Archive | July 2026

Bonnie Tyler – legenda muzyki lat 80. – nie żyje


Bonnie Tyler – legenda muzyki lat 80. – nie żyje

pj/ akr/ dki/


Sopot 1986-01-01. Międzynarodowy Festiwal Piosenki. Nz: Bonnie Tyler. Fot. PAP/Stefan Kraszewski

Bonnie Tyler, walijska piosenkarka, obdarzona głosem o charakterystycznej „chrypce” gwiazda lat 80., zmarła w wieku 75 lat – przekazała w czwartek jej rodzina. Do największych przebojów wokalistki należały „Total Eclipse of the Heart” i „It’s a Heartache”.

„Rodzina i zespół Bonnie z bólem serca informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ubiegłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby” – napisano w komunikacie na stronie internetowej artystki. W maju piosenkarka została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej po pilnej operacji. Jak informował jej rzecznik, potem przebywała na oddziale intensywnej terapii.

Popularność zdobyła dzięki przebojowi „It’s a Heartache”, który zaśpiewała szorstkim głosem z charakterystyczną „chrypką”. Stał się znakiem rozpoznawczym walijskiej piosenkarki. „It’s a Heartache” ukazała się jako singiel w 1977 r., okazał się międzynarodowym hitem, śpiewanym także m.in. podczas meczów piłkarskich w Wielkiej Brytanii i Europie.

Tyler – która przyszła na świat jako Gaylor Hopkins w walijskim Skewen – nagrała go krótko po zabiegu usunięcia guzków na strunach głosowych, co znalazło wyraz w brzmieniu jej głosu – dziennikarze porównywali ją do Roda Stewarta i wskazywali, że jej poprzedni utwór „Lost in France” nie przebił się, być może właśnie dlatego, że Tyler nagrała go zanim przeszła operację (choć piosenka znalazła się na liście Top Ten w Wielkiej Brytanii). W 1977 r. ukazała się jej debiutancka płyta „The World Starts Tonight”.

„It’s a Heartache” znalazła się na jej drugim albumie, wydanym w 1978 r. „Natural Force”, na którym zaprezentowała się jako artystką łącząca wpływy muzyki country i popu. Na kolejny wielki przebój musiała czekać do 1983 r. Piosenka „Total Eclipse of the Heart” ukazała się na jej piątym w dorobku albumie pt. „Faster Than the Speed of Night”. Należy do najpopularniejszych utworów całych lat 80. Utwór został skomponowany przez Jima Steinmana, pierwotnie na potrzeby niezrealizowanego musicalu na podstawie filmu „Nosferatu”. Po latach Steinman został kompozytorem niemieckiej produkcji „Tanz der Vampire” (pol. „Taniec Wampirów”), opartej na filmie Romana Polańskiego. W musicalu piosenka ta znalazła się jako monumentalny utwór finałowy i wielki duet głównych bohaterów.

Innym wielkim hitem dekady okazała się piosenka „Holding Out for a Hero”, która znalazła się na ścieżce dźwiękowej filmu „Footloose”. Był to ostatni wielki sukces komercyjny w karierze Tyler.

Bonnie Tyler słynęła także z duetów. W drugiej połowie lat 80. Europa, a wraz z nią duża cześć Polski, bawiła się podczas prywatek w rytm przeboju „A Rockin’ Good Way”, zaśpiewanego wraz z Shakinem Stevensem.

Początek lat 90. przyniósł artystce sukces w Europie dzięki płycie „Bitterblue”, który nie powtórzył się przy okazji kolejnych wydawanych w tej dekadzie pracach. Na trzy lata związała się współpracą ze znanym z duetu Modern Talking kompozytorem i producentem Dieterem Bohlenem, co przyniosło jej popularność w Niemczech i krajach niemieckojęzycznych.

W tej samej dekadzie piosenkarka współpracowała także m.in. z Robinem Gibbem z tria Bee Gees, występowała w ukraińskiej edycji muzycznego programu telewizyjnego „X Factor”, w 2013 r. reprezentowała Wielką Brytanię w konkursie Eurowizji (zajęła 19. miejsce z piosenką „Believe In Me”).

Mogła pochwalić się natomiast dobrą sprzedażą wydanej w 2017 r. kompilacji największych przebojów „The Very Best of Bonnie Tyler”, a dwa lata później Tyler wydała nową płytę – nagraną z udziałem Roda Stewarta i Cliffa Richarda kolekcję piosenek miłosnych „Between the Earth and the Stars”. W 2021 r. ukazał się album zatytułowany „The Best is Yet To Come”.

Wielokrotnie występowała w Polsce – pojawiła się nawet w programie telewizyjnym „Jaka to melodia?”. Ostatni raz pojawiła się w naszym kraju w grudniu 2025 r., podczas trasy „40 Years Total Eclipse of the Heart”.

W 2023 r. Tyler została uhonorowana Orderem Imperium Brytyjskiego (MBE) za zasługi dla muzyki. Podczas ceremonii wręczenia odznaczenia powiedziała: „Nigdy nawet nie przypuszczałam, że spotka mnie coś takiego – moi rodzice byliby tacy dumni. Nominacja do Grammy była czymś wspaniałym, ale otrzymanie MBE za to, co absolutnie kocham robić, jest najważniejszym momentem mojej kariery”.(PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Izrael nie podlega debacie


Izrael nie podlega debacie

Uri Kurlianchik


Od dziesięcioleci dzieje się pewna wyjątkowo głupia rzecz, za którą odpowiadają nie tylko wrogowie Izraela, ale również środowiska proizraelskie.

Mam na myśli rzekomą debatę o legitymizacji Izraela, czyli o jego „prawie do istnienia”.

Wyjaśnię dlaczego.

Państwa nie podlegają debacie. Nie istnieje żadna zasada prawa międzynarodowego, historiografii ani nawet zwykłej logiki, która by to przewidywała.

To tak, jakby podejść do człowieka i zapytać go: „Jakim prawem żyjesz? Wyjaśnij swoje narodziny. Czy twoje narodziny były uzasadnione? Podaj mi powód, dla którego żyjesz, bo jeśli nie, to cię zabiję”.

To szaleństwo, prawda?

Tak zachowałby się psychopata.

A jednak dokładnie to ludzie robią Izraelczykom każdego dnia. I z jakiegoś powodu Izraelczycy wdają się z tymi ludźmi w długie wywody o historycznych roszczeniach, więzi z tą ziemią, historii i tym podobnych kwestiach.

Dlaczego?

Nikt przecież nie podchodzi do Turka i nie mówi: „Udowodnij, że jesteś genetycznie związany z tą ziemią. Udowodnij, że twoja religia pozwala ci mieszkać w Turcji. Udowodnij, że Turcja jest państwem reprezentującym tureckość”.

Gdyby ktoś tak zrobił, Turcy wyśmialiby go, a potem wyrzucili za drzwi. I słusznie.

Turcja istnieje dlatego, że grupa ludzi nazywających siebie Turkami jest wystarczająco silna, by bronić swoich granic. To wszystko. Nie są nikomu winni wyjaśnień, dlaczego istnieją, ani nie muszą nikomu uzasadniać swojej polityki imigracyjnej. To wyłącznie ich sprawa.

A przecież Turcja jest, technicznie rzecz biorąc, kolonią osadniczą.

Turcy przybyli z Azji Środkowej i podbili ten region, odbierając go Grekom. Dopuścili się licznych ludobójstw. W istocie byli zdecydowanie najbardziej krwawym państwem w historii Bliskiego Wschodu.

W samym XX wieku zabili i wypędzili miliony Greków, Ormian, Asyryjczyków i Kurdów.

Okupują Cypr, będący państwem członkowskim Unii Europejskiej, i nadal rozbudowują tam swoje nielegalne (czyż nie zabawnie jest nazywać „nielegalnym” wszystko, czego się nie lubi?) osiedla. Prowadzą czystki etniczne wobec Kurdów w Syrii i zastępują ich arabskimi osadnikami na skalę wielokrotnie większą niż cokolwiek innego, co dzieje się obecnie na Bliskim Wschodzie.

A jednak nikt nie podchodzi do przypadkowego Turka i nie pyta: „Jakie masz prawo do Turcji? Na jakiej podstawie Turcja istnieje?”.

Niektórzy ludzie (choć zdecydowanie zbyt nieliczni) krytykują państwo tureckie, ale nikt nie twierdzi, że Turcja nie jest prawdziwym państwem ani że Turcy nie są prawdziwym narodem. Taki mechanizm po prostu nie istnieje wobec nikogo poza Izraelem.

Nikt nie robi tego wobec Japonii, Belgii, Indonezji czy Kataru.

Nikt nie robi tego wobec państw, które dosłownie powstały zaledwie kilka lat temu, często na skutek arbitralnych decyzji europejskich mocarstw, takich jak Kosowo czy Sudan Południowy.

Z jakiegoś powodu tylko istnienie Izraela pozostaje przedmiotem nieustannej debaty.

A rzecz wygląda następująco: zgodnie z prawem międzynarodowym i zwykłą logiką, gdy państwo już istnieje, to po prostu istnieje. I tyle. Debata jest zakończona. Nie istnieje żadna norma prawa międzynarodowego, zgodnie z którą państwo może utracić prawo do istnienia z powodu X, Y czy Z. Nie istnieje też żaden mechanizm prawny pozwalający społeczności międzynarodowej sponsorować ludobójstwo (bo właśnie to w praktyce oznacza stwierdzenie, że „jakieś państwo nie ma prawa istnieć”).

Jak miałoby to w ogóle działać? Czy samą definicją suwerenności nie jest właśnie to, że grupa ludzi potrafi obronić swoje granice i posiada własne państwo? Jak można ustanawiać przepisy sprzeczne z rzeczywistością?

Narody nie muszą udowadniać swojej czystości genetycznej. Nie muszą wykazywać historycznego uzasadnienia swojego istnienia. Nie muszą dowodzić religijnego mandatu.

Wystarczy, że istnieją.

To jedyna odpowiedź, jakiej Izraelczycy powinni udzielać ludziom domagającym się od nich uzasadnienia prawa do życia w Izraelu lub pytającym o ich tytuł do tej ziemi.

Nie musicie przeskakiwać przez przeszkody ustawione wyłącznie przed wami.

Po raz kolejny: nikt nie wymaga od Francuza udowodnienia, że ma dokładnie te same geny co ludzie żyjący we Francji trzy tysiące lat temu. Nikt nie żąda od Australijczyka, by znalazł fragment Pisma Świętego uzasadniający jego obecność w Australii, a następnie bronił go w prowadzonej w złej wierze debacie ze swoimi przeciwnikami.

Izraelczycy są jedynym narodem na świecie poddawanym temu upokarzającemu rytuałowi.

Po prostu odmówcie.

Ponad sto lat temu, na długo przed powstaniem suwerennego państwa Izrael, wybitny żydowski pisarz Ze’ew Żabotyński napisał następujące słowa w odpowiedzi na oszczerstwa kierowane przeciwko Żydom w Imperium Rosyjskim:

„Czy nasi sąsiedzi rumienią się dlatego, że chrześcijanie w Kiszyniowie wbijali gwoździe w oczy żydowskich niemowląt? Ani trochę. Chodzą z podniesioną głową — i słusznie, ponieważ osobowość narodu jest suwerenna, nie odpowiada przed nikim i nie ma obowiązku tłumaczyć się, nawet wtedy, gdy wydarzy się coś wymagającego wyjaśnienia.

[Żydzi] nie są zobowiązani zdawać przed nikim sprawy ze swojego istnienia. Nie zdajemy egzaminu i nikt nie ma prawa żądać od nas odpowiedzi na dowolne oskarżenie, jakie zechce wobec nas wysunąć. Byliśmy tutaj przed nimi i będziemy tutaj także po nich. Jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Nie będziemy inni i nie chcemy być inni.”

Istniejemy, ponieważ istniejemy. I tyle.

Nie ma tu nic do dyskusji. Nie musimy udowadniać czystości rasowej, religijnego mandatu ani naszych historycznych praw.

Mam izraelski paszport.

Jestem Izraelczykiem.

Koniec dyskusji.


Link do oryginału:

Uri Kurlianchik
Israel Is Not a Debate
There is a very stupid thing that’s been going on for decades and it’s something pro-Israel groups are just as guilty of as Israel’s enemies…

Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Democratic Support for Israel Craters to Historic Low, New Poll Finds


Democratic Support for Israel Craters to Historic Low, New Poll Finds

Corey Walker


People walk at a square where Israeli flags are displayed, amid the ongoing conflict between Hamas and Israel, in Tel Aviv, Israel, July 16, 2024. Photo: Reuters/Ricardo Moraes

Support for Israel among Democratic voters has fallen to its lowest level in years, according to a new Associated Press-NORC Center for Public Affairs Research poll, underscoring a dramatic realignment within the Democratic Party as the aftermath of the war in Gaza continues to reshape US politics.

The survey found that a majority of Democrats now sympathize more with the Palestinians than with Israelis, while Republicans remain overwhelmingly supportive of Israel — one of the widest partisan divides over the US-Israel relationship in decades.

According to the poll, 56 percent of Democrats say they sympathize more with the Palestinian people, while just 14 percent say they sympathize more with Israelis. Among Republicans, by contrast, 71 percent say they are more sympathetic to Israel, compared with just 7 percent who identify more closely with the Palestinians.

The findings come nearly three years after the Oct. 7, 2023, attack on southern Israel by the Palestinian terrorist group Hamas, in which approximately 1,200 people were killed and roughly 250 others taken hostage. Israel launched its military campaign in Gaza following the attack, saying its objective was to dismantle Hamas, free the hostages, and prevent another massacre.

The poll suggests Democratic voters have grown increasingly critical of Israel’s conduct during the war. Fifty-eight percent of Democrats now believe the United States is too supportive of Israel, up from 45 percent in an AP-NORC survey conducted in early 2024, while 53 percent say Washington is not supportive enough of the Palestinians — a continued shift away from the bipartisan consensus that defined US support for Israel for decades.

Republicans have remained broadly aligned with Israel, although the survey found signs of generational change: roughly one in five Republicans under age 45 said they believe Israel has committed genocide in Gaza, and support for Israel among younger Republicans lags well behind that of older members of the party.

The genocide question illustrates how deeply contested the war remains among Americans. Overall, about one-third of US adults said they believe Israel has committed genocide against the Palestinians — roughly half of Democrats and about one in five Republicans — while nearly half of Americans said they did not know enough about the conflict to reach a conclusion.

Jewish Americans were significantly less likely than Democrats overall to hold that view: 30 percent said they believe Israel has committed genocide, while 49 percent disagreed and the remainder were uncertain.

Israel has repeatedly rejected accusations of genocide as false and politically motivated. Israeli officials argue that the military is engaged in a war of self-defense against Hamas — which is designated as a terrorist organization by the United States, the European Union, and several other governments — and accuse the group of embedding fighters and military infrastructure within civilian areas, including schools and hospitals. They also note that Israel alerts civilians before strikes, opens evacuation corridors, and designates safe zones, arguing such measures are incompatible with genocidal intent.

Among political figures, the poll found Pennsylvania Gov. Josh Shapiro (D) maintains significant popularity among Jewish Americans, with 41 percent approving compared to 21 percent disapproving. New York City Mayor Zohran Mamdani (D), one of the most high-profile critics of Israel, drew 44 percent approval among Jewish Americans against 39 percent disapproval, while a 59 percent majority of Jewish voters disapproved of Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu, with 32 percent approving.

Despite the sharp divisions, the conflict remains a secondary issue for most Americans: economic concerns, including inflation and the cost of living, continue to rank well above Israel and Gaza among voters’ priorities heading into the 2026 midterm elections.

Still, for Israel’s supporters, the numbers are likely to bolster concerns that backing for the Jewish state is becoming increasingly concentrated within the Republican Party — and eroding among that party’s own younger voters — raising questions about the future of one of America’s closest strategic alliances.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


US strikes 90 Iranian military targets, hours after Trump says ceasefire a ‘waste of time’


US strikes 90 Iranian military targets, hours after Trump says ceasefire a ‘waste of time’

Jessica Russak-Hoffman


“The United States is holding Iran accountable for recent unjustified aggression against commercial shipping and civilian crews freely navigating a vital international waterway,” U.S. Central Command said.

Military flyovers take place over the National Mall in Washington, D.C. during the Salute to America 4th of July celebrations for America’s 250th anniversary, July 4, 2026. Credit: Daniel Torok/White House

The American military attacked about 90 military targets in Iran, including “air defense systems, coastal surveillance assets, missile and drone storage sites, naval capabilities and military logistics infrastructure along Iran’s coastline,” U.S. Central Command said shortly before midnight on Wednesday night.

“The latest strikes follow successful execution of offensive strikes in Iran the night before,” CENTCOM said. The strikes “further degrade Iran’s ability to attack commercial shipping and innocent civilian mariners in the Strait of Hormuz,” it added.

Hours before the strikes began, U.S. President Donald Trump said that negotiating with Iran regime leaders was “just a waste of time” and called the Iranians “liars,” “scum” and “sick people.”

“If they had a nuclear weapon, they’d use it,” Trump said earlier in the day. “As far as I’m concerned, it’s over.”

U.S. Central Command said that Trump ordered the additional strikes to “further degrade their ability to threaten freedom of navigation in the Strait of Hormuz.”

“The United States is holding Iran accountable for recent unjustified aggression against commercial shipping and civilian crews freely navigating a vital international waterway,” CENTCOM said.

Trump shared video footage on Wednesday of loud booms, explosions and fire coming out of a building, including apparently at Iran’s Chabahar Port, and stated that “this is in retribution for yesterday’s bombing of ships by Iran.”

“If it happens again, it will get much worse,” he said.

Iran has reportedly said that it plans to respond.

On Tuesday, the U.S. military said that it hit more than 80 targets in Iran with “precision munitions as an immediate response to Iran’s latest attacks on commercial vessels transiting the Strait of Hormuz.”

“U.S. forces struck Iranian air defense systems, command and control networks, coastal radar sites, anti-ship missile capabilities and more than 60 Islamic Revolutionary Guard Corps small boats in and near the strait to degrade Iran’s ability to continue attacking international commerce flowing through the international trade corridor,” CENTCOM said at the time.

Earlier in the day on Wednesday, CENTCOM said that more than 20 U.S. naval warships were “patrolling waters across the Middle East, as CENTCOM forces continue promoting regional security and stability.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Specjalne samoloty z chasydami wylądują na lotnisku w Radomiu. Bo Okęcie się zapchało

Nowy Sącz. Chasydzi pielgrzymują do grobu cadyka Chaima Halberstama (Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl)


Specjalne samoloty z chasydami wylądują na lotnisku w Radomiu. Bo Okęcie się zapchało

Małgorzata Rusek


Nie będzie to nowe połączenie regularne pomiędzy Tel Awiwem a Radomiem, a okresowe przeniesienie lotów z warszawskiego lotniska. Linia Enter Air wybrała na lipiec i sierpień port w Radomiu, aby tu realizować loty z Izraela

– Potwierdzam, że Enter Air zaplanował dodatkowe operacje lotnicze czarterowe na trasie Tel Awiw – Radom. Będą one realizowane już od 13 lipca do końca sierpnia 2026 roku. Będą to rejsy o charakterze zamkniętym, nie dostępne w regularnej sprzedaży – informuje Piotr Rudzki, rzecznik prasowy Polskich Portów Lotniczych.

Jak dodaje, decyzja przewoźnika wiąże się z wakacyjnym obłożeniem Lotniska Chopina w Warszawie i brakiem dostępnych slotów. Jednocześnie rzecznik zastrzega, że połączenie z Izraelem, poza zaplanowanymi na lipiec i sierpień lotami, nie znajdzie się, przynajmniej na razie w siatce Portu Lotniczego Warszawa-Radom. I przypomina, że samoloty izraelskich linii bazowały w kwietniu przez jakiś czas w Radomiu, co mogło mieć wpływ na decyzję o wyborze tego lotniska przy organizacji przelotów z Tel Awiwu do Polski.

A samolotami Enter Air przylecą Chasydzi, którzy odwiedzają Polskę, aby modlić się przy ohelach cadyków, zwłaszcza w rocznicę ich śmierci, w ponad 35 lokalizacjach w kraju. Najczęściej kierują swoje kroki do Leżajska, gdzie znajduje się grób Elimelecha, a także do Nowego Sącza, Lelowa, Góry Kalwarii czy Radoszyc.

Lotnisko w Radomiu. Rekordowa liczba pasażerów w czerwcu i rekordowa strata za ubiegły rok

Połączenia z Tel Awiwem nie wejdą na stałe do siatki lotniska w Radomiu, ale z pewnością wpłyną na jego wakacyjne wyniki. Już czerwiec okazał się rekordowy pod względem liczby odprawionych pasażerów, głównie dzięki uruchomionym lotom czarterowym do wakacyjnych kurortów. W czerwcu z oferty radomskiego lotniska skorzystało 16 108 podróżnych. Oznacza to nie tylko wzrost o około 22 procent względem ubiegłego roku, ale także najlepszy czerwcowy wynik w historii portu. Do 108 wzrosła także liczba cywilnych operacji lotniczych – poza ruchem czarterowym i regularnym port obsłużył 12 rejsów w ruchu general aviation.

.
Czerwiec 2026 był rekordowy dla lotniska w Radomiu Fot. Port Lotniczy Warszawa Radom

Pod koniec czerwca odbyła się inauguracja sezonowego połączenia do stolicy Albanii – Tirany. Rejsy pozostaną w siatce lotniska do września, a wyloty zaplanowano na każdy czwartek oraz niedzielę. Loty obsługiwane przez Wizz Air są realizowane w formule charter-mix, co oznacza, że podróżni mogą kupić bilet samodzielnie na stronie przewoźnika lub skorzystać z tygodniowych wakacji przygotowanych przez Biuro Podróży ITAKA (oferta ta dostępna jest do 30 sierpnia br.). Już za niespełna trzy tygodnie (21 lipca) wystartuje ostatnia z letnich nowości – Burgas. Podobnie jak w przypadku Tirany, węgierski niskokosztowiec zabierze turystów nad Morze Czarne dwa razy w tygodniu.

.
Czerwiec 2026 był rekordowy dla lotniska w Radomiu Fot. Port Lotniczy Warszawa Radom

Czerwiec przyniósł także pierwszą w historii Lotniska Warszawa-Radom wizytę Boeinga 787-9 Dreamliner. Włoska linia Neos zabrała pasażerów do Nosy Be u wybrzeży Madagaskaru. Rejsy odbyły się kolejno 14 i 21 czerwca.

Lotnisko w Radomiu. Pomoże zapchane Okęcie i administracyjny podział ruchu?

– Zamknęliśmy czerwiec z najlepszym wynikiem w historii portu. Ponad 16 tys. obsłużonych pasażerów to dla nas ogromna satysfakcja, ale przede wszystkim dowód na to, że nasza oferta się sprawdza. Dobrze rozumiemy swoją rolę – gdy w kolejnych tygodniach ruch lotniczy będzie się nasilać, my zapewniamy podróżnym dogodną alternatywę. Radom już teraz odciąża Lotnisko Chopina, a dobrym tego przykładem jest jedno z wakacyjnych połączeń do Hurghady, które przeniosło się z warszawskiego lotniska do naszego portu i pozostanie z nami aż do początku września. Inauguracja połączenia do Tirany i historyczna wizyta szerokokadłubowego Dreamlinera pokazują jasno, że jesteśmy gotowi na nadchodzący szczyt sezonu – podsumował Rafał Siankowski, pełniący obowiązki dyrektora Lotniska Warszawa-Radom.

Zarządzający portem mają nadzieję, że większa liczba połączeń i obsłużonych pasażerów przełoży się na sytuację finansową lotniska. Bo ta po ostatnich latach nie jest ciekawa.  

W roku 2024 lotnisko w Radomiu obsłużyło 112,6 tys. pasażerów. Było to o niecałe 8 tys. osób więcej niż w roku poprzednim, kiedy z portu w okresie od otwarcia w kwietniu do końca roku skorzystało 105 tys. podróżnych. W 2025 wyniki były słabsze – odnotowano tylko 95,6 tys. pasażerów. Pierwsze dwa lata działalności zakończyły się stratą na poziomie 33 mln i 38 mln zł. Z  podsumowania 2025 roku wynika, że strata operacyjna lotniska w Radomiu osiągnęła 44,3 mln zł.

Kilka miesięcy temu Porty Lotnicze informowały o nowej strategii dla Radomia. Jego działalność ma być oparta na modelu hybrydowym, łączącym działalność pasażerską z dodatkowymi funkcjami poprawiającymi rentowność portu, związanymi z obsługą przewoźników czy funkcją cargo. Pomóc ma także wdrożenie administracyjnego podziału ruchu. PPL złożył odpowiednie dokumenty do Ministerstwa Infrastruktury i czeka na decyzję. Ta ostateczna będzie należała do Komisji Europejskiej.


Redagował Jakub Chełmiński


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com