Archive | 2016/11/14

William al Szejk-Speare i palestyńskie Zwoje znad Morza Martwego

William al Szejk-Speare i palestyńskie Zwoje znad Morza Martwego

Petra Marquardt-Bigman
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Zwoje znad Morza Martwego są oczywiście częścią niesłychanie starożytnego palestyńskiego dziedzictwa kulturowego, tak samo jak William al Szejk-Speare był słynnym palestyńskim pisarzem. Użytkownicy Twittera mają wiele uciechy z powodu najnowszej próby palestyńskiego zawłaszczenia historii żydowskiej, mamy jednak wszelkie powody oczekiwać, że UNESCO ochoczo zatwierdzi to kompletnie żałosne twierdzenie palestyńskie. W końcu, ogłoszenie Zwojów znad Morza Martwego częścią palestyńskiego “dziedzictwa” będzie godnym ciągiem dalszym niedawnej decyzji tej organizacji, w której zadeklarowała ona, że Wzgórze Świątynne jest wyłącznie muzułmańskim miejscem świętym.

Co ciekawe, to nie jest pierwszy raz, kiedy Palestyńczycy zgłaszają roszczenia do Zwojów znad Morza Martwego jako części swojego “dziedzictwa”. W 2009 r. zwoje były wystawione w Royal Ontario Museum w Toronto i Palestyńczycy natychmiast zaprotestowaliprzeciwko temu “nielegalnemu użyciu zwojów” i udało im się skłonić rząd Jordanii, by poprosił Kanadę o zajęcie ich „w próbie utrzymania tych artefaktów poza zasięgiem Izraela”. Według cytowanego doniesienia o tym incydencie „eksperci palestyńscy przyznali, że zwoje są żydowskie, ale twierdzą, że są one także częścią dziedzictwa palestyńskiego, tak samo jak starożytne ruiny rzymskie i bizantyjskie stanowią część ich historii”.

Innymi słowy, gdyby armie muzułmańskich Arabów zdobyły Wielką Brytanię na długo po śmierci Szekspira, moglibyśmy teraz rzeczywiście słyszeć twierdzenia, że jego dzieła są “częścią dziedzictwa palestyńskiego”.

Twierdzenie, że Zwoje znad Morza Martwego są “częścią dziedzictwa palestyńskiego” powinno jednak stanowić prawdziwy dylemat, jeśli “eksperci palestyńscy” nadal “przyznają”, że “zwoje są żydowskie” – w końcu, jak pogodzić to z niekończącymi się twierdzeniami palestyńskimi, że Żydzi są niecnymi kolonialistami europejskimi, którzy rozpaczliwie fałszują znaleziska archeologiczne, by rościć sobie starożytny związek z ziemią Izraela? I co zrobić z niewygodnymi faktami, takimi jak to, że “hebrajski jest najczęściej używanym językiem w Zwojach” i że zwoje zawierają “częściowe lub pełne kopie wszystkich ksiąg w Biblii hebrajskiej (poza księgą Estery)”?

No cóż, nie powinno być zbyt trudno przekonać UNESCO do głosowania, że hebrajski w Zwojach znad Morza Martwego w rzeczywistości jest arabskim i że te kopie ksiąg z Biblii hebrajskiej w rzeczywistości są tylko przedpremierowym Koranem. (I może, przy okazji UNESCO mogłaby potwierdzić, że “Szekspir był Arabem o nazwisku Shajk Zubajr”???)

Jeśli zastanawiasz się, jak nisko Palestyńczycy są gotowi upaść, by propagować swoje absurdalne roszczenia do Zwojów znad Morza Martwego, “nagradzany dziennikarz palestyński”, Daoud Kuttab, napisał pomocny artykuł w „Huffington Post” o Dorastaniu w Betlejem z opowieścią o Zwojach znad Morza Martwego w próbie wzmocnienia żądań palestyńskich w 2009 r., by Kanada przejęła zwoje wystawiane wówczas w Toronto. W związku z tym, w poście pod tytułem Zwoje znad Morza Martwego: czyjekolwiek, byle nie żydowskie? podkreśliłam wówczas, że Kuttab był szczególnie wzburzony twierdzeniem izraelskim, że „zwoje nie mają żadnego związku z Jordanią ani z ludnością Jordanii” i był wściekły, że rzecznik izraelskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Yigal Palmor, „wysunął niedorzeczne twierdzenie, że rządy Jordanii nad Arabami [na Zachodnim Brzegu] przed 1967 r. były ‘okupacją’”. Innymi słowy, nie ma właściwie znaczenia, czy Zwoje znad Morza Martwego są częścią „ach, jakże starożytnego dziedzictwa” palestyńskiego, czy jordańskiego – wszystko, co się liczy, to zaprzeczenie, że są rzeczywiście „nieodłączną częścią żydowskiego dziedzictwa i żydowskiej religii”.

Jak pisałam wtedy, egocentryzm Kuttaba był wystarczający, by uważał, że roszczenia izraelskie z łatwością można obalić jego wspomnieniami z dzieciństwa, kiedy opowiadano mu o odkryciu pierwszych Zwojów znad Morza Martwego przez beduińskiego pasterza kóz, który poprosił arabskiego szewca, by mu z nich zrobił sandały. Na szczęście szewc zorientował się, że zwoje mogą być cenne (i że będzie mu się opłacało zostanie handlarzem antykami); według Kuttaba, zwoje z czasem przeszły do wysokiego duchownego w syryjskim Kościele ortodoksyjnym, który sprzedał je za bajońskie pieniądze. Czy może być lepsza ilustracja głębokiego przywiązania Arabów do tego unikatowego skarbu historycznego?

Najgorszą częścią artykułu Kuttaba jest ta, w której peroruje o tym, jak „ziemia święta jest uświęcona dla trzech religii monoteistycznych”, bo jeśli o niego chodzi, najwyraźniej znaczy to, że wyznawcy pierwszej religii monoteistycznej, Żydzi, nie mogą rościć sobie pretensji do niczego jako swojego dziedzictwa. Tak więc Kuttab pomstuje przeciwko „twierdzeniom o wyłączności religijnej” i pisze: „Fragmenty każdej z ksiąg Starego Testamentu znaleziono w kilku jaskiniach, a żadna z nich nie jest ograniczona do wiary żydowskiej, ale stanowią integralną część chrześcijaństwa. Islam także uważa Stary Testament za święty”.

No cóż, panie Kuttab, podsuwam myśl: jeśli islam “także uważa Stary Testament za święty”, może pora, by muzułmanie zaczęli okazywać nieco szacunku wyznawcom Starego Testamentu i dziedzictwu, jakie Żydzi i chrześcijanie stworzyli na długo zanim istniał islam?

Ale może jest to zbyt wygórowane żądanie w czasach, w których UNESCO jest gotowa do promowania muzułmańskiej teologii zastąpienia i pomagania Palestyńczykom w rabowaniu „swojego dziedzictwa” od narodu, którego historia na obszarze między rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym rozciąga się wstecz na jakieś trzy tysiące lat.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


UN to Israel: Stop shooting terrorists

UN to Israel: Stop shooting terrorists

Arutz Sheva Staff


UN official blasts IDF soldiers’ self-defense against knife-wielding Arab terrorists, demands Israel do more to protect lives of terrorists.

United Nations HeadquartersUnited Nations Headquarters

The United Nations special rapporteur to Judea, Samaria, and Gaza said on Thursday he was “very concerned” by Israel’s use of live fire in dealing with Arab terrorists during stabbing attacks.

“Lethal force is supposed to be used as a last resort and only when there is a legitimate threat to a security officer’s life,” Michael Lynk, the UN special rapporteur on human rights in Judea, Samaria, and Gaza, told AFP.

Lynk, who took over the role in March and has so far been denied a visa to visit, said this rule was “being neglected.”

More than 200 Arab terrorists have been eliminated during attacks on Jews since October 2015. Dozens of Israelis have been murdered by such terrorists in the same period.

Israel has dismissed allegations of excessive force in most cases, saying its officers do only what is necessary to protect lives.

Lynk compared the shootings of Arab terrorists to the stabbing attack by Yishai Shlissel on participants in a gay pride parade in Jerusalem last year that left one dead.

In that case, Lynk said, the attacker was wrestled to the ground.

“He was actually brought down and wasn’t actually physically harmed in any way,” Lynk said in a phone interview with AFP shortly after the release of his first report.

In some cases, Arab terrorists brandishing knives have also been captured without the use of weapons fire, though terrorists often charge security forces attempting to take them into custody, forcing them to open fire.

“If that kind of force can be used to neutralize an attacker with a knife, why can’t that be used with most of the alleged Palestinian assailants in similar circumstances?”

Israel has long accused the special rapporteur position of being inherently biased as it is only mandated to investigate alleged Israeli abuses.

Lynk, like his predecessors, has so far been refused a visa and he said Israeli officials have also refused his offer to meet in North America, where the Canadian is based as a law professor at Western University in Ontario.

Lynk said the idea of extending his mandate to include rights abuses by all sides was “something I am open to and am considering.”

AFP contributed to this report.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com