“Hamas już świętuje”. Izrael wściekły na decyzję Wielkiej Brytanii

ISRAEL-PALESTINIANS/GAZA (Fot. REUTERS/Ebrahim Hajjaj)


“Hamas już świętuje”. Izrael wściekły na decyzję Wielkiej Brytanii

Marta Urzędowska


Decyzja, którą ogłosił Keir Starmer, jest istotna: pokazuje, że Tel Awiw traci sojuszników.
Informacja, że Keir Starmer w niedzielę (21.09) ogłosił, że dla Londynu Palestyna to państwo, została podana w ostatnim tygodniu, choć

Konflikt rozpętali palestyńscy terroryści z Hamasu, którzy jesienią 2023 r. zaatakowali Izrael, zabijając 1,2 tys. osób, a 250 porywając do Gazy. W odpowiedzi izraelska armia od dwóch lat prowadzi w enklawie wojnę, w której zginęło 65 tys. Palestyńczyków, strefa została zrównana z ziemią, a dwa miliony jej mieszkańców przymiera głodem, bo Izraelczycy nie pozwalają dowodzić im wystarczającej ilości jedzenia.

Wielka Brytania uznaje państwowość Palestyny

Choć sytuacja humanitarna mieszkańców Strefy Gazy jest tragiczna od wielu miesięcy, a europejscy sojusznicy Izraela od dawna krytykują izraelskie władze za zabijanie palestyńskich cywilów i ograniczanie im pomocy humanitarnej, miarka przebrała się latem. W czasie, gdy świat czekał na rzekomo zbliżający się rozejm, izraelskie władze zapowiedziały, że zamiast zawieszenia broni należy oczekiwać wielkiego szturmu na miasto Gaza – największy ośrodek miejski enklawy, gdzie do niedawna mieszkało ok. miliona cywilów, głównie uchodźców z innych części strefy.

To po tej informacji Brytyjczycy, razem z Francuzami i Kanadyjczykami zapowiedzieli, że podczas kolejnej, wrześniowej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, oficjalnie uznają Palestynę za państwo. Ostatecznie izraelska ofensywa ruszyła w nocy 15 na 16 września.

Zapowiadając uznanie Palestyny, Starmer dał izraelskim sojusznikom czas i szansę na poprawę – obiecał, że wycofa się z decyzji, jeśli Izraelczycy zgodzą się na długotrwały rozejm, wpuszczą dostawy pomocy humanitarnej ONZ i przestaną anektować kolejne kawałki Zachodniego Brzegu.

Ponieważ Izrael nie spełnił żadnego z tych warunków, a do tego rozpoczął ofensywę w Gazie, dziś Brytyjczyk spełni swoją zapowiedź. Jednocześnie jego rząd podkreśla, że to nie nagroda dla Hamasu – jak twierdzi Izrael – i że terroryści z grupy nie powinni mieć żadnego udziału w przyszłym rządzeniu Gazą.

Londyn podkreśla też, że powodem uznania Palestyny jest nie tylko dramat mieszkańców Gazy, ale też sytuacja na drugim kawałku palestyńskich ziem, Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie Izrael rozbudowuje swoje osiedla, łamiąc tym samym prawo międzynarodowe, które nie pozwala na osadnictwo na terenach okupowanych.

Keir Starmer Fot. REUTERS/Leon Neal

David Lammy: Izrael nasilił ofensywę w Gazie i rozbudowuje osiedla na Zachodnim Brzegu

W Nowym Jorku Wielką Brytanię reprezentuje wicepremier David Lammy. – To ważne, by podkreślić, że uznanie palestyńskiego państwa jest konsekwencją poważnej ekspansji na Zachodnim Brzegu, a także przemocy ze strony osadników, którą obserwujemy – tłumaczył w sobotę (20.09).

Sytuacja humanitarna w Strefie Gazy jest rozpaczliwa i naciskamy Izrael, by skończył ze scenami niedożywienia i głodu, jakich jesteśmy świadkami, by otworzył więcej punktów pomocy

– wyliczał. – Bardzo niepokoi nas też obecna ofensywa w mieście Gaza – dodał.

Starmer, uznając palestyńskie państwo, naraża się Waszyngtonowi. Donald Trump od początku ostro krytykował plany europejskich sojuszników Izraela i podobnie jak izraelskie władze uważa, że to wspieranie Hamasu.

Amerykanie – podobnie jak do tej pory Brytyjczycy i Francuzi – stoją na stanowisku, że kwestia utworzenia palestyńskiego państwa, czyli rozwiązania konfliktu palestyńsko-izraelskiego przez współistnienie na tych terenach dwóch państw, to kwestia, którą wypracować mogą wyłącznie Izraelczycy i Palestyńczycy.

Tyle że dziś to fikcja – nie tylko od dekad nie ma negocjacji w sprawie powstania palestyńskiego państwa, ale jego utworzenie, na skutek izraelskiej ekspansji na terenach okupowanych, nie jest dziś fizycznie możliwe.

Rodziny izraelskich zakładników: “Nie uznawajcie Palestyny. Hamas już świętuje”

Choć Brytyjczycy to żaden wyjątek – Palestynę oficjalnie za państwo uznaje 147 ze 193 krajów ONZ – gest Londynu jest ważny, bo do tej pory na tej liście nie było najważniejszych europejskich państw i kluczowych sojuszników Izraela. Dlatego cios wizerunkowy w Izraelczyków jest duży.

Decyzja Brytyjczyków nie podoba się bliskim izraelskich zakładników nadal więzionym przez Hamas – w rękach terrorystów pozostaje ich ok. dwudziestki.

Wasza pożałowania godna decyzja o ogłoszeniu zamiaru uznania palestyńskiego państwa na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ dramatycznie skomplikowała wysiłki, by uwolnić naszych bliskich

– napisali w apelu. “Hamas świętuje brytyjską decyzję jako swoje zwycięstwo, przez które już wycofał się z dealu rozejmowego, dlatego prosimy: nie róbcie tego, dopóki nasi ukochani nie wrócą do domu – dodają.

Premier Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę, że utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego zagraża interesom Izraela i stanowi „absurdalną nagrodę za terror” Hamasu. Zapowiedział, że w najbliższych dniach Izrael zareaguje na uznawanie Palestyny przez kolejne państwa świata.

W niedzielę w ślady Brytyjczyków poszły kolejni sojusznicy Izraela – Kanada i Australia. Lada dzień do tego grona dołączą Francja, Belgia i Malta.

Szefowa MSZ Autonomii Palestyńskiej Warsen Achabekjan powiedziała po działaniu Wielkiej Brytanii, Kanady i Australii, że uznanie państwowości Palestyny przez kolejne kraje, to nieodwracalny krok przybliżający utworzenie niepodległego i suwerennego państwa palestyńskiego. – To uznanie z pewnością nie ma charakteru symbolicznego. To praktyczny, namacalny i nieodwracalny krok, który muszą podjąć państwa, jeżeli zależy im na utrzymaniu rozwiązania dwupaństwowego – powiedziała Achabekjan dziennikarzom w Ramallah.

Status Palestyny. Państwo czy nie państwo?

Kanadyjski premier Mark Carney oświadczył w niedzielę na platformie X, że „Kanada uznaje państwo palestyńskie”. Chwilę później premier Australii Anthony Albanese poinformował o uznaniu państwowości Palestyny i że jest to częścią skoordynowanych wysiłków podejmowanych wspólnie z Kanadą i Wielką Brytanią.

Decyzja Wielkiej Brytanii i Francji oznacza, że Palestynę będzie uznawać już czerech stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ – Chiny i Rosja uznały ją w latach 80.

Uznanie palestyńskiego państwa przez ważnych Europejczyków będzie miało duże znaczenie symboliczne, jednak żadnego praktycznego, bo Palestyna nadal nie będzie miała jasnego statusu. Z jednego strony nie ma międzynarodowo uznanych granic, stolicy ani armii. Jednocześnie większość świata uznaje ją za państwo, w ONZ ma status „stałego obserwatora” co oznacza, że uczestniczy w obradach, ale nie ma prawa głosu, ma też swoje misje dyplomatyczne na świecie. Palestyńscy sportowcy ścigają się w międzynarodowych zawodach, w tym – na Olimpiadzie.

Gorzej z faktycznym sprawowaniem państwowej władzy. Na Zachodnim Brzegu Jordanu teoretycznie rządzą palestyńskie władze, ale nie kontrolują całości terytorium poszatkowanego żydowskimi osiedlami, a tam, gdzie rządzą, mają niewiele do powiedzenia w kwestiach bezpieczeństwa. Z kolei w Gazie w tej chwili nie rządzi nikt, a większość pogrążonej w wojnie enklawy kontroluje Izrael, który sygnalizuje, że po wojnie może zaanektować całą strefę.


Redagował Michał Olszewski


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com