
Wspaniali obrońcy nazistowskiej twierdzy
Andrzej Koraszewski
Idea dwóch państw — jedno dla nazistów, drugie dla Żydów. Ach tak, słowo „naziści” bardzo denerwuje, bo przecież chodzi o dzieci, żeby miały podręczniki UNRWA, żeby nie były głodne, żeby miały letnie wakacje. Żydzi bombardują szkoły, szpitale, meczety, strzelają do lekarzy. Cóż może być piękniejszego od walki o dzieci, o kobiety, o cywilów, którzy są ofiarami brutalnej wojny Żydów z Palestyńczykami? Trzeba aresztować tego zbrodniarza Netanjahu, który najpierw palił cygara, a potem przez lata blokował dostawy cementu dla Gazy.
Oglądam łzawe apele UNICEF Polska:
Po dwóch latach wyniszczającego konfliktu życie tysięcy dzieci i rodzin w Strefie Gazy legło w gruzach. Wielokrotne przesiedlenia, zniszczone domy, szkoły i szpitale to codzienność, z którą mierzą się palestyńskie rodziny.
Nie znajdziesz tu oskarżeń pod adresem Hamasu, nie znajdziesz słowa „islam”, nie znajdziesz informacji o dzieciach-żołnierzach. Ocierasz łzy chusteczką i wysyłasz pieniądze.
Możesz również trafić na ewidentnie wyprodukowany przez sztuczną inteligencję film z tłumem zanurzonych po piersi ludzi w namiocie, przez który przelewa się rwąca rzeka. Ojciec bohatersko trzyma synka, żeby go nie porwał rwący nurt.
Organizacja Narodów Zjednoczonych 16 grudnia donosiła:
Zawieszenie broni w Gazie pozostaje kruche, a pracownicy humanitarni nadal napotykają przeszkody w niesieniu pomocy potrzebującym – poinformował we wtorek Radę Bezpieczeństwa wysoki rangą przedstawiciel ONZ działający na rzecz pokoju w regionie.
Ramiz Alakbarov, Zastępca Specjalnego Koordynatora ds. Procesu Pokojowego na Bliskim Wschodzie, przedstawił aktualne informacje podczas kwartalnego sprawozdania z realizacji rezolucji Rady Bezpieczeństwa 2334 (2016), wzywającej Izrael do zaprzestania działalności osadniczej na okupowanych terytoriach palestyńskich.
Wysoki rangą Ramiz poinformował, że w Gazie noworodki umierają z zimna, że głód się zmniejszył, bo pojawiła się żywność komercyjna, ale brakuje czystej wody, brak lekarstw i opieki medycznej.
Wysoki rangą przedstawiciel nie dodał, że tylko w tunelach nie ma przerw w dostawach prądu, tylko w tunelach jest pod dostatkiem żywności, czystej wody i medykamentów.
„Komercyjna żywność” to przejęte transporty pomocy, sprzedawane przez ludzi Hamasu.
Nazistowska twierdza pod miastem budowana była przez lata, przy jej kopaniu ginęły dzieci, wyjścia z tuneli były starannie zaplanowane – przy szkołach, przy szpitalach, przy meczetach.
Rozejm jest kruchy, Organizacja Narodów Zjednoczonych podejmuje działania wspierające – mówi w Jerozolimie wysoki przedstawiciel.
Czy to znaczy, że zwraca się do Hamasu, żeby złożył broń, żeby zaprzestał terroru – również tego wobec własnej ludności?
A może to zawieszenie broni jest fikcją od początku do końca? Prawda, nie ma już gradu rakiet na izraelską ludność, są ataki snajperów, podkładanie min, jest strzelanie do swoich. Hamas otwarcie zapowiedział, że nie złoży broni. Katar negocjował to zawieszenie broni w złej wierze, ONZ z pomocą zachodnich polityków, zachodnich mediów i zachodnich NGO bohatersko bronił nazistowskiej twierdzy, żeby przypadkiem nie upadła.
Rozejm miał zapoczątkować plan pokojowy. Pierwszy etap – natychmiastowy zwrot zakładników – żywych i martwych. 72 godziny przeciągnęły się w miesiące.
Kraje muzułmańskie otwarcie zapowiedziały, że nie wezmą udziału w rozbrajaniu Hamasu. Wygląda na to, że nikt poza Izraelem nie zamierza aktywnie działać w tej sprawie.
Co będzie z drugim etapem tego planu pokojowego prezydenta Trumpa? Dobre pytanie. Proszę o następne.
Hiszpania, Irlandia i Norwegia pospiesznie uznały „Palestynę”. Jaką Palestynę? W jakich granicach, z jakim rządem?
Jak donosi BBC, brytyjski rząd finalizuje konstrukcję budowanej od lutego definicji nienawiści wobec muzułmanów.
Projekt definicji brzmi:
„Wrogość wobec muzułmanów to podejmowanie lub zachęcanie do działań przestępczych, w tym aktów przemocy, wandalizmu mienia, nękania i zastraszania – fizycznego, werbalnego, pisemnego lub przekazywanego drogą elektroniczną – wymierzonych w muzułmanów lub osoby postrzegane jako muzułmanie z powodu ich religii, pochodzenia etnicznego lub wyglądu.
Jest to także pełne uprzedzeń stereotypizowanie i rasistowskie prezentowanie muzułmanów jako zbiorowości o określonych cechach, w celu wzbudzenia wobec nich nienawiści – niezależnie od ich rzeczywistych poglądów, przekonań czy działań jako jednostek.”
Dziwnie ten finisz zbiega się z masakrą Żydów w Australii. Wielka Brytania to kraj z tradycjami, to kraj, który bezpośrednio po Holokauście zbroił, ćwiczył i dostarczał własnej kadry oficerskiej armii jordańskiej, żeby mogła dokończyć dzieło Hitlera. To kraj, w którym liczba ataków na Żydów lawinowo wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat, to kraj, w którym za napisanie w mediach społecznościowych prawdy o nazistowskim charakterze islamskiej ideologii można trafić do więzienia. To oczywiście kraj, w którym żadna gazeta nie odważy się opublikować zdjęć islamskich terrorystów oddających nazistowski salut.
Wspaniali obrońcy nazistowskiej twierdzy wydają się być głęboko przekonani, że islam jest religią pokoju. No cóż, nie trzeba nawet studiować historii Bractwa Muzułmańskiego (z którego zrodziła się Al-Kaida, ISIS, Hamas, Hezbollah, Huti, Boko Haram i dziesiątki podobnych organizacji), wystarczy posłuchać kazań w meczetach (również tych w zachodnich miastach), zajrzeć do muzułmańskich tekstów, spojrzeć na statystyki terroru.
Skąd ten terror, dlaczego terror, dlaczego niemal zawsze akty terroryzmu popełniają muzułmanie?
Omar Ahmad, współzałożyciel i długoletni przewodniczący Rady Dyrektorów wpływowej organizacji powiązanej z Hamasem i Bractwem Muzułmańskim, znanej jako Council on American-Islamic Relations (CAIR), stwierdził:
„Islam nie jest w Ameryce po to, by być równym innym religiom, lecz by zyskać dominację. Koran powinien być najwyższym autorytetem w Ameryce, a islam jedyną akceptowaną religią na ziemi.”
Cytować otwarty zamiar podboju świata możemy bez końca – jest zapisany w samym Koranie, jest w tekstach starych i nowych. Uniwersytet Al-Azhar stanowczo odmówił powiedzenia, że ideologia ISIS jest sprzeczna z islamem. To zrozumiałe – takie stwierdzenie wymagałoby czyszczenia stajni Augiasza.
Możemy sięgać do tekstów średniowiecznych albo współczesnych – wszędzie powtarza się to samo:
„Dżihad, święta walka na drodze Allaha, z pełną siłą liczebną i zbrojną, ma najwyższe znaczenie w islamie… Dzięki dżihadowi islam się umacnia… Porzucenie dżihadu — niech Allah nas przed tym chroni — prowadzi do upadku islamu, poniżenia muzułmanów, utraty ich honoru, grabieży ich ziem, zniknięcia ich rządów i władzy. Dżihad jest obowiązkiem i powinnością każdego muzułmanina.” — Faisal Shahzad, terrorysta odpowiedzialny za próbę zamachu bombowego na Times Square.
Obrońcy nazistowskiej twierdzy bronią się przed spojrzeniem w lustro. Chcą wierzyć, że bronią dzieci i kobiet przed Żydami, bardzo chcą wierzyć w to, co mówią. Potrzebują tego kłamstwa jak powietrza, bo przyznanie się do tego, że obrona nazistowskiej twierdzy stała się sensem ich życia, byłoby tak trudne jak przyznanie przez Al-Azhar, ten islamski Watykan, że ISIS jest formacją zbrodniczą.
Szlachetni obrońcy nazistowskiej twierdzy – najwyższy czas powiedzieć głośno, że widzimy waszą grę.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com



