declining health.

Hebrew-language media, citing Israeli officials, reported that Hamas released the hostages without any quid pro quo from Jerusalem.

“The continued holding of hostages is a war crime,” said an Israel-based group advocating on behalf of the families of captives. “We call on world leaders and the international community to exert their full power in order to act for the release of all the hostages and missing.”

The Israel Defense Forces has informed 203 families that their loved ones have been kidnapped and taken to Gaza. The military also stressed that the situation is complex and some may have been killed.

Among the kidnapped are some 20 to 30 children and 10 to 20 people over the age of 60. Hostages include citizens of eight or nine countries in addition to Israel.

On Monday, Hamas released a video purportedly showing one of the Israeli abductees.

French-Israeli woman Keren Shem, holds a picture of her daughter Mia, held hostage by Hamas militants in Gaza, at a news conference in Tel Aviv called to press for her release (GIL COHEN MAGEN)

“I’m Mia Shem, 21 years old from Shoham. Currently, I’m in Gaza. I returned early Saturday morning from Sderot—I was at a party. I was seriously injured in my hand,” the woman says. She calls on Israel to “get me out of here as soon as possible.”

Shem was kidnapped while taking part in a music festival in the desert near Kibbutz Re’im, where Hamas gunmen also massacred at least 260 festival-goers.

Families of the captives have expressed anger at Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu’s approval on Wednesday of humanitarian aid deliveries of water, food and medicine to Gaza through Egypt.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israel evacuates city on Lebanese border; Iranian-proxies attack U.S. forces

Israel evacuates city on Lebanese border; Iranian-proxies attack U.S. forces

TV7 Israel News


1) Israel has entered into the fourteenth day of war, since the Islamist terror groups from the Hamas controlled Gaza Strip inflicted a massacre against Israel’s southern civilian communities.
2) Israeli Defense Minister Yoav Gallant approves a decision to evacuate the northern border-city of Kiryat Shmona, amid an uptick in Hezbollah hostilities.
3) Iranian-proxies target multiple U.S. bases and assets throughout the broader Middle East, causing injuries.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Mocne przemówienie Bidena o roli Ameryki na świecie. “Hamas i Putin mają ten sam cel”

Joe Biden, zdjęcie ilustracyjne (Fot. Evan Vucci / AP Photo)


Mocne przemówienie Bidena o roli Ameryki na świecie. “Hamas i Putin mają ten sam cel”

Maciej Czarnecki


Joe Biden zwróci się dziś do Kongresu o duży pakiet pomocy dla Ukrainy i Izraela. – Historia nauczyła nas, że gdy terroryści nie płacą za swój terror, a dyktatorzy za agresję, powodują tylko więcej chaosu, śmierci i zniszczeń – przekonywał prezydent w wystąpieniu do narodu nadanym z Gabinetu Owalnego.

Amerykański prezydent w czwartek wieczorem wygłosił swoje zaledwie drugie przemówienie z Gabinetu Owalnego Białego Domu podczas dotychczasowej kadencji. Podkreśla to, jak ważny moment nadszedł.

Biden, który dopiero co wrócił z niebezpiecznej podróży do Izraela, a potem jeszcze rozmawiał przez telefon z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, powiedział, że “Hamas i Putin to różne zagrożenia, ale łączy ich to, że chcą całkowicie zniszczyć sąsiednią demokrację”.



Poinformował, że już dziś zwróci się do Kongresu o pakiet wsparcia dla zagrożonych demokracji – Izraela i Ukrainy. Według przecieków 60 mld dol. trafiłoby do Ukraińców, a 10-14 mld dol. do Izraelczyków.

– To mądra inwestycja, która będzie przynosić zyski dla amerykańskiego bezpieczeństwa na pokolenia – dodał prezydent.

Biden: Brak reakcji na agresję powoduje jeszcze więcej kosztów w przyszłości

– Historia nauczyła nas, że gdy terroryści nie płacą ceny za swój terror, a dyktatorzy za swoją agresję, powodują tylko więcej chaosu, śmierci i zniszczeń. Działają wówczas dalej, a koszty i zagrożenia dla Ameryki i świata tylko rosną – powiedział Biden.

Ocenił, że to “przywództwo Ameryki trzyma świat razem”, a sieć sojuszy zapewnia bezpieczeństwo samej Ameryce. Wspominał, jak w lutym wybrał się pociągiem z Polski do Ukrainy. – Gdy z niego wysiadłem i spotkałem się z prezydentem Zełenskim, nie czułem się sam. Przywiozłem amerykańskie ideały, obietnicę Ameryki ludziom, którzy walczą dziś o to samo, o co walczyliśmy 250 lat temu – stwierdził.

– Nie możemy pozwolić na to, by małostkowa, partyjna, gniewna polityka przeszkodziła odpowiedzialności naszego wielkiego narodu. Nie możemy pozwolić i nie pozwolimy na to, by terroryści tacy jak Hamas i tyrani jak Putin zwyciężyli – dodał Biden.

To przytyk do faktu, że wskutek niesnasek wśród Republikanów w Izbie Reprezentantów dalej nie ma spikera, co paraliżuje proces legislacyjny. Buntownicy, którzy doprowadzili do odwołania spikera ze swojej własnej partii, kręcili nosem m.in. właśnie na pomoc dla Kijowa. Choć generalnie w Kongresie jest ponadpartyjne poparcie dla Ukrainy.

Według wrześniowego sondażu “The Washington Post” i ABC 41 proc. Amerykanów uważa, że ich kraj robi za dużo dla Ukraińców (wśród republikanów – 59 proc.). Natomiast 50 proc. ocenia, że robi za mało lub tyle, ile potrzeba.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Kongres zatwierdził już ok. 113 mld dol. pomocy wojskowej, ekonomicznej i finansowej dla Kijowa.

Biden o błędach Ameryki po 11 września 2001

Powtarzając swoje słowa z podróży do Izraela, Biden ostrzegł, by ten nie kierował się ślepym gniewem. Znów ocenił, że po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. Ameryka popełniła błędy (chodzi o inwazję na Irak).

– Ostrzegam więc rząd Izraela, by nie został zaślepiony gniewem. A tu, w Ameryce, nie zapominajmy, kim jesteśmy – powiedział prezydent.

Podkreślał rozróżnienie między Hamasem a palestyńskimi cywilami, mówiąc o pogarszającej się sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy, którą bombardują Izraelczycy.

Podczas swojej wizyty Biden nie tylko zapewniał premiera Izraela Beniamina Netanjahu, że może liczyć na USA, ale też starał się go uczulać na krzywdę mieszkańców Gazy. Wynegocjował również porozumienie, by wpuścić do Strefy z Egiptu ciężarówki z pomocą humanitarną, choć jego wprowadzanie w życie napotyka trudności.

W czasie, gdy emocje z Bliskiego Wschodu przelewają się do Ameryki, Biden przestrzegł też przed islamofobią i antysemityzmem. Wspomniał o przerażającym zabójstwie sześcioletniego palestyńskiego chłopca pod Chicago. Biały Dom poinformował, że po wystąpieniu prezydent i pierwsza dama rozmawiali z jego ojcem i wujkiem, by przekazać kondolencje.

Kreml reaguje: Ameryka “inwestuje”, a więc nie jest bezinteresowna

W odpowiedzi na słowa amerykańskiego prezydenta rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa oceniła, że słowa o “inwestycji” pokazują, że Ameryce chodzi tak naprawdę nie o ideały, ale o zyski z wojen prowadzonych rękami innych.

– Wojny od dawna są dla Stanów Zjednoczonych “mądrymi inwestycjami”, bo nie toczą się na amerykańskiej ziemi, ich nie obchodzą koszty ponoszone przez innych – oznajmiła Zacharowa.

Głos zabrał też sztab Donalda Trumpa, prawdopodobnego rywala Bidena w wyborach prezydenckich w 2024 r. Oskarżył Bidena o to, że jest “Nevillem Chamberlainem, który próbuje udawać Winstona Churchilla”.

“To podpalacz, który obiecuje uratować nas ze świata, który sam podpalił. Europa i Bliski Wschód płoną z powodu nieudanej prezydentury pokrętnego Joego Bidena. Jego wiarygodność nie istnieje, a nasi wrogowie i sojusznicy uważają go za kiepski żart”, głosi oświadczenie.

Sondaże sugerują, że wyścig o Biały Dom będzie zacięty: raz górą jest w nich Biden, raz Trump. W najnowszym badaniu YouGov minimalnie wygrywa Biden. Wybory są zaplanowane na 5 listopada 2024 r.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Intelligence Failures – Again


Intelligence Failures – Again

Pete Hoekstra


  1. The failure of the U.S. intelligence community has three components: 1) It has become politically charged and lost focus on its mission protecting Americans, instead engaging in partisan politics. 2) It continues to focus on technological intelligence collection rather than the difficult and risky world of human intelligence collection. 3) It continues to suffer from a lack of creativity in anticipating and understanding the new threats being developed by our enemies.
  2. There is little doubt that the Intelligence Community has become seriously politicized. In 2016-2017, its leaders and the FBI undermined the incoming President Donald Trump by raising the specter of Russian influence over Trump. The disproven Russia hoax would go on to shadow and undermine Trump’s entire time in office.
  3. Despite warnings from the U.S. Intelligence Community, the Biden administration failed to anticipate or plan for the dramatic and quick collapse of Afghanistan’s government when U.S. troops were withdrawn.
  4. A little more than a week prior to the Hamas attack, Biden’s National Security Advisor, Jake Sullivan, was talking-up successes in the Middle East… “the Middle East region is quieter today than it has been in two decades.”
  5. He could not have been more wrong. Boiling just under the surface was a terrorist attack that would result in more than 1,400 Israelis killed, at least 31 Americans killed, atrocities against Israeli civilians that include beheaded babies and babies burned alive…
  6. The Intelligence Community also shifted some of its focus from international threats to domestic threats — often spurious — while ignoring the real ticking time bomb of 5.6 million migrants flooding onto the United States through the southern border, in addition to at least 1.5 million known “gotaways” and an unknown number of unknown “gotaways.”
  7. The biggest U.S. intelligence failure of all so far, unfortunately, has been strenuously pretending not to know that Iran, Qatar and Turkey are the kingpins behind the current attacks by Hamas on Israel. If Iran, Qatar and Turkey are to be discouraged from continuing their malign actions destabilizing the region, the price they pay needs to be steep. Hamas. Iran, Qatar and Turkey must not be let off the hook. In addition, the US must move its military assets from Al Udeid Airbase in Qatar to the United Arab Emirates as soon as it can.
  8. To go just after Hamas is like targeting crime syndicate, but ignoring Al Capone. Hamas needs to be dealt with first – along with the realization that any humanitarian aid allowed into Gaza supplies Hamas, not the people for whom it was well-meaningly intended. As the journalist Caroline Glick points out, the trucks are not inspected. They might be bringing in food and water – or weapons. Sadly, even if the contents are food and water, Hamas keeps them, then sparingly doles them out to whomever they want.
  9. Moving forward, we once again need to examine how we do intelligence across the West. Perhaps Congress or a special commission can be established to identify the exact strengths and weaknesses of our intelligence community… and to discard the biased and flawed analytical tradecraft standards that have led us to where we are today.

(Image source: iStock)


In light of the devastating and deadly terrorist attack executed by Hamas against Israel on October 7, many are correctly calling the failure to intercept and prevent the assault an “intelligence failure.” Many are especially surprised given the vaunted, basically legendary, status almost universally accorded Israel’s national security apparatus.

This, however, is not the only recent intelligence failure, or failure by political leaders to anticipate emerging threats. According to a Brookings report examining the U.S. intelligence failure and reorganization following the 9/11 terrorist attacks against America:

“In the aftermath of 9/11 everyone, from elected officials and national security experts to ordinary citizens had one question: how could this happen to a nation with such an enormous and expensive military and intelligence architecture?”

Despite warnings from the U.S. Intelligence Community, the Biden administration failed to anticipate or plan for the dramatic and quick collapse of Afghanistan’s government when U.S. troops were withdrawn. And while the Intelligence Community correctly and publicly warned of Russia’s impending invasion of Ukraine, it failed to predict the tenacity of Ukrainian fighters defending their homeland and instead forecast an almost Afghanistan-style collapse in a matter of days. General Mark Milley, then Chairman of the Joint Chiefs of Staff, even warned lawmakers that “a full-scale Russian invasion of Ukraine could result in the fall of Kyiv within 72-hours and could come at a cost of 15,000 Ukrainian troop deaths and 4,000 Russian troop deaths,” according to lawmakers he briefed behind closed-doors.

These misses once again have citizens asking if our intelligence agencies and political leaders are capable of keeping them safe. The short answer, unfortunately, is no. Terrorists and our enemies only have to be right once, while our intelligence services need to be correct 100% of the time. Just look at Pearl Harbor.

It is not unreasonable to expect that Israeli or US intelligence should have been able to detect the 10/7 attacks on Israel ahead of time, especially so close to the 50th anniversary of the surprise Yom Kippur War in 1973. What, then, led to the failure? While Israel will certainly review its intelligence posture to determine its shortcomings, we already know some of the challenges the Intelligence Community faces on the U.S. side.

The Middle East, Israel, Gaza, the West Bank, Iran, Syria, Hamas and Hezbollah are all high on the Intelligence Community’s radar, given the volatility of the restive region. All the same, Washington’s leadership also was not expecting the 10/7 attacks. A little more than a week prior, Biden’s National Security Advisor, Jake Sullivan, was talking-up successes in the Middle East, allowing the U.S. to focus on other areas regions of the world. The bold conclusion made by Sullivan at the time was that “the Middle East region is quieter today than it has been in two decades.”

He could not have been more wrong. Boiling just under the surface was a terrorist attack that would result in more than 1,400 Israelis killed, at least 31 Americans killed, atrocities against Israeli civilians that include beheaded babies and babies burned alive, as well as scores of Israeli and international hostages whom Hamas terrorists forcibly abducted from Israel to Gaza, presumably being held in tunnels.

The failure of the U.S. intelligence community has three components:

  1. It has become politically charged and lost focus on its mission protecting Americans, instead engaging in partisan politics.
  2. It continues to focus on technological intelligence collection rather than the difficult and risky world of human intelligence collection.
  3. It continues to suffer from a lack of creativity in anticipating and understanding the new threats being developed by our enemies.

There is little doubt that the Intelligence Community has become seriously politicized. In 2016-2017, its leaders and the FBI undermined the incoming President Donald Trump by raising the specter of Russian influence over Trump. The disproven Russia hoax would go on to shadow and undermine Trump’s entire time in office.

When Hunter Biden’s now infamous laptop was revealed, it was the FBI and former Intelligence Community leaders who actively tried to cover it up and pass it off as a Russian disinformation campaign.

The Intelligence Community also shifted some of its focus from international threats to domestic threats — often spurious — while ignoring the real ticking time bomb of 5.6 million migrants flooding onto the United States through the southern border, in addition to at least 1.5 million known “gotaways” and an unknown number of unknown “gotaways.”

We have also witnessed information that was accurate but which the FBI worked with social media companies to suppress, and even outright fabrications about what they claimed was disinformation, such as the Russia hoax or the authenticity of Hunter Biden’s laptop; that Catholics who attend mass in Latin are “extremists,” and that parents questioning what their children learn in public schools are “domestic terrorists.” What really happened on January 6, 2021 is still unknown.

These efforts by the Intelligence Community all seem to target Republicans or to benefit Democrats politically — a situation that has left many conservatives rightly worried about the political weaponization of the government.

Unfortunately, this political corruption shows no signs of abating, with the entire deep state apparently still determined to turn the Constitution on its head to “get Trump,” and with former officials such as Michael Hayden, who was head of the National Security Agency and the CIA, suggesting that Republican Senator Tommy Tuberville should be removed from the human race.

A second major shortcoming, that was identified after 9/11 was, as mentioned, a U.S. over-reliance on the technological collection of information, such as satellites, cyber, and wiretapping. The Intelligence Community knew how to do these things and knew how to do them well. It was difficult and sophisticated work but carried far fewer risks than human espionage or developing spy networks.

While the intelligence may have been there, our ability to fully understand it, and our analyses, missed having insights into the humans, and their way of thinking, who were behind those “zeros and ones.”

Hamas may have exploited the reliance Western security services have on technological collection. We already know that Osama bin Laden refused to use electronic communications and relied on human couriers to convey messages. They used our confidence in technological collection to their benefit. The after-action intelligence review to determine how Hamas hid its operation will undoubtedly look into this, but it appears that electronic communication on the plot was limited and coded, with the few people actually knowing the full details kept to a handful to further limit communications.

Just as the U.S. Intelligence Community did not imagine terrorists hijacking airplanes to use as missiles, it is likely the Israelis never contemplated Hamas pulling off a multipronged attack by sea, land, and air — including the use of paragliders. But that is exactly what they did. They used low-tech bulldozers and explosives to breach Israel’s border fence and then drive through the openings with trucks, motorcycles, and other equipment loaded with terrorists and weapons. Hamas fired thousands of rockets, in barrages of hundreds at a time, to overwhelm Israel’s highly touted Iron Dome counter-rocket system and, having learned lessons about the effective use of drones from the Russian invasion of Ukraine, used drone-dropped munitions to take out guard towers and surveillance cameras.

While many of these tactics are not new — Hamas had fired tens of thousands of missiles into Israel before, attacked civilians and soldiers on the streets, and crossed the border in multiple ways — the novelty of this approach was to do all of these things at once and on a massive scale.

The biggest U.S. intelligence failure of all so far, unfortunately, has been strenuously pretending not to know that IranQatar and Turkey are the kingpins behind the current attacks by Hamas on Israel. If Iran, Qatar and Turkey are to be discouraged from continuing their malign actions destabilizing the region, the price they pay needs to be steep. Hamas. Iran, Qatar and Turkey must not be let off the hook. In addition, the US must move its military assets from Al Udeid Airbase in Qatar to the United Arab Emirates as soon as it can.

The Qataris, instead of being grateful that a state-of-the-art airbase is on its soil protecting it, instead might think that they are doing the US a favor letting the airbase be there.

To go just after Hamas is like targeting crime syndicate, but ignoring Al Capone. Hamas needs to be dealt with first – along with the realization that any humanitarian aid allowed into Gaza supplies Hamas, not the people for whom it was well-meaningly intended. As the journalist Caroline Glick points out, the trucks are not inspected. They might be bringing in food and water – or weapons. Sadly, even if the contents are food and water, Hamas keeps them, then sparingly doles them out to whomever they want.

Moving forward, we once again need to examine how we do intelligence across the West. Perhaps Congress or a special commission can be established to identify the exact strengths and weaknesses of our intelligence community. It will have the old rallying cry of “never again,” just as after Pearl Harbor, the 1973 Yom Kippur War, 9/11, and now the attacks of 10/7. The Intelligence Community needs to keep its eye on actual foreign threats, develop and use all forms of intelligence collection to build a robust intelligence capability, respect the ability and creativity of our adversaries, and to discard the biased and flawed analytical tradecraft standards that have led us to where we are today. Unless these changes take place, we will remain vulnerable, uncertain of our safety and security, and stuck with the knowledge the world is a much more dangerous place than we had thought.


Peter Hoekstra is a Distinguished Senior Fellow at Gatestone Institute. He was US Ambassador to the Netherlands during the Trump administration. He also served 18 years in the U.S. House of Representatives representing the Second District of Michigan and served as Chairman and Ranking Member of the House Intelligence Committee.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com