Archive | April 2015

Mroczne dzieje Jerozolimy

Mroczne dzieje Jerozolimy

Maciej Nowicki


Meczet al'aksa Al Aksa Jerozolima

Panorama Jerozolimy o zachodzie słońca. Widok na kopułę meczetu Al’Aksa

O Herodzie, który trzymał zamordowaną żonę w miodzie, podpórkach pod pośladki na krzyżu i o tym, że pielgrzymi po modlitwie nie stronili od cielesnych uciech – opowiada „Newsweekowi” wybitny brytyjski historyk Simon Sebag Montefiore.

Zanim zaczęliśmy rozmowę o „Jerozolimie”, Montefiore poprosił mnie o przekazanie następujących słów: – Kocham Polskę. Moi przodkowie walczyli w 1863 roku po polskiej stronie przeciwko Rosjanom. Pracuję teraz nad książką o dynastii Romanowów – dlatego niebawem przyjadę do Polski. I już nie mogę się tego doczekać. W „Jerozolimie” jest bardzo niewiele o Polsce. Obiecuję, że w kolejnej książce będzie bardzo dużo.

Newsweek: Jeden z pana przodków, Moses Montefiore, sfinansował pierwszą żydowską kolonię w Jerozolimie w XIX wieku. To dlatego postanowił pan napisać tę książkę?

Simon Sebag Montefiore: Zdecydowałem się na to z zupełnie innego powodu. To był świetny sposób na napisanie historii Bliskiego Wschodu w pigułce, w pewnym sensie nawet historii świata. Pojawia się tutaj tyle fascynujących postaci: król Dawid, Salomon, Jezus, Konstantyn, Mahomet, Baldwin I, Ryszard Lwie Serce, Saladyn, Sulejman Wspaniały. Poza tym czytelnicy kochają krew, ja chyba jeszcze bardziej. A historia tego miasta pełna jest śmierci wszelkiego typu: były masakry, egzekucje, ćwiartowanie, wypruwanie flaków, nawet eksplodujące zadki. W Jerozolimie pociągało mnie z grubsza to samo co w historii Rosji: szalone tempo, melodramatyczny patos, okrucieństwo.

Newsweek: Rodzinne koneksje nie miały znaczenia?

Simon Sebag Montefiore: Niewielkie. Moses Montefiore był typowym wiktoriańskim tytanem, który sam sobie wzniósł mauzoleum. Prawdę mówiąc, nie znosiłem go. Gdy zacząłem pisać „Jerozolimę”, zastanawiałem się, czy poświęcić mu choć jedno zdanie. Za karę. Bo co roku w święto Paschy musiałem słuchać opowieści, jak wracał z Jerozolimy, a na Morzu Śródziemnym rozpętał się sztorm. Wszyscy się bali, że statek zatonie. I wtedy stał się cud: Moses wrzucił do wody kawałek macy z poprzedniej Paschy i morze się uspokoiło. Ten „rodzinny święty” zaczął mnie interesować dopiero, kiedy zajrzałem za fasadę: dowiedziałem się m.in., że jego życie seksualne było – delikatnie powiedziawszy – kontrowersyjne. Po osiemdziesiątce miał dziecko z 16-letnią pokojówką.

Newsweek: Pan nie tylko lubi śmierć. Pan lubi pisać o ludziach potworach. Poświęcił im pan nawet oddzielną książkę. W „Jerozolimie” aż się od nich roi.

Simon Sebag Montefiore: To prawda. Potwory są bardzo skuteczne w polityce i sprawach międzynarodowych. Fascynują mnie, bo mają ogromny wpływ na historię naszego gatunku. Tu nie chodzi tylko o jawnych psychopatów, w rodzaju Stalina, któremu poświęciłem dwie książki. Weźmy jedną z najważniejszych postaci w dziejach Jerozolimy – Konstantyna. Ten pierwszy cesarz chrześcijanin zarządził egzekucję żony: za cudzołóstwo została wrzucona do wrzątku (trudno uznać tę karę za typowo chrześcijańską). Zabił też najstarszego syna – tak jak Iwan Groźny czy Piotr Wielki. Chrześcijańscy panegiryści rzadko wspominają o tych faktach. Zresztą Sulejman Wspaniały, uważany za niezwykle tolerancyjnego władcę, również zamordował własnego syna. A Ryszard Lwie Serce, uchodzący za uosobienie rycerskości, wyrżnął – na pokaz – kilka tysięcy muzułmańskich jeńców: kobiety, starców, dzieci…

Czytaj dalej tu: Mroczne dzieje Jerozolimy


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


BBC jako pomocnik antysemickiego terroryzmu

BBC jako pomocnik antysemickiego terroryzmu

Alan Johnson


Wielu dziennikarzy chciałoby, byście uwierzyli, że wiadomości tworzone są przez rodzaj algorytmu – że jest to mechaniczny, wręcz naukowy proces, w którym wydarzenia są wstawiane, przetwarzane i prezentowane. Oczywiście jednak wiadomości są sprawą niedoskonałą i całkowicie ludzką, wynikiem kontaktu między źródłami, reporterami i redaktorami, którzy wszyscy noszą bagaż swoich doświadczeń i którzy odzwierciedlają, jak to do pewnego stopnia robimy wszyscy, przesądy swojego środowiska.

(…) Przedstawiciele prasy międzynarodowej w Izraelu stali się mniej obserwatorem konfliktu, a bardziej graczem w tym konflikcie. Media odeszły od starannych wyjaśnień i przeszły do politycznego masakrowania obrazu na rzecz strony, którą identyfikują jako tę, która ma rację. Media cenią rodzaj ideologicznego uniformizmu, od którego nie wolno odejść. (…) Głos “pomagierów” jest jeszcze mniej uczciwy niż głos sprawców, a bardziej niebezpieczny, ponieważ ukrywa się za poprawnym angielskim. Ten głos jest pewien siebie i coraz głośniejszy. To dlatego w 2015 roku wielu Żydów w Europie Zachodniej znowu patrzy na walizki – Matti Friedman, The ideological roots of media bias against Israel, Fathom, Winter 2015.

1 kwietnia świat mógł obejrzeć propagandowe wideo Hamasu. Miało ono formę ‘wywiadu’ BBC z Chaledem Maszaalem, przywódcą Hamasu i towarzyszącej mu “analizy” redaktora ds. Bliskiego Wschodu w BBC, Jeremy’ego Bowena. Tak bardzo przypominało to miękkiego szczeniaczka Andrex, było to takie wyprane z pytań mizdrzenie się, tak świadomie współwinne w próbie oszukania publiczności zachodniej przez Hamas, że myślałem, iż jest to dowcip na Prima Aprilis. (Nie był to jednak dowcip.)

Kiedy Bowen spotkał Maszaala, przypominał bardziej Susannę Reid niż Jeremy’ego Paxmana.

Tak samo jak zadurzona Reid, Jeremy Bowen rozpoczął od flirtu. “’Chaled Maszaal wygląda na człowieka cieszącego się dobrym zdrowiem’. „Trzymam się w formie, by kontynuować opór”- żartował Maszaal przed wywiadem”, mówi nam Bowen.

(Nic dziwnego, że Maszaal dobrze wyglądał. Prywatna sala gimnastyczna w Katarze, prywatne odrzutowce, luksusowe hotele i osobisty majątek szacowany na 2,6 miliarda dolarów dobrze robią na prezencję. A jeśli Jerusalem Post się nie myli, Maszaal jest także właścicielem 2,5 akra centrum handlowego w Katarze, co może wywoływać dodatkowy uśmiech na jego twarzy.)

Bowen pozwolił następnie Maszaalowi, antysemickiemu terroryście, którego raduje zabijanie Żydów za to, że są Żydami, na wdzięczenie się i pozowanie przed globalną publicznością, z pełnym imprimatur szacownej BBC, jako bohaterski demokrata palestyński, człowiek umiarkowany, zwolennik pokoju i z konieczności Wyzwoliciel w chwalebnej tradycji Nelsona Mandeli i George’a Washingtona.

Bowen nie zauważył nawet podżegania. “Netanjahu lubi rozlewać krew” – Maszaal wypluł z siebie stary wizerunek Żyda, który ma pewną, żeby tak powiedzieć, długą historię. Bowen nawet nie mrugnął. No cóż, sam też niedawno napluł na Netanjahu: „Raz jeszcze Netanjahu rozgrywa kartę Holocaustu” – tweetował Bowen, kiedy premier Izraela podczas przemówienia w Kongresie USA powiedział, że połączenie reżimu, ideologii i zbrojeń w Teheranie stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Izraela.

Groteskowa wręcz propaganda wylewała się dalej. Bowen pozwolił Maszaalowi na twierdzenie, że Hamas nie jest islamski. „Inni dokonują przemocy w imię dżihadu, co my [Hamas] potępiamy”. Dobry dziennikarz sondowałby: „Dlaczego więc wasza Karta zaczyna się od stwierdzenia: ‘Izrael będzie istniał aż islam go unicestwi’?” Mógłby też zapytać Maszaala o wyjaśnienie tego (całkowicie rutynowego) kazania wygłoszonego przez duchownego Hamasu:

Naszą wiarą w walce z wami [Żydami] jest, że wytępimy was do ostatniego i nie pozostawimy ani jednego z was. Bo jesteście uzurpatorami ziemi, cudzoziemcami, najemnikami teraz i we wszystkich czasach. Spójrzcie na historię, bracia: gdziekolwiek byli Żydzi, tam szerzyli zepsucie… (Koran): “Oni szerzą na ziemi zepsucia, ale Allah nie lubi tych, którzy szerzą zepsucie”. Ich wiara jest destrukcyjna. Ich wiara spełnia proroctwo. Naszą wiarą jest zdobycie naszych praw na naszej ziemi, zaprowadzeni szariatu (prawa islamskiego) pod niebem Allaha. Al-Aqsa TV (kontrolowana przez Hamas), 25 lipca 2014.

Czytaj dalej tu: BBC jako pomocnik…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Pierwsza nowoczesna uczelnia żydowska w Warszawie

Pierwsza nowoczesna uczelnia żydowska w Warszawie

87 lat temu — 19 lutego 1928 roku w Warszawie otwarto Instytut Nauk Judaistycznych. Był on „pierwszą w Europie uczelnią żydowską z programem naukowym i dydaktycznym nie tylko przedmiotów teologicznych, ale także świeckich nauk judaistycznych.”

Początkowo Instytut nie miał stałej lokalizacji, a zajęcia odbywały się w wynajmowanych pomieszczeniach. Przełomem stał się 1936 r., kiedy w nowo wybudowanym gmachu Głównej Biblioteki Judaistycznej Komitet Wielkiej Synagogi przydzielił bezpłatnie Instytutowi sale wykładowe, pracownie i pokoje dla administracji. Wzbogaciło to jednocześnie bazę naukową Instytutu, ponieważ słuchacze mogli korzystać zarówno z własnego księgozbioru, jak i z zasobów Biblioteki Wielkiej Synagogi. Obecnie w tym samym budynku znajduje się Żydowski Instytut Historyczny.

By rozpocząć naukę w Instytucie należało mieć rozpoczęte studia na wydziale humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego (choć chętni do nauki uczniowie bez matury mogli uczestniczyć w zajęciach jako wolni słuchacze, istniała także możliwość studiowania eksternistycznie). By przystąpić do końcowych egzaminów niezbędny był tytuł magistra UW. Instytut wydawał dyplomy w dwóch językach polskim i hebrajskim.

„Instytut posiadał dwa fakultety, na których nauka trwała cztery lata. Na fakultecie rabinicznym wykładano: wiedzę biblijną, wiedzę talmudyczną, prawo żydowskie, filozofię żydowską, liturgię, apologetykę, homiletykę, pedagogikę i historię Żydów. Na fakultecie historyczno-społecznym wykładano: historię Żydów, historię literatury hebrajskiej, językoznawstwo, historię gospodarczą, naukę o żydowskiej pracy społecznej, antropologię i biologię Żydów, higienę żydowską, folklor i etnografię, palestynografię, sztukę żydowską, bibliotekoznawstwo i muzeologię. Na drugim fakultecie kształcili się przyszli urzędnicy gmin żydowskich, kierownicy i pracownicy organizacji społecznych.[…] Szczególne zadanie stało przed fakultetem rabinicznym, który miał kształcić duchownych w stylu odmiennym od tradycyjnej ortodoksji i skostniałego chasydyzmu.”

Czytaj dalej tu: Pierwsza nowoczesna…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Czy ktokolwiek chce dyskutować o nagich faktach?

Czy ktokolwiek chce dyskutować o nagich faktach?

Andrzej Koraszewski


Ryan Bellerose, kanadyjski Indianin, jest nie tylko działaczem na rzecz praw Indian, ale również syjonistą. Jak pisze↗, oznacza to, że uważa iż Żydzi mają prawo do życia, do posiadania swojego kraju i do bezpieczeństwa w tym kraju. Wyjaśnia dlaczego jest równocześnie propalestyński. Palestyńczycy mają prawo życia w bezpieczeństwie obok Żydów.

W artykule wyjaśniającym co to znaczy, że jest propalestyński Ryan pisze: „Jeśli czasami używam mocnego języka, to dlatego, że wierzę w mówienie prawdy i, co ważniejsze, w doprowadzenie prawdy do umysłów pewnych ludzi.”

Argumenty kanadyjskiego autora wywołały szok u polskiej czytelniczki, Beaty P., która orzekła, że „I jedni i drudzy mają prawo do autonomii, w tym i państwowości. Ten tekst uważam w tym miejscu za obłudny, że odmawia Palestyńczykom tego, czego sam chce dla Izraela- państwowości właśnie. Nie ma jednego bez drugiego.”

Trudno podejrzewać, żeby Beata P. nie wiedziała, że istnieje Autonomia Palestyńska, mająca swój parlament, swoje sądownictwo, swoją prasę, policję, więzienia. Trudno podejrzewać, żeby nie wiedziała, że rząd jedności w owej Autonomii składa się z Fatahu (OWP) i Hamasu. Trudno podejrzewać, żeby nie wiedziała, że Karta (konstytucja) Hamasu stanowi, że Hamas nigdy nie uzna Izraela, a pokój nastąpi, kiedy ostatni Żydzi będą się chowali za drzewami i skałami, a te będą ludzkim głosem przywoływać muzułmanów, by ich zabili. Pani Beata P. zna ludobójcze deklaracje Hamasu, ale je ignoruje. Wie, że logo Hamasu to Palestyna bez Jordanii, ale i bez Izraela. Pani Beata P. wie również, że identyczne logo ma Fatah (OWP), że wykształcony przez KGB Abbas co innego mówi po angielsku, a co innego po arabsku, że w wypowiedziach przedstawicieli Fatahu słyszymy te same ludobójcze deklaracje. Pani Beata P. wie, że Autonomia Palestyńska płaci za zabijanie Żydów (a nawet za próby ich zabijania) i że na rzekomo okupowanych terytoriach w wielu miastach place i ulice noszą imiona terrorystów. Pani Beata P. wie również, że uznana za przedstawicieli Palestyńczyków OWP, wielokrotnie odmawiała zgody na powstanie państwa palestyńskiego gwarantującego uznanie Izraela i spełniającego warunki bezpieczeństwa Izraela.

Czym zatem kieruje się pani Beata P.? Dlaczego propalestyńskość kanadyjskiego Indianina wywołuje w niej tak wielkie oburzenia i dlaczego uważa, że jest obłudny?

Podobnie jak Ryan nie mam obyczaju owijania niczego w bawełnę. Odpowiedziałem gniewnie: ”Mydli Pani oczy udając solidarność. Ten rodzaj instrumentalnej ‘solidarności’ wyklucza świadomość, że państwo Palestyńczyków jest starsze od Izraela i nazywa się Jordania. (Walka o prawa Palestyńczyków w Jordanii byłaby kontrproduktywna.) Pozwoli Pani, że będziemy nadal preferowali informację o tym jak działa taka ‘solidarność’. Jesteśmy propalestyńscy, ale tak jak Ryan Bellerose, a jeśli to panią boli, trudno.”

Kanadyjski autor pisze:

”Dla każdego, kto jest prawdziwie propalestyński, bycie propalestyńskim oznacza mówienie o tym, jak Palestyńczycy są traktowani w Jordanii, Libanie i w Syrii. Oznacza rzeczywistą troskę o ludzi, którzy są torturowani i zabijani, nie zaś wykorzystywanie śmierci jako narzędzia propagandy. Smutną prawdą jest to, że olbrzymia większość tych tak zwanych „działaczy na rzecz Palestyńczyków” po prostu używa tego, jako zasłony dla swojej nienawiści do Żydów. Łatwo jest przejrzeć tych ludzi. Poskrob tylko takiego, a usłyszysz, że wszystko jest winą Żydów.”

Czytaj dalej tu: Czy ktokolwiek…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


9,000 Photographs from 1800’s Palestine / Israel – with no trace of ‘Palestinians’

9,000 Photographs from 1800’s Palestine / Israel – with no trace of ‘Palestinians’



Where ARE all those Palestinians, the proclaimed one million of them who lived in Israel before they were ‘displaced’? Nowhere.

Nowhere, because they never existed. And where are all the mosques for those “over 1 million Palestinians” who are suppose to have lived there already in the early 1800’s like “Palestinians” claim? If they had been 1 million at the turn of the Century, or even in 1920 after they began immigrating to fight the British, with their rapid population growth Palestine would consist of over 40 million people today and not 4 million. That alone proves the jihad lies. Their population is small because they are new invaders and occupiers who arrived late with an aim to commit jihad. They never lost land that was never theirs to begin with!

The British army permitted merely a few Ottomans to remain due to religious observations, the rest was Jewish. In reality according to eyewitness reports the barren British Mandate had a very small number of people living on it. Félix Bonfils (1831-1885) was a French photographer and writer who was active in the Middle East. Four years after his arrival he reported 15,000 prints of Egypt, Palestine, Syria, and Greece, and 9,000 stereoscopic-views. He traveled to the region several times and we hear of no mass population of Palestinians, which contradicts everything the Palestinians lie about to the world.

His pictures did not manage to capture any photographs of a single so-called ‘Palestinian’ who are suppose to have lost land to Jewish occupation, if we believe Arab propaganda. All he found was a few bedouines passing through and some remnants of the Ottoman Turks. Guess why? Because the “Palestinian” people as we know them today never existed.

The original philistines which the Arab jihadi’s named themselves after were a small group of lawless bandits who occupied the region near Gaza by force and died out before the birth of Christ. Islam was created over 600 years after the death of Christ and is the world’s youngest religion.

Palestinians are a fake creation ordered and constructed by the Grand Mufti Haj Mohammed Effendi Amin el-Husseini [1889-1974]. They were basically discovered (formed and invented) and originate from mass immigration from Egypt and Saudi Arabia with purpose to commit jihad. The Egyptian fighters ended up in Gaza and the Saudi fighters ended up in the West Bank according to their rout of entry. This has been well documented by British government reports from Transjordan. It also fits the video clips and rants by Hamas leaders, who seem well aware that Palestinians are fake yet continue to argue that they ‘lost land’. We are dealing with a terrorist organization here, and not a people who became victims of loss of land.

It is also important to pay attention to the fact that once Israel had been assigned to be returned to the Jewish people in 1917, Muslims rapidly began to pour into the region from other countries with a purpose to kill them. The first conflict and killing in Israel/Palestine was initiated by the Muslims. At that point to control the population influx the British government stopped Jewish people from entering the area. So for a short span, the Muslim population suddenly became a majority. Not for natural reasons but due to their rapid invasion and occupation. Therefore, if we look at timeline of events in history we will quite easily see that the REAL occupiers of the region are the Muslims.

File:Jews at Western Wall by Felix Bonfils, 1870s.jpg

Jews at the Western wall in 1870.

 

Dome-of-the-Rock-1875

Dome of the Rock 1875 (Where are all the “Palestinians” in their so-called displaced and occupied holiest site?)

 

Read more: 9,000 Photographs…


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com