Antysemityzm rozlewa się po Polsce

Grzegorz Braun w Jedwabnem, 10 lipca 2025 r. Polityk zakłócał uroczystości związane z oddaniem hołdu pomordowanym tu Żydom w rocznicę ich śmierci (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl


Antysemityzm rozlewa się po Polsce

Roman Imielski


Pod przykrywką potępienia polityki rządu Beniamina Netanjahu wobec Palestyńczyków i krwawej operacji Izraela w strefie Gazy w Polsce wybija antysemityzm. Ze wszystkimi tego konsekwencjami

Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora oraz Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie odwołały spotkanie z laureatką literackiego Nobla Hertą Müller “ze względów bezpieczeństwa”. Bo wybitna pisarka raczyła m.in. powiedzieć, że “zniszczenie Żydów i zniszczenie Izraela pozostają celem i pragnieniem Hamasu” oraz wskazywała na rosnący antysemityzm w krajach zachodnich.

Europejskie Centrum Solidarności odmówiło wynajęcia sali grupie z Izraela – przedstawicielom instytucji naukowych, akademickich i pozarządowych – w skład której wchodzili zarówno Żydzi, jak i osoby z mniejszości arabskiej w Izraelu. Wizytę organizował Instytut Polski pod egidą naszego MSZ.

Fundacja Widzialne, wsparta przez Partię Razem, napisała list do ECS, grożąc protestami i domagając się wyrzucenia izraelskiej grupy z Centrum. I dyrektor Basil Kerski wynajem odwołał. “Europejskie Centrum Solidarności stanowczo sprzeciwia się niszczycielskiej wojnie rządu Benjamina Netanjahu wobec Palestyńczyków i Palestynek (…) ECS stoi zawsze po stronie ofiar” – oświadczył.

Z kolei we Wrześni odwołano koncert, na którym miał wystąpić chór berlińskiej synagogi i jej kantor. Tu hejt nakręcił Grzegorz Braun, który stwierdził na wiecu, że we Wrześni “polskie dzieci w katolickim kościele mają śpiewać po niemiecku pieśń hanukową”. I skutecznie zastraszył organizatorów.

W stolicy na rektora Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Alojzego Nowaka, trwają zaś naciski, by zerwał wszelkie kontakty z izraelskimi uczelniami. Mimo, że akurat tamtejsze środowiska akademickie ostro i publicznie krytykują politykę Netanjahu za to, co Izrael robi w Strefie Gazy i jak prawicowy rząd traktuje Palestyńczyków.

Tak, rząd Netanjahu, który składa się z też z czystych faszystów, takich jak minister finansów Becalel Smotricz, należy potępiać za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, które popełniono w Strefie Gazy, i za dziesiątki tysięcy ofiar. W samym Izraelu spora część społeczeństwa potępia działania Netanjahu, organizuje protesty, pisze odezwy, ujawnia wspomniane zbrodnie. Izrael to jednak kraj demokratyczny.

Potępiać należy też terrorystów z Hamasu, którzy dokonali bestialskiego ataku na Izrael 7 października 2023 r., zabijając 1,3 tys. osób i porywając ponad 250, prowokując izraelski odwet. To nie są żadni bojownicy o sprawę palestyńską, to wyrachowana i brutalna organizacja, która rządy w Strefie Gazy w 2007 r. rozpoczęła od krwawej rozprawy z rywalami politycznymi. Jej liderzy i ich rodziny pławili i pławią się w luksusie, gdy wielu Palestyńczyków z Gazy żyło i żyje w nędzy.

W Polsce wiele środowisk Hamas rozgrzesza i przymyka oczy na jego działania, a Izrael atakuje po całości, uderzając nawet w tych, którzy ostro Netanjahu atakują. Te środowiska i ci ludzie doskonale wiedzą, że trafi to na podatny grunt, bo pod przykrywką krytyki polityki izraelskiego rządu buzuje ukryty antysemityzm.

Ostrzegam: na razie odwoływane są spotkania i koncerty, ale antysemityzm zawsze kończył się pogromami.



Roman ImielskiI zastępca redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej” i były szef działu krajowego. W 2018 roku wraz z Radosławem Leniarskim wydał książkę “Najważniejszy mecz Kremla” poświęconą mundialowi w Rosji


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com