Archive | 2016/09/02

Żydowscy żołnierze Września

Żydowscy żołnierze Września

Andrzej Fedorowicz


W Wojsku Polskim służbę odbyło 180 tys.Międzywojenne Wojskow Polskie

W powszechnej opinii w 1939 roku Hitlerowi przeciwstawili się wyłącznie Polacy. Tymczasem aż jedną trzecią wrześniowej armii stanowiły mniejszości narodowe, do walki stanęło m.in. 100 tysięcy Żydów. Mało o nich wiemy.

„Mobilizacja! Słowo, które zelektryzowało cały świat, nie ominęło również mojego miasteczka. Dzień 24 sierpnia zastał je jak gdyby w jakieś uroczyste święto. Na ulicach pełno młodzieży, która entuzjastycznie szykuje się do złożenia ofiary krwi. W mieście, jak gdyby nigdy nie istniało ONR czy inne antysemickie organizacje, zauważyć można całkowite zbratanie między nacjami. Młodzież polska i żydowska, złączona wspólnym celem, ręka w rękę przechadza się i żegna znajomych. Stosunkowo wielu z nas zostało powołanych. Poczucie »równouprawnienia« dodaje nam animuszu. Ja otrzymałem wezwanie do 68. Pułku Piechoty we Wrześni. Ponieważ mundur miałem jeszcze ze służby czynnej, przeobrażenie się z cywila w wojskowego zajęło mi zaledwie kilka minut”.

Ta relacja anonimowego uczestnika kampanii wrześniowej, złożona po kilku latach już w warszawskim getcie (archiwum Emanuela Ringelbluma), jest jedną z wielu pokazujących, jaka przemiana nastąpiła tuż przed wybuchem wojny w relacjach między Polakami i Żydami. Zniknęły dotychczasowe izolacja i nieufność. Autor relacji widzi to nawet po przybyciu do Wrześni, którą uważa za miasto „ultraantysemickie”.

„Dotąd Żydzi, którzy tylko nielicznie je zamieszkiwali, byli jak gdyby więźniami, nie wolno im prawie było ukazywać się na ulicach miasteczka, a o wyjściu wieczorem, by nie natknąć się na czynne zniewagi, mowy być nie mogło. Perspektywa wojny to zmieniła. Sam widziałem, jak ci dotychczas znienawidzeni mieszkańcy z łopatami, kilofami szli w szeregach razem z innymi kopać rowy OPL” – wspominał żołnierz.

1 września 1939 roku w gazecie mniejszości żydowskiej „Nasz Przegląd” ukazuje się oświadczenie: „Organizacja Syjonistyczna i naród żydowski stoją po stronie polskiej, gotowe do walki o swą godność i niepodległość. To oświadczenie powinno być drogowskazem dla światowego żydostwa. Miejsce Żydów całego świata jest po stronie polskiej”.

Dzień później w tym samym dzienniku odezwę publikuje Zarząd i Rada Naczelna Związku Rabinów RP: „Bracia w Izraelu, Obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej! Odwieczny wróg napadł w niecny, nikczemny sposób na naszą tak gorąco przez nas umiłowaną Ojczyznę, Polskę. (…) My, Żydzi, dzieci tej ziemi od zamierzchłych czasów, stajemy wszyscy w karnym ordynku, zwarci i opanowani na wezwanie Pana Prezydenta Rzeczypospolitej i Naczelnego Wodza, aby bronić naszej ukochanej Ojczyzny, każdy na wyznaczonym mu przez władze posterunku, i oddamy, gdy zajdzie tego potrzeba, na ołtarzu Ojczyzny, nasze życie i nasze mienie bez reszty. Jest to naszym najszczytniejszym obowiązkiem obywatelskim i religijnym, według nakazów naszej Świętej Wiary, który z największą radością spełnimy – tak nam i Polsce dopomóż Bóg”.

Izrael Bursztyn dostaje Krzyż Walecznych

W nocy 18 sierpnia 1939 r. Izraela Bursztyna, 31-letniego jubilera mieszkającego przy ulicy Mirowskiej w Warszawie, budzi walenie w drzwi. Kiedy je otwiera, widzi wojskowego żandarma. Ten wręcza mu nakaz mobilizacji. Bursztyn służył w 65. Pułku Piechoty w Grudziądzu, specjalizuje się w ciężkich karabinach maszynowych i walkach przeciw czołgom. Ma przydział do batalionów przeciwpancernych, kilkakrotnie uczestniczył w czterotygodniowych ćwiczeniach rezerwistów. Jednak mimo doskonałej historii służby jako Żyd nie otrzymał dotąd żadnego odznaczenia ani awansu.

Bursztyn ubiera się i idzie na dworzec kolejowy, skąd jedzie do pułku w Radomiu. Następnego dnia zostaje mianowany dowódcą drużyny z funkcją kaprala i wysłany na ćwiczenia. 30 sierpnia razem z innymi Żydami składa przysięgę przed majorem Baruchem Steinbergiem, naczelnym rabinem Wojska Polskiego. Tego samego dnia wyjeżdża pod Wieluń, by zająć stanowisko w pobliżu niemieckiej granicy. Jego grupa znajduje się na pierwszej linii natarcia. 1 września o 5 rano przed pozycją drużyny Bursztyna pojawiają się czołgi, a za nimi oddziały liniowe SS.

„Szturm był bardzo ciężki, ale stawiliśmy twardy opór – wspominał później. – Dowodziłem i jednocześnie sam dużo strzelałem z ckm-u. Nasza pozycja pozostała nietknięta, ale padły pierwsze, liczne ofiary. Pamiętam dobrze pierwszego zabitego z naszej grupy, mojego przyjaciela Elenberga, ślusarza. Po ciężkim dniu nieustannych szturmów i ataków nasz front został jednak w wielu miejscach przerwany. Musieliśmy wycofać się do Wierzchlasu”.

Tam Bursztyn i jego oddział biorą udział w jednym z najbardziej zaciętych epizodów bitwy granicznej. „Walczyliśmy trzy dni bez przerwy, bardzo często na bagnety. Nasza grupa prowadziła najbardziej bohaterskie walki. Zostaliśmy jednak rozbici. Wielu oficerów, którzy uratowali się od śmierci z ręki wroga, popełniło tam samobójstwo” – notował. Pluton, w którym służy Bursztyn, rusza w stronę Łodzi, spotykając po drodze inne pozbawione dowództwa grupy. Znajduje ich komendantura polowa, która na nowo organizuje oddziały i przywraca im zdolność bojową. Drużyna Bursztyna, która wciąż ma uratowany z walk ckm, stacza nad rzeką krótką, wygraną potyczkę z Niemcami, po czym zostaje skierowana do pilnowania mostu.

W środku nocy, walcząc ze zmęczeniem i snem, żołnierz zauważa, że ktoś kręci się pod mostem. Mężczyzna ubrany jest jak chłop i na pytanie, co tam robi, odpowiada: „Mam chleb do sprzedania”. Bezsensowna odpowiedź i dziwny akcent wydają się Bursztynowi podejrzane. Chwyta mężczyznę i zaczyna przesłuchanie. „Biłem go tak długo, aż wybiłem z niego prawdę, którą podejrzewałem. Był Niemcem. Pod chłopskim paltem miał wojskowy mundur. Prawdopodobnie był strzelcem spadochronowym. Obiegłem wszystkie miejsca pod mostem i znalazłem tam podłożony dynamit. Faceta kazałem odprowadzić do komendantury polowej. Został zabity na miejscu” – wspominał.

Za ten czyn następnego dnia Izrael Bursztyn został odznaczony Krzyżem Walecznych i otrzymał upragniony awans na plutonowego. Weźmie jeszcze udział w największej bitwie Września, nad Bzurą, i ucieknie razem z kolegami z niewoli, zabijając niemieckiego konwojenta. Po powrocie do Warszawy zostanie przyjęty jak bohater. Organizujący ewakuację polskich żołnierzy do Francji oficerowie wielokrotnie będą namawiali go do wyjazdu. Jednak, ulegając prośbom żony, Bursztyn pozostanie w okupowanej stolicy.

To jedynie fragment tekstu. Cały artykuł “Żydowscy żołnierze Września” przeczytasz w najnowszym numerze “Newsweek Historia”.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


At Stockholm rally, Lapid accuses Swedish FM of anti-Semitism

The Times of IsraelAt Stockholm rally, Lapid accuses Swedish FM of anti-Semitism

TIMES OF ISRAEL STAFF


An attack on Jews not based in fact has a name, Yesh Atid leader says, advising Wallstrom to look into true rights abuses in Mideast

Israeli politician Yair Lapid addresses the crowed during a “'Taking Back Zionism'” demonstration for Israel on August 28, 2016 at the Raoul Wallenberg Square in Stockholm. (AFP/Jonathan Nackstrand)Israeli politician Yair Lapid addresses the crowed during a “’Taking Back Zionism’” demonstration for Israel on August 28, 2016 at the Raoul Wallenberg Square in Stockholm. (AFP/Jonathan Nackstrand)

Apearing at a pro-Israel rally in Stockholm on Sunday, Yesh Atid leader Yair Lapid accused the Swedish foreign minister of anti-Semitism, for attacking Israel in a way that did not reflect the reality on the ground.

“If the Swedish foreign minister is so worried about the state of human rights in the Middle East, she should talk about the use of children as terrorists or human shields, the discrimination against the LGBT community in the Palestinian Authority, the incitement disseminated by the Palestinian Authority against Jews akin to [Nazi propaganda newspaper] ‘Der Stürmer,’ the exploitation of women in Gaza, and the human rights situation in Iran,” Lapid told the 500-strong crowd who turned out for the annual “Taking Back Zionism” rally.

Swedish Foreign Minister Margot Wallstrom sparked a row in December last year, when she accused Israel of carrying out “extrajudicial executions” in response to a spate of attacks by knife-wielding Palestinians.

She followed this up in January with a demand for “thorough” investigations into the killing of Palestinians by the Israeli army.

In the wake of last November’s terror attacks in Paris, she also identified the Israeli-Palestinian conflict as one of the factors explaining why “there are so many people who have become radicalized” — comments Israel called “appallingly impudent.”


People hold up pro-Israel banners at a “’Taking Back Zionism”’ rally at Raoul Wallenberg Square in Stockholm on August 28, 2016. (AFP/Jonathan Nackstrand)

“If an attack on Jews is divorced from the facts, and based solely on prejudice, that has a name — it’s called anti-Semitism,” Lapid said at the rally in Raoul Wallenberg Square.

“Raoul Wallenberg fought against it 70 years ago and saved my father,” he said.

Lapid’s father, the late journalist and lawmaker Yosef “Tommy” Lapid, was a Holocaust survivor who spent much of the war in the Budapest Ghetto.

“You are here today to protect your children,” Lapid continued. It’s not easy to be under attack, especially when the attack is unjust, not based in fact and unfair. We need people who see beyond the deception and lies.”

Raoul Wallenberg (photo credit:
Wikimedia Commons)
Raoul Wallenberg (photo credit: Wikimedia Commons)Wallenberg, a Swedish diplomat during World War II, saved tens of thousands of Jews from the Nazis in Hungary by issuing them protective passports in the final months of the Holocaust. He mysteriously disappeared in Soviet custody in January 1945, and his true fate is unknown to this day.

In 1957, the Soviet Union released a document saying Wallenberg had been jailed in the Lubyanka prison, the notorious building where the KGB security services were headquartered, and that he died of heart failure on July 17, 1947.

However, the recent discovery of the diary of a former KGB chief claimed that Joseph Stalin ordered the “liquidation” of Wallenberg.

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Natalie Portman Has a Good Explanation for Why Her Son Hasn’t Seen Star Wars

Natalie Portman Has a Good Explanation for Why Her Son Hasn’t Seen Star Wars

Megan McCluskey


Even though she had a starring role

 

Natalie Portman may have played a main character in the Star Wars prequels, but during an episode of Jimmy Kimmel Live!, she revealed that she has never shown her son the famous trilogy.

In a clip from Monday’s installment of the late night show, the 35-year-old actress — who starred as Padmé Amidala in the space fantasy saga — tells Kimmel that she made the movies picturing how fun it would be to watch them with her future kids, but thanks to Padmé’s fate, ended up changing her mind.

“It’s kind of a shame,” she says. “You know, when I made it, I was like, ‘This is going to be the coolest thing. One day when I have kids, I can show them.’ And boys, of course, are obsessed with it and know all about it before they’ve seen it. [But] I realized, I die in the movies. I feel like it’s kind of a scary thing to show your kid.”

“You can’t show him Black Swan either I guess,” Kimmel jokes.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com