Archive | 2014/09/23

Judenraty

Judenraty

Projekt badawczy: Archiwa ocalałe z gett – dokumenty Rad Żydowskich (Judenratów).

Rozpisany na 3 lata projekt opracowania znajdujących się w zbiorach archiwum ŻIH ocalałych dokumentów Rad Żydowskich z gett i obozów w miejscowościach: Będzin, Bochnia, Biała Podlaska, Białystok, Czarne (woj. pomorskie), Częstochowa, Drohobycz, Falenica, Jasło, Kamieńsk, Kielce, Kobierzyn, Końskie, Kowno (Wiliampol), Kraków, Lublin, Lwów, Łachwa, Łęczyca, Międzyrzec Podlaski, Modliborzyce, Nowy Sącz, Opatów, Pabianice, Pińsk, Piotrków, Przemyśl, Radom, Rawa Ruska, Rzeszów, Siedlce, Staszów, Tarnów, Theresienstadt (Terezin), Ujście Jezuickie, Warszawa, Wilno, Włoszczowa, Wola Wereszczyńska, Zwierzyniec.

W czasie likwidacji gett Niemcy systematycznie niszczyli całą dokumentację archiwalną, w celu zatarcia śladów po dokonanych zbrodniach, dlatego kolekcja ma charakter szczątkowy. Szczególnie starano się zlikwidować archiwalia wytworzone przez Rady Żydowskie. Próby ratowania zagrożonej dokumentacji i zbierania materiałów dotyczących zbrodni niemieckich podejmowały jednostki i grupy osób w różnych gettach, niekiedy na długo przed całkowitą zagładą danego skupiska Żydów. W getcie warszawskim już od jesieni 1940 r. prace dokumentacyjne prowadził zespół Emanuela Ringelbluma – Oneg Szabat. Podobne akcje, przeważnie na mniejszą skalę były podejmowane w innych ośrodkach, np. w Białymstoku, Łodzi, Piotrkowie, Radomsku. W łódzkim getcie w prace dokumentacyjne włączył się sam prezes Rady Starszych Chaim Rumkowski, który przy swojej kancelarii utworzył specjalne archiwum, gdzie gromadził akta urzędowe i prywatne dokumentujące życie dzielnicy żydowskiej i jej mieszkańców.

Z jednej strony ze względu na tematykę kolekcję ocalałych akt Rad Żydowskich można traktować jako pewną całość dotyczącą losów ludności żydowskiej w tej części Europy – głównie na ziemiach polskich; z drugiej strony, widzimy w niej wyraźne różnice – akta związane są z różnymi regionami geograficznymi, miastami, urzędami, organizacjami i ludźmi.

Pod względem geograficznym przeważają w kolekcji materiały dotyczące gett leżących na ziemiach II RP, ale jest kilka wyjątków, zachowały się pojedyncze dokumenty z Kowna, Terezina. Do największych zespołów należy: Zbiór materiałów do dziejów ludności żydowskiej w Łodzi 1939-1944, zawierający spore fragmenty akt Zarząd Getta (Gettoverwaltung) i Przełożonego Starszeństwa Żydów w getcie łódzkim (Der Älteste der Juden in Getto Litzmannstadt). Znacznie mniejsze są zbiory dokumentów dotyczące getta warszawskiego i krakowskiego, ale z cenną dokumentacją personalną, szczególnie z Krakowa. Z materiałów z mniejszych ośrodków zasługują na uwagę akta Rady Żydowskiej w Staszowie, głównie Komisji Sanitarnej z licznymi wykazami imiennymi. Z Modliborzyc zachowały się bardzo cenne księgi ewidencyjne mieszkańców getta. Z tego ośrodka jest również księga kasowa Rady Żydowskiej.

 

twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com

 


Geniusz, który nazywał się pięknistą

Geniusz, który nazywał się pięknistą

 

 

Lew Landau i jego żona Konkordia w moskiewskim szpitalu, gdzie wybitny fizyk trafił w styczniu 1962 r. po wypadku samochodowym i spędził tam długie miesiące. I to właśnie w szpitalu, a nie w Sztokholmie, 2 listopada 1962 r. odebrał Nagrodę Nobla. (Tihanov / RIA NOVOSTI/EAST NEWS)

Dokonania na polu fizyki teoretycznej przyniosły mu Nagrodę Nobla. Twierdził jednak, że jego największym osiągnięciem jest teoria szczęścia. – Odpowiednie proporcje między pracą, miłością i kontaktami z ludźmi stanowią jej istotę – mawiał ten geniusz i zarazem enfant terrible radzieckiej nauki.

Wiosną 1946 r. do rezydencji na terenie moskiewskiego Instytutu Problemów Fizycznych wszedł Lew Landau, nazywany przez bliskich Dau. Przemaszerował przez bawialnię, duży pokój i zatrzymawszy się w drzwiach pokoju żony, zawołał: “Koroczka, mam dla ciebie wyjątkowo radosną nowinę. Dziś wieczór o godzinie 21 nie wrócę sam. Przyjdzie ze mną dziewczyna i będzie mi się oddawać”.

Konkordia Tierentiewa, jak pisze w swojej książce wspomnieniowej, wiedziała, że ta chwila kiedyś nastąpi, a jednak słowa męża wprawiły ją w osłupienie. Niespełna czterdziestoletni wówczas Landau poprosił żonę o włożenie do szafy w sypialni świeżej pościeli, a następnie objął ją i dodał: “Zależałoby mi, abyś przed przybyciem gościa wyszła lub w ostateczności siedziała u siebie cicho jak myszka”.

Konkordia przygotowała zatem czysty komplet pościeli i wraz z nim zamknęła się w szafie.

Tuż po godzinie 21 przez szparę dostrzegła męża i uwieszoną na jego ramieniu młodą kobietę. Rozmawiali o szczegółach rychłego aktu miłosnego, a po przyjęciu stosownych ustaleń gospodarz podszedł do szafy, by wyjąć pościel. Wówczas z wnętrza wychynęła pani Landau, przemknęła przez sypialnię, wybiegła z domu i przez pół nocy włóczyła się po okolicy. Wróciła nad ranem i zaczęła się pakować. W pewnym momencie do jej pokoju wszedł Landau i dowiedziawszy się, że zamierza wyjechać, zapytał, czy go najpierw nie przeprosi. Kiedy milczała, przypomniał o “małżeńskim pakcie o nieagresji”, zgodnie z którym mieli pozostać ludźmi wolnymi.

Uczony nie miał jednak surowej natury i w jego słowach pojawiły się czułe nuty: – Głupiutka moja głuptasko, jesteś dla mnie najcenniejsza, nie umiem ciebie nie kochać. Konkordia, płacząc, odparła: – Dauńka, mój miły, wybacz mi, żałuję tego, co zrobiłam, i nigdy więcej nie ośmielę się ingerować w twoją wolność.

Geniusz z Baku

Urodzony w 1908 r. w Baku Lew Dawidowicz Landau od dziecka przejawiał niezwykłe umiejętności. W wieku czterech lat nauczył się pisać i czytać, a jako sześciolatek wykonywał skomplikowane obliczenia matematyczne. Gdy miał dziesięć lat, postanowił, że nie będzie chodził do fryzjera ani też kąpał się w morzu. Jego ojciec, inżynier, nafciarz o charakterze despoty, próbował uczynić z niego “porządnego chłopca”, co niespecjalnie mu się udało, jako że młodego geniusza przed ojcowską tyranią chroniła matka. W tym samym mniej więcej czasie Lew przeczytał “Czerwone i czarne” Stendhala i tak jak Julian Sorel, bohater tej słynnej XIX-wiecznej powieści, zapragnął stać się panem swojego losu. Cele postawił sobie dwa: zostać fizykiem i być szczęśliwym.

Czytaj dalej tu: Geniusz, który nazywał…

twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com