Archive | 2025/08/01

Izrael Sztern

 Kładka w getcie znajdująca się u zbiegu Żelaznej i Chłodnej, fot. Żydowski Instytut Historyczny


Izrael Sztern


Bella Szwarcman-Czarnota,
[kwiecień 2013]


Ojciec przyszłego poety był mełamedem (nauczycielem w chederze), jednak umarł wcześnie, a ciężar utrzymania rodziny spadł na matkę. Zarabiała wypiekiem ciast i z tak ciężko zarobionych pieniędzy utrzymywała trzech synów i swojego starego ojca. W cyklu wierszy Szterna “Ostrolenke” powracają sceny z najuboższej dzielnicy miasta – Piaski – w której mieszkali tacy biedacy, jak on sam. Sztern uczył się w chederze, a jako wyjątkowo zdolny młodzieniec kontynuował naukę w słynnych jesziwach – w Łomży i w Słobódce.

W latach I wojny światowej przebywał w Wiedniu, zapewne chciał uniknąć poboru do carskiej armii. W późniejszych latach wyjechał do kibucu w Warszawie, i w stolicy już pozostał do końca swoich dni.

Poeta i krytyk literacki Melech Rawicz opisuje Szterna jako człowieka, który miał zawsze pretensje – do siebie samego i do całego świata. Śmiał się rzadko i dziwił się tym, którzy to czynią. (“Majn leksikon“, t. III).

Pół dnia się modlił, a kolejne pół dnia studiował święte księgi w bejt midraszu. Zazwyczaj chadzał do chasydów Nachmana z Bracławia, na ulicę Dzielną, ale też bywał często wśród litwackich pietystów – na ulicy Sapieżyńskiej. Ale ani tu, ani tam, nie czuł się u siebie. W Związku Pisarzy i Dziennikarzy Żydowskich na Tłomackiem 13 pojawiał się z rzadka. Może najlepiej czuł się wśród gości Hilela Cejtlina, wydawcy ukazującego się w jidysz dziennika “Der Moment“.

Sztern tworzył wyłącznie w języku jidysz, a jego wiersze i eseje publikowane były przez pisma reprezentujące wszystkie możliwe barwy polityczne i światopoglądowe: “Literarisze bleter“, “Chaliastre“, “Ringen“. Publikował również w bundowskiej “Folkscajtung“. Nie oznacza to jednak, że miał lewicowe poglądy. Miał jednak z pewnością serce po lewej stronie: cierpiący, głodujący, zwykli ludzie pracy – to o nich pisał najczęściej. Co więcej, to oni w jego oczach byli wywyższeni.

“Bogactwo – powiada Sztern w eseju “Brojt un poezje” (“Chleb i poezja”) z 1938 roku, który śmiało można uznać za credo poety – nadaje zewnętrzny blask, bieda – promienieje od środka […]. To oni, biedni i głodni, którym potrzeba niewiele, najgłębiej rozumieją poezję. […] Nie myślcie, że biedny, który żyje, jest martwy – tylko żuje i przełyka “.

Sztern sam żył w ubóstwie, głodował – potrafił przeżyć cały dzień o skórce od chleba. Doświadczenie głodu było dlań fundamentalne. Nic zatem dziwnego, że często chorował, a szpital był jego domem. I trudno powiedzieć nawet, że to był drugi dom, bo zazwyczaj mieszkał kątem, przy jakiejś rodzinie chasydzkiej. W szpitalu odzyskiwał spokój, jedynie tu mógł zbliżyć się do ludzi – współtowarzyszy w chorobie. Widział w nich “gotowość do świętości”, Bożą iskrę, a od tej iskry rozpalała się jego poezja. Tak powstały w 1923 roku jego “Szpitol lider” (“Wiersze szpitalne“).

W kwestiach materialnych był Sztern abnegatem. Młody pisarz Mosze Grossman wspomina, jak pewnego razu towarzyszył Szternowi w wędrówce po ulicach żydowskiej Warszawy.

“Nosił stare, znoszone i wyblakłe ubranie, jego buty i oblicze były jednakowo zmęczone, znoszone, pokryte zmarszczkami i zakurzone. Tylko oczy były po dziecięcemu błyszczące, jak na początku Stworzenia, z iskrą silnej wiary. Szedł kołysząc się ku przodowi, jak w religijnej ekstazie, niczym posłaniec, obcy, gość z bardzo daleka”.

Jakieś tragiczne wydarzenie naznaczyło jego młodość – jeśli wierzyć Melechowi Rawiczowi. Pozostawiło trwały ślad, pogłębiło mizantropię Szterna. Nie mogło jednak w sposób znaczący zmienić jego postawy wobec życia. Jeszcze we wczesnej młodości pisał: “Mój smutek zwiesza się z drzew / nie sięgając nigdy ziemi”.

Żył w przeczuciu, iż nadchodzi czas “czarnego deszczu”. Również dla niego. I ta pora nadeszła. Znalazł się w getcie, o czym najobszerniej zaświadczyła Rachela Auerbach w powojennym szkicu “A bojm in geto” (“Drzewo w getcie“).

“nawet wśród wykorzenionych i wyczerpanych przybyszy z prowincji, którzy stanowili większość klienteli kuchni [Auerbach prowadziła w getcie kuchnię dla literatów, a potem i innych przy ul. Leszno 40], Sztern wyróżniał się swoim przerażająco zaniedbanym wyglądem. […] Dół jego palta był w strzępach […]. Jego twarz bywała ogolona rzadko, na ogół pokrywała ją twarda, czarna szczecina. Z tego, co pamiętam, pod paltem nie miał marynarki, a jego brzuch dziwnie sterczał. Zapytałam [poetę] Josefa Kirmana, który zasugerował, że ponieważ kieszenie palta były oderwane, Sztern nosił swoje najcenniejsze rzeczy pod podszewką – książkę, którą czytał, tomik wierszy Rilkego czy Kasprowicza i swoje własne [koszerne] naczynie do obmywania rąk zgodnego z wymogami religii”.

W “Kronice getta warszawskiego” Emanuela Ringelbluma czytamy o Szternie z tego okresu:

“Cichy, skromny, prawdziwy ‘mąż sprawiedliwy’ […] nie miał pojęcia, jak zdobyć jakieś wsparcie i paczki żywnościowe. Zachowywał się jak niewinny gołąbek i głodował”.

Dużo później Kirman, tuż przed Pesach 1942 roku, zawiadomił Rachelę Auerbach, że Sztern jest bliski śmierci i przebywa w mieszkaniu na rogu Pawiej i Smoczej. Poetę udało się odratować. Dzięki pobytowi w centrum dla uchodźców przy ul. Leszno 14 – administrator zezwolił na ustawienie łóżka dla pisarza w kancelarii – Sztern zaznał krótkiego wytchnienia. Z okna pokoju na drugim piętrze kamienicy przylegającej do kościoła ewangelickiego widać było okryty kwiatami kasztanowiec. Auerbach poprosiła wówczas poetę: “Napisz mi wiersz o tym drzewie kwitnącym w samym środku getta”.

Sztern napisał w getcie wiele wierszy, a wieczory odbywające się w kuchni, zwane Trzecimi Posiłkami Pisarzy [trzeci posiłek – ostatni posiłek przed końcem szabatu], na których przemawiał i czytał swoje utwory, gromadziły tłumy. Doświadczenie getta odmieniło poetę, który przedtem stronił od ludzi. “Stał się przystępny i społecznie czynny. W pełnej napięć atmosferze żydowskiego przeznaczenia i ludzkiego cierpienia Sztern czuł się na właściwym miejscu. Stąd czerpał potężną inspirację”.

Kiedy się zaczęły akcje wysiedlania z getta, Szternowi udało się zrazu ukryć w tzw. szopie Hoffmanna. Jednak najprawdopodobniej w czasie którejś kolejnej selekcji został schwytany i wysłany do Treblinki. Zdaniem Racheli Auerbach nastąpiło to w sierpniu 1942 roku; podobne przypuszczenie wyraził Ringelblum, dodając: “Jego rękopisy zginęły razem z nim”.

Sztern nie zabiegał nigdy o wydanie swoich utworów w formie książki. Zapewne dlatego, że nie był człowiekiem zaradnym, a może nie dbał o to. Dopiero po wojnie jego przyjaciele, przede wszystkim poeta H. Lejwik zajęli się edycją jego twórczości – zbiór wierszy i esejów ukazał się w Nowym Jorku w 1955 roku. Zbieranie zapisanych czy wydrukowanych w formie ulotnej utworów Szterna trwa.

Twórczość Szterna w jidysz wraz z przekładami na angielski publikowana jest na stronie www.yisroelshtern.org.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Todd Patkin, Author of ‘Finding Happiness’, Invests $5 Million in World Zionist Village

Todd Patkin, Author of ‘Finding Happiness’, Invests $5 Million in World Zionist Village

JERUSALEM POST STAFF


Jewish National Fund-USA Announces $5M Contribution to New Zionist Campus from Philanthropist Todd Patkin.

A view of the Patkin Pathway at the planned World Zionist Village / (photo credit: JNF-USA)

Prominent Massachusetts philanthropist and author of Finding Happiness, Todd Patkin, has announced a transformative $5 million philanthropic investment in the World Zionist Village, a planned 16-acre campus that will become the first global hub for Zionists everywhere.

The $350 million World Zionist Village, to be located in Be’er Sheva, the heart of Israel’s South, will feature state-of-the-art centers for Zionist education, leadership training, dialogue, and community-building. Patkin’s generous contribution will expand the Village’s reach, fund innovative programming, and empower the next generation of Zionist leaders.

Todd Patkin inspects the World Zionist Village (Credit: JNF-USA)

“I have always believed that happiness and hope are deeply interconnected,” said Patkin. “The World Zionist Village represents an extraordinary opportunity to bring people together in celebration of our shared heritage, working together toward a future filled with promise for Zionism and the Jewish people.”

Patkin, who grew up in Needham, Massachusetts, graduated from Tufts University before spending nearly two decades successfully growing his family’s business. Following the company’s acquisition by Advance Auto Parts in 2005, he shifted his focus to his true passions: philanthropy, family, community, and helping others find greater happiness. His bestselling book, Finding Happiness, shares his insights and life lessons, inspiring readers worldwide to live with more purpose, joy, and resilience.

“Todd’s vision and generosity are nothing short of inspiring,” said Russell F. Robinson, CEO of Jewish National Fund-USA. “He’s not just a supporter—he’s a catalyst for change. His spark has ignited the imaginations of millions around the world. Todd understands our vision and plays a vital role in bringing it to life. The Patkin Pathway, bearing his name at the entrance of the Village, will stand as a welcoming gateway for the global community—a pathway to the world.”          

Patkin’s major philanthropic investment in the Village reflects his deep-rooted commitment to Jewish values, community empowerment, and the enduring dream of a vibrant future for the land and people of Israel.

During a recent visit, Patkin met with Robinson along with Ira Green, CEO of the World Zionist Village; and Boaz Meir, the Village’s International Development Director. Together, they reviewed the architectural master plan and development vision created by HQ Architects. The group also met with the Mayor of Be’er Sheva, Ruvik Danilovich, who expressed enthusiastic support for the Village and shared his belief in its potential to positively impact the city’s ecosystem and its global significance.

“This village will transform how people perceive Be’er Sheva, the capital of the Negev,” said Mayor Danilovich. “The village carries a vital mission: to attract young people from across the globe to this historic city. How fitting that it will rise in Be’er Sheva, the city of our forefather Abraham, where our shared destiny began. A strong Negev means a strong Israel. Through your vision, motivation, and leadership, you’re strengthening both the Negev and Israel itself.”

>> For more information, visit worldzionistvillage.org  

About The World Zionist Village

The World Zionist Village (WZV) is a visionary initiative by Jewish National Fund-USA. It is designed as a 16-acre educational and cultural hub in Be’er Sheva, Israel. It aims to become the premier global center for Zionist engagement and dialogue, uniting individuals of all backgrounds, faiths, and nationalities to pursue shared learning, leadership, and understanding.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


France, Spain Locked in Diplomatic Dispute Over Removal of French Jewish Teenagers From Flight

France, Spain Locked in Diplomatic Dispute Over Removal of French Jewish Teenagers From Flight

Ailin Vilches Arguello


A Vueling aircraft approaches landing at Josep Tarradellas Barcelona-El Prat Airport, as Vueling employees prepare for strike, in Barcelona, Spain, Nov. 2, 2022. Photo: REUTERS/Nacho Doce

The forced removal of French Jewish teenagers from a flight in Spain has triggered political outrage in France, after their group leader was handcuffed by Spanish police and a government minister insulted the teens as “Israeli brats.”

French ministers Aurore Bergé and Benjamin Haddad have sharply criticized Spanish Transport Minister Óscar Puente’s comments and denounced the Spanish government’s overall response to the incident.

Earlier this week, Puente referred to the group of teenagers as “Israeli brats” in a post on X, which he quickly deleted after it went viral and sparked widespread condemnation.

The French ministers issued a strong rebuke of the remarks for “equating French children who were Jewish with Israeli citizens, as if this in any way justified the treatment they were subjected to.”

“At a time when antisemitic acts have been on the rise across Europe since the terrorist attacks carried out by Hamas on Oct. 7, 2023, in Israel, we call on Vueling [the airline of the flight in question] and the Spanish authorities to fully investigate and clarify the events,” Bergé and Haddad said in a statement.

“We will never accept the normalization of antisemitism. We will always stand with our fellow citizens who suffer from antisemitic hatred, and we will never compromise,” the French officials continued.

Last week, a group of 50 French Jewish students was forcibly removed from a plane in Valencia — reportedly for singing in Hebrew — an incident that resulted in the arrest of their summer camp director, who has accused Spanish law enforcement officers of using excessive force against her.

According to her lawyer, she was left with bruises on her legs, arms, and body after being harshly handcuffed and placed in an arm lock.

“No action justified the disembarkation or the excessive and brutal use of force by the Civil Guard against the young woman, who has just been notified of 15 days of total incapacity to work,” Bergé and Haddad said in a statement.

The Spanish low-cost airline Vueling denied the allegations, insisting the incident was not related to religion but rather that the group was causing a disruption.

In a statement, the airline asserted that the group was removed because of its members’ “highly combative attitude that was putting the safety of the flight at risk.”

After meeting with the group’s counselor on Tuesday, Bergé and Haddad said she denied the official version of events, emphasizing that the crew was hostile from the beginning and that the group’s removal and the Civil Guard’s response were unjustified.

The children, aged 10 to 15, are members of the Kineret Club — a summer camp for Jewish families run by the Matana charitable association — which had just concluded their trip in the coastal resort town of Sant Carles de la Ràpita, between Valencia and Barcelona.

According to local reports, the children were singing in Hebrew while boarding the plane to return home, which prompted a hostile response from the crew.

Witnesses reported that the group stopped singing at the crew’s request and complied quietly with boarding instructions, yet airport police still intervened and ordered them to disembark.

Other passengers on the plane who witnessed the incident reported that staff made antisemitic remarks toward the group, including one employee who allegedly referred to Israel as a “terrorist state.”

Last week, amid an ongoing investigation into the incident, French authorities reached out to the CEO of Vueling and the Spanish ambassador to France to assess whether the group was subjected to religious discrimination.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com