Archive | 2016/11/12

Palestyńczycy: “Jesteśmy z ciebie dumni. Zabiłeś Żydów!”

Gatestone InstitutePalestyńczycy: “Jesteśmy z ciebie dumni. Zabiłeś Żydów!”

Bassam Tawil Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Musbah Abu Sbeih (po prawej) jest najnowszym “bohaterem” wielu Palestyńczyków, bo zamordował dwoje Żydów, działając z podżegania prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa (po lewej).

Rodzina Musbaha Abu Sbeiha mówi, że są “bardzo dumni” z tego, co zrobił ich 40-letni syn. Dumni są również Palestyńczycy reprezentujący wszystkie warstwy społeczeństwa palestyńskiego. Członkowie jego rodziny, włącznie z jego rodzicami i córką występowali w zbyt wielu stacjach telewizyjnych, by je prześledzić. Wszędzie wychwalali Abu Sbeiha. Wyszli także na ulice, by rozdawać słodycze z radości z powodu zamachu terrorystycznego, jakiego dokonał w Jerozolimie, a którego rezultatem była śmierć 60-letniej babci i 29-letniego policjanta.

Abu Sbeih jest najnowszym “bohaterem” wielu Palestyńczyków, nie tylko jego rodziny. Okrzyknięto go “odważnym” człowiekiem i “bohaterem”, bo obudził się rano, chwycił karabin szturmowy M-16 i wybrał się na zabicie tak wielu Żydów, jak to możliwe. Jego misja została uwieńczona “powodzeniem”: udało mu się zastrzelić dwoje Żydów, zanim sam został wyeliminowany przez policjanta.

W filmie, który pozostawił, Abu Sbeih twierdził, że przeprowadził ten zamach terrorystyczny w reakcji na wizyty Żydów na Wzgórzu Świątynnym. Twierdził (fałszywie), że te wizyty są częścią planu zniszczenia meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym.

Pierwszy to samo fałszywe twierdzenie wysunął przyjaciel Hitlera (mufti Jerozolimy w owym czasie), Hadż Amin al-Husseini, by udawać, że istnieje dobry powód atakowania Żydów; jak widać, nadal jest to wyciągane od czasu do czasu, żeby “uzasadnić” zabijanie Żydów.

A jest to kłamstwo – podobnie jak twierdzenia palestyńskie, że Izrael zatruwa studnie i wodę, które prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, musiał później wycofywać z braku jakichkolwiek dowodów.

Podobnie jak wielu innych Palestyńczyków, którzy przeprowadzili lub usiłowali przeprowadzić zamachy terrorystyczne w ciągu ostatniego roku, Abu Sbeih po prostu posłuchał wezwania swoich przywódców, by zatrzymać Żydów przed “bezczeszczeniem Meczetu Al-Aksa swoimi brudnymi stopami“. Te wezwania rozlegały się od miesięcy, nie tylko z ust Hamasu i Islamskiego Dżihadu, ale od “umiarkowanych” przywódców, takich jak Mahmoud Abbas i jego Fatah.

To są przywódcy palestyńscy, których przywódcy europejscy wydają się uwielbiać. Ci przywódcy w Europie, szczególnie Francuzi, nieustannie namawiają Izrael, by prowadził negocjacje z grupami, które mówią otwarcie, że nie chcą żadnego Izraela, i, w najlepszym przypadku, tych przywódców nie interesuje prawda – ani o Izraelczykach, ani o Palestyńczykach.

Ci przywódcy europejscy chcieliby, żeby Izrael nadal udawał, że ludzie, z którymi prowadzi negocjacje, rzeczywiście działają w dobrej wierze. Wydają się oferować Arabom i Organizacji Kooperacji Islamskiej (OIC) przyzwolenie na zniszczenie Izraela – fizyczne, dyplomatyczne, ekonomiczne – najprawdopodobniej jako łapówkę, by powstrzymać muzułmanów przed terroryzowaniem ich samych. Wkrótce jednak odkryją, że nic, co oferują, nie zostanie uznane za wystarczające. Europejczycy wkrótce odkryją, tak jak to zrobili Persowie, Turcy, Grecy, Północni Afrykanie i narody Europy Wschodniej, że wszystko, co nie jest pełnym poddaństwem, zostanie schowane do kieszeni jako zaliczka na dużo większą nagrodę.

Ci przywódcy europejscy nie mają nic przeciwko temu, byśmy my, mieszkańcy tego regionu, muzułmanie, chrześcijanie i Żydzi żyli pod uciskiem brutalnej dyktatury islamskiej, jak długo – w swojej zamroczonej fantazji – wyobrażają sobie, że oni nie będą musieli. Czeka ich szok.

W każdym razie we wrześniu 2015 r., przed obecną fala ataków nożowych, taranowania pojazdami i strzelania, Abbas użył słów Hadż Amina al-Husseiniego z 1924 r.

Od tego czasu podżeganie z powodu wizyt Żydów na Wzgórzu Świątynnym podsycało to, co wielu Palestyńczyków nazywa “Intifadą Al-Kuds”. Abbas obiecał, że ci, którzy zginą w obronie meczetu Al-Aksa, pójdą prosto do nieba:

“Błogosławimy każdą kroplę krwi, która została rozlana dla Jerozolimy, która jest czystą krwią, krwią rozlaną dla Allaha, z wolą Allaha. Każdy męczennik wstąpi do nieba i każdy ranny zostanie nagrodzony przez Allaha”.

Powtórzmy: Abbas powiedział to dwa tygodnie przed nową palestyńską falą antyizraelskiego terroryzmu. Wiemy więc, co wywołało te zamachy. Są one bezpośrednim wynikiem trwającej indoktrynacji i podżegania przeciwko Izraelowi, prowadzonej przez Palestyńczyków reprezentujących niemal wszystkie palestyńskie instytucje i partie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Słowa Abbasa najwyraźniej nie trafiły w próżnię. Zamach terrorystyczny, przeprowadzony w tym tygodniu przez Abu Sbeiha, pokazuje, że “Intifada Al-Kuds” w żadnym razie nie zamiera. Wręcz przeciwnie, narastają obawy, że kampania terroru może nasilić się od użycia noży, pojazdów i kamieni do pistoletów i karabinów.

Dlaczego ten scenariusz nie jest naciągany? Nie tylko z powodu motywacji napastników, ale także z powodu tego, że wydaje się istnieć rozpowszechnione, popularne poparcie Palestyńczyków dla każdego ataku na Izraelczyków. Ani jeden polityk palestyński nie odważył się wystąpić przeciwko zamachowi terrorystycznemu w Jerozolimie. I żaden zwykły Palestyńczyk nie ośmielił się kwestionować szkody, jakie te ataki powodują dla społeczeństwa palestyńskiego, szczególnie ci, których bezpośrednio dotykają posunięcia izraelskie, takie jak ograniczenia podróżowania w następstwie zamachów.

Wielu Palestyńczyków, jak najdalszych od protestowania przeciwko takiemu barbarzyństwu, obsypało zamachowca pochwałami.

Abu Sbeih, który jako stały mieszkaniec Jerozolimy miał izraelski dowód osobisty, a więc cieszył się wszystkimi prawami i przywilejami, jakie mają obywatele Izraela (z wyjątkiem prawa głosowania w wyborach do parlamentu), nie pochodził z ubogiej rodziny. W odróżnieniu od swoich braci Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy miał swobodny dostęp do Izraela i mógł iść wszędzie gdzie chciał i kiedy chciał – do każdego miejsca w Izraelu.

Mógł wstać rano i razem z rodziną pojechać na plażę w Tel Awiwie lub pójść do dowolnej restauracji bez przechodzenia przez izraelski punkt kontrolny. Jako posiadacze izraelskich dowodów osobistych mogli oni także prowadzić samochody z izraelskimi tablicami rejestracyjnymi, co wykorzystał Abu Sbeih, by przeprowadzić zamach w Jerozolimie. Jego rodzina posiada w Jerozolimie dwa domy i jest uważana za członków klasy średnie. To wszystko jednak nie powstrzymało Abu Sbeiha przed wybraniem się na tę zabójczą misję. Ani nie powstrzymało jego rodziny przed świętowaniem tego zamachu.

Pierwsza wyraziła swoją “radość” i “dumę” z powodu śmierci dwojga Żydów 15-letnia córka Abu Sbeiha, Eman. “Dzięki Bogu, jesteśmy bardzo szczęśliwi i dumni z mojego ojca” – powiedziała w wywiadzie dla lokalnej palestyńskiej stacji telewizyjnej.

Podobnie jak w poprzednich wypadkach niektórzy Palestyńczycy, w tym siostra Abu Sbeiha, rozdawali słodycze “sympatykom” jako sposób wyrażenia radości z powodu zamachu terrorystycznego. Kilka godzin po zamachu dziesiątki Palestyńczyków zebrało się przed domem rodziny, skandując hasła wychwalające zamachowca jako “bohatera” i wzywając Hamas i inne grupy palestyńskie, by nasiliły ataki przeciwko Izraelowi. Są to sceny znajome z terytoriów palestyńskich i przypominają te, które działy się w następstwie fali zamachów samobójczych przeciwko Izraelczykom podczas drugiej intifady.

Kilka frakcji palestyńskich wychwalało Abu Sbeiha, wzywając do nasilenia “operacji zbrojnych przeciwko syjonistycznemu wrogowi”. Przywódca Hamasu, Chaled Maszaal, który wraz z rodziną żyje w luksusie w Katarze, szybko zadzwonił do rodziny zamachowca i “gratulował” im “męczeństwa” ich syna. “Nasz lud i naród są dumni z heroizmu i odwagi okazanych przez waszego syna, który poświęcił życie dla Allaha” – powiedział Maszaal rodzicom Abu Sbeiha. Podkreślił, że ich syn jest wzorem osobowym dla Palestyńczyków swojego pokolenia.

Nie było jasne, czy przywódca Hamasu dzwonił z apartamentu w jednym z pięciogwiazdkowych hoteli w Katarze, czy ze swojej prywatnej siłowni.

Tak więc, dla Hamasu i wielu innych Palestyńczyków człowiek, który zabił dwoje Żydów, jest pożądanym wzorem osobowym dla młodych Palestyńczyków. Także sympatycy Abu Sbeiha ruszyli do mediów społecznościowych, by wychwalać go i namawiać Palestyńczyków, by poszli w jego ślady. Abu Sbeih, ponieważ zabił dwoje Żydów, jest obecnie okrzyczany na Twitterze i Facebooku jako “Lew Al-Aksa”. Autorzy tych wpisów widzą to jako szlachetny czyn, wysiłek uratowania meczetu przed “bezczeszczeniem” przez “brudne stopy” Żydów.

Poparcie dla Abu Sbeiha wydaje się przekraczać granice wszystkich podziałów wewnątrz palestyńskich. Także wielu członków frakcji Fatahu prezydenta Abbasa przyszło do domu Abu Sbeiha, by wyrazić swoją solidarność z nim. Fatah ogłosił również Abu Sbeiha “męczennikiem”. Palestyńczyk, który idzie na spotkanie z Żydem, zostaje ostro potępiony i oskarżony o dążenie do “normalizacji” z wrogiem. Ale Palestyńczyk, który niesie nóż lub karabin i wybiera się na zabijanie Żydów, zyskuje chwałę “męczennika” i zdobywa niemal powszechną pochwałę od Palestyńczyków. Taka jest obecna mentalność społeczeństwa palestyńskiego, owoc dziesięcioleci podżegania i delegitymizacji Izraela. Taki jest nieunikniony rezultat – jak w hiszpańskiej Inkwizycji, Rewolucji Francuskie, tureckim ludobójstwie Ormian, Ruandzie, Darfurze lub w Niemczech nazistowskich – w czasach zatruwania umysłów narodu.


Bassam Tawil: Palestyński badacz i dziennikarz mieszkający na Bliskim


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


British University Ordered to Pay Jewish Student for Rejecting His Complaints Against Campus Anti-Semitism

British University Ordered to Pay Jewish Student for
Rejecting His Complaints Against Campus Anti-Semitism

Lea Speyer


Sheffield Hallam University campus. Photo: Stanley Walker.Sheffield Hallam University campus. Photo: Stanley Walker

A British university has been ordered to compensate a Jewish student for failing to address his complaints about rampant Jew- and Israel-hatred on campus, UK campus and antisemitism watchdog groups reported.

The Office of the Independent Adjudicator for Higher Education (OIA) ruled that Sheffield Hallam University in South Yorkshire must pay the student — who is disabled — a sum of £3,000 ($3,750) for taking nine months to respond to a formal complaint he lodged against the antisemitic and anti-Zionist activity of certain groups at the school — and then for rejecting it.

The OIA strongly condemned Sheffield and, in what is being called a precedent-setting move, called on the school to formally adopt the International Definition of Antisemitism — which includes certain forms of anti-Zionism — as it is “of particular relevance.”

The evidence that the student originally submitted to the school’s administration to back up his complaint was a series of social media posts written by Sheffield’s Palestine Society, which incite against Israel and Jews.

One such post perpetuated the blood libel that Israel harvests the organs of Palestinians. Another compared Bethlehem to the Warsaw Ghetto and referred to “Zionists” as Nazi criminals. Still others accused the Jewish state of ethnic cleansing.

In addition to compensating the Jewish student and adopting a formal definition of antisemitism, Sheffield was ordered by the OIA: to review its policies; raise awareness on campus of the laws governing freedom of speech; work with the student union to guarantee that complaints are taken seriously; and ensure that the campus community is “protected from discrimination, harassment and victimization.”

The OIA handed down its verdict on October 5 and issued its recommendation on October 31.

This is not the first time a British university has had to compensate a Jewish student for antisemitic abuse. In June, the student union at the University of York was ordered to pay a law student £1,000 ($1,250) — and issue a public apology to him — for failing to take seriously or tackle two years’ worth of attacks he endured on campus.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


US College Professors Support Killer of Israeli Students

US College Professors Support Killer of Israeli Students

Stephen M. Flatow / JNS.org


Terrorist Rasmieh Yousef Odeh (center). Photo: Screenshot via Twitter.Terrorist Rasmieh Yousef Odeh (center). Photo: Screenshot via Twitter

JNS.org – Professors at a number of American universities have found a new cause: demanding the release of a terrorist who murdered two college students.

This disturbing story begins on February 21, 1969. That was the day that a powerful bomb exploded in a Jerusalem supermarket. Two Hebrew University students, Edward Jaffe and Leon Kanner, were killed. “They had been buying canned food for a botanical field trip when they were blown to bits,” the Jewish Telegraphic Agency reported.

The Popular Front for the Liberation of Palestine (PFLP) claimed responsibility for the attack. A 20-year-old PFLP member named Rasmieh Odeh and an accomplice were quickly captured.

The PFLP, which is the second-largest member-organization of the Palestine Liberation Organization (PLO), is included in the official US list of terrorist groups. It was responsible for many of the most notorious airplane hijackings of the 1970s, and the 1972 Lod Airport massacre (26 dead, including 11 American citizens from Puerto Rico) — as well as numerous suicide bombings and other attacks in recent years.

When Ms. Odeh went on trial for the 1969 supermarket bombing, the evidence against her was overwhelming. Bomb-making materials, including explosives, were found in her home. She confessed to the supermarket bombing within a day of her arrest. The confession was detailed, and she also made a video-taped reconstruction of how she planted the bombs. Her co-conspirators also confessed, and they all implicated each other. (In a later documentary film, one of her comrades named Odeh as the mastermind of the attack.) Further, her connection to the PFLP terror group was undeniable.

Odeh was convicted of the two murders and of membership in a terrorist organization, and was sentenced to life imprisonment in Israel, but in 1980 she was released in a prisoner exchange deal. In 1995, she relocated to the US, and in 2004 she received American citizenship. Yet in 2013, Odeh was arrested for lying on her immigration form. The form asked if she had ever been convicted of a crime; she wrote, “No.”

The Arab-American Action Network (AAAN), for which Odeh works, immediately launched a campaign to demand her release. The AAAN claimed Odeh had “misunderstood” the question on the form, and in any event, only confessed to the bombings after weeks of “torture” and “sexual abuse” by Israeli interrogators.

The weeks-of-torture argument obviously conflicts with the fact that Odeh confessed after just one day in jail. Moreover, the AAAN and their cohorts have no way to explain the bombs found in Odeh’s apartment, the statements of her co-conspirators, or her undisputed involvement with a terrorist group.

All of that should be enough to keep any rational person far away from the campaign to free Rasmieh Odeh. The sponsors of the upcoming series of nationwide pro-Odeh rallies — scheduled for November 29, the date of her next court appearance — include organizations with names such as the “Committee to Stop FBI Repression” and the “International League of Peoples’ Struggles.” No surprise there; fringe groups often flock together.

Yet if one looks at the ranks of Odeh’s defenders, one also finds a number of American college professors. That’s right: college professors supporting the murderer of two college students.

Professor Nadine Naber, of the University of Illinois at Chicago, regularly speaks at rallies for Odeh, and even appeared as a character witness in one of her court appearances. Marc Lamont Hill, of Morehouse College, has authored an impassioned appeal to African-Americans to support Odeh. Professors Laila Farah (Depaul University), Mona Khalidi (Columbia University’s School of International and Public Affairs), and Louise Cainkar-Mashrah (Marquette University) are three of the five board members of the AAAN, Odeh’s primary champion.

College professors have doctorates. They’re educated. We expect them to be rational and enlightened. That’s why we entrust our children’s education to them. And we expect universities to properly vet prospective faculty members. That’s why we pay tuition to them.

I am not saying that these terrorist-defending professors are typical of the entire academic community. And I am certainly not suggesting that they should be deprived of their legal right to adopt immoral positions. But parents have rights, too — including the right to refrain from sending their sons and daughters to colleges whose faculties include defenders of a murderer of college students.

Stephen M. Flatow, vice president of the Religious Zionists of America, is an attorney in New Jersey and the father of Alisa Flatow, who was murdered in an Iranian-sponsored Palestinian terrorist attack in 1995.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com