Archive | August 2025

Sikorski: Uznajemy prawo Izraela do obrony, nie uznajemy prawa do nadużywania siły

Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej / PAP / Albert Zawada


Sikorski: Uznajemy prawo Izraela do obrony, nie uznajemy prawa do nadużywania siły

oprac. Katarzyna Broda


[ 3 kwietnia 2024 – napad na Izrael odbyl sie 7 / 10 / 2023 – wypowiedz po 5 miesiacach. ]

Panu ambasadorowi Izraela w Polsce radziłbym więcej umiaru i pokory – powiedział szef MSZ Radosław Sikorski, odpowiadając na zarzuty Jakowa Liwne wobec polskich polityków. Minister zapytany, czy ta historia “nie nakręci antysemityzmu w Polsce”, ocenił, że “zdaje się, że już nakręca”. Jak zaznaczył, to nie pierwszy raz kiedy izraelska armia nadużyła siły.

Siedmioro wolontariuszy organizacji humanitarnej World Central Kitchen, w tym Polak, zginęło w Strefie Gazy; organizacja podała, że zostali ostrzelani przez izraelską armię.

Oczekiwania Sikorskiego wobec Izraela

Szef MSZ Radosław Sikorski w Programie Trzecim Polskiego Radia poinformował, że zażądał od strony izraelskiej pełnej współpracy z polską prokuraturą. “I tu, jako MSZ, oczywiście będziemy wspierać: departament konsularny, ambasada są oczywiście do dyspozycji ministerstwa sprawiedliwości” – powiedział Sikorski. Dodał, że minister spraw zagranicznych Izraela Israel Katz obiecał mu niezależne śledztwo.

“Jeśli prawdą jest to, co pisze izraelska prasa, że świadomie zaatakowano konwój humanitarny sądząc, że mógł być tam jeden terrorysta, ale taki który nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla dużej grupy osób, to ja nie znam systemu etycznego, w którym jest to uzasadnione i budzi to moje moralne oburzenie” – podkreślił.

Dodał, że jeśli “była gotowość do poświęcenia życia siedmiu cywili po to, żeby zabić jednego terrorystę”, to Izrael powinien za to przeprosić i wypłacić odszkodowanie.

Sikorski o wpisie ambasadora Izraela w Polsce

Sikorski odniósł się też do wpisu ambasadora Izraela w Polsce Jakowa Liwnego na platformie X.

Ambasador napisał m.in., że “skrajna prawica i lewica w Polsce oskarżają Izrael o umyślne morderstwo”; dodał, że wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak twierdzi, że Izrael popełnia “zbrodnie wojenne” i terroryzuje organizacje humanitarne, aby zagłodzić Palestyńczyków.

Podkreślił też, że Bosak “do dziś nie zgodził się potępić masakry dokonanej przez Hamas 7 października”, a “jego partyjny kolega, prawicowy ekstremista, zgasił gaśnicą chanukową menorę“. “Wniosek: antysemici zawsze pozostaną antysemitami, a Izrael pozostanie demokratycznym Państwem Żydowskim, które walczy o swoje prawo do istnienia” – stwierdził Liwne.

Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że “panu ambasadorowi radziłby tutaj więcej umiaru i pokory”. “To jest raczej czas dla niego na przepraszanie, niż na nakręcanie emocji” – dodał Sikorski. Zapytany, czy tę tragedię można nazwać zbrodnią wojenną odpowiedział, że nie jest prokuratorem ani sądem, więc nie jest w stanie tego orzec.

Sikorski o relacjach z Izraelem

Minister odniósł się też do opinii, że w związku ze swoimi kontrowersyjnymi słowami ambasador powinien być wydalony z Polski. Zdaniem Sikorskiego, “byłoby to łatwe i satysfakcjonujące dla niektórych na 48 godzin”.

“Ale potem trzeba mieć normalne międzypaństwowe stosunki” – zauważył. “Łatwo domagać się wydalenia ambasadora, zerwania stosunków dyplomatycznych itd. Przecież tam nadal są polscy zakładnicy, polscy obywatele w Izraelu i polscy obywatele na Zachodnim Brzegu pod władzą palestyńską. My służymy im pomocą i do tego ambasady są przydatne” – wyjaśnił.

Sikorski: Polska nie ma swojego ambasadora w Izraelu

Stosunki z Izraelem są niełatwe” – przyznał szef MSZ. Zauważył, że Polska nie ma swojego ambasadora w Izraelu, ale poinformował, że ma już kandydata na to stanowisko. Nie chciał jednak zdradzić nazwiska, póki nie dowie się o nim prezydent Andrzej Duda. Dodał jednak, że poinformował już premiera Donalda Tuska o swoim wyborze.

Sikorski o nakręcaniu antysemityzmu w Polsce

Minister zapytany, czy ta historia “nie nakręci antysemityzmu w Polsce”, ocenił, że “zdaje się, że już nakręca”. Jak zaznaczył, to nie pierwszy raz kiedy izraelska armia nadużyła siły. “Kilkanaście tygodni temu zastrzeliła własnych zakładników, którzy chcieli przejść do swoich machając białymi flagami. Nie można tego zbyć mówiąc, że to się zdarza na wojnie. Ewidentnie jest coś nie tak z zasadami użycia broni przez wojsko izraelskie” – ocenił.

Sikorski o prawie Izraela do obrony własnej

“Uznajemy prawo Izraela do obrony własnej, ale nie uznajemy prawa do nadużywania siły i nielegalnego osadnictwa. Uznajemy też prawo Palestyny do państwowości i stworzenia ram instytucjonalnych, do życia w pokoju. W obecnej sytuacji obie strony tracą” – podsumował Sikorski.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


500+ Jewish Australians take out newspaper ad saying NO to ethnic cleansing of Palestinians

500+ Jewish Australians take out newspaper ad saying NO to ethnic cleansing of Palestinians

Sarah Schwartz interviewed by The Sunday Shot


Members of the Australian Jewish community have taken out a full-page ad in Nine newspapers urging Australia to reject Trump’s plan for the ethnic cleansing of Palestinians from Gaza.

The ad in today’s Sydney Morning Herald and The Age, organised by an independent grassroots collective, features the names of 500 Jewish signatories including musician Ben Lee; actor Miriam Margolyes; lawyers Andrea Durbach AM, Robert Richter KC, Josh Bornstein and George Newhouse; Healthcare specialist Dr Alex Wodak AM; disability commissioner Dr Rhonda Galbally AC;  well-known businessman Ron Finkel AM; and award-winning authors Anna Fienberg, Eleanor Limprecht, Dennis Altman AM and Clare Wright OAM.

The Jewish Council stands with the petition organisers and hundreds of Jewish Australians who reject the ethnic cleansing of Palestinians. We join calls for Australia to firmly reject US President Donald Trump’s cruel and unlawful plan for the ethnic cleansing of Palestinians from Gaza and support Palestinians’ rights to return and rebuild Gaza.

Sarah Schwartz, Executive Officer, Jewish Council of Australia, said:

‘Palestinians have rights to self-determination, equality, freedom and justice. This includes the right to rebuild and remain in their homeland after 16 months of Israel’s destruction of Palestinian life in Gaza. Our government must take material steps to support these rights, and reject calls for ethnic cleansing and genocide.

‘The repression of Jewish dissenters is at an all time high, with high profile defenders of Israel, such as Mark Leibler and Steve Bannon, calling Jews who criticise Israel’s human rights abuses “repulsive and revolting” and “the number one enemy.” Publicly signing on to something like this is not easy. The fact that so many were willing to sign their name, standing on the shoulders of our Jewish ancestors who stood up against injustice, shows that Jewish voices in support of Palestinians can no longer be ignored.’


For more quotes from some of the petition’s organisers, click here.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Tens of Thousands Join Pro-Palestinian March Over Sydney Harbour Bridge

Tens of Thousands Join Pro-Palestinian March Over Sydney Harbour Bridge

Reuters and Algemeiner Staff


Protesters gather to walk across the Sydney Harbour Bridge during the Palestine Action Group’s March for Humanity in Sydney, Australia August 3, 2025. Photo: AAP/Dean Lewins via REUTERS

Tens of thousands of demonstrators braved pouring rain to march across Sydney’s iconic Harbour Bridge on Sunday calling for peace and aid deliveries in the war-torn Gaza Strip, where a humanitarian crisis has been worsening.

Some of those attending the march, called by its organizers the “March for Humanity,” carried pots and pans as symbols of the hunger.

“Enough is enough,” said Doug, a man in his 60s with a shock of white hair. “When people from all over the world gather together and speak up, then evil can be overcome.”

Marchers ranged from the elderly to families with young children. Among them was Wikileaks founder Julian Assange. Many carried umbrellas. Some waved Palestinian flags and chanted “We are all Palestinians.”

New South Wales police said up to 90,000 people had attended, far more than expected. The protest organizer, Palestine Action Group Sydney, said in a Facebook post as many as 300,000 people may have marched.

New South Wales police and the state’s premier last week tried to block the march from taking place on the bridge, a city landmark and transport thoroughfare, saying the route could cause safety hazards and transport disruption. The state’s Supreme Court ruled on Saturday that it could go ahead.

Acting Deputy Police Commissioner Peter McKenna said more than a thousand police were deployed and the size of the crowd had led to fears of a crush.

“No one was hurt,” he told a press conference. “But gee whiz, I wouldn’t like try and do this every Sunday at that short notice.”

Police were also present in Melbourne, where a similar protest march took place.

Diplomatic pressure ramped up on Israel in recent weeks. France and Canada have said they will recognize a Palestinian state, and Britain says it will follow suit unless Israel addresses the humanitarian crisis and reaches a ceasefire.

Israel has condemned these decisions as rewarding Hamas, the group that governs Gaza and whose attack on Israel in October 2023 began an Israeli offensive that has flattened much of the enclave. Israel has also denied pursuing a policy of starvation and accused Hamas of stealing aid.

Australia’s center-left Prime Minister Anthony Albanese has said he supports a two-state solution and Israel’s denial of aid and killing of civilians “cannot be defended or ignored,” but has not recognized a Palestinian state.

Therese Curtis, a marcher in her 80s, said she had the human right and privilege of good medical care in Australia.

“But the people in Palestine are having their hospitals bombed, they’re being denied a basic right of medical care and I’m marching specifically for that,” she said.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dzień Pamięci o Zagładzie Romów; kwiaty w miejscu obozu cygańskiego w Łodzi

Obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Zagładzie Romów i Sinti, fot. PAP/Marian Zubrzycki


Dzień Pamięci o Zagładzie Romów; kwiaty w miejscu obozu cygańskiego w Łodzi

jus/ aszw/


W Łodzi 2 sierpnia, w dniu pamięci o zagładzie Romów upamiętniono męczeństwo Romów w czasie niemieckiej okupacji, składając kwiaty przy tzw. Kuźni Romów. To jeden z budynków tzw. obozu cygańskiego w Litzmannstadt Getto.

2 sierpnia 1944 r. Niemcy przystąpili do likwidacji tzw. obozu cygańskiego w Auschwitz-Birkenau. W komorach gazowych zamordowano wówczas 2897 Romów. Dla upamiętnienia tego tragicznego wydarzenia od 1997 roku 2 sierpnia obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Zagładzie Romów.

Izabela Terera z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi powiedziała w sobotę (2 sierpnia) przed tzw. Kuźnią Romów przy ul. Wojska Polskiego 84 w Łodzi, że w tym szczególnym miejscu, gdzie przywoływana jest pamięć nie tylko o 5 tysiącach Romów i Sinti z pogranicza austriacko-węgierskiego zamordowanych na przełomie 1941 i 1942 roku w obozie cygańskim w Litzmannstadt Getto i w niemieckim obozie śmierci Kulmhoff w Chełmnie nad Nerem, ale o wszystkich ofiarach zagłady Romów.

Jan Wiśniewski ze Stowarzyszenia Centrum Doradztwa i Informacji dla Romów w Polsce podkreślił, że dla społeczności romskiej Kuźnia Romów jest symbolem wielu miejsc zagłady. Powitał zebranych w języku romskim.

– Poprosiłem Pana Boga w naszym języku. Poprosiłem Pana Boga, żeby wybaczył wszystkim ich grzech. Żeby wybaczył oprawcom, wybaczył ofiarom i niech Pan Bóg ich przyjmie do Królestwa Niebieskiego – powiedział Wiśniewski.

– Dlaczego tak się stało? Otóż mieli na to przyzwolenie. Dlatego nas, Romów, chcieli wyniszczyć. Twierdzili, że jesteśmy niebezpiecznym elementem. Do dziś mamy wrażenie, że jesteśmy pariasami tego świata – powiedział Wiśniewski.

Dodał, że społeczność romska chce zachować swoją kulturową odrębność, bo świat będzie piękny tylko wtedy, kiedy będzie różnorodny i kolorowy.

– Apeluję do was młodych. Bądźcie czujni na to, co inni mówią, żeby więcej taka historia się nie powtórzyła – powiedział Jan Wiśniewski zwracając się do uczestniczącej w uroczystościach młodzieży.

– Miałem zaszczyt i przyjemność pracować w zespole, który ustanawiał wspólnie z Sejmem Rzeczypospolitej ten dzień jako oficjalny Dzień Pamięci o Zagładzie Romów i Sinti. Teraz ten dzień obchodzony jest na całym świecie. To pokazuje otwartość społeczności polskiej względem naszej społeczności Romów – powiedział Karol Kwiatkowski z Centralnej Rady Romów.

Dodał, że Romowie nie zrobili nic złego, a byli mordowani tylko za to, że byli Romami.

– Widzimy różnego typu niepokojące sygnały na całym świecie, jak mocno znów faszyzm odżywa. Nie pozwólmy, żeby odżył – dodał Karol Kwiatkowski.

Wymienił miejsca, gdzie dochodziło do Porajmos, czyli zagłady Romów. Poza Litzmannstadt były to m.in. Auschwitz, Treblinka, Jasenowic w Chorwacji. Wspomniał, że losy i historia Romów są trudne, dlatego edukacja jest najważniejszym elementem przyszłości i budowania tożsamości społeczności Romów.

Podczas składania kwiatów przed Kuźnią Romów kapela Roland Bilicki and Gypsy Band zaśpiewała pieśń „Kaj O Bergi” (Gdzie jest góra) – tradycyjny utwór przekazywany ustnie z pokolenia na pokolenie. Członkowie kapeli wyjaśnili PAP, że jest to pieść wykonywana w czasie smutnych, uroczystości i wydarzeń.

W dniu pamięci o zagładzie Romów Łódź odwiedziły grupy młodzieżowe z Polski, Niemiec i Ukrainy oraz grupa polskiej młodzieży z Niemiec, która poznaje historię Holocaustu oraz historię kraju swoich rodziców i dziadków.(PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Aid to Gaza: A tragic cycle of exploitation

Aid to Gaza: A tragic cycle of exploitation

Fiamma Nirenstein


The international community, especially in Europe, appears more interested in rewarding Hamas than in stopping it.

A Palestinian merchant at the market in Gaza City, on July 21, 2025. Photo by Ali Hassan/Flash90.

Tons of humanitarian aid continue to pour into Gaza, flown in from Europe, Egypt and Jordan, distributed by Americans, monitored by officials such as David Satterfield and Stephanie Hallett, and confirmed even by the United Nations. Millions of meals are being delivered. Yet none of it is altering the grim reality on the ground.

That’s because the aid game is not being played on a level field. Hamas is not a government trying to feed its people. It is a terrorist organization committed to sacrificing its own population for PR victories. We need only recall Yahya Sinwar’s own words: He spoke of needing 1 million Palestinian casualties to accuse Israel of genocide. A chilling admission and a strategic plan.

Genocide? Let’s look at the numbers. In 1967, Gaza had a population of about 350,000. Today, it is approaching 2.5 million. The only thing multiplying faster than its population is the spread of misinformation.

Israel once placed real hope in Gaza. When it unilaterally withdrew in 2005, dismantling 21 thriving Jewish communities and evacuating 9,000 Israeli citizens, it did so in the name of peace. The dream was that Gaza might flourish, perhaps even grow into a prosperous Palestinian state rooted in agriculture and technology, living side by side with Israel. What followed was not peace, but an armed fortress funded by Qatar and Iran, crisscrossed by more than 500 kilometers of terror tunnels.

Despite ongoing rocket fire, Israel has facilitated a continuous stream of humanitarian aid into Gaza. U.N. figures confirm it. But what actually reaches the people is another story. Since May 2010, Hamas has looted 1,753 aid trucks, 87% of all deliveries. Of the 27,434 tons of food meant for civilians, Hamas has stolen 23,353 tons.

We see it daily: Raw footage of ordinary Gazans scrambling for food while armed Hamas operatives open fire not on Israelis, but on their own people. And when the Israeli military responds to armed threats, headlines portray it as indiscriminate brutality rather than defensive necessity.

Why? Because the media needs a villain. And in their narrative, the ideal villain is a white, Jewish, Western “oppressor.” Every military response, every act of Israeli self-defense, is filtered through a lens of ideological bias. The facts? Irrelevant. The context? Ignored. This isn’t journalism; it’s propaganda.

Consider the story of Mohammed al-Mutawaq, the child paraded as a malnourished victim of Israeli cruelty. The New York Times later admitted that he suffered not from starvation, but from a severe genetic illness. But that correction came too late, if it registered at all. The image had already served its purpose, fueling the false narrative that malnutrition in Gaza is the result of Israeli policy, not Hamas theft.

This is more than dishonest. It is dangerous. The international community—especially in Europe—appears more interested in rewarding Hamas than in stopping it. While hostages remain in captivity, while Hamas uses food as a weapon and people as shields, the European Union is preparing to vote for Palestinian statehood, a gesture that would hand Hamas its greatest political victory since Oct. 7, 2023.

And still, world leaders ask: “Why won’t Hamas negotiate?” The answer is simple: They don’t need to. Every concession, every ceasefire, every aid truck hijacked without consequence is a sign of Western weakness—and a step closer to Hamas’s long-term goal: the destruction of Israel.

When the United Nations votes on Palestinian statehood, nothing will change on the ground. Hostages will remain in Gaza. Aid will continue to be stolen. Civilians will keep dying not because of Israeli actions, but because of Hamas’s deliberate policy of human suffering.

And the world will become more dangerous—for Israelis, for Palestinians and for anyone who believes that truth still matters.


Dr. Fiamma Nirenstein is an Italian-Israeli journalist, author, and senior research fellow at the Jerusalem Center for Public Affairs. An adviser on antisemitism to Israel’s foreign minister, she previously served in the Italian Parliament (2008–2013) as Vice President of the Foreign Affairs Committee. A founding member of the Friends of Israel Initiative, she has written 13 books, including Israel Is Us (2009), and is a leading voice on Israeli affairs, Middle Eastern politics, and the fight against antisemitism.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com