Archive | 2025/08/12

Wzniosłe zasady i sentymenty

Prezydent Francji Emmanuel Macron i minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot zajmują się wyłącznie przywoływaniem wzniosłych zasad i wielkich sentymentów w dość osobliwy sposób w sprawie trwającej tragedii w Strefie Gazy. Na zdjęciu: Macron z Barrotem u boku przemawia w Pałacu Elizejskim w Paryżu 17 kwietnia 2025 r. (Zdjęcie: Ludovic Marin/Pool/AFP via Getty Images)


Wzniosłe zasady i sentymenty

Amir Taheri
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Jeśli jesteś pod presją, aby coś zrobić, ale wiesz, że nie możesz nic zrobić, co robisz? Cóż, nie robisz nic, tylko próbujesz sprawiać wrażenie, że jednak coś robisz. Przywołujesz wzniosłe zasady i sentymenty.

To właśnie w dość osobliwy sposób robią prezydent Francji Emmanuel Macron i jego minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot w sprawie trwającej tragedii w Strefie Gazy.

Francuscy przywódcy mówią o podjęciu “konkretnych działań”, nie zdając sobie sprawy, że w żargonie filozoficznym działanie, które nie jest konkretne, nie jest działaniem, lecz “henid“, koncepcją, która rozpływa się w nicość w kontakcie z rzeczywistością.

Na razie mówiono o trzech konkretnych działaniach.

Pierwszym jest zbadanie możliwości uznania “państwa palestyńskiego” w nieokreślonej przyszłości przez zwołanie konferencji w Nowym Jorku, w porozumieniu z Ligą Arabską, pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych. Państwo, o którym mowa, musi również obejmować Hamas, pod warunkiem, że zgodzi się porzucić przemoc i przekształcić w regularną partię polityczną.

Drugim krokiem jest zbadanie możliwości wszczęcia śledztwa przeciwko niektórym izraelskim funkcjonariuszom pod zarzutem naruszenia niewymienionych zasad humanitarnych.

Trzecim krokiem jest zwrócenie się do Unii Europejskiej o rozważenie możliwości zastosowania artykułu II umowy handlowej między Izraelem a UE w celu ograniczenia wymiany handlowej.

Taki krok, jeśli zostanie wdrożony, może zniszczyć niektóre przedsiębiorstwa w Izraelu i Europie. Ale nie podano, co dobrego takie sygnalizowanie cnoty mogłoby zrobić dla Gazańczyków, którzy umierają każdego dnia.

“Nie możemy pozwolić na pogwałcenie naszych wzniosłych zasad” – mówi Barrot.

Powołując się na wzniosłe zasady i sentymenty, jeden z jego poprzedników, Dominique de Villepin, dżentelmen, który próbował zapobiec upadkowi irackiego władcy Saddama Husajna, powrócił z emerytury, aby zaapelować o ściganie izraelskich przywódców politycznych i wojskowych przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.

Wow! Gdyby omawiany problem nie był tak śmiertelnie poważny, skoro ludzie umierają każdego dnia, można by to wszystko zignorować jako jedynie pozerstwo mające na celu zachowanie pozorów.

Jednakże hipokryzję tych wzniosłych zasad i sentymentów obrazuje fakt, że 24 godziny po tym, jak Macron, Barrot i de Villepin powołali się na nie, aby usprawiedliwić swoją trompe-l’oeil postawę antyizraelską, minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau przedstawił 76-stronicowy raport, w którym uznał Bractwo Muzułmańskie za istniejące i bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Francji.

Raport, nad którym pracowano dwa lata, określa Bractwo Muzułmańskie jako organizację międzynarodową promującą ekstremizm i opisuje jej działania terrorystyczne na całym świecie.

Wspierane przez co najmniej dwa nienazwane “obce mocarstwa”, Bractwo Muzułmańskie we Francji podwoiło liczbę swoich członków do 100 tysięcy. Taktyka, którą stosuje, nazywa się “przenikaniem”, czyli infiltracją jednostek religijnych, edukacyjnych, sportowych, kulturalnych i handlowych oraz organizacji pozarządowych, aby wykorzystać miliony ludzi jako żywe tarcze dla swoich działań.

Szczegółowy i oparty na źródłach raport Retailleau nie wspomina o tym, że Hamas, jako odłam Bractwa Muzułmańskiego, również wykorzystuje mieszkańców Gazy jako żywe tarcze.

Barrot mówi: “Jeśli siejesz przemoc, zbierasz przemoc!” Zapomina jakoś, że obecną przemoc zasiał atak Hamasu 7 października 2023 r. na izraelskie miasta i wsie.

Jego płonna nadzieja na to, że Hamas rozbroi się i stanie regularną partią polityczną uczestniczącą w domniemanym państwie palestyńskim o nieokreślonych jeszcze kształtach, nie pomoże mieszkańcom Gazy, którzy są zakładnikami kilku tysięcy uzbrojonych bandytów.

De Villepin i jemu podobni widzą Hamas jako “ruch wyzwoleńczy”, którego nie można zlikwidować. A jednak Hamas nigdy nie nazwał siebie w ten sposób. Uważa się za część Bractwa Muzułmańskiego, z globalnymi ambicjami i celowo nie używa słowa “Palestyna” w definiowaniu swojej tożsamości. Nie chce “wyzwolić” Palestyny, jakkolwiek by ona nie była zdefiniowana; jego deklarowanym celem jest wymazanie Izraela z mapy.

Nie jestem pewien, czy przywódcy Hamasu byliby zadowoleni z faktu, że Francja w ten sposób ignoruje ich prawdziwą tożsamość.

Jednak nawet twierdzenie, że uzbrojonych grup “wyzwoleńczych” lub “oporu” nie da się pokonać, nie zawsze jest prawdziwe.

Malajska Armia Wyzwolenia Narodowego została całkowicie zniszczona. Ludowy Front Wyzwolenia Okupowanej Zatoki Perskiej (PFLOAG) wylądował na śmietniku historii, podobnie jak Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii (FARC), Świetlisty Szlak i Ruch 19 Kwietnia (M19) w Ameryce Łacińskiej oraz pół tuzina grup rzekomo walczących o “wyzwolenie Palestyny”.

Nikt nie może odmówić Francji prawa do opowiedzenia się po którejś ze stron w tym tragicznym konflikcie. Ale są dwie rzeczy, których nie można zaakceptować.

Pierwszą jest ukrycie lub ponowne zdefiniowanie tożsamości strony, po której się opowiadasz. Drugą w tym konkretnym przypadku jest użycie jawnej lub ukrytej sympatii dla Hamasu jako przykrywki do represji wobec prawdziwych lub wyimaginowanych “zagrażających” organizacji w samej Francji.

Utożsamianie Hamasu z Palestyną jest zdradą narodu palestyńskiego, w tym wielu jego członków, którzy nie tolerują bezmyślnej przemocy w imię uzasadnionych dążeń narodowych.

Francuscy przywódcy mówią wyłącznie o tym, co ich zdaniem ma zrobić Izrael; nigdy nie mówią, co powinien zrobić Hamas. Zapominają, że Hamas mógłby natychmiast zakończyć tę wojnę, uwalniając wszystkich pozostałych zakładników i oddając broń. Nawet ukryte poparcie dla Hamasu, poprzez krytykowanie Izraela i jego przywódców, może zachęcić resztę przywódców tej grupy terrorystycznej do przedłużenia konfliktu i spowodowania większej liczby ofiar.

Teherańska gazeta “Kayhan”, odzwierciedlająca poglądy irańskiego “Najwyższego Przewodnika” Alego Chameneiego, wzywa Hamas do kontynuowania wojny, ponieważ chociaż stracił terytorium, nie wspominając o dziesiątkach tysięcy istnień ludzkich w Strefie Gazy, “wygrał na amerykańskich i europejskich uniwersytetach oraz w światowej opinii publicznej”.

To jest wojna i, jak każda wojna, ma na celu wyznaczenie zwycięzcy i pokonanego. Zapobieganie temu nie osiąga niczego poza utorowaniem drogi dla większych i bardziej śmiercionośnych wojen w przyszłości.

Dyplomatyczne gesty Francji dotyczące wzniosłych zasad i sentymentów przypominają piosenkę wybitnego francuskiego piosenkarza i autora piosenek Guya Béarta:

“Ona chodzi do Luwru z Philippe’em,
W imię wzniosłych zasad,
A potem idzie się bawić z Armandem,
W imię wzniosłych sentymentów!”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Australia to Recognize Palestinian State at UN, Prompting Sharp Backlash From Israel, Local Jewish Community


Australia to Recognize Palestinian State at UN, Prompting Sharp Backlash From Israel, Local Jewish Community

Vilches Arguello


Australian Prime Minister Anthony Albanese speaks during a press conference at the Parliament House in Canberra, Australia, June 17, 2024. Photo: Lukas Coch/Pool via REUTERS

Australia will formally recognize a Palestinian state during the United Nations General Assembly’s annual debate in September, joining a growing list of European nations backing the move despite sharp criticism from Israeli leaders and the country’s Jewish community.

“Australia will recognize the right of the Palestinian people to a state of their own. We will work with the international community to make this right a reality,” Prime Minister Anthony Albanese announced on Monday during a press conference.

Albanese described a two-state solution to the Israeli-Palestinian conflict as “humanity’s best hope to break the cycle of violence in the Middle East and to bring an end to the conflict, suffering, and starvation in Gaza.”

The prime minister also said he had received assurances from the Palestinian Authority (PA) — which has governed much of the West Bank without holding elections for two decades — that there would be “no role for the terrorists of Hamas in any future Palestinian state.”

Australia’s announcement comes after France first declared last month its intention to recognize a Palestinian state, with other Western countries, including the United Kingdom and Canada, joining the effort.

Israeli President Isaac Herzog condemned Australia’s decision, calling it “a reward for terror, a prize for the enemies of freedom, liberty, and democracy.”

“This is a grave and dangerous mistake, which will not help a single Palestinian and sadly will not bring back a single hostage,” the Israeli leader said during a press conference, referring to the dozens of Israeli hostages still being by the Palestinian terrorist group Hamas in Gaza.

Israel’s ambassador to Australia, Amir Maimon, also condemned the country’s latest decision, saying it “undermines Israel’s security, derails hostage negotiations and hands a victory to those who oppose coexistence.”

Albanese is also facing escalating criticism from Australia’s Jewish community and leaders who strongly oppose the move.

The Australian Jewish Association condemned the government’s decision, calling it a reward for Hamas and its brutal atrocities during the group’s invasion of and massacre across southern Israel on Oct. 7, 2023.

“This is more than a betrayal of a friend. It is a reckless attack on the Jewish people in Australia and abroad,” the statement read. “The decision will do nothing to advance peace in the Middle East since the Albanese Government has no influence there.” 

Australia has faced an onslaught of antisemitic incidents, including violent attacks and arson targeting synagogues, over the past year, many of which appear to have been motivated by anti-Israel animus amid the war in Gaza.

The Zionist Federation of Australia also denounced the move by Albanese, warning that “moving forward while Hamas remains in power and the Palestinian Authority has not delivered verified reforms will only undermine peace efforts and reward terrorism.”

“Recognition without agreed borders, a single governing authority, or a demonstrated capacity for peaceful coexistence does not advance peace. It departs from Australia’s bipartisan position and risks delaying, rather than resolving, the conflict,” the statement read.

On Monday, New Zealand Foreign Minister Winston Peters announced that his country would also consider recognizing a Palestinian state at next month’s UN General Assembly.

Peters said New Zealand’s recognition of a Palestinian state was “a matter of when, not if,” though he acknowledged it was “not a straightforward, clear-cut issue.”

Last week, senior Hamas official Ghazi Hamad declared that “the initiative by several countries to recognize a Palestinian state is one of the fruits of Oct. 7.”

“We proved that victory over Israel is not impossible, and our weapons are a symbol of Palestinian dignity,” Hamad told Al Jazeera.

Senior Hamas officials have repeatedly vowed to carry out more attacks similar to its Oct. 7, 2023, massacre, in which Palestinian terrorists murdered 1,200 people and kidnapped 251 hostages during their rampage across southern Israel.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Trump’s message to Israel: ‘Remember Oct. 7’


.

Trump’s message to Israel: ‘Remember Oct. 7’

David Isaac


The American president “seemed to agree” with the Israeli prime minister that upping military pressure on Hamas is necessary.

U.S. President Donald Trump holds a press conference with Attorney General Pam Bondi and Deputy Attorney General Todd Blanche, June 27, 2025. Credit: Molly Riley/White House.

“I have one thing to say: remember Oct. 7, remember Oct. 7,” U.S. President Donald Trump told Axios on Monday, referring to the Oct. 7, 2023, invasion of southern Israel by the terror group Hamas.

The president added that Hamas “can’t stay” in Gaza.

On Aug. 7, Israel’s Security Cabinet decided by a “decisive majority” to approve Prime Minister Benjamin Netanyahu’s plan to take over Gaza City.

Although Trump wouldn’t say whether he endorsed the Israeli government’s decision to expand its military effort, he “seemed to agree” with Netanyahu that upping pressure on Hamas was necessary, Axios reported.

While some Israeli military commanders argued against an expanded operation for fear it would endanger some 20 of 50 hostages still alive, Trump said it was always going to be “very rough to get [the captives]” because Hamas isn’t going to let them out “in the current situation.”

Trump told Axios he had a “good call” with Netanyahu on Sunday. “The two discussed Israel’s plans to take control of the remaining Hamas strongholds in Gaza in order to end the war with the release of the hostages and the defeat of Hamas,” a readout of the call from the Israeli Prime Minister’s Office said.

“The prime minister thanked President Trump for his steadfast support of Israel since the beginning of the war,” it added.

Israel’s war plan was received with global opprobrium, particularly from its European allies. On Aug. 8, foreign ministers from Australia, Canada, France, Germany, Italy, the United Kingdom and others rejected the plan in a joint statement, claiming, “It will aggravate the catastrophic humanitarian situation.” They called for an immediate ceasefire.

The plan to conquer Gaza City is a watered-down version of Netanyahu’s original plan to occupy the remaining 25% of the Gaza Strip that Israel has not yet taken.

The change in plan was such that the Religious Zionism Party, a coalition member, had considered abandoning the government, according to sources with whom JNS spoke.

On Saturday evening, the party’s chairman, Finance Minister Bezalel Smotrich, issued a blistering denunciation of the prime minister. “The prime minister and the Cabinet succumbed to weakness, and let emotion win over common sense,” Smotrich said in a video post on X.

For weeks, Smotrich revealed, he had been working “intensively” with Netanyahu on a plan for a speedy military victory followed by a diplomatic move that would exact “a painful price” from Hamas.

“The prime minister seemed to support the plan. He debated with me on the details and broadcast that he was striving for a victory and this time he intended to go all the way. But to my regret, he immediately made a U-turn,” Smotrich said.

He added that the purpose of the current effort is only to bring Hamas back to negotiations. “That’s how you don’t defeat [your enemy], that’s how you don’t return hostages, that’s how you don’t win a war,” Smotrich said.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com