Nigel Farage
Oszałamiająca hipokryzja BBC w sprawie antysemityzmu
Brendan O’Neill
BBC współpracuje z dziennikarzami, którzy dosłownie mówią „Żydzi do gazu”, a mimo to uważa, że może pouczać Nigela Farage’a? Serio?
Nareszcie, w głównym wydaniu wiadomości BBC o 22:00, poruszono temat plagi antysemityzmu w Wielkiej Brytanii. Na czym się skupiono? Na tych sobotnich orgiach izraelofobii, podczas których zamożni lewicowcy i szaleni islamiści tłumnie domagają się zniszczenia państwa żydowskiego? Na ohydnym nowym trendzie organizowania „pro-palestyńskich” protestów pod synagogami? Na haniebnym zakazie wstępu dla izraelskich Żydów na mecz piłki nożnej w Birmingham – zakazie, który, jak się okazuje, oparto na całej serii „fałszywych twierdzeń”? Nie – BBC postanowiła skupić się na tym, co 13-letni chłopiec być może powiedział, a być może nie powiedział, na szkolnym podwórku pięćdziesiąt lat temu.
Tak, BBC wreszcie zauważyła, że antysemityzm to problem – ale tylko wtedy, gdy chodzi o rzekomy antysemityzm w elitarnej szkole, do której uczęszczał Nigel Farage, w literalnym roku 1977. Zapomnijcie o uczniach Jewish Free School w Londynie, którym już dwa lata temu pozwolono zdejmować marynarki w drodze do szkoły i z powrotem, by nie rzucać się w oczy ulicznym antysemitom. Nieważna 16-letnia Żydówka ze wschodniego Londynu, która trafiła do szpitala po tym, jak rzucono w nią szklaną butelką w zeszłym roku. Nie liczy się żydowski chłopiec pobity i któremu grożono nożem w brutalnym „rasistowskim ataku” w londyńskim metrze zaledwie sześć miesięcy temu. Nie – jedyny uczeń, którym BBC się interesuje, to 61-letni dziś mężczyzna oskarżony o wypowiedzenie antysemickich słów pół wieku temu.
Entuzjastyczne podchwycenie przez BBC historii o „rasistowskich latach szkolnych Farage’a” to jedno z najbardziej cynicznych i obłudnych działań tej rozgłóśni w ostatnim czasie. A to naprawdę coś znaczy. Gdy tylko Guardian opublikował swoje – liczne – doniesienia o rzekomych rasistowskich wybrykach Farage’a w Dulwich College, BBC już przygotowywała obszerny materiał do głównych wiadomości. Czy Farage wypowiadał antysemickie treści w szkole? – zastanawiał się prezenter z zatroskaną miną. Nie wiemy. Ale wiecie co wiemy? Że jeszcze w 2024 roku BBC korzystała z usług reportera na Bliskim Wschodzie, który powiedział Żydom: „Spalimy was tak jak Hitler”.
Serio – za kogo oni się mają? Obcujesz z neofaszystą wspierającym Hamas, śniącym o podpalaniu Żydów, a potem z oburzeniem reagujesz na niesprawdzone zarzuty dotyczące trzynastolatka z epoki sprzed Thatcher? Niektórzy dawni koledzy Farage’a twierdzą, że wypowiadał okropne rzeczy. Jeden z nich, Żyd, pamięta, jak miał powiedzieć: „Hitler miał rację” i „gazujcie ich”. To rzeczywiście potworne słowa. Ale trzy szybkie uwagi. Po pierwsze, nie mamy dowodu, że Farage to powiedział. Po drugie, miał wtedy 13 lat. Po trzecie – BBC współpracuje dziś z ludźmi, którzy mówią dokładnie to samo. Ten sam współpracownik BBC mówił: „Rozstrzelajcie Żydów – to wszystko załatwia”. Nie w 1977, tylko w 2022 roku.
Czy ja zwariowałem? W jakim moralnym wszechświecie BBC ma prawo pouczać kogokolwiek o antysemityzmie – tym bardziej chłopca z zamierzchłych lat 70.? To przecież ta sama stacja publiczna, która tak chętnie powielała kłamstwa Hamasu o państwie żydowskim, że w ciągu ostatnich dwóch lat była zmuszana do korekty średnio dwóch materiałów o Gazie tygodniowo. To ta sama korporacja, którą 208 jej własnych pracowników i współpracowników oskarżyło o „systemowe problemy z antysemityzmem i stronniczością”. To ten sam medialny gigant, który transmitował występ Boba Vylana na Glastonbury, podczas którego skandował: „Śmierć, śmierć IDF” – slogan, który dziś skanduje każdy wykształcony faszysta w kefiji. To ta sama BBC, na której antenie arabski dziennikarz chwalący Hitlera wystąpił 244 razy, a inny, który nazywał Żydów „diabłami” – 522 razy. A teraz BBC uważa, że może moralizować o rzekomym rasizmie przy stojaku na rowery sprzed pół wieku? Trudno o lepszy przykład przysłowiowej belki i drzazgi.
Ale nie tylko BBC. Guardian także nie ma moralnego prawa oskarżać kogokolwiek o antysemityzm. Być oskarżonym o nienawiść wobec Żydów przez Guardian to jak zostać nazwanym grubym przez Giant Haystacksa. To ta sama gazeta, w której dwóch rysowników zostało upomnianych za antysemityzm. Jeden – Steve Bell – został zwolniony po tym, jak w październiku 2023 roku przedstawił Benjamina Netanjahu wycinającego z własnego brzucha „funt ciała” w kształcie Gazy. Motyw „funta ciała” w XXI wieku! Drugi – Martin Rowson – dostał reprymendę po rysunku Richarda Sharpa, żydowskiego byłego przewodniczącego BBC, z groteskowo przerysowanymi rysami twarzy, skrzynką pełną złotych monet i pacynką przedstawiającą premiera Rishiego Sunaka. Żydzi kochają pieniądze i kontrolują politykę, tak? Ten rysunek „wpisuje się w tradycję antysemicką”, jak stwierdziła jedna z organizacji żydowskich. Kiedy to było? Nie w 1977 – w 2023.
Jestem głęboko przekonany, że to właśnie BBC i Guardian, ze swoimi bredniami o jedynym żydowskim państwie na świecie i z przymykaniem oka na współczesny antysemityzm, przyczyniły się do rozwoju obecnego kryzysu nienawiści wobec Żydów. To, że teraz pozwalają sobie na moralizowanie o rzekomych antysemickich komentarzach wypowiedzianych na szkolnym podwórku 50 lat temu, to coś zdumiewającego. To świadectwo ich moralnej ślepoty i próżności. Są tak przekonani o swojej etycznej doskonałości, że myślą, iż mogą jednego dnia obrażać Żydów, a następnego płakać nad rzekomym obrażaniem Żydów przez dziecko w latach 70. Otóż nie – nie mogą. I warto im przypomnieć, że BBC dziś współpracuje z ludźmi, którzy mówią „Żydzi do gazu”.
Absurd afery wokół Farage’a doskonale podsumowuje interwencja Owena Jonesa. Ten główny brytyjski nienawistnik Izraela nagrał kolejny rozhisteryzowany filmik na YouTube o tym, jak Farage został „PRZYTŁOCZONY” przez ten skandal (to jego wielkie litery). Czy to ten sam Owen Jones, który w młodości z zapałem edytował hasła na Wikipedii dotyczące Izraela, pisząc m.in., że „koncepcja żydowskiej etniczności to kłamstwo”? Co za ohyda. Jones później się z tego wycofał, twierdząc, że był „zupełnie niedoinformowany”. Miał wtedy 19 lat. Osoby, które to później przypomniały, nazwał „obsesyjnymi” i „wściekłymi”. W porządku. A jak nazwać ludzi, którzy dziś grzebią w tym, co trzynastolatek rzekomo powiedział 50 lat temu? W przeciwieństwie do sprawy Farage’a, mamy dowody na to, co napisał Jones – i nie był wtedy w szkole, tylko na Oxford University.
Rzadko kiedy mieliśmy tak klarowny obraz obłudy i samozadowolenia mieszczańskich mediów. Wielka Brytania została w ostatnich dwóch latach dotknięta falą antysemityzmu. Atakowano uczniów, oblegano synagogi. Tłumy wpływowych osób, owładniętych osobliwą nienawiścią wobec jedynego żydowskiego państwa, maszerowały ulicami, nazywając Żydów „nazistami”. W takiej sytuacji skupianie się na rzekomych słowach wypowiedzianych w Dulwich College w latach 70. to nie tylko absurd – to brutalne, niewybaczalne odwracanie uwagi od realnego problemu nienawiści wobec Żydów we współczesnej Wielkiej Brytanii. Guardian i BBC nie mówią dziś o antysemityzmie dlatego, że zależy im na Żydach, tylko dlatego, że boją się klasy pracującej i możliwości, że ludzie będą głosować na Reform UK. Nie chodzi im o koniec nienawiści rasowej – chodzi im o koniec populizmu.
Link do oryginału: https://www.spiked-online.com/2025/11/30/the-bbcs-staggering-hypocrisy-on-anti-semitism/
Brendan O’Neill – brytyjski dziennikarz, publicysta magazynu „Spiked” , autor głośnej książki A Heretic’s Manifesto: Essays on the Unsayable.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com






