Protest na Amirkabir University of Technology w Teheranie
Dokończyć robotę
Majid Rafizadeh
Reżim Iranu musimy widzieć takim, jakim on jest: jako potężnie uzbrojoną bandę zbirów oraz — według rządu USA — „największego państwowego sponsora terroryzmu” od dziesiątków lat. Reżim irański utrzymuje władzę dzięki brutalnej sile, która terroryzuje nie tylko jego sąsiadów i szerszy świat za pośrednictwem pełnomocników, pocisków balistycznych i bliskiej zdolności nuklearnej, lecz także własną populację liczącą około 93 milionów ludzi. Dekady represji, „eksportowania rewolucji” i ideologicznego ekstremizmu ukształtowały jego tożsamość, głęboko zakorzenioną w antyamerykanizmie, antysemityzmie i pogardzie wobec własnych obywateli.
W latach 1979, 1999, 2009, 2017–2018, 2019, 2022, pod koniec 2025 i na początku 2026 roku Irańczycy masowo wychodzili na ulice w ogólnokrajowych protestach przeciwko załamaniu gospodarczemu, represjom i nieudolnym rządom. Za każdym razem reżim odpowiadał bezwzględnymi masakrami — ostatnio w styczniu 2026 roku, kiedy siły bezpieczeństwa wprowadziły blackouty i otworzyły ogień do cywilnych demonstrantów z karabinów maszynowych i karabinów snajperskich. Reżim Iranu, według prezydenta USA Donalda J. Trumpa, zabił „co najmniej 42 tysiące protestujących” w ciągu kilku dni.
Reżim irański — dysponujący setkami tysięcy uzbrojonych ludzi w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej, milicji Basidż i innych formacjach bezpieczeństwa — utrzymuje kontrolę nad społeczeństwem bez jakichkolwiek ograniczeń wobec własnych obywateli. Miliony nieuzbrojonych cywilów, niezależnie od odwagi, nie są w stanie przeciwstawić się takiej sile.
Administracja Trumpa, współpracując z Izraelem, wykonała mocny pierwszy krok poprzez precyzyjne uderzenia, które znacząco osłabiły irańską infrastrukturę wojskową, zdolności nuklearne i możliwości projekcji siły. Same bombardowania nie zmieniły jednak podstawowej ideologii reżimu ani jego psychopatycznej brutalności. Reżim Iranu nadal utrzymuje antyamerykańską postawę, wspiera swoich pełnomocników i prowadzi wewnętrzne represje. Nie dąży do reform, lecz do ponownego dozbrojenia i zemsty. Dlatego zmiana reżimu nie jest opcjonalna — jest konieczna.
Wysłanie amerykańskich wojsk lądowych na terytorium Iranu byłoby kosztowne pod względem ludzkim i finansowym. Sami odważni Irańczycy stanowią miliony „żołnierzy na miejscu” — gdyby tylko mieli środki, by się bronić i przechylić równowagę sił.
Zwycięska walka amerykańskich kolonii o niepodległość od Wielkiej Brytanii w dużej mierze opierała się na uzbrojonych obywatelach. Kolonialne milicje i minutemani — zwykli ludzie posiadający własną broń palną — odegrali decydującą rolę od pierwszych strzałów pod Lexington i Concord aż po kluczowe bitwy. Bez uzbrojonej ludności gotowej do oporu te improwizowane siły nie byłyby w stanie prowadzić długiej walki przeciwko zawodowej armii. Amerykańskie prawo do posiadania broni nie było dodatkiem po fakcie; stanowiło fundament obalenia tyranii.
Amerykański senator Lindsey Graham niedawno opowiedział się za „rozwiązaniem w duchu Drugiej Poprawki”:
„Uwielbiam pomysł rozwiązania w duchu Drugiej Poprawki dla narodu irańskiego… Gdybym był prezydentem Trumpem i byłbym Izraelem, uzbroiłbym Irańczyków po zęby, aby mogli wyjść na ulice uzbrojeni i odwrócić losy walki wewnątrz Iranu… Dajcie im broń, aby mogli powstać tak jak my, by zniszczyć ten reżim”.
Trump również zauważył, że Irańczycy nie mają broni, by przeciwstawić się reżimowym snajperom i siłom bezpieczeństwa.
Iran graniczy lądowo z Irakiem, Turcją, Afganistanem, Pakistanem, Azerbejdżanem, Turkmenistanem i Armenią. Należy wykorzystać kreatywne i bezpieczne kanały — we współpracy z grupami opozycyjnymi i dysydentami wewnątrz Iranu — aby dostarczać broń, amunicję i środki obronne bezpośrednio Irańczykom. Nie chodzi o tworzenie chaosu, lecz o przywrócenie równowagi, tak aby reżimowi despoci nie mogli bezkarnie nadal masakrować nieuzbrojonych tłumów.
Zasada prawa obywateli do posiadania broni, której znaczenie potwierdziła historia Stanów Zjednoczonych, ma zastosowanie również tutaj. W Iranie mogłoby to neutralizować reżimowych egzekutorów miasto po mieście bez konieczności zagranicznej okupacji.
Równolegle do uzbrajania irańskich cywilów USA i ich sojusznicy muszą utrzymywać maksymalną presję gospodarczą: blokady, sankcje i izolację, które odetną reżim od zasobów potrzebnych do represji i awanturnictwa.
Są sytuacje, w których nawet góry dyplomacji nie działają. Czy Adolf Hitler w Niemczech albo premier Japonii Hideki Tōjō rozbroili się i zreformowali?
Krótko mówiąc: uzbroić naród irański. Gospodarczo zdusić reżim. Pozwolić samym Irańczykom zdecydować o swojej przyszłości. Taki jest jasny wniosek z kolejnych irańskich powstań tłumionych przy użyciu przeważającej siły ognia oraz z historii powstania samych Stanów Zjednoczonych. Irańczycy pokazali swoją wolę. Zmiana reżimu dokonana przez samych Irańczyków — wyposażonych w środki obrony i chronionych — jest jedynym trwałym rozwiązaniem.
Link do oryginału: https://www.gatestoneinstitute.org/22532/finish-the-job
Gatestone Institute, 16 maj 2026
Dr Majid Rafizadeh jest politologiem, analitykiem wykształconym na Harvardzie oraz członkiem rady Harvard International Review. Jest autorem kilku książek poświęconych polityce zagranicznej USA. Można się z nim skontaktować pod adresem: dr.rafizadeh@post.harvard.edu
Obserwuj Majida Rafizadeha w serwisie X (dawniej Twitter).
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com



