Archive | June 2026

Muslim Brotherhood Quietly Expanding Influence Networks Across Germany, Italy, Israeli Gov’t Reports Warn


Muslim Brotherhood Quietly Expanding Influence Networks Across Germany, Italy, Israeli Gov’t Reports Warn

Ailin Vilches Arguello


A Pro-Palestinian demonstrator waves a Palestinian flag during a national protest for Gaza in Rome, Italy, Oct. 4, 2025. Photo: REUTERS/Claudia Greco

The Muslim Brotherhood has steadily built an extensive network of organizations, financial structures, and influence operations across Germany and Italy while maintaining a carefully moderated public image, according to new Israeli government assessments.

Israel’s Ministry for Diaspora Affairs and Combating Antisemitism released new reports this week detailing the activities of the Muslim Brotherhood in Italy and Germany.

Founded in Egypt in 1928 by schoolteacher Hassan al-Banna, the Brotherhood seeks to implement Islamic law around the world by any means necessary, embracing both violent terrorism and lawful political activity. The most influential Brotherhood-created group today is Hamas, the Palestinian terrorist group that perpetrated the Oct. 7, 2023, invasion of southern Israel, the deadliest massacre of Jews since the Holocaust.

According to the Israeli ministry, approximately 12,000 individuals in Germany were estimated to be ideologically or organizationally connected to the Muslim Brotherhood network as of 2024, with major concentrations identified in North Rhine-Westphalia, Berlin, Bavaria, and Baden-Württemberg.

Even though German authorities have intensified oversight of Islamist actors and financial networks associated with the Muslim Brotherhood in recent years, the report notes that the organization has continued to maintain its operational continuity through decentralized structures, affiliated entities, and recurring rebranding efforts.

Among the principal organizations identified in the report as operating within or alongside the Muslim Brotherhood-linked network across the country are the German Muslim Community (DMG), Muslim Youth in Germany (MJD), Islamic Community Milli Görüş (IGMG), the Council of Imams and Scholars in Germany (RIGD), and the European Institute for Human Sciences (EIHW).

Israeli officials warn that these groups seek to expand their influence “from the bottom up” by investing heavily in education, religious outreach, youth engagement, and leadership development programs while maintaining a restrained and moderate public profile.

Although the organizations within the network appear, on the surface, to operate independently, their activities are in fact coordinated by a small group of senior activists that effectively serves as a “core leadership nucleus” directing the network as a whole.

“While externally presented as community-oriented and apolitical, their activities help sustain a continuous institutional and ideological framework linked to the Muslim Brotherhood network,” the report notes.

These groups are also reportedly connected to pan-European Muslim Brotherhood structures, as well as organizations affiliated with the movement in Qatar and Turkey, and Germany-based entities linked to Hamas.

On the financial level, intelligence monitoring has identified an extensive economic infrastructure underpinning the Muslim Brotherhood network, spanning charitable associations, donation flows, real estate assets, and diverse business entities. 

The assessment also points to the Europe Trust as a central investment and real estate arm overseeing a major Berlin real estate complex used as an operational hub, alongside external funding channels linked to Middle Eastern actors, including charitable foundations in Qatar and Kuwait.

Israeli officials warn that these organizations tend to maintain a tightly controlled public profile, especially online, steering clear of explicit anti-Israel or antisemitic language while foregrounding narratives of moderation, interfaith cooperation, civic participation, and opposition to violence.

However, the report notes that these groups are fully aware they remain under ongoing scrutiny by domestic security services, raising concerns among intelligence officials that more radical agendas may continue to be advanced in less visible environments beyond public oversight.

In a separate assessment, the Israeli government also identifies five major organizations in Italy as affiliated with the global Muslim Brotherhood network: the Union of Islamic Communities and Organizations in Italy, Young Muslims of Italy, the Bayan Institute, the Islamic Alliance of Italy, and the Association of Palestinians in Italy.

According to the report, these groups operate an extensive infrastructure centered on religious education, imam training, and the development of future Muslim leadership across the country, while also seeking to expand their influence over Muslim communal representation through mosques, educational institutions, and youth organizations.

“There is a significant gap between these organizations’ effort to project an image emphasizing integration, tolerance, and dialogue, and cases in which social media posts and on-the-ground activities, since Oct. 7, 2023, have included elements of political incitement and the dissemination of anti-Israeli narratives,” the report notes, referring to Hamas’ Oct. 7 atrocities in Israel more than two years ago.

Among the most common and prominently promoted narratives identified in the report are claims portraying Israel as a genocidal state, comparisons between Israeli actions and Nazi Germany, calls for sweeping economic, academic, cultural, and diplomatic boycotts, and messaging that legitimizes violence against Jews and Israelis.

The report further notes that Italian organizations associated with the Muslim Brotherhood appear to rely on a decentralized financial model that includes local fundraising, government tax-allocation mechanisms, and foreign funding sources.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Wiara, nadzieja, sceptycyzm

Strona gubernatorstwa Tulkarm na Facebooku, 11 stycznia 2026 r. Napis na ścianie głosi: „Jedność narodowa jest kluczem do zwycięstwa”


Wiara, nadzieja, sceptycyzm

Andrzej Koraszewski


Pod artykułem, w którym kanadyjski autor opisuje bezmiar ignorancji „propalestyńskich” aktywistów, polski czytelnik pisze:

„Nie rozumiem w tej wypowiedzi dwóch rzeczy: cudzysłowu „propalestyński”, co sugeruje ironię, niejednoznaczność lub kpinę, oraz wielkiego zdziwienia faktem, że większość ludzi (aktywistów również) nie jest ekspertami w dziedzinie geopolityki”.

Zakładam, że to niezrozumienie jest całkowicie szczere oraz że autor komentarza oczekuje odpowiedzi. W felietonie Pata Johnsona przykładową postacią jest amerykańska polityczka Alexandria Ocasio-Cortez, a więc nie studentka pierwszego roku studiów, ale osoba pełniąca znaczącą funkcję publiczną, polityczka bardzo zaangażowana w „propalestyńską” działalność, która stanowi znaczącą część jej publicznych wystąpień.

„Propalestyńska” aktywność oznacza poparcie czegoś, a więc wymaga odpowiedzi na pytanie, co i kogo popierają ci aktywiści. Taka analiza nie jest specjalnie trudna. Wystarczy analiza treści haseł i manifestów.

W „poważnych” mediach osoby deklarujące się jako „propalestyńskie” zwyczajowo odcinają się od zbrodni Hamasu, nie głoszą haseł „Palestyna będzie wolna od rzeki do morza” czy „Zglobalizować intifadę”. Warto jednak zwrócić uwagę, że unikają żądania rozbrojenia Hamasu i nigdy nie krytykują Fatahu. Innymi słowy, nie uznają faktu, że Palestyńczycy są zniewoleni przez tych, którzy nimi rządzą, zarówno w Gazie, jak i w Autonomii Palestyńskiej, jak również w krajach arabskich, takich jak Syria, Liban czy Jordania.

Kiedy polski dziennikarz pisze o kimś, że jest „prorosyjski”, zazwyczaj ma na myśli, że dana osoba popiera reżim Putina. Dla rosyjskiego dysydenta taka osoba jest w rzeczywistości antyrosyjska.

W krajach totalitarnych dysydenci są nieliczni z tego prostego powodu, że otwarty sprzeciw grozi więzieniem, torturami, a nawet śmiercią, a umiarkowana krytyka — utratą kariery zawodowej.

Kogo zatem popierają mieszkańcy Zachodu deklarujący się jako „propalestyńscy”? Kiedy zapytamy polskiego dziennikarza piszącego o Rosji o nazwiska znanych rosyjskich dysydentów, zazwyczaj potrafi wymienić kilka znanych osób. Aktywiści „propalestyńscy” z reguły nie mają najmniejszego pojęcia o Palestyńczykach sprzeciwiających się władzy Hamasu czy Fatahu ani o tych, którzy walczą o prawa obywatelskie Palestyńczyków mieszkających od kilku pokoleń w krajach arabskich.

Pojawia się tu również inne pytanie — o preferencje polityczne samych Palestyńczyków. W czasach komunistycznych w wyborach powszechnych w Polsce około 98 procent wyborców głosowało na Front Jedności Narodowej, czyli na PZPR. Kiedy puścił strach, komuniści przegrali z kretesem.

Jak wyglądałyby wolne wybory w Gazie i w Autonomii Palestyńskiej? Palestyńskie ośrodki badawcze przeprowadzają regularne sondaże, z których wynika, że w Autonomii (na tzw. Zachodnim Brzegu) wygrałby zdecydowanie Hamas, a w Gazie obecnie popularność Hamasu spadła, ale raczej nie do tego stopnia, żeby Fatah miał szansę na zwycięstwo.

Czy Palestyńczycy mają jakąkolwiek alternatywę dla Hamasu i Fatahu? Odpowiedź jest oczywista – nie ma zorganizowanej siły politycznej, która stanowiłaby taką alternatywę.

Spójrzmy na ten problem przez pryzmat Rosji. Czy jest dziś w Rosji partia polityczna zdolna zagrozić partii Putina? Większość osób interesujących się Rosją zna los Nawalnego. Wielu Palestyńczyków próbowało budować opozycję wobec Hamasu i Fatahu. Ich los zupełnie nie interesuje ludzi mówiących o sobie, że są propalestyńscy. Innymi słowy – tak, jest w tym określeniu coś niejednoznacznego, co nie tylko sugeruje ironię, ale wręcz jawne oszustwo, które łatwo przyszpilić. Nie ma nic propalestyńskiego w sojusznikach palestyńskiej dyktatury, która nie tylko źle rządzi, nie tylko okrada Palestyńczyków, ale również wychowuje młode pokolenie na morderców sadystów.

Niektórzy ostrożni aktywiści „propalestyńscy” potępiają Hamas, a nawet zauważają zbrodniczy charakter tej organizacji. Między Hamasem a Fatahem toczy się od dziesiątków lat mordercza rywalizacja (mordercza w bardzo dosłownym sensie). Te dwie organizacje walczą ze sobą o środki od krajów zachodnich i od państw muzułmańskich, ale również o rząd dusz. Przechwalają się nieustannie, która z nich jest lepszym wrogiem żydowskiego państwa. Obydwie frakcje walczą o narodową jedność pod własnym przywództwem.

Przed dwoma tygodniami odbyła się Ósma Generalna Konferencja Fatahu. Na tej konferencji sekretarz Komitetu Centralnego Fatahu Dżibril Radżub, polityk mający nadzieję, że zostanie następcą „prezydenta” Abbasa, mówił:

„Składam serdeczne gratulacje braciom i siostrom, którzy zdobyli zaufanie członków Fatahu oraz Fatahu we wszystkich jego strukturach, i życzę im powodzenia na kolejnym etapie. Wzywam ich… do działania na rzecz osiągnięcia jedności narodowej, opartej na programie w pełni suwerennego państwa ze stolicą w Jerozolimie, prawie powrotu dla uchodźców oraz ochronie procesu demokratycznego i pluralizmu politycznego pod jedną władzą narodową, jednym prawem i z jedną bronią…

Szczęśliwi jesteście wy, którzy trwacie niezłomnie. Jednoczcie się, jednoczcie się, jednoczcie się i uwolnijcie się od ograniczeń przeszłości, abyśmy mogli patrzeć w przyszłość z nadzieją – dla nas samych, naszego narodu i naszej słusznej sprawy. Połączmy siły, by wspierać wolnych ludzi świata, którzy otaczają naszego wroga i wroga ludzkości — neonazistów kontrolujących państwo okupacyjne (tj. Izrael), których spisek został już obnażony i ugrzązł w bagnie terroru państwowego”.

[Strona na Facebooku sekretarza Komitetu Centralnego Fatahu Dżibrila Radżuba, 18 maja 2026 r.]

Z kim chce się dziś jednoczyć Fatah? Nikt tam niczego nie ukrywa – chodzi o zjednoczenie się z Hamasem, który jest obecnie osłabiony, i Fatah ma nadzieję, że będzie to zjednoczenie na warunkach Fatahu. A co rozumiał, mówiąc: „uwolnijcie się od ograniczeń przeszłości”? Najprościej rzecz ujmując – zapomnijmy o wzajemnych mordach z przeszłości.

Ta konferencja była ciekawa pod wieloma względami. Szczególną rolę odgrywali na niej terroryści zwolnieni z izraelskich więzień.

Zwolniony z izraelskiego więzienia terrorysta Khairy Salameh mówił:

„Rola więźniów (tj. terrorystów) jest centralna podczas konferencji Fatahu, ponieważ od dawna czekaliśmy na okazję, by tchnąć nową krew w Fatah, ożywić nasz Fatah oraz jego program organizacyjny i narodowy. Fatah jest dźwignią narodu palestyńskiego oraz walk i poświęceń więźniów i męczenników… Przesłanie więźniów do naszego palestyńskiego przywództwa i nowego kierownictwa jest takie, że główną troską i priorytetem powinna być kwestia pojednania narodowego [między Fatahem a Hamasem]… aby ożywić nasz Fatah i wyjść z jednolitym programem politycznym, który będzie zdolny stawić czoła nadchodzącym wyzwaniom ze strony tego rządu okupacyjnego (tj. izraelskiego)”.

[Komisja Informacji i Kultury Fatahu, Facebook, 15 maja 2026 r.]

Warto zwrócić uwagę na fakt, że mówca zwraca się do „naszego palestyńskiego przywództwa”. Wszyscy czołowi palestyńscy przywódcy są multimiliarderami. Nie dorobili się na przedsiębiorczości – ukradli pieniądze, które były przeznaczone na rozwój. Za to, czego sami nie ukradli, kupowali lojalność, zbroili swoje milicje i budowali terrorystyczną infrastrukturę. Kiedy „propalestyńskość” oznacza poparcie dla tego palestyńskiego przywództwa, jest parodią, a nie poparciem Palestyńczyków – w rzeczywistości oznacza pogardę dla Palestyńczyków.

Cytowany na początku tego artykułu czytelnik nie rozumie również „wielkiego zdziwienia faktem, że większość ludzi (aktywistów również) nie jest ekspertami w dziedzinie geopolityki”.

Wiele lat temu ukazywały się co tydzień w „Polityce” satyryczne rysunki Szymona Kobylińskiego. W pamięć zapadł mi szczególnie rysunek, na którym dwóch ułanów pędzi na koniach z wzniesionymi szablami, a jeden drugiego pyta: „Czy dowiedziałeś się, za co umieramy?”.

Jeśli mamy w jakiejś sprawie stanowcze opinie, jeśli walczymy o jakąś sprawę, to być może nie bez znaczenia jest pytanie, na jakich podstawach oparte są nasze przekonania. W przeciwnym razie możemy być gotowi zaakceptować fakt, że angażujemy się w poparcie nie tylko wątpliwej, ale wręcz zbrodniczej sprawy.

Palestyńczycy mogli mieć swoje państwo kilka razy. Palestyńscy przywódcy odrzucali wszystkie oferty, a przywódcy Hamasu mówili i mówią zupełnie otwarcie, że o żadnym państwie palestyńskim obok Izraela nie może być mowy. Arafat i Abbas udawali, że uznają istnienie Izraela, nie tylko równocześnie publikując mapy „Palestyny” bez Izraela, ale cały czas finansując terror. Palestyńczycy dostali więcej pomocy niż cała Europa Zachodnia po drugiej wojnie światowej. Ktokolwiek ma chociażby cień współczucia dla Palestyńczyków, ma obowiązek zadać pytanie: „Co się stało z tymi pieniędzmi?”, ale również: co ma na myśli aktywista „propalestyński”, wywrzaskujący hasło „Palestyna wolna od rzeki do morza”?

Być może sprawy, w których mamy bardzo mocne poglądy, wymagają zarówno sceptycyzmu, jak i ekspertyzy. (Ta ostatnia jest dziś łatwiejsza niż kiedykolwiek, pod warunkiem posiadania odwagi zadawania pytań).  


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Trump says deal with Iran completed, ‘will bring peace and security to the whole region’


Trump says deal with Iran completed, ‘will bring peace and security to the whole region’

JNS Staff


“I hereby fully authorize the toll free opening of the Strait of Hormuz, and, simultaneously herewith, authorize the immediate removal of the United States Naval blockade,” the U.S. president said.

U.S. President Donald Trump participates in a bilateral press conference with Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu at the Mar-a-Lago Club in Palm Beach, Fla., Dec. 29, 2025. Credit: Daniel Torok/White House.

U.S. President Donald Trump said on Sunday that the peace deal with the Iranian regime has been completed.

“I hereby fully authorize the toll free opening of the Strait of Hormuz and, simultaneously herewith, authorize the immediate removal of the U.S. Naval blockade,” the president stated just before 5:30 p.m. in Washington. “Ships of the world, start your engines. Let the oil flow.”

Pakistani Prime Minister Shehbaz Sharif, whose government has served as a key mediator, wrote on X that the United States and Iran “have reached” a peace deal providing for an “immediate and permanent termination of military operations on all fronts, including in Lebanon,” with a signing ceremony scheduled for Friday in Switzerland.

Iranian Deputy Foreign Minister Kazem Gharibabadi confirmed in a televised interview that the memorandum of understanding between Tehran and Washington has been finalized and will be signed on Friday in Switzerland, saying Iran had “incorporated all our important positions into the draft,” according to the Tasnim News Agency, a semi-official outlet associated with the Islamic Revolutionary Guard Corps (IRGC).

He said the U.S. naval blockade would be lifted starting Monday night and that the agreement provides for the “immediate and permanent end of the war and military operations on various fronts, including Lebanon,” adding that a 60‑day follow‑on negotiation period would cover sanctions relief, Iran’s nuclear program and a reconstruction mechanism.

About an hour later, the president said that “this great deal will bring peace and security to the whole region.”

“Many presidents have tried to make peace with Iran, and all have failed before me,” he said. “The leaders of the region have, for the first time, found a president who can help them achieve real peace. With the opening of the strait upon the signing of the deal on Friday, for purposes of mine removal, oil will flow on both ends again for the region and the world.”

The U.S. president made the announcements on his birthday, June 14.

Earlier in the day, the Israeli prime minister wished him a happy birthday. He had not commented on Trump’s announcement at press time, nor had multiple other Israeli officials, including its top diplomats in Washington and New York.

Sharif thanked Qatar for its support in the mediation and praised the “visionary leadership” of Saudi Arabia and Turkey for their contributions to reaching the agreement, adding that mediators will convene meetings this week ahead of the signing.

António Guterres, secretary-general of the United Nations and a frequent critic of the Jewish state, lauded the deal. “I warmly congratulate the United States and Iran for having reached a peace deal that provides for an immediate and permanent ceasefire, the reopening of the Strait of Hormuz as well as a framework for further negotiations,” he stated. “This represents a critical step towards the peaceful settlement of the conflict.”

Sen. Lindsey Graham (R-S.C.) stated that he was “pleased to hear the memorandum of understanding with Iran to allow the Strait of Hormuz to open has been agreed to.”

“I will be watching closely the ensuing negotiations regarding Iran’s nuclear program and other matters,” he stated. “I am somewhat concerned that Iran’s view of the agreement seems different than what the American negotiating team is claiming. Under our law, any nuclear deal with Iran will be sent to Congress for review and a vote.”

“I look forward to reviewing the final product, and I believe it is imperative that the architect of the deal, Vice President Vance and his negotiating partners, be part of the process in presenting the final deal to Congress,” he wrote. Congratulations to all in getting us to this point. Time will tell.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Israel will not withdraw from southern Lebanon as part of US-Iran deal, source tells ‘Post’


Israel will not withdraw from southern Lebanon as part of US-Iran deal, source tells ‘Post’

AMICHAI STEIN


Prime Minister Benjamin Netanyahu has yet to address the US-Iran deal or the issue of Lebanon, which, according to Shairf, is included in the deal.

IDF soldiers operating in southern Lebanon, published April 13, 2026; illustrative. / (photo credit: IDF SPOKESPERSON’S UNIT)

Israel will not withdraw from southern Lebanon as part of the newly agreed to US-Iran deal despite Iranian demands, an Israeli source told The Jerusalem Post on Monday.

Prime Minister Benjamin Netanyahu has yet to address the US-Iran deal or the issue of Lebanon, which, according to Pakistani Prime Minister Shehbaz Sharif’s announcement, is included in the deal.

“Both sides have declared the immediate and permanent termination of military operations on all fronts, including in Lebanon,” Sharif stated.

Israel struck in Beirut hours before US-Iran deal reached

Hours before the US-Iran deal was finalized on Sunday, Netanyahu and  Defense Minister Israel Katz instructed the IDF to target the Dahiyeh district of Beirut in response to Hezbollah fire toward Israeli territory.

Israeli soldiers are seen along the Israeli border with Lebanon in northern Israel, June 8, 2026. (credit: AYAL MARGOLIN/FLASH90)

“Israel will not tolerate fire directed at its territory,” the two said in a joint statement.

According to Axios reporter Barak Ravid, the IDF notified CENTCOM shortly before conducting the strike.

US President Donald Trump spoke to Netanyahu after the strikes, and publicly denounced them on social media.

“This morning’s attacks should not have happened, particularly on a special day when we are so close to a Peace Deal with Iran,” Trump wrote on Truth Social.

Trump added that, while Israel has the right to “defend itself against threats,” the threat it was defending itself against was “very small and meaningless.”


Shir Perets and Maya Zanger-Nadis contributed to this report.

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dlaczego antysemityzm jest upośledzony

Dwie osoby zostały poważnie ranne, gdy setki protestujących wkroczyły na rosyjskie lotnisko w poszukiwaniu Izraelczyków


Dlaczego antysemityzm jest upośledzony

Ben Koan


“Nie daj się wciągnąć w silnik odrzutowy” 

Dagestańczycy szukający Żydów we wszystkich ich zdaniem podejrzanych miejscach. Źródło: Quora

Antysemityzm rośnie na całym świecie. Śmiertelna przemoc wobec Żydów osiągnęła najwyższy poziom od ponad trzech dekad. Progresywny antysyjonizm przecina się z estetyką Der Stürmer: kandydaci brytyjskiej Partii Zielonych twierdzą między innymi, że „syjoniści” w Związku Radzieckim „zabili 20 milionów chrześcijan”, że Izrael pobiera palestyńskie organy „aby pomóc zmienić DNA syjonistów w celu roszczeń do ziemi”, a Żydzi są „karaluchami”. Jedna czwarta republikańskich wyborców poniżej 50. roku życia otwarcie określa się jako antysemici, podczas gdy cyniczni gracze pokroju Candace Owens (i bardziej skrycie Tuckera Carlsona) rozpowszechniają zdegenerowane teorie spiskowe dotyczące Żydów. Co więc należy zrobić? Wiele prób walki z antysemityzmem stara się wzbudzić współczucie wobec Żydów. Na przykład Piers Morgan powiedział białemu suprematyście Nickowi Fuentesowi: „To brak człowieczeństwa i współczucia wobec takich rzeczy jak Holokaust czy niewolnictwo sprawia, że ludzie uważają cię za godnego pogardy”. Fuentes odpowiedział, że Adolf Hitler „był zajebiście cool”, a Morgan jest „boomerskim dziadem”. Przynajmniej w kwestii „boomera” Fuentes zyskał pewien punkt. Zamiast edukować młodych antysemitów na temat tego, co uważają za odległą (jeśli nie sfabrykowaną) historię, albo odwoływać się do współczucia, którego wyraźnie nie posiadają, proponuję bardziej bezpośrednią linię argumentacji: antysemityzm jest upośledzenierm, a wy dajecie się robić w konia.

Żeby nie obrazić osób z niepełnosprawnością intelektualną, wyjaśnijmy: nawiązuję do słynnego stwierdzenia Fryderyka Engelsa, że „antysemityzm świadczy o kulturze opóźnionej w rozwoju”.¹ Oto prawda, którą nawet Fuentes — regularnie szydzący z własnych fanów — przyznałby acz niechętnie. Oczywiście istnieją wykształceni antysemici, piszący obszerne traktaty o ciężkich tytułach, takich jak The Culture of Critique: An Evolutionary Analysis of Jewish Involvement in Twentieth-Century Intellectual and Political Movements. Ale oni również, mimo całego swojego wyrafinowanego rozumowania, są zasadniczo upośledzeni. Według historyka Bernarda Lewisa cechą definiującą antysemityzm — odróżniającą go od „zwykłych” uprzedzeń — jest „oskarżanie Żydów o kosmiczne zło”. W średniowiecznej Europie Żydów oskarżano o rytualne mordowanie dzieci do wyrobu macy, wywoływanie dżumy przez zatruwanie studni, a nawet o posiadanie rogów. Gdy niemiecki agitator Wilhelm Marr ukuł termin „antysemityzm” w 1879 roku, unowocześniał chłopską mitologię, nadając jej pozory pseudonauki o rasie. Antysemici prawicowi, lewicowi i islamiści dostosowali starą demonologię do własnych ram ideologicznych, ale zachowali jej upośledzony rdzeń.²

Ponownie: używam słowa „upośledzony” w jego precyzyjnym, analitycznym sensie. Gdyby dorosły mężczyzna twierdził, że straszydło próbuje go zastąpić, uznalibyśmy to za oznakę choroby. Jeśli grupa dorosłych mężczyzn maszeruje z pochodniami tiki, skandując „Żydzi nas nie zastąpią”, czy jakościowo różni się to od tamtych objawów? Tłum z pochodniami szczyci się tym, że „dostrzega” swoje ulubione straszydło, ale samo istnienie żydowskich mniejszości nie jest dowodem na istnienie ogromnego spisku. Dlatego antysemickie „argumenty” szybko zamieniają się w tyrady, fałszerstwa, karykatury i memy. Przypisywanie ludziom kosmicznego zła należy do sfery prymitywnego folkloru, a nie racjonalnego dociekania. Takie upośledzone przekonania nie ograniczają się zresztą wyłącznie do Żydów. Jak pisał Jean-Paul Sartre, antysemityzm jest „całościową postawą, którą przyjmuje się nie tylko wobec Żydów, ale wobec ludzi w ogóle, wobec historii i społeczeństwa”. Ta postawa jest formą destrukcyjnego manicheizmu, który „lokalizuje całe zło wszechświata w Żydzie”, a zarazem „ukrywa głęboko zakorzenioną fascynację Złem” i „sprzyja lenistwu umysłowemu”.³ Niemoralna i irracjonalna natura antysemityzmu jest nierozerwalnie związana z szerszym, autodestrukcyjnym upośledzeniem. Albo, jak ostrzegał Peter Viereck: „Polityczny antysemityzm nie jest odizolowanym programem. To pierwszy krok w coraz szerszym buncie instynktu tłumu przeciwko wszelkim ograniczeniom i wolnościom”.

Weźmy choćby negowanie Holokaustu. Antysemita nie może odrzucać ogromu dowodów dotyczących jednego dobrze udokumentowanego wydarzenia, a jednocześnie pozostawać uczciwym arbitrem wobec reszty historii — czy w ogóle wobec rzeczywistości empirycznej. Jeśli uważasz Holokaust za mistyfikację, musisz również wierzyć w rozbudowany, wszechobecny spisek mający ukryć to kłamstwo. W takim razie większości instytucji i współobywateli także nie można ufać. Jak wygląda negowanie Holokaustu i myślenie spiskowe na dużą skalę? Spójrzmy na Bliski Wschód i Afrykę Północną, gdzie według sondażu ADL 69% dorosłych uważa, że „znaczące wydarzenia światowe są rezultatem działań małej grupy kontrolującej świat”, a 43% twierdzi, że Holokaust albo się nie wydarzył, albo został mocno wyolbrzymiony. Jak pisze komentator Hafed Al-Ghwell, spiskowe wyjaśnienia są „dominujące i powszechne, nawet wśród wykształconych” w świecie arabskim, co prowadzi do poczucia rezygnacji, które „paraliżuje arabski umysł i ogranicza jego zdolność do krytycznego i pragmatycznego myślenia o ważnych kwestiach”. Najbardziej antysemickie kraje są zazwyczaj rządzone przez autorytarne reżimy, którym odpowiada społeczeństwo sparaliżowane wyuczoną bezradnością. Pewien egipski gubernator obwinił nawet Mosad za ataki rekinów w kurorcie turystycznym. Antysemityzm szkodzi narodowi, ale jest użyteczny dla władców potrzebujących kozłów ofiarnych, by nakarmić tłum.

Historia również pełna jest antyżydowskich reżimów, które opóźniały rozwój swoich państw. W 1492 roku Hiszpania wypędziła Żydów dokładnie wtedy, gdy odkrywała Nowy Świat. Portugalia poszła jej śladem w 1497 roku. Wśród wypędzonych Żydów byli naukowcy tacy jak Abraham Zacuto, którzy przyczynili się do rozwoju wiedzy żeglarskiej umożliwiającej ekspansję iberyjską. Jak pisze historyk David Landes, Portugalia „próbowała stworzyć nową chrześcijańską tradycję astronomiczną i matematyczną, ale poniosła porażkę, między innymi dlatego, że dobrzy astronomowie byli podejrzewani o judaizm”.⁴ Wskazywanie Żyda jako winnego to stara, upośledzona tradycja. Szerzej rzecz ujmując, Hiszpania i Portugalia próbowały odgrodzić się od zagranicznych i heretyckich wpływów, w tym niebezpiecznych nowych idei Kopernika, Galileusza i Newtona. Porównajmy uwagi Al-Ghwella o arabskim umyśle z obserwacją osiemnastowiecznej Angielki Mary Brearley, że „większość [Portugalczyków] była niechętna niezależności myślenia i, poza nielicznymi wyjątkami, zbyt niechętna aktywności intelektualnej, by kwestionować to, czego się nauczyła”.⁵ Dociekliwość jest nie do pogodzenia z inkwizycją. Wielu wygnanych Żydów sefardyjskich wyemigrowało do Holandii, gdzie przyczynili się do jej późniejszej dominacji gospodarczej. Choć Hiszpania i Portugalia zgromadziły ogromne bogactwa dzięki swoim imperiom, roztrwoniły je na wojny i luksusy. Centrum gospodarczo-politycznej grawitacji Europy przesunęło się na północ — do bardziej kapitalistycznych, rozwijających naukę i, co nieprzypadkowe, religijnie bardziej tolerancyjnych krajów protestanckich. Kolejne przykłady autodestrukcyjności antysemityzmu miały dopiero nadejść.

Pod koniec XIX wieku afera Dreyfusa — w której francuski oficer armii pochodzenia żydowskiego został fałszywie skazany za szpiegostwo na rzecz Niemiec — doprowadziła do kulturowej wojny domowej osłabiającej Francję od wewnątrz. Ironią losu było to, że antydreyfusiści i ich późniejsi następcy z Vichy sami dopuścili się zdrady, kolaborując z Niemcami podczas II wojny światowej. W carskiej Rosji zinstytucjonalizowane prześladowania i sankcjonowane przez państwo pogromy doprowadziły pod koniec XIX i na początku XX wieku do emigracji ponad dwóch milionów Żydów, głównie do krajów zachodnich. Jak zauważa historyk Paul Johnson, Rosję osłabiła nie tylko utrata kapitału ludzkiego, ale również „ogromny wzrost korupcji administracyjnej wytworzonej przez system restrykcji”. Co więcej, carska antysemicka biurokracja „stała się modelem dla późniejszego sowieckiego systemu kontroli wewnętrznej, który można rozumieć jako rozszerzenie na całe społeczeństwo praw, które wcześniej uciskały wyłącznie Żydów”. Prześladowanie Żydów jest próbą generalną totalitaryzmu na szeroką skalę. W 1933 roku Hitler usunął Żydów z niemieckich instytucji państwowych, ogłaszając: „Jeśli usunięcie żydowskich naukowców oznacza zagładę współczesnej niemieckiej nauki, to przez kilka lat obejdziemy się bez nauki”. Prześladowani naukowcy, w tym Albert Einstein, wyemigrowali na Zachód, gdzie nieproporcjonalnie wielu Żydów uczestniczyło w stworzeniu bomby atomowej dla aliantów. Tymczasem naziści promowali „aryjską fizykę” i uczynili pseudonaukowe szarlataństwo polityką państwową. Hitler przyspieszył przeniesienie światowego przywództwa naukowego z Niemiec do Stanów Zjednoczonych, co odzwierciedla zmieniający się rozkład Nagród Nobla.

Ale oddajmy diabłu, co diabelskie, i nie popadajmy w antysemicki manicheizm. Oczywiście byli antysemici, którzy nie byli całkowicie upośledzeni. Amerykański przemysłowiec Henry Ford zrewolucjonizował przemysł samochodowy i produkcję masową jako taką. Louis-Ferdinand Céline był jednym z najwybitniejszych francuskich powieściopisarzy XX wieku. Nawet Hitler był utalentowanym organizatorem politycznym i charyzmatycznym mówcą — tyle że wykorzystał te zdolności w katastrofalny sposób. Jednak Ford, który publikował Protokoły mędrców Syjonu w swojej gazecie, ostatecznie zmierzył się z konsekwencjami antysemickiego wirusa umysłowego. Podczas projekcji filmu dokumentującego nazistowskie obozy śmierci w 1946 roku doznał poważnego udaru. Zmarł rok później, a jeden z dyrektorów Forda napisał, że jego szef w końcu „zobaczył spustoszenie zarazy, którą pomagał szerzyć”. Céline, którego antysemityzm był uznawany za zbyt skrajny nawet przez niektórych nazistów, zmarnował swój literacki talent na polemiczne paszkwile ocierające się o niezamierzoną satyrę. Jego antyarcydzieło z 1937 roku, Bagatelles pour un massacre (Błahostki na masakrę), było w dużej mierze splagiatowane z faszystowskiej propagandy i zawiera 114 użyć francuskiego odpowiednika słowa „parch”. Na niewyobrażalnie większą i bardziej destrukcyjną skalę także Hitler został zgubiony przez własny antysemityzm. Jego katastrofalna decyzja o zaatakowaniu ZSRR podczas trwającej wojny z Wielką Brytanią, a następnie wypowiedzenie wojny Stanom Zjednoczonym po Pearl Harbor, wynikały z urojonej pogardy wobec państw, które uważał za kontrolowane przez Żydów.⁶ Hitler przekierował zasoby mogące wesprzeć niemiecki wysiłek wojenny na realizację Holokaustu, zraził potencjalnych sojuszników swoim rasowym fanatyzmem, a następnie nakazał zniszczenie Niemiec, zanim popełnił samobójstwo w bunkrze.

Nie trzeba dodawać, że większość antysemitów nie jest magnatami biznesu, mistrzami prozy ani totalitarnymi dyktatorami z dziedzictwem do zniszczenia, talentami do zmarnowania czy państwami do unicestwienia. Są raczej jak samobójczo głupi tłum Dagestańczyków, który w 2023 roku szturmował lotnisko, zaglądając do silników odrzutowych w poszukiwaniu ukrywających się tam Żydów. Oczywiście na wykorzystywaniu upośledzenia zacofanego społeczeństwa można zarabiać pieniądze i zdobywać władzę. W tym sensie antysemiccy influencerzy tacy jak Fuentes — oraz progresywni politycy tolerujący lub zachęcający do antysemityzmu, jak Zack Polanski z brytyjskiej Partii Zielonych — sami nie są głupi. Ale ironicznie, choć antysemici oskarżają Żydów o pasożytnictwo, to właśnie oni pasożytują na własnych krajach i je podkopują. Sieją podziały, niszczą zaufanie publiczne, wciskają łatwowiernym kit, a w skrajnych przypadkach — jak naziści — wywołują katastrofalne wojny. David Azerrad zauważył, że „kwestia żydowska” (JQ) funkcjonuje jako „rodzaj gnozy, tajemnej wiedzy pozwalającej oświeconym nielicznym przejrzeć iluzje zwykłej polityki i uchwycić ostateczną rzeczywistość”. Zwolennicy JQ wierzą, że są okłamywani i manipulowani. I rzeczywiście są — ale przez demagogów, którzy uważają ich za upośledzonych, a nie przez „zorganizowane żydostwo”. Sam Hitler pisał, że „szerokie masy narodu” są „chwiejnym tłumem ludzkich dzieci”, które „kierują się uczuciem bardziej niż trzeźwym rozumowaniem”. Jeśli więc faktycznie nie jesteś upośledzony, nie daj się wciągnąć w silnik odrzutowy antysemityzmu.


¹ Nie wiem właściwie, czy ten cytat jest słynny, ale powinien być. Poznałem go dzięki substackowemu badaczowi o pseudonimie wittmayer.

² O współczesnej historii muzułmańskiego antysemityzmu zob. Bernard Lewis, Semites and Anti-Semites: An Inquiry Into Conflict and Prejudice (1987). Wśród przywoływanych przez niego absurdalnych twierdzeń znajdują się między innymi takie, że John Wilkes Booth, zabójca Abrahama Lincolna, był „uzbrojony przez organizację syjonistyczną”, że Al Capone był naprawdę Izraelczykiem o nazwisku Isaac Schacher, oraz że to syjoniści wymyślili termin „antysemityzm”. Jak pisze Lewis: „Nie jest jasne, jaki propagandowy cel mają takie historie, poza może tym ogólnym, wspólnym dla pism antysemickich: nie tylko wszyscy Żydzi są źli, ale wszelkie zło jest żydowskie” (s. 214–215).

³ Jean-Paul Sartre, Antysemita i Żyd (1946, tłum. 1948), s. 17, 40, 45, 43.

⁴ David S. Landes, The Wealth and Poverty of Nations: Why Some Are So Rich and Some So Poor (1999), s. 134.

⁵ Cyt. za Landesem, s. 135.

⁶ O Stanach Zjednoczonych Hitler mówił: „Wszystko w zachowaniu amerykańskiego społeczeństwa pokazuje, że jest ono w połowie zjudai­zowane, a w połowie znegroidyzowane. Jak można oczekiwać, że takie państwo się utrzyma?”. O Rosji pisał, że niemieccy władcy „niższych” Słowian zostali zastąpieni przez Żydów i że „niemożliwe jest, aby Żyd utrzymał to potężne imperium na zawsze”. Nie trzeba dodawać, że zarówno państwowość amerykańska, jak i rosyjska przetrwały III Rzeszę o wiele dłużej.


Link do oryginału:

The Thousand-Year View
Why Antisemitism Is Retarded
Antisemitism is on the rise globally. Deadly anti-Jewish violence is at its highest level in over three decades. Progressive anti-Zionism is intersectional with Der Stürmer, as British Green Party candidates variously claim that “Zionists” in the Soviet Union “killed 20 million Christians…
Read more

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com