Ismail Hanijeh z ajatollahem Chameinim w 2012 roku. (Wikipedia)
Katar i Turcja chcą odbudować Hamas, a nie Gazę
Khaled Abu Toameh
Jeśli Katar i Turcja zostaną dopuszczone do odegrania głównej roli w zarządzaniu i odbudowie Strefy Gazy po wojnie Izraela z Hamasem, będzie to powrót do stanu sprzed 7 października 2023 r., kiedy to wspierana przez Iran organizacja terrorystyczna sprawowała pełną kontrolę nad tym terytorium. Katar i Turcja od lat sponsorują i finansują Hamas, a jego przywódcy znajdują u nich schronienie.
Zaproszenie Kataru i Turcji do odegrania znaczącej roli w Strefie Gazy oznacza ponowne wprowadzenie Iranu tylnymi drzwiami. Oba kraje mają silne relacje i wspólne interesy z Teheranem, który — według doniesień — współpracował z Hamasem przy planowaniu inwazji na Izrael 7 października. Rzekomo to właśnie Iran dał zielone światło do ataku podczas spotkania w Libanie 2 października.
Pomimo dotkliwych ciosów zadanych przez izraelskie i amerykańskie naloty, nie ma żadnych oznak, by reżim irański był gotów uznać prawo Izraela do istnienia, przystąpić do Porozumień Abrahamowych lub zrezygnować z używania organizacji terrorystycznych jako swoich pełnomocników w Strefie Gazy, Libanie, Iraku czy Jemenie.
„W obliczu rosnących napięć między Izraelem a Iranem, Katar zbliżył się jeszcze bardziej do Teheranu” – poinformował portal Iran International w grudniu 2024 r.
„Było to widoczne podczas wizyty prezydenta Iranu Masouda Pezeshkiana w Dosze w październiku 2024 r. Oba kraje omawiały wzmocnienie współpracy w zakresie gospodarki, energii, kultury i edukacji, ze szczególnym uwzględnieniem rozwiązania kwestii 6 miliardów dolarów zamrożonych irańskich aktywów w Katarze…
Choć Katar i Islamska Republika Iranu przedstawiają swoje partnerstwo jako sposób na promowanie stabilności regionalnej, ich sojusz opiera się na interesach politycznych i strategicznych.
Współpraca Teheranu i Dohy często ukazywana jest w idealistycznych kategoriach, ale w rzeczywistości kryje się za nią głęboka agenda skoncentrowana na władzy, wpływach i tłumieniu opozycji.”
W zeszłym roku Turcja podpisała z Iranem 10 porozumień o współpracy w dziedzinie energii, wolnego handlu i transportu podczas wizyty w Ankarze ówczesnego prezydenta Iranu, Ebrahima Raisiego — informuje Iran International.
„Choć Islamska Republika kładzie nacisk na gospodarczy wymiar relacji, by podnieść morale w kraju, to prawdziwe znaczenie wizyty Raisiego leży w rozmowach o bezpieczeństwie i stabilności regionalnej…”
Prezydent USA Donald J. Trump — mimo najlepszych intencji — może ostatecznie dojść do wniosku, że priorytetem numer jeden dla reżimów irańskiego i większości arabskich jest utrzymanie się przy władzy i ochrona interesów ich przywódców.
Zgodnie z tradycją arabskiej grzeczności, kraje te mogą mówić Trumpowi to, co chce usłyszeć — wiedząc, że za trzy lata nie będzie mógł już ich naciskać. W tym czasie wygodnie umocnią się w Gazie, zdobędą wiedzę o izraelskiej technologii i będą mogły działać bez przeszkód.
Za wcześnie, by zakładać, że bombardowanie irańskich obiektów nuklearnych zmieniło reguły gry w regionie. Nadal nie słyszeliśmy, by reżim w Teheranie mówił o porzuceniu planów zdobycia broni jądrowej. Co więcej, nie ma też żadnych oznak, by inne kraje arabskie — w tym Arabia Saudyjska — były gotowe bezwarunkowo przystąpić do Porozumień Abrahamowych.
Na początku tego roku izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar oskarżył Turcję o współpracę z Iranem przy próbach przemycania broni do organizacji terrorystycznej Hezbollah w Libanie:
„Iran intensyfikuje starania o przemycanie pieniędzy do Libanu, by odbudować siłę i pozycję Hezbollahu. Te działania prowadzone są m.in. przez Turcję i przy jej współpracy.”
Turcja, pod rządami prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, „jest jednym z najważniejszych strategicznych sojuszników Hamasu” — podaje Centrum Informacji Wywiadowczych i Terroryzmu im. Meira Amita.
„Turcja gości wysokich rangą przedstawicieli Hamasu, niektórzy z nich otrzymali tureckie obywatelstwo. Ankara zapewnia im wsparcie polityczne, dyplomatyczne i propagandowe, a także pomoc gospodarczą i humanitarną.
Hamas stworzył w Turcji jeden ze swoich kluczowych ośrodków zagranicznych, zarządzany głównie przez więźniów zwolnionych w ramach wymiany za Gilada Szalita w 2011 roku. Hamas wykorzystuje Turcję do planowania ataków terrorystycznych, transferu środków finansowych i prania pieniędzy na potrzeby swojej działalności terrorystycznej w Izraelu, Judei, Samarii i Strefie Gazy — w tym ataku i masakry z 7 października 2023 r.”
Zaniepokojony rosnącą rolą Kataru i Turcji w kryzysie gazowym, wysoki rangą oficer Sił Obronnych Izraela ostrzegł:
„Katar, a tym bardziej Turcja, nie mogą ponownie uzyskać przyczółka w Gazie. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Jordania nienawidzą Hamasu i są bardziej zatroskane losem Palestyńczyków. To Katar finansował Hamas w latach poprzedzających 7 października… Nie ma żadnej gwarancji, że te pieniądze zostaną przeznaczone wyłącznie na odbudowę, a nie na reaktywację skrzydła militarnego Hamasu… Kierownictwo polityczne Izraela będzie musiało przekonać Trumpa, że istnieje zasadnicza różnica między państwami arabskimi: Katar i Turcja to członkowie Bractwa Muzułmańskiego, którzy wspierają Hamas. ZEA i Egipt nienawidzą Hamasu.”
Katar był kluczowym sponsorem finansowym Hamasu, przekazując grupie ponad 1,8 miliarda dolarów w ciągu ostatnich dwóch dekad. Były emir Kataru, szejk Hamad bin Chalifa as-Sani, jako pierwszy przywódca państwowy odwiedził rząd Hamasu w Strefie Gazy w 2012 roku. W 2021 roku Katar zadeklarował roczne wsparcie w wysokości 360 milionów dolarów, częściowo na wypłaty pensji dla pracowników Hamasu.
Dokumenty zdobyte przez IDF podczas wojny ujawniają intensywną, wieloletnią współpracę Kataru z Hamasem — w tym próby storpedowania amerykańskich inicjatyw pokojowych, marginalizowania wpływów Egiptu w Gazie oraz wzmacniania ról Turcji i Iranu. Pomoc Kataru była tak znacząca, że w grudniu 2009 roku ówczesny przywódca Hamasu Ismail Hanijja powiedział katarskiemu ministrowi spraw zagranicznych, że gotówka z Kataru to „główna tętnica Hamasu”.
W maju 2021 roku Hanijja (wówczas szef biura politycznego Hamasu) powiedział przywódcy Hamasu Jahji Sinwarowi — architektowi masakry z 7 października — że emir Kataru prywatnie „zgodził się na dyskretne wsparcie finansowe” dla Hamasu. Według Hanijji, emir „zgodził się co do zasady na dostarczanie [Hamasowi] środków po cichu, ale nie chce, by świat się o tym dowiedział. Do tej pory zebrano 11 milionów dolarów dla kierownictwa Hamasu.”
Dokumenty ujawniają też, że katarscy oficerowie wywiadu spotkali się z przedstawicielem Hamasu, by omówić nadzór nad szkoleniem specjalnych jednostek bojowych Hamasu w bazach wojskowych w Katarze i Turcji, a także integrację Palestyńczyków, którzy uciekli z Syrii do Libanu, w oddziały terrorystyczne Hamasu w tym kraju.
Według dokumentów, przywódca Hamasu Chalid Maszal powiedział emirowi Kataru w 2019 roku: „Musimy współdziałać, by przeciwstawić się [planowi pokojowemu Trumpa] i go wyeliminować.” Dokumenty pokazują, że Hamas i Katar planowali zepchnięcie Egiptu na margines jako mediatora między Izraelem a Hamasem, jednocześnie promując wpływy Turcji na Bliskim Wschodzie.
W 2022 roku Sinwar napisał do Hanijji, że Turcja również powinna odegrać wiodącą rolę w działaniach przeciwko Izraelowi:
„Twoim zadaniem jest rozpoczęcie przygotowań do kampanii. Musimy natychmiast zacząć działać z naszymi sojusznikami — Iranem, Katarem i Turcją. Katarska i turecka dyplomacja muszą odegrać wiodącą rolę. Naszym zadaniem jest utrudnić okupantowi oddychanie i doprowadzić do zerwania jego relacji dyplomatycznych z aktorami międzynarodowymi.”
Uważać, że pod obecnymi rządami Katar, Turcja i Iran mogą odegrać pozytywną i konstruktywną rolę w zapewnieniu pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie, jest śmieszne — i niebezpieczne. Reżimy te od zawsze były po stronie Bractwa Muzułmańskiego i wielu islamistycznych organizacji terrorystycznych, w tym ISIS, Al-Kaidy, Hamasu, Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu i Hezbollahu.
Od początku wojny w Gazie Katar, Turcja i Iran opowiedziały się po stronie Hamasu i potępiły Izrael za obronę przed tą organizacją terrorystyczną. Katar i Turcja nie są zainteresowane odbudową Strefy Gazy. Ich celem — przy wsparciu Iranu — jest odbudowa potencjału militarnego i cywilnego Hamasu oraz zapewnienie, że organizacja ta, być może pod nowym szyldem, utrzyma się przy władzy.
Link do oryginału: https://www.gatestoneinstitute.org/21992/qatar-turkey-rebuild-hamas
Gatestone Institute, 16 października 2025
Khaled Abu Toameh – Znany arabski dziennikarz mieszkający w Izraelu.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


