Archive | September 2016

Niewidzialni Palestyńczycy (płci żeńskiej)

Niewidzialni Palestyńczycy (płci żeńskiej)

Khaled Abu Toameh
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Kiedy kobiety palestyńskie dokonują zamachów na Izraelczyków, społeczeństwo palestyńskie gloryfikuje je jako bohaterki. Wtedy nazwiska i zdjęcia tych kobiet są naklejone na billboardach, żeby wszyscy zobaczyli je i oklaskiwali. Niemniej wygląda na to, że kiedy kobiety chcą pracować na rzecz życia zamiast na rzecz śmierci, ich tożsamość nie nadaje się do publicznej konsumpcji.Kiedy kobiety palestyńskie dokonują zamachów na Izraelczyków, społeczeństwo palestyńskie gloryfikuje je jako bohaterki. Wtedy nazwiska i zdjęcia tych kobiet są naklejone na billboardach, żeby wszyscy zobaczyli je i oklaskiwali. Niemniej wygląda na to, że kiedy kobiety chcą pracować na rzecz życia zamiast na rzecz śmierci, ich tożsamość nie nadaje się do publicznej konsumpcji.

Znaczna liczba list palestyńskich z kandydatami do wyborów lokalnych, które miały odbyć się 9 października, [wybory zostały anulowane przez palestyński sąd najwyższy. przyp. tłum.], postanowiło pominąć nazwiska i zdjęcia kandydujących kobiet. Wywołało to oburzenie kobiet palestyńskich i kilku palestyńskich frakcji.

Zamiast podać nazwisko kandydatki i opublikować jej zdjęcie, listy wyborcze używają określeń: “żona” lub “siostra” tego a tego.

Krytycy potępili to posunięcie jako “oznakę zacofania, ekstremizmu i bigoterii”. Inni Palestyńczycy posunęli się do porównania usunięcia nazwisk i zdjęć kandydatek do okrutnej, przedislamskiej praktyki dzieciobójstwa (wa’d).

Na decyzję ukrycia imion i fotografii kandydatek patrzy się w kontekście “islamizacji” społeczeństwa palestyńskiego, które już uważane jest za bardzo konserwatywne.

Poza tym, że jest to poważny cios w walkę kobiet palestyńskich o równość, to posunięcie narusza palestyńskie prawo o wyborach lokalnych z 2005 r., które stanowi, że kandydaci muszą być w pełni identyfikowani na liście wyborczej imieniem, datą urodzenia i numerem rejestracyjnym.

To antyfeministyczne przedsięwzięcie nie jest ograniczone do Strefy Gazy pod panowaniem islamistycznego ruchu Hamasu. Antyfeminizm pokazuje również kły w niektórych częściach Zachodniego Brzegu, rządzonego przez finansowaną przez Zachód Autonomię Palestyńską (AP) pod przewodnictwem Mahmouda Abbasa.

A przecież nazwiska i zdjęcia kobiet były ukrywane na listach wyborczych już wcześniej. W poprzednich wyborach lokalnych na przykład, które miały miejsce w 2012 r. tylko na Zachodnim Brzegu po tym, jak Hamas postanowił zbojkotować wybory, nazwiska i zdjęcia kandydatek zastąpiono obrazkami róży lub gołębia.

Nahed Abu Taima, koordynatorka jednostki gender w Centrum Rozwoju Mediów na uniwersytecie Bir Zeit, wyraziła oburzenie z powodu zniknięcia kobiet z list wyborczych i wezwała kobiety do zbojkotowania wyborów:

“Jestem przeciwko uczestnictwu kobiet w czymś takim. Niech mężczyźni sami uczestniczą w wyborach. Albo mamy godne miejsce, albo nie chcemy tego fałszywego pozoru, który ignoruje realność kobiet. Palestyńska Komisja Wyborcza nie spełnia swojej roli jak należy. Jest haniebne, że używają określeń ‘siostra’, ‘córka’ i ‘żona’. Kobiety nie są istotami bez znaczenia, które trzeba chować lub usuwać i zastępować ich nazwiska nazwiskami ich mężów. To jest szczyt zdrady i odrzucenia”.

Inna wybitna działaczka kobieca, Nadia Abu Nahleh, ostro potępiła to mizoginistyczne posunięcie:

“Uważamy tę akcję za poważne pogorszenie sytuacji Palestynek, ponieważ jesteśmy dumne z wielkiej i podstawowej roli naszych kobiet w społeczeństwie. Nasze kobiety zawsze były partnerkami w naszym życiu narodowym. Dlatego jest haniebne dla każdej listy islamskiej, narodowej lub niezależnej wymazanie nazwisk kobiet. Jeśli nie są gotowi uznać nazwiska kobiety, jak mogą zaakceptować rolę kobiet po tym, gdy zostaną wybrane? Jeśli nasza nazwiska są ‘awra [część ciała muzułmanina, która musi być zakryta], to nasze głosy nie powinny być oddawane na listy, które ukrywają nazwiska kobiet”.

W islamie dla kobiety ‘awra jest całe jej ciało, za wyjątkiem rąk i twarzy. Niektórzy islamscy duchowni orzekli jednak, że całe ciało kobiety jest ‘awra, włącznie z jej paznokciami. W odróżnieniu od tego ‘awra dla mężczyzn obejmuje obszar od pępka w dół do kolan. Pokazywanie ‘awra jest w islamie nielegalne i jest uważane za grzech.

Wielu Palestyńczyków potępiło na mediach społecznościowych praktykę ukrywania nazwisk i zdjęć kobiet. Na Twitterze działacze zainicjowali hashtag: “Nasze nazwiska nie są ‘awra.”

“Jest godne ubolewania, że musimy uciekać się do mediów społecznościowych, by udowodnić, że nasze nazwiska nie są ‘awra” – napisała blogerka palestyńska, Ola Anan, na Twitterze.

“Jest bardzo żałosne, że istnieją dzisiaj ludzie, którzy wstydzą się wspomnieć imion swoich matek i żon. Jest godny ubolewania widok, że nasze społeczeństwo nie tyle maszeruje do tyłu, ile faktycznie żyje w przeszłości. Mijają miesiące, lata i dziesięciolecia, a nasze społeczeństwo nie chce posunąć się do przodu od tego ‘zacofanego’ stanowiska’ – ani o jeden krok”.

Palestyńscy eksperci i działacze zgadzają się, że to antyfeministyczne posunięcie jest zarówno nielegalne, jak niemoralne.

“To, co na tych listach zrobiono przeciwko kobietom, jest pogwałceniem praw człowieka i praw kobiet, jak również złamaniem równości” – protestowała Nadżat Al-Astal, członkini Palestyńskiej Rady Ustawodawczej z ramienia Fatahu. „Wszystkie kobiety musza odrzucić tę praktykę z kilku list, ponieważ warunkiem stawania do wyborów jest opublikowanie nazwiska i tożsamości wszystkich kandydatów i kandydatek”.

Karm Naszwan, prawnik i działacz na rzecz przestrzegania prawa, powiedział, że usunięcie nazwisk i zdjęć kandydatek było złamaniem prawa palestyńskiego. Dodał, że było to posunięcie w kontekście prób zmarginalizowania roli kobiet w społeczeństwie palestyńskim. Działaczka kobieca, Intisar Hamdan, potępiła to posunięcie jako “część kultury, która wstydzi się nazwisk kobiecych”.

Także mężczyźni wystąpili przeciwko temu posunięciu. Ponadto, palestyńska Centralna Komisja Wyborcza orzekła, że było to złamanie prawa i postanowień. Są to dobre wiadomości dla tych kobiet, które zagroziły bojkotem wyborów. Ale partie, na których listach usunięto nazwiska i zdjęcia kobiet, nie wydają się przejmować oburzeniem i protestami. Choć podały komisji wszystkie dane o swoich kandydatkach, listy nadal ukrywały nazwiska i zdjęcia kobiet w publicznych kampaniach wyborczych, z których większość odbywała się na mediach społecznościowych.

Dr Walid Al-Katati, pisarz i analityk polityczny, który specjalizuje się w sprawach arabskich i islamskich, powiedział, że przypomina mu to o zaproszeniach na ślub, które zostają wysłane bez nazwiska panny młodej:

“Nazwisko panny młodej stało się literą lub obrazkiem, a zaproszeni na ślub mogą się tylko domyślać, kim ona jest. To jest nowa forma dzieciobójstwa dziewczynek. Podczas dżahilijja [przed-islamski okres ignorancji i barbarzyństwa] dziewczynki grzebano żywcem. Dzisiaj są także grzebane żywcem, ale nad ziemią. Są grzebane najpierw jakom istoty ludzkie, a potem jako kobiety”.

Inny Palestyńczyk, Hassan Salim, zauważył hipokryzję tych Palestyńczyków, którzy często przechwalają się postępami, jakie zrobiły kobiety w społeczeństwie palestyńskim:

“Co to za hipokryzja, kiedy przechwalają się rolą i walką kobiet, opisując je jako anioły, równocześnie wstydzimy się nawet wspomnieć ich nazwisk i zastępujemy ich zdjęcia obrazkami róż?… Ta degradacja kobiet wymaga zbojkotowania tych list”.

Przeciwko wystąpiło także kilka grup palestyńskich. Jedna z nich, Palestyńska Partia Ludowa, (dawniej partia Komunistyczna) powiedziała w oświadczeniu: “Człowieczeństwo kobiety nie jest ‘awra, głos kobiety nie jest ‘awra”. Wzywając Autonomię Palestyńską i palestyńską Centralna Komisję Wyborczą do odrzucenia tego „obcego i dziwacznego zjawiska” partia ostrzegła przeciwko próbom “zaciągnięcia Palestyńczyków z powrotem do epoki kamienia lub nawet gorzej niż to”.

Kiedy kobiety palestyńskie dokonują zamachów na Izraelczyków, społeczeństwo palestyńskie gloryfikuje je jako bohaterki. Wtedy nazwiska i zdjęcia tych kobiet są widoczne na billboardach, żeby wszyscy zobaczyli je i oklaskiwali. Niemniej wygląda na to, że kiedy kobiety chcą pracować na rzecz życia zamiast na rzecz śmierci, ich tożsamość nie nadaje się do publicznej konsumpcji.


Khaled Abu Toameh – urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w “The Jerusalem Post”, “Wall Street Journal”, “Sunday Times”, “U.S. News”, “World Report”, “World Tribune”, “Daily Express” i palestyńskim dzienniku “Al-Fajr”. Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.


*Od Redakcji

Oczywiście odwołanie zapowiadanych wyborów samorządowych nie miało nic wspólnego z naruszeniem praw kobiet podczas kampanii wyborczej. Po prostu prezydent Abbas i jego towarzysze otrzymali informacje, że Hamas może w tych wyborach zwyciężyć.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Niedziela dla Seniorów w ramach kampanii „60+kultura”

Żydowski Instytut HistorycznyNiedziela dla Seniorów w ramach kampanii „60+kultura”

Żydowski Instytut Historyczny


Kampania „60+Kultura” jest skierowana do osób powyżej sześćdziesiątego roku życia. Ma je zachęcić do aktywnego uczestniczenia w życiu kulturalnym, dzięki wykorzystaniu oferty dostępnej w ich miejscu zamieszkania.

Wide zdjecie w tle seniora

Żydowski Instytut Historyczny zaprasza na wydarzenia w ramach kampanii Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „60+kultura”.

25 września 2016

13:00 — Impresja o Dzielnicy Północnej na 1809 kroków
Dzielnica Północna na której zgliszczach, spalonych cegłach oraz popiele, wybudowano po wojnie socrealistyczne osiedle Muranów, jest jednym z najbardziej bogatych w historię miejsc współczesnej Warszawy. To właśnie w Dzielnicy Północnej, i to nie tylko w jej bijącym sercu na słynnych Nalewkach, w dwudziestoleciu międzywojennym kwitło życie żydowskie, zarówno handel jak i kultura. To również tutaj, w czasie okupacji niemieckiej, znajdowało się tzw. duże getto, na terenie którego trwały walki w czasie powstania w 1943 roku. W czasie spaceru zostanie przypomniana przedwojenna historia dzielnicy jak również ostatni akt istnienia jej i jej mieszkańców.

Zbiórka pod Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, ul. Anielewicza 6

15:00 — Oprowadzanie kuratorskie po wystawie “OCALAŁE (1890 – 1939) — Kolekcja malarstwa, rysunku, rzeźby ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego”

Zbierane na terenie całego kraju od roku 1944, ocalone od zniszczenia dzieła są bardzo ważnym dokumentem i świadectwem historii polskich Żydów. Stanowią one trzon kolekcji malarstwa, grafiki i rzeźby znajdującej się w zbiorach Muzeum ŻIH. Dzięki jej stałemu uzupełnianiu Instytut zgromadził prace najważniejszych artystów żydowskiego pochodzenia, niejednokrotnie jest to jedyny pozostały po nich ślad, jedyna pamiątka. Na wystawie prezentujemy dzieła ukazujące bogactwo żydowsko-polskiego życia artystycznego przełomu XIX i XX wieku oraz przedwojennej Warszawy i wielu innych miast II Rzeczypospolitej.

Kampania „60+Kultura” jest skierowana do osób powyżej sześćdziesiątego roku życia. Ma je zachęcić do aktywnego uczestniczenia w życiu kulturalnym, dzięki wykorzystaniu oferty dostępnej w ich miejscu zamieszkania. Oferty przygotowane przez placówki uczestniczące w weekendzie seniora są różne: od darmowych lub zniżkowych biletów wstępu, przez specjalnie zorganizowane spotkania, wykłady i warsztaty, po wycieczki z przewodnikami.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Początek cyfryzacji taśm filmowych ze zbiorów ŻIH

Początek cyfryzacji taśm filmowych ze zbiorów ŻIH

Krzysztof Świrek


Od roku Żydowski Instytut Historyczny prowadzi prace nad uporządkowaniem, zabezpieczeniem i cyfryzacją zbiorów filmowych. W kolekcji instytutu znajdują się setki taśm VHS i płyt DVD z filmami o tematyce żydowskiej. W zbiorze znalazły się filmy dokumentalne i fabularne, programy telewizyjne i zapisy amatorskie.
Wide mgl4916 male

Większość zbioru koncentruje się na społeczności polskich Żydów, duża część filmów poświęcona jest Zagładzie, ale można znaleźć także szereg materiałów o innych społecznościach diaspory żydowskiej i państwie Izrael.

Najcenniejszym elementem zbiorów ŻIH są taśmy filmowe. Zawierają kopie filmów dokumentalnych i fabularnych, kronik filmowych i archiwalnych rejestracji. Wszystkie kopie powstały po wojnie – niektóre w celu kinowego rozpowszechniania, inne jako materiały do dalszego opracowania.

Proces zabezpieczania taśm rozpoczął się w zeszłym roku. Wszystkie materiały zostały opisane i skatalogowane. Porównano ze sobą poszczególne rolki taśm i spisano najważniejsze informacje na temat formatu i zawartości. Dalsze opracowanie Instytut zlecił specjalistom z Biblioteki Narodowej, pracującym w zespole zajmującym się konserwacją taśmy filmowej.

Taśmy zostały zmierzone, oceniono stan perforacji (otworów wzdłuż taśmy pozwalających na przesuwanie filmu w projektorze), liczbę i jakość sklejek montażowych, czyli punktów łączenia kolejnych odcinków taśmy. Szczególnej uwagi wymagały łatwopalne taśmy z nitrocelulozy, których przechowywanie wymaga ostrożności i właściwych warunków.

Podgląd filmu – widoczne rysy wzdłuż taśmy

Dzięki podglądowi taśm w specjalnym oświetleniu, można było ocenić stopień zniszczenia taśmy – np. ilość rys i stopień naruszenia emulsji. Taśmy wyczyszczono z kurzu, dodano do nich nowe odcinki rozbiegowe i poprawiono niektóre sklejki montażowe. Wymieniono opakowania – stare puszki blaszane i kartonowe pudła zamieniono na plastikowe pojemniki z otworami umożliwiającymi wentylację filmu. Dla każdej rolki taśmy powstała dokumentacja z informacjami na temat stanu technicznego.

Taśma po wyjęciu ze skorodowanej puszki

Jedna z taśm nitro wymagała więcej pracy – puszka, w której trzymano taśmę, skorodowała, powłoki filmu zaczęły sklejać się od strony szpuli. Sklejonych i popękanych warstw taśmy nie będzie można już uratować i odcięto je od reszty filmu, żeby zatrzymać proces rozkładu. Utracono niecałe dwie minuty materiału, a każdy miesiąc zwłoki w pracach oznaczałby dalsze niszczenie filmu.

Na reszcie filmu także widoczne są ślady zniszczenia: przede wszystkim blaknięcia, które jest normalnym procesem w przypadku związków chemicznych, z których złożona jest emulsja taśmy. Na zdjęciu zamieszczonym poniżej można rozpoznać charakterystyczne rozjaśnienie i żółknięcie obrazu w centrum kadru.

Blaknięcie filmu

Od tego też, najbardziej zniszczonego filmu, rozpoczęliśmy digitalizację. Ponownie prace zlecono zespołowi Filmoteki Narodowej, który ma za sobą wiele projektów cyfryzacji i rekonstrukcji filmów, posiada też odpowiedni sprzęt i unikalne w polskich warunkach doświadczenie, pozwalające na opracowywanie taśm z nitrocelulozy.

Oddany do digitalizacji materiał filmowy to dwa fragmenty niemych filmów dokumentalnych, należących do gatunku kronik filmowych. Pierwsza część filmu, rozpoczynająca się od planszy tytułowej z hebrajskim napisem „Mefalsim”, to zapis pokazujący sceny z pracy kibuców, tworzących się w Palestynie. Kibuc pokazany w filmie utworzyli osadnicy z Ameryki Południowej. Możemy zobaczyć nawadnianie, prace rolnicze, wspólne przygotowanie posiłków, czyszczenie broni i ćwiczenia wojskowe. Na zebraniu mieszkańców przemawiają działacze syjonistyczni.

Drugi materiał dokumentuje sprowadzenie prochów jednego z ojców syjonizmu, Theodora Herzla, do Izraela. Kamera śledzi uroczystości pogrzebowe, od lotniska, na którym ląduje samolot izraelskich linii lotnicznych, przez tłumne pochody ulicami miast i wojskową wartę honorową.

Oba filmy powstały najprawdopodobniej w 1949 roku i stanowią bardzo ciekawy dokument z okresu początków państwa Izrael. Można zobaczyć na nich zarówno wielki entuzjazm, który towarzyszył wspólnej pracy w tworzących się osiedlach, jak i patos nowej państwowości, nawiązującej do syjonistycznych tradycji.

Materiały zeskanowano klatka po klatce. Powstałe w ten sposób pliki stanowią możliwie wierne cyfrowe odwzorowanie informacji znajdujących się na taśmach. Oprócz tego stworzono pliki filmowe o różnej rozdzielczości, które można odtwarzać na typowym sprzęcie komputerowym czy odtwarzaczu multimedialnym. Całość opracowania zajmuje dziesiątki gigabajtów danych, a wszystko to dla zachowania jednego dziewięciominutowego filmu.

W planach Instytutu są kolejne etapy cyfryzacji. Projekt jest ważny i pilny, bo z każdym miesiącem zwiększa się ryzyko, że także inne taśmy ulegną zniszczeniu, a zapisane na nich informacje zostaną bezpowrotnie utracone.


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Zniszczono pomnik na terenie byłego getta w Kozienicach

Zniszczono pomnik na terenie byłego getta w Kozienicach

Krzysztof Bielawski


Zaledwie dwa dni przetrwała tablica upamiętniająca kozienickich Żydów. Odsłonięty w ubiegłą środę pomnik uszkodzono w nocy z piątku na sobotę.

Nieznany jak dotąd sprawca młotem lub łomem rozbił Gwiazdę Dawida, która zdobiła płytę z napisem: „Tablica pamiątkowa ku czci obywateli polskich narodowości żydowskiej, zamordowanych przez niemieckich faszystów w okresie II wojny światowej”.

Tablica przed zniszczeniem (fot. Krzysztof Bielawski)

Pomnik powstał dzięki staraniom członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Kozienickiej. W jego odsłonięciu uczestniczyło około stu osób. Był wśród nich miejscowy ksiądz. Jednak pomnik komuś przeszkadzał. Kogoś drażniła sześcioramienna gwiazda i wspomnienie o Żydach.

Grupa mieszkańców Kozienic podjęła trud upamiętnienia swoich dawnych żydowskich sąsiadów. Prymitywny wandal uderzył łomem w jednych i drugich.

– Czasem wystarczy jedna osoba, żeby łyżką dziegciu zepsuć beczkę miodu – powiedział Stanisław Orzechowski z Towarzystwa Miłośników Ziemi Kozienickiej w rozmowie z Mariuszem Basajem z portalu www.kozienice24.pl.


Źródło: Basaj M., Pomnik pamięci żydowskich mieszkańców już uszkodzony. Po zaledwie dwóch dniach [online]

http://kozienice24.pl/nowosci,aktualnosci,2,1,pomnik_pamieci_zydowskich_mieszk,3910.html [dostęp: 19.09.2016]


twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com