Archive | 2016/09/04

Negowanie Jedwabnego jest dla nas jak negowanie Katynia dla was.

Naczelny rabin Polski: Negowanie Jedwabnego jest dla nas jak negowanie Katynia dla was [ROZMOWA]

Norbert Nowotnik


Naczelny rabin Polski Michael SchudrichNaczelny rabin Polski Michael Schudrich

“Mówienie o tym, że nie jest jasne, kto zabił Żydów w Jedwabnem jest dla nas czymś równie bolesnym jak dla Polaków kwestionowanie zbrodni katyńskiej” – przekonuje naczelny rabin Polski Michael Schudrich. “To oczywiste dla każdego myślącego człowieka” – dodaje.

W Warszawie trwa Festiwal Singera, podczas którego w niedzielę odbędzie się spotkanie z rabinem w Synagodze Nożyków. Dlaczego warto przyjść?

Michael Schudrich: Myślę, że jest kilka dobrych powodów, by spotkać się na Festiwalu Singera. O najważniejszym z nich mówił już Jan Paweł II, który nazywał Żydów “starszymi braćmi w wierze”. Każdy, kto jest chrześcijaninem i chce dobrze poznać naukę Jezusa, powinien wiedzieć czym jest judaizm i kultura żydowska. Bo judaizm to są korzenie chrześcijaństwa. A nie ma lepszego sposobu na poznanie judaizmu niż spotkanie z rabinem.

Po drugie, my Żydzi jesteśmy w Polsce już 1000 lat. Może trochę mniej, może trochę więcej. Ale przyjmuje się, że to jest 1000 lat. I pomimo wielkiej tragedii Holokaustu, gdy zginęło w okupowanej Polsce 90 proc. z nas, nadal jesteśmy tutaj. Żyjemy w Polsce, choć już teraz tworzymy niewielką społeczność, ale mimo to warto poznać kulturę i religię naszej mniejszości, bo żyje ona obok was.

Tytuł festiwalowego spotkania to “100 pytań do rabina”. Jakie najczęściej pytania zadają ludzie rabinowi?

To wielkie spectrum różnych pytań. To są czasem proste, a czasem bardzo trudne pytania o wiarę, na przykład jak można wierzyć w Boga po tak wielkiej tragedii, jaką był Holokaust. By odpowiedzieć na to pytanie, to trzeba długo rozmawiać i trzeba pomyśleć. Ale pytania do rabina często są praktyczne, na przykład: czy takie, a nie inne jedzenie jest koszerne, albo: kiedy będzie żydowskie święto i dlaczego ma mieć taki, a nie inny charakter? Są też ważne pytania osobiste, dotyczące prywatnego życia i najczęściej chodzi o relacje z innymi: mężem, żoną, dziećmi, rodzicami lub znajomymi.

A przychodzą czasem do rabina z pytaniami Polacy?

Czasami też, moi przyjaciele, ale ich pytania są podobne do pytań Żydów. To są ludzkie pytania i nie ma między nami wielkiej różnicy. To też są pytania o życie, o relacje z innymi ludźmi.

A jakie pytania rabin ma najtrudniejsze?

Dla mnie najtrudniejsze to gdzie był Bóg podczas II wojny światowej. Gdzie on był? Nie ma trudniejszego pytania. Mówi się czasem, że Bóg był z ofiarami w komorach gazowych. Ale dlaczego nic nie zrobił, by się temu przeciwstawić? To trudna tajemnica.

Myślę sobie jednak, że różnica intelektualna między nami a Bogiem jest taka, jak różnica między mrówkami a ludźmi. Mała mrówka też ma swój rozum, chodzi sobie, zbiera jedzenie, żyje z innymi w grupie, ale co ona wie o świecie? Nic. I podobnie jest z nami i Bogiem. Wielu rzeczy nie jesteśmy w stanie zrozumieć, w tym także zła które wydarzyło się podczas Holokaustu. A Bóg to jakoś rozumie. My dla niego jesteśmy jak te mrówki.

Pamiętajmy jednak, że to co się stało podczas wojny to rezultat wolności człowieka. To ludzie mordowali innych ludzi. Robili tak, bo tak chcieli robić w jakimś popartym siłą państwa szaleństwie. Bóg stworzył świat, ale dał człowiekowi wolny wybór. Oczywiście, byli też ci, którzy Żydów ratowali, ci którzy ratowali innych ludzi, ale w tamtym strasznym czasie było ich za mało.

W “Dżumie”, jednej z najważniejszych książek XX wieku, Albert Camus ustami swojego bohatera dr Bernarda Rieux, mówi, że lepiej nie zwracać oczu ku niebu, które milczy.

Dr Rieux jest lekarzem i ratuje ludzi w zarażonym dżumą mieście. Deklaruje swoją niewiarę i humanizm, ale wierzy przecież w wiedzę, która pozwala mu leczyć ludzi. Tu trzeba sięgnąć głębiej. Musimy zadać sobie pytanie: skąd jest ta mądrość, która pozwala leczyć? To prawda, że leczy człowiek, ale leczy dzięki rozumowi danemu od Boga. W tradycji żydowskiej ważna jest zasada “tikkun olam”, czyli wezwanie, by naprawiać świat, czynić go lepszym. Dr Rieux był posłuszny, choć pewnie nieświadomie, tej zasadzie.

O tym mówił m.in. Konstanty Gebert, który uważa, że dowodem na istnienie Boga w czasie wojny byli właśnie ci Polacy, którzy ratowali Żydów.

To prawda. Trudno nie zgodzić się z Konstantym Gebertem, który jest moim przyjacielem.

Ale pozostając w kręgu trudnych pytań, chciałbym przywołać niedawne kontrowersje związane z wypowiedziami ważnych polskich urzędników o pogromie kieleckim i zbrodni w Jedwabnem. Co rabin o tym myśli?

Rozmawiałem o tym z prezesem IPN doktorem Jarosławem Szarkiem, który dokładnie wyjaśnił mi to, co miał na myśli. Niestety media cytowały tylko fragment jego wypowiedzi. A nikt poważny nie ma wątpliwości co do tego, kto zabił Żydów w Jedwabnem. Pytanie dotyczące wpływu Niemców na Polaków w tamtym tragicznym dniu to jest już inne zagadnienie. Natomiast co do tożsamości sprawców zbrodni sprawa jest jasna.

W przypadku pogromu kieleckiego, to mam nadzieję, że minister edukacji Anna Zalewska dokładnie zbada tę sprawę. To prawda, że jest bolesna, ale też nie ma w niej żadnych wątpliwości, kto był sprawcą, a kto ofiarą.

Mówienie o tym, że nie jest jasne, kto zabił Żydów w Jedwabnem czy w Kielcach jest dla nas czymś równie bolesnym, jak dla Polaków kwestionowanie zbrodni katyńskiej. To tak jakby mówić, że dokładnie nie wiadomo kto zaczął II wojnę światową, kto napadł na Polskę 17 września, kto zabił polskich oficerów w Lesie Katyńskim.

Naprawdę nikt z nas Żydów ani Polaków nie chce, by kiedykolwiek takie rzeczy jak w Jedwabnem i w Kielcach się wydarzyły, ale się wydarzyły i musimy o tym pamiętać właśnie po to, żeby móc zapobiegać takim wydarzeniom w przyszłości. To jest oczywiste dla każdego myślącego i moralnego człowieka. Dokładnie tak, jak mówił o tym w tym roku, podczas 70. rocznicy pogromu w Kielcach, prezydent Andrzej Duda. Był też list pani premier Beaty Szydło, która podkreśliła, że nawet jeśli była to prowokacja, to nigdy nie powinna stać się powodem, by zabijać.

Pamiętajmy, że ta historia dotyczy ludzi, przede wszystkim ludzi, a nie Żydów i Polaków, bo w każdym narodzie są ludzie dobrzy i źli i tylko tak możemy się dzielić, a nie na Polaków, Żydów czy osoby innej narodowości.

Pojęcie narodowości jest jednak kluczowe dla zrozumienia samych siebie dla nas Polaków i dla was Żydów, dla Niemców czy Rosjan.

Ostatnio w Polsce przetoczyła się dyskusja o propozycji wprowadzenia nowego prawa, zakazującego używania takich słów jak “polskie obozy śmierci” czy “polskie obozy zakłady”. Każdemu, kto użyje takich słów, będzie groziła kara grzywny lub więzienia. Nie ma żadnych wątpliwości, że mówienie o “polskich obozach śmierci” jest kłamstwem. Nie było żadnych “polskich obozów śmierci”, mówienie o tym jest fałszowaniem historii.

Ale przepisy prawa muszą być jasne i precyzyjne. A w tej propozycji ministerstwa sprawiedliwości jest też zapis, który mówi o tym, że jeżeli ktoś będzie mówił coś przeciwko narodowi polskiemu, to też mu będzie grozić taka kara. Zatem jeżeli, ktoś powie, że Polacy mordowali Żydów na przykład w Jedwabnem, to może grozić mu więzienie. To jest niejasne. Mam nadzieję jednak, że rząd wprowadzając te przepisy, to sprecyzuje. Ustawa musi być zapisana w bardzo dokładnym języku.

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich, podczas uroczystości zapalenia światełka chanukowego 9 grudnia 2015 roku w Pałacu Prezydenckim w WarszawieNaczelny rabin Polski Michael Schudrich, podczas uroczystości zapalenia światełka chanukowego 9 grudnia 2015 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie

Proszę zwrócić uwagę, że celem tej propozycji jest to, by ludzie mówili prawdę. Ale z powodu złego języka prawa może się okazać, że będziemy musieli kłamać. Mówienie o “polskich obozach śmierci” jest jak negowanie Holokaustu, ale przy tej okazji nie możemy negować innej prawdy historycznej, że w Polsce byli szmalcownicy. Prawda, mimo że jest bolesna, musi być najważniejsza.

Skoro prawda jest najważniejsza, to dlaczego Żydzi nie chcą zgodzić się na dokończenie ekshumacji w Jedwabnem? Po jej przeprowadzeniu można będzie ostatecznie zamknąć sprawę odpowiedzialności za mord z 10 lipca 1941 r.

Ta dyskusja już w Polsce była i to dokładnie 15 lat temu. Minister sprawiedliwości, śp. prezydent Lech Kaczyński, po wysłuchaniu nas Żydów podjął decyzję, żeby tej ekshumacji nie przeprowadzać. Dlaczego? Żydzi wierzą, że nie należy naruszać spokoju zmarłych. Dla nas to jest bardzo ważne, takie jest nasze prawo i tradycja religijna. Ekshumacja niczego więcej nie wyjaśni, mamy zeznania świadków, dokumenty, w tej sprawie IPN przeprowadził ogromne śledztwo. W jego trakcie zdjęto nawet wierzchnią warstwę ziemi ze szczątków ofiar. To, co się tam stało w Jedwabnem 75 lat temu nie budzi u poważnych historyków żadnych wątpliwości. Dyskusja dotyczy jedynie wpływu Niemców na Polaków. Ale aby ją rozstrzygnąć niepotrzebne są żadne ekshumacje, niepotrzebne jest naruszanie spokoju zmarłych w ich grobach.

Tak, ale podczas badań, o których rabin mówi, okazało się, że między szczątkami ofiar są łuski po niemieckiej broni.

W Jedwabnem Żydzi nie zginęli w wyniku rozstrzelania, nie zginęło ich też 1600, ale wiadomo, że po zapędzeniu do stodoły i jej podpaleniu zamordowano kilkaset osób. Dzisiaj w tym miejscu znajdują się prochy tych ludzi. Sam widziałem tam drobne metalowe rzeczy jak kolczyk dziewczyny, naparstek na igły krawca, znaleziono też łuski. Ale przepraszam bardzo – jeżeli zabito kilkaset osób, to powinno być kilkaset łusek. A tego nie było i nie ma.

Wiemy wystarczająco dużo o tym, co się stało w Jedwabnem i ekshumacje, tak jak to też uznał Lech Kaczyński, nie są potrzebne do zrozumienia tej zbrodni. Szanuję decyzję śp. prezydenta Kaczyńskiego i mam nadzieję, że inni też będą ją szanować.

W polsko-żydowskich relacjach problemem jest również duże zaangażowanie Żydów w tworzenie po wojnie komunistycznego państwa, i ich udział w strukturach UB. Czy dla Żydów to jest trudny temat?

To nie jest dla nas trudne, to jest bardzo bolesne. Dla mnie to jest wręcz wstyd, że ludzie, którzy miel korzenie żydowskie brali udział w realizacji polityki komunistycznego państwa. Tym bardziej, że jako Amerykanin jestem antykomunistyczny. Jeżeli Żyd był zwykłym urzędnikiem w administracji, to jest to bolesne, ale jeżeli był w Urzędzie Bezpieczeństwa to jest to wstyd.

Nawet jeżeli Żydzi tego nie robili w imieniu narodowości, ale czuli się komunistami, bo po wojnie komunizm był przecież popularny, to jednak jest to smutne.

Na koniec chcę podkreślić, że Polacy, i Żydzi – kiedy rozmawiają dziś o wspólnej historii, ale także kiedy kształtują oblicze współczesnych relacji – muszą pamiętać nie tylko o tym, co niedobrego stało się między nimi, ale także o tym, co było pozytywnego. Warto pamiętać o dobrej współpracy, bo tylko tak możemy uniknąć błędów, które popełniliśmy.

To bardzo ważne, by jasno i otwarcie mówili o tym nasi liderzy – przywódcy państw i moralne autorytety. Zobaczymy jak będzie.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Egyptian Military Band Plays ‘Hatikvah’ as President Officially Welcomes New Israeli Ambassador

Algemeiner.comEgyptian Military Band Plays ‘Hatikvah’ as President Officially Welcomes New Israeli Ambassador

Barney Breen-Portnoy


New Israeli Ambassador to Egypt David Govrin (far left) waits to present his credentials to Egyptian President Abdel-Fattah el-Sissi in Cairo on Wednesday. Photo: Twitter

An Egyptian military band played the Israeli national anthem “Hatikvah” as the Jewish state’s new ambassador presented his credentials during a ceremony at the presidential palace in Cairo, the Hebrew news site Ynet reported.

According to the report, Ambassador David Govrin, whose appointment was approved in April, arrived in Egypt earlier this summer. But he was officially welcomed on Wednesday by Egyptian President Abdel-Fattah el-Sissi, who also received the credentials of the new ambassadors to Egypt from Belgium, Greece, the Netherlands, Mexico, Myanmar, the United Arab Emirates and Somalia.

“I’m very proud to be appointed to this position in Egypt — the mother of the world, a land of ancient culture and history,” Govrin said, adding that a close Jerusalem-Cairo relationship was vital to achieving peace and stability in the region.

In 1979, Egypt became the first Arab country to sign a peace agreement with Israel, though the relationship was at times strained over the years. However, Israel-Egypt ties have improved since Sissi took power in 2013, after ousting his predecessor, Mohamed Morsi, an Islamist affiliated with the Muslim Brotherhood.

With shared regional interests — including the containment of Iran and combating ISIS in the Sinai and Hamas in Gaza — relations between Israel and Egypt have continued to blossom.

In July, as reported by The Algemeiner, Sameh Shoukry became the first Egyptian foreign minister to visit Israel since 2007. During his trip, Shoukry met with Prime Minister Benjamin Netanyahu in Jerusalem, where they reportedly watched a soccer game on television together.

However, as The Algemeiner reported earlier this month, normalization of the relationship with Israel remains a sensitive topic for much of the Egyptian public. This was evident during the Summer Olympics in Rio, when Egyptian judoka Islam El Shehaby was pressured by fans not to “shame Islam” by competing against Israeli rival Ori Sasson. Then, after he lost the match, El Shehaby refused to shake Sasson’s hand.

Govrin replaced Haim Koren, who served as Israel’s envoy in Cairo for two years.

As reported by The Algemeiner, an Egyptian Parliament member came under fire earlier this year from fellow lawmakers after he hosted Koren at his house for dinner.

Watch Govrin introducing himself to the Egyptian people last month below:

 


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Haifa team sires Intel’s ‘fastest-ever’ processor

The Times of IsraelHaifa team sires Intel’s ‘fastest-ever’ processor

SHOSHANNA SOLOMON


Company says its 7th-generation chip is over 70% quicker than 5-year-old PC, promises longer-lasting battery and better security

Intel's 7th Generation Core U-series with logo (Courtesy)Intel’s 7th Generation Core U-series with logo (Courtesy)

Intel Corp. announced Tuesday its most advanced, next-level processor, whose development was led by its facility in Haifa, Israel, with the promise of a double-digit rise in computer performance, longer battery life and better security.

The seventh-generation new Intel Core enhanced 14-nanometer-plus processor, called Kaby Lake, is its “strongest and fastest ever,” Intel said in a statement, and aims to meet the demands of increased connectedness and internet use, and growing consumption of high-quality video, ultra-high-definition (UHD) premium and user-generated content, 360-degree video formats, Virtual Reality and digital sports content. It will power ultra-thin notebooks and two-in-one laptop-tablet hybrids.

Built on the foundation of the Skylake processors, which Intel launched last year and were also led from Israel, the Kaby Lake processors are more than 70 percent faster than a 5-year-old PC and 3.5 times better in 3D graphics performance, the company said in a statement.

The new processors will have a longer-lasting battery — 9.5 hours of 4K video playback — and better security, and will enable more natural and intuitive interactions of users with their PCs, Intel said.

“The seventh-generation processors push our performance forward,” Ran Senderovitz, general manager at Intel Israel Development Centers, said in a phone briefing with reporters.

The Israeli team, with its colleagues worldwide, has pushed the boundaries of “global technology to new places,” he said. “We are talking about amazing technologies, technologies of 14nm. So it is like taking a hair and dividing it by 8,000.”

Intel's team in Haifa (Courtesy Mor Mazor)Intel’s team in Haifa (Courtesy Mor Mazor)

The new processors increase productivity with an up to 12 percent faster speed for application processes compared to the previous, sixth-generation, Intel processors, and an up to 19% faster speed for internet use, Senderovitz said. “To present year after year a double-digit performance improvement requires a lot of innovation and determination,” he said.

The challenge of the Israeli team, which led the efforts and worked in collaboration with Intel’s other global developers, was to make these processors faster and more energy-efficient and also support high-quality video and virtual reality, as required by users today.

“Today computers are at the center of our creativeness,” Senderovitz said, used for everything from editing music to viewing and creating UHD video content and gaming.

Israel has traditionally been an important development center for Intel, with local teams coming up with some of the company’s most important products – among them the Sandy Bridge and Ivy Bridge processors, and last year’s Skylake, which are in many of the computers currently in use.

Ran Senderovitz, general manager at
Intel Israel Development Centers. (Courtesy)
Kaby Lake will allow computers to dispense with a fan and have a small battery, making them light and thin, some of them just 7 millimeters thick and weighing 1.3 kilograms.

“We are getting closer to a level in which computers are becoming as thin as smartphones,” Senderovitz said.

The first computers with the new processors are expected to hit the market in September and will be aimed initially at private customers and small and medium businesses.

Intel expects to see over 100 computer designs using the Kaby Lake in the fourth quarter of the year. Additional products, targeted at enterprises, workstations and enthusiasts’ notebooks and desktops, are expected in January, Intel said.

The processors will be included in a variety of designs and price ranges, which may also include features like hassle-free facial recognition and Intel’s Thunderbolt 3 technology, a single-wire USB Type C connection that supports up to 40 Gpbs transfer speeds. The processors will also allow some PCs to offer users touch, voice and stylus interaction, Intel said.

Intel has been operating in Israel since 1974 and directly employs around 10,000 workers in its Kiryat Gat production center and in four development centers, in Haifa, Yakum, Jerusalem and Petah Tikva. The Haifa center is Intel’s largest outside the US.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com