Archive | 2025/07/13

25 lat temu zmarł Jan Karski. Pierwszy przekazał na Zachód osobistą relację o zagładzie Żydów

Premiera filmu “Karski i władcy ludzkości” w reż. Sławomira Gruenberga w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, 23 kwietnia 2015 r. Na zdjęciu kadr z filmu “Shoah” Claude’a Lanzmanna. Fot. PAP/Tomasz Gzell


25 lat temu zmarł Jan Karski. Pierwszy przekazał na Zachód osobistą relację o zagładzie Żydów

tst/ ls/ irk/


Jan Karski zmarł 13 lipca 2000 roku w Waszyngtonie. Był emisariuszem Polskiego Państwa Podziemnego. Za swoją działalność w czasie wojny został uhonorowany m.in. w Polsce, USA i Izraelu.

Jan Karski otrzymał wiele prestiżowych wyróżnień, m.in. był kawalerem orderów Virtuti Militari i Orderu Orła Białego, uhonorowano go tytułem „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata” i Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem amerykańskim, a Parlament Kanady nadał mu tytuł Bohatera Ludzkości. W 1998 r. izraelski Instytut Pamięci Yad Vashem zgłosił jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.

Urodził się w 1914 r. w Łodzi jako Jan Kozielewski. Uczył się w tamtejszym gimnazjum, był członkiem Sodalicji Mariańskiej. Po ukończeniu w 1935 r. studiów prawniczych i dyplomatycznych na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie pracował jako urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

W 1936 r. ukończył kurs oficerski w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. We wrześniu 1939 r. służył w oddziale artylerii konnej. Dostał się najpierw do niewoli sowieckiej, a po wymianie jeńców do niewoli niemieckiej, z której zbiegł.

Wrócił do Warszawy, gdzie rozpoczął działalność konspiracyjną. Ze względu na doskonałą pamięć i znajomość języków obcych powierzono mu obowiązki politycznego kuriera władz Polskiego Państwa Podziemnego.

W styczniu 1940 r. udał się jako kurier i emisariusz do władz Rzeczypospolitej na uchodźstwie, we Francji.

Wielkoformatowy pokaz audiowizualny na fasadzie siedziby Polskiej Akademii Nauk - Pałacu Staszica w Warszawie. Tematem przewodnim spektaklu, przygotowanego przez Muzeum Historii Polski, była postać Jana Karskiego, w związku z 100. rocznicą urodzin legendarnego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego. Fot. PAP/Rafał GuzWielkoformatowy pokaz audiowizualny na fasadzie siedziby Polskiej Akademii Nauk – Pałacu Staszica w Warszawie. Tematem przewodnim spektaklu, przygotowanego przez Muzeum Historii Polski, była postać Jana Karskiego, w związku z 100. rocznicą urodzin legendarnego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego. Fot. PAP/Rafał Guz

W czasie kolejnej misji do Francji w czerwcu 1940 r. został aresztowany przez Gestapo na Słowacji. Po brutalnych przesłuchaniach został umieszczony w szpitalu w Nowym Sączu, po czym miał zostać przetransportowany do Warszawy. Został odbity dzięki akcji krakowskiego oddziału Związku Walki Zbrojnej, którym kierował Tadeusz Komorowski oraz pieniądzom socjalistów z krakowskiego PPS-WRN, na którego czele stał Józef Cyrankiewicz.

Jesienią 1942 r. pod pseudonimem Jan Karski, którego odtąd stale używał, wyruszył w kolejną misję, tym razem do Wielkiej Brytanii, gdzie spotyka się z gen. Władysławem Sikorskim. Jego zadaniem było przekazanie wiadomości od polityków różnych orientacji, dlatego spotkał się m.in. z syjonistą Menachemem Kirszenbaum i Leonem Feinerem z lewicowego Bundu. Zobowiązali go, by przekazał aliantom informację o trwającej zagładzie ludności żydowskiej. Aby mógł poświadczyć, że na własne oczy widział warunki, w jakich odbywa się eksterminacja, Karski został wprowadzony dwukrotnie do warszawskiego getta oraz do getta tranzytowego w Izbicy koło Krasnegostawu, z którego Żydów transportowano do obozu zagłady w Bełżcu. Między innymi na podstawie jego relacji i dokumentów minister spraw zagranicznych Edward Raczyński przedstawił w grudniu 1942 r. aliantom notę o objętości broszury „Masowa eksterminacja Żydów w Polsce okupowanej przez Niemców”.

Wstrząsającą relację naocznego świadka przekazał Karski wielu amerykańskim i brytyjskim politykom, dziennikarzom i artystom.

Spotkał się m.in. z ministrem spraw zagranicznych rządu brytyjskiego Anthonym Edenem oraz w lipcu 1943 r. z prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem oraz przedstawicielami amerykańskich organizacji żydowskich. Jednak jego dramatyczne apele o ratunek dla narodu żydowskiego nie przyniosły rezultatów – większość rozmówców nie dowierzała jego doniesieniom lub je ignorowała.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i historyk, dziennikarz, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce Marian Turski podczas odsłonięcia tablicy poświęconej Janowi Karskiemu na Bulwarze im. Jana Karskiego nad Wisłą w Warszawie. Fot. PAP/Jakub KamińskiPrezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i historyk, dziennikarz, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce Marian Turski podczas odsłonięcia tablicy poświęconej Janowi Karskiemu na Bulwarze im. Jana Karskiego nad Wisłą w Warszawie. Fot. PAP/Jakub Kamiński

Zachodni przywódcy, a nawet niektórzy liderzy organizacji żydowskich w USA, nie dawali wiary jego wstrząsającym relacjom o Holokauście. Nie wpłynęły one na politykę państw sprzymierzonych w czasie wojny, opierającą się na założeniu, że jedynym sposobem uratowania Żydów jest pokonanie najpierw nazistowskich Niemiec.

“Począwszy od wiosny 1943 roku, w rezultacie raportu, który przywiozłem z kraju, w Stanach Zjednoczonych i w Anglii ukazywały się artykuły o tym, co się dzieje z Żydami. Były manifestacje żydowskie w Nowym Jorku, były apele. W Nowym Jorku organizował je rabin Wise, prezes Światowego Kongresu Żydów. Ukazały się dziesiątki artykułów o prześladowaniach Żydów, ale, jak wiemy, nie miało to żadnego znaczenia. Dlaczego?

Po prostu pomoc Żydom w czasie wojny – tak to widzę dziś i już wtedy tak to widziałem – nie mieściła się w ramach zasadniczej strategii alianckiej.

Trzeba byłoby zmienić strategię, pozyskać Rosję sowiecką, pozyskać Stalina. Zwoływać jakieś konferencje. Zasadniczym punktem tej strategii było zniszczenie potencjału wojennego Niemiec. Bezwarunkowe poddanie się, jak najszybszy koniec wojny. Jak najmniej strat. I za wszelką cenę utrzymanie sojuszu anglo-amerykańsko-sowieckiego. Żadne sprawy uboczne nie mogły tej strategii skomplikować. (…) Jak patrzę na to teraz, po pięćdziesięciu latach, to widzę, że Żydzi nie mieli szans na przeżycie drugiej wojny światowej” – podsumował swoją misję Karski.

Waldemar Piasecki, sekretarz i biograf Jana Karskiego, tak mówił o skutkach misji Karskiego: „Misją Karskiego było przekazanie konkretnej wiedzy konkretnym ludziom, by na jej podstawie podjęli decyzje. Co z nią zrobili Franklin Roosevelt czy Anthony Eden, brytyjski minister spraw zagranicznych, oraz jego szef Winston Churchill to już inna kwestia. Nie można obarczać Karskiego winą za ich decyzje czy ich brak. O misji Karskiego często rytualnie mówi się, że dotyczyła tragicznej sytuacji Żydów, pomijając dyskretnym milczeniem jej cel zasadniczy. Przede wszystkim chodziło o rzetelną prezentację projektu Państwa Podziemnego jako unikalnego, dobrze zorganizowanego i cieszącego się poparciem społeczeństwa okupowanej Polski. Moskwa robiła wszystko, aby Londyn i Waszyngton myślały inaczej, bo tak naprawdę przyszłością dla Polski są PPR i Gwardia Ludowa. Prezentacja Państwa Podziemnego była głównym celem misji Karskiego i w tym odniósł sukces”.

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 24 z Lublina czytają fragmenty II części biografii Jana Karskiego "Infernio" Waldemara Piaseckiego podczas inauguracji obchodów 75-lecia Misji Jana Karskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Fot. PAP/Radek PietruszkaUczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 24 z Lublina czytają fragmenty II części biografii Jana Karskiego “Infernio” Waldemara Piaseckiego podczas inauguracji obchodów 75-lecia Misji Jana Karskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Jan Karski pracował nad scenariuszem filmu o Polskim Państwie Podziemnym, do jego planowanej realizacji w Hollywood nie doszło. Po wojnie zdecydował się pozostać na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Podjął w 1948 r. studia z zakresu nauk politycznych i obronił doktorat na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie, gdzie od 1957 r. jako profesor wykładał stosunki międzynarodowe i teorię komunizmu. Wśród jego studentów znalazł się m.in. przyszły prezydent Bill Clinton.

Jan Karski był również autorem kilku książek. Najsłynniejsza z nich, „Tajne państwo” („Story of a Secret State”), została opublikowana w 1944 r. w USA i sprzedana w liczbie 400 tys. egzemplarzy stała się bestsellerem, przetłumaczonym na wiele języków.

Książka opowiada o wojennych losach Karskiego – jego misjach kurierskich, ujęciu przez Gestapo, torturach i uwolnieniu przez podziemie. Przedstawia też strukturę Polskiego Państwa Podziemnego i wojenną codzienność. Premier Stanisław Mikołajczyk chciał za pomocą książki zdobyć poparcie aliantów dla rządu londyńskiego i struktur podziemnego państwa oraz parasol ochronny przed brutalnym Stalinem. Jak zaznacza Piasecki, również tłumacz „Tajnego Państwa” na język polski, był to produkt propagandowy z wieloma fikcyjnymi wątkami o charakterze sensacyjnym.

Dlatego Karski odmawiał propozycjom wydania książki po polsku, m.in. przez paryską „Kulturę”, wiedząc, że polski czytelnik znający okupacyjne realia, będzie kwestionował prawdziwość niektórych wydarzeń.

Polskie wydanie ukazało się dopiero w 1999 r. z odpowiednią przedmową. 

Rektor Uniwersytetu Warszawskiego Andrzej Kajetan Wróblewski przypina uniwersytecką odznakę Janowi Karskiemu. Fot. PAP/Ireneusz RadkiewiczRektor Uniwersytetu Warszawskiego Andrzej Kajetan Wróblewski przypina uniwersytecką odznakę Janowi Karskiemu. Fot. PAP/Ireneusz Radkiewicz

Karski jest także autorem monografii „Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty”.

Przed śmiercią Karski pracował nad wspomnieniami ze spotkań z najbardziej znanymi postaciami polskiego ruchu oporu, politykami USA i Wielkiej Brytanii oraz działaczami żydowskimi. 

Amerykański Medal Wolności, którym Jan Karski został odznaczony pośmiertnie przez prezydenta USA Baracka Obamę, prezentowany w Gabinecie prof. Jana Karskiego w Muzeum Miasta Łodzi. Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiAmerykański Medal Wolności, którym Jan Karski został odznaczony pośmiertnie przez prezydenta USA Baracka Obamę, prezentowany w Gabinecie prof. Jana Karskiego w Muzeum Miasta Łodzi. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Przez wiele lat po wojnie Jan Karski nie mówił o swoich wojennych przeżyciach. Przerwał milczenie dopiero na przełomie lat 70. i 80. gdy wystąpił w filmie Lanzmanna „Shoah” (nagranie 1978, premiera 1985) oraz wygłosił referat poświęconych swojej misji na Międzynarodowej Konferencji Wyzwolicieli Obozów Koncentracyjnych (1981).

Karski ufundował w 1992 roku nagrodę im. Jana Karskiego i Poli Nireńskiej (jego żony) przyznawaną co roku wspólnie przez Institute for Jewish Research (YIVO) w Nowym Jorku i Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie autorom publikacji przedstawiających rolę i wkład Żydów polskich w polską kulturę.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Jewish Groups Organize ‘J Pride’ Celebrations After San Diego Pride Refuses to Drop Anti-Israel Singer Kehlani

Jewish Groups Organize ‘J Pride’ Celebrations After San Diego Pride Refuses to Drop Anti-Israel Singer Kehlani

Shiryn Ghermezian


Kehlani arrives at the BET Awards 2025 at Peacock Theater in Los Angeles, California, United States. Photo: Image Press Agency via Reuters Connect

Local Jewish organizations in San Diego, California, have together organized a weekend of LGBTQ+ celebrations the same weekend as the San Diego Pride Festival after festival organizers ignored their requests to drop R&B singer Kehlani as the headlining performer due to safety concerns surrounding her anti-Israel comments.

The J Pride weekend of events is being hosted by the Lawrence Family Jewish Community Center (LFJCC) Jacobs Family Campus and is open to everyone.

“At a time when hate and hostility feel louder than ever, we are choosing something different,” LFJCC said on its website. “We are choosing to lead with PRIDE, with compassion, and with unity. Rather than be defined by exclusion or division, our Jewish community across San Diego is coming together to create something new. A space that uplifts LGBTQ+ Jews and our allies. A space filled with joy, celebration, and connection. A space where everyone can feel seen, safe, and proud. This is not just a reaction — it’s a declaration.”

Kehlani has been a vocal supporter of a “free Palestine” and highly critical of Israel’s military actions in the Gaza Strip during the Israel-Hamas war. In May, the Grammy-nominated singer from Oakland, Calif., said, “F— Israel, f— Zionism.” Last year,  she released a music video that opens with the phrase “Long live the intifada,” referencing violent Palestinian uprisings against Israel and the Jewish community. She has accused Israel of genocide, and in one Instagram post, she wrote: “Dismantle Israel. Eradicate Zionism.” She also posted an image online that called for Israel to be removed from the map and replaced with “Palestine.”

The premier sponsor of J Pride is Jamul Casino and Resort, which donated $10,000 to support the event and withdraw participation in San Diego Pride due to the Kehlani controversy, according to East County Magazine. The casino and resort said in a statement that it will honor its financial commitments to the San Diego Pride Festival but will not have a physical presence at the annual event.

Given the complexity and sensitivity of this situation involving free expression, political symbolism and community inclusion, Jamul Casino Resort’s position is one that prioritizes its firm commitment to core values such as artistic freedom, equality, diversity and genuine respect for community concerns,” resort spokesperson Kirvin Doak said in a statement cited by the magazine. “As an organization rooted in LGBTQ2S+ advocacy, we do not condone hate speech or violence of any kind. Further, we will not be participating in the Pride Parade and those funds will be distributed to the J Pride Festival.”

The San Diego Pride Festival is set to take place July 19-20 at Marston Point in Balboa Park. Eight San Diego-based Jewish groups and synagogues have already withdrawn participation from the festival because of Kehlani’s inclusion.

San Diego Mayor Todd Gloria will limit his participation in the festival in light of Kehlani’s involvement. He made the decision due to “regrettable and controversial rhetoric on social media about the Jewish community,” he explained in a letter to San Diego Pride leaders that was obtained by the San Diego Union-Tribune. Gloria will attend and walk in the parade on July 19 but not participate in the rest of the festival, according to his office.

The festival’s volunteer director of medical operations and assistant director of medical operations, both of whom are Jewish, said they were also stepping away from participating in the event. Others who have pulled their support for the festival include UC San Diego, UC San Diego Health, Meals on Wheels and Mamas Kitchen San Diego, among many others.

In May, nearly three dozen Jewish organizations released a statement urging festival organizers to reconsider having Kehlani perform at the event.

In late June, the Antisemitism Task Force of San Diego at StandWithUs launched a campaign called “Pride, not Prejudice” to pressure San Diego Pride organizers to remove Kehlani from the lineup of performers. Kehlani’s “hateful rhetoric” against Israel and Zionism “glorifies violence against Jews, and alienates Jewish LGBTQ+ participants, directly contradicting the values of inclusivity, respect, and safety that Pride events are meant to uphold,” the task force argued.

“When progressive spaces tolerate antisemitism or excuse it under the guise of anti-Zionism, they send a clear message that Jews are only welcome if they deny their identity,” Task Force Director Liat Cohen-Reeis said in a statement shared with The Algemeiner. “By booking Kehlani, Pride organizers are sending a clear message that Jews can join the festival if they leave their identity at home.”

San Diego Human Relations Commission Chair Nicole Murray Ramirez, who helped cofound San Diego Pride in 1974, told the Bay Area Reporter she will not attend the festival this year and is extremely upset with festival organizers for inviting Kehlani to perform.

“The Pride board is out of touch,” she told the local publication. “I am absolutely shocked, dismayed, and so disappointed. The Jewish community has always had our backs. I’m a Latino Catholic, but when this came out and [Kehlani] was booked, I wasn’t the only one shocked at the rhetoric she gave and her statements. This is about hate speech.”

“This is not about the Middle East,” she added. “This is about an entertainer who espouses hate, and calls for the end of a people.”

Kehlani insisted she is not antisemitic in an Instagram video uploaded in late April. “I am not antisemitic nor anti-Jew, I am anti-genocide,” she claimed. “I am anti the actions of the Israeli government, I am anti-an extermination of an entire people. I am anti the bombing of innocent children, men, women — that’s what I’m anti.”

Kehlani was scheduled to perform at a concert in New York City in June, but it was canceled after organizers faced pressure from Israel supporters, including New York City Mayor Eric Adams. Cornell University also canceled a performance by Kehlani, and the singer was set to headline San Francisco’s SoSF Pride festival in late June, but she pulled out of the lineup.

San Diego Pride organizers have rejected demands to have Kehlani removed from the event and released a statement in response.

“San Diego Pride identified headliners who are Grammy-level, queer artists to come into a space dedicated to centering and celebrating queer voices, queer identities, and queer joy,” said a spokesperson. “The organization has a zero-tolerance policy for hate speech. At the same time, San Diego Pride is committed to ensuring a space for dissenting voices — particularly queer voices of color — at a time when the federal government is actively silencing those same voices.”


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


IAF kills Lebanese terrorist linked to Iranian arms smuggling

IAF kills Lebanese terrorist linked to Iranian arms smuggling

JNS Staff


Muhammad Shoaib was a “significant figure” in a weapons smuggling route from Iran to northern Israel and Judea and Samaria.

Israeli Air Force fighter jets. Credit: Israeli Defense Ministry Spokesperson’s Office.

The Israeli Air Force on Friday killed senior terrorist operative Muhammad Shoaib in an airstrike near Nmairiyeh in Southern Lebanon, the Israel Defense Forces said.

According to the IDF, Shoaib was a “significant figure” in a weapons smuggling route from Iran to northern Israel and Judea and Samaria. He also maintained operational ties with arms dealers in Syria and Lebanon as part of that network.

The IDF linked Shoaib’s activities to Qasem Salah al-Husseini, a member of Unit 840—a branch of Iran’s Islamic Revolutionary Guard Corps’ Quds Force—who was killed in an Israeli strike on July 3 in Kafr Sil, south of Beirut. Al-Husseini was implicated in planning and executing attacks against Israeli civilians and military forces across multiple sectors.

On Wednesday, the IDF reported the elimination of Hussein Ali Muzhir, the head of firepower for the Zahrani Sector in Hezbollah’s Badr Unit, in a strike near Al-Babliyah in Southern Lebanon.

Two days earlier, the IDF killed Ali Abd al-Hassan Haidar, a senior commander in Hezbollah’s elite Radwan Force, in an airstrike in the Deir Kifa area of Southern Lebanon. According to the military, Haidar was involved in the Lebanese terror group’s “Conquer the Galilee” plan—an Iranian-backed plot to infiltrate northern Israel, seize territory, and take hostages.

The IDF announced on Tuesday that it had targeted Hamas operative Mehran Mustafa Ba’jur in a strike near Tripoli, Lebanon. Ba’jur was described as a key figure in orchestrating attacks against Israeli forces and civilians, including rocket barrages on Nahariya and Kiryat Shmona during the war.

On Nov. 26, 2024, Jerusalem and Beirut signed a ceasefire deal aimed at ending more than a year of cross-border clashes between the IDF and Hezbollah. The Iranian-backed terror group began attacking the Jewish state in support of Hamas in the aftermath of the Oct. 7, 2023, massacre.

Since the truce, Israel has conducted frequent operations to prevent Hezbollah from rebuilding its terror infrastructure and violating the terms of the truce in Southern Lebanon.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com