Archive | 2025/10/26

Od „trzech tenorów” do nowej formuły; po 25 latach z politycznej sceny znika Platforma Obywatelska

/PAP Wideo


Od „trzech tenorów” do nowej formuły; po 25 latach z politycznej sceny znika Platforma Obywatelska

pś/ bst/ mhr/


Zaczynała jako obywatelski ruch Olechowskiego, Płażyńskiego i Tuska, który miał być alternatywą dla partyjnych układów. Po ćwierćwieczu Platforma Obywatelska kończy działalność – jej miejsce zajmie nowe ugrupowanie tworzone przez PO, Nowoczesną i Inicjatywę Polską.

W sobotę odbędzie się konwencja Platformy Obywatelskiej, która zainauguruje proces połączenia PO z Nowoczesną i Inicjatywą Polską. W wyniku zjednoczenia ma powstać nowe ugrupowanie polityczne.

Jego nazwa nie została jeszcze ujawniona, choć nieoficjalnie mówi się o Koalicji Obywatelskiej.

Powstanie nowej formacji oznacza zakończenie działalności Platformy Obywatelskiej funkcjonującej pod tą nazwą od blisko 25 lat.

Politolożka prof. Anna Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego powiedziała PAP, że konsolidacja PO z Nowoczesną i Inicjatywą Polską „ma przede wszystkim znaczenie wewnętrzne, bo osłabia dotychczasowych koalicjantów Platformy, którzy nie będą mogli domagać się miejsc na listach z tytułu parytetów”.

11 stycznia 2001 r. Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński i Donald Tusk ogłosili zamiar powołania nowego ruchu, a 19 stycznia 2001 r. ujawnili jego nazwę – Platforma Obywatelska – podkreślając, że nie będzie to partia polityczna, lecz „ruch obywatelski”.

Pierwsza konwencja PO odbyła się 24 stycznia 2001 r. w Hali Oliwii w Gdańsku. Na czele ugrupowania stanęli Olechowski, Płażyński i Tusk jako równorzędni liderzy, określani wówczas mianem „trzech tenorów”.

Olechowski, który w wyborach prezydenckich w 2000 r. zdobył 17,3 proc. głosów i zajął drugie miejsce za Aleksandrem Kwaśniewskim, był pomysłodawcą nazwy Platforma Obywatelska. Wcześniej założył stowarzyszenie Obywatele dla Rzeczypospolitej. „Chodziło o stworzenie przestrzeni, w której spotykaliby się ludzie o podobnych poglądach – z czasem miała z niej wyrosnąć partia, współpracująca z innymi organizacjami społecznymi” – wspominał w 2021 r.

Maciej Płażyński, marszałek Sejmu i dotąd działacz AWS, postanowił odejść z ugrupowania. Donald Tusk, po przegranej w wyborach na przewodniczącego Unii Wolności w grudniu 2000 r., wraz z dawnymi kolegami z Kongresu Liberalno-Demokratycznego również opuścił partię.

W wyborach do Sejmu 23 września 2001 r. PO uzyskała 12,6 proc. głosów i 65 mandatów, zajmując drugie miejsce za koalicją SLD-UP. Stała się największym klubem opozycyjnym wobec rządu Leszka Millera. Na bazie tego klubu powstały pierwsze władze partii – przewodniczącym został Maciej Płażyński, a PO formalnie zarejestrowano wiosną 2002 r.

Wiosną 2003 r. Płażyński zrezygnował z funkcji przewodniczącego i wystąpił z partii. Zginął potem w katastrofie smoleńskiej w 2010 r., pełniąc funkcję wicemarszałka Senatu.

Po odejściu Płażyńskiego PO objął Donald Tusk, a szefem klubu został Jan Rokita, zyskujący rozgłos dzięki pracy w komisji śledczej ds. afery Rywina. Wiosną 2004 r. doszło do konfliktu z Andrzejem Olechowskim – podczas Rady Krajowej Rokita zaatakował go za krytykę swojego wystąpienia w Sejmie („Nicea albo śmierć”), co symbolizowało spór o kierunek partii. Wkrótce Olechowski odsunął się od PO, a po kilku latach ostatecznie z niej odszedł.

W 2004 r. za „nowy triumwirat” PO uchodzili Tusk, Rokita i ekspertka gospodarcza Zyta Gilowska. Ta ostatnia jeszcze w maju 2005 r. rekomendowała na konwencji kandydaturę Tuska w wyborach prezydenckich 2005 r., a wkrótce potem opuściła szeregi partyjne w proteście przeciw formułowanym pod jej adresem zarzutom o nepotyzm (chodziło o zatrudnienie synowej w biurze poselskim). Potem była wicepremierem i ministrem finansów w rządzie PiS, a także członkiem RPP.

Przed planowanymi na jesień 2005 r. podwójnymi wyborami – parlamentarnymi i prezydenckimi – kandydatem na premiera został Rokita, zaś Tusk kandydatem w wyborach prezydenckich. Tusk przegrał jednak w wyborach prezydenckich z Lechem Kaczyńskim, a PO w wyborach parlamentarnych z PiS, co zdeterminowało podział sceny politycznej na dwa wielkie obozy – PiS i PO. Choć przed tymi wyborami obie formacje współpracowały i szykowały się do wspólnych rządów, ujawniona w wyborach słabość podzielonej lewicy oraz niespodziewane podwójne zwycięstwo PiS przesądziły o przejściu kierowanej przez Tuska Platformy do ostrej opozycji, zaś PiS do stworzenia rządu z LPR i Samoobroną.

W 2006 r. Tusk umocnił się na czele Platformy, doprowadzając do wykluczenia z partii Pawła Piskorskiego, w 2001 r. jednego z głównych organizatorów PO, potem jej sekretarza generalnego. Marginalizowany był też Rokita, który tuż przed przedterminowymi wyborami w 2007 r. wycofał się z polityki. Pretekstem było zatrudnienie jego żony Nelly jako doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Przedterminowe wybory w 2007 r., do których doszło w wyniku samorozwiązania Sejmu, gdy po tzw. aferze gruntowej rozpadła się koalicja PiS z Samoobroną i LPR i rząd Jarosława Kaczyńskiego stracił większość, zakończyły się zwycięstwem PO. Tusk w listopadzie 2007 r. stanął na czele rządu, współtworzonego przez PO i PSL.

Platforma wygrała też kolejne wybory w 2011 r., choć w czasie kadencji wybuchła m.in. afera hazardowa.

Doszło też do katastrofy smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób, a rząd Tuska obarczano odpowiedzialnością za błędy przy wyjaśnianiu katastrofy (w 2011 r. powołana do jej wyjaśnienia komisja pod przewodnictwem szefa MSWiA Jerzego Millera wskazała jako przyczynę błędy pilotów oraz rosyjskich kontrolerów; PiS do dziś kwestionuje te ustalenia).

Kandydat PO Bronisław Komorowski wygrał z kolei przedterminowe wybory prezydenckie z Jarosławem Kaczyńskim w lipcu 2010 r.

W kolejnej kadencji najbardziej brzemienna politycznie okazała się wdrożona w 2012 r. przez rząd Tuska reforma emerytalna, oznaczająca zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn i wydłużenie go do 67 lat.

W 2014 r. wybuchła tzw. afera taśmowa po opublikowaniu przez tygodnik „Wprost” nagranych potajemnie rozmów polityków PO, która miała wpływ na wynik partii w kolejnych wyborach rok później. W samym 2014 r. Tuskowi udało się ocalić od dymisji najbardziej obciążonego w związku z podsłuchami szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. 31 sierpnia 2014 r. ogłoszono, że Tusk obejmie funkcję szefa Rady Europejskiej, co nastąpiło w grudniu tego roku.

We wrześniu 2014 r. na czele PO i rządu stanęła dotychczasowa marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

W 2015 r. kierowana przez nią Platforma poniosła dwie porażki. W maju wybory prezydenckie z kandydatem PiS Andrzejem Dudą przegrał urzędujący prezydent Bronisław Komorowski, zaś w październiku 2015 r. w wyborach parlamentarnych PiS uzyskało samodzielną większość, a PO przeszła do opozycji.

Na początku 2016 r. Ewę Kopacz na czele Platformy zastąpił Grzegorz Schetyna. W 2019 r. udało mu się doprowadzić do porozumienia prawie wszystkich ugrupowań opozycyjnych – w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego PO wystartowała w ramach Koalicji Europejskiej z Nowoczesną, PSL, SLD i Zielonymi, zaś w październikowych wyborach parlamentarnych w ramach Koalicji Obywatelskiej z Nowoczesną, Inicjatywą Polską i Zielonymi. W obu przypadkach wybory zakończyły się jednak porażką Platformy i jej koalicjantów, jedynym sukcesem było zdobycie przez wszystkie ugrupowania opozycyjne większości w Senacie, co umożliwiło powołanie na marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego z KO.

W styczniu 2020 r. Schetynę na czele PO zastąpił Borys Budka, zaś w lipcu kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski przegrał minimalnie z urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą. Zaplanowane w pierwotnym majowym terminie wybory prezydenckie, w których kandydatką była Małgorzata Kidawa-Błońska, nie odbyły się z powodu pandemii Covid-19.

Wiosną 2021 r. notowania PO i całej Koalicji Obywatelskiej zaczęły spadać, Platformę wyprzedził w sondażach ruch Szymona Hołowni Polska 2050. Grupa 54 działaczy PO napisała list do kierownictwa, żądając zmian w partii i krytykując zbytni skręt w lewo (w lutym 2021 r. władze PO poparły np. prawo do aborcji do 12. tygodnia ciąży).

W lipcu 2021 na czele Platformy stanął znów Donald Tusk, który w końcu 2019 roku przestał być szefem Rady Europejskiej. Po wyborach 15 października 2023 r., formalnie wygranych przez PiS, udało się czterem ugrupowaniom – KO, Polsce 2050, PSL (startującemu wspólnie z komitetem Trzecia Droga) oraz Lewicy – utworzyć rząd, na którego czele znów stanął Tusk.

Wszystko wskazuje też na to, że to Tusk będzie przewodniczącym nowego ugrupowania, które powstanie z połączenia Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej. Powszechne wybory przewodniczącego zapowiadane są na połowę stycznia 2026 r. – Oznacza to też większą koncentrację władzy w rękach Donalda Tuska oraz potwierdza tezę, że w Polsce trudno utrzymać formację spoza duopolu PO–PiS dłużej niż dwie kadencje – powiedziała prof. Wojciuk. (PAP)


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Galloping Islamization in Britain and America


Galloping Islamization in Britain and America

Melanie Phillips


Alarmingly, what U.S. President Donald Trump is helping Israel fight in the Middle East is rampant in his own backyard.

Imam Siraj Wahhaj at ICNA-MAS Convention 2022 in Baltimore, Jan. 30, 2023. Credit: ICNA via Wikimedia Commons.

In Britain and the United States, there are signs that creeping Islamization has now accelerated to a gallop.

Until recently, America viewed the erosion of Western norms by Islam as a British and European problem from which America was largely immune. That is now far from the case.

Last week, the 34-year-old Democratic Socialist Zohran Mamdani, the New York state assemblyman who is the runaway favorite to become mayor of New York City in next month’s election, posted pictures of himself at Masjid At-Taqwa mosque in Brooklyn, N.Y., with its imam, Siraj Wahhaj, who he described as one of the nation’s foremost Muslim leaders.

At the time of the 1993 bombing of the World Trade Center, this mosque was attended or visited by various individuals connected to that attack. The imam pictured smiling alongside Mamdani was an unindicted co-conspirator in that bombing and testified as a character witness for Omar Abdel-Rahman, the “blind sheikh” who led that conspiracy.

Wahhaj has said: “I will never, ever tell people, ‘Don’t be violent, that is not the Islamic way.’ The violence has to be selected.”

He has been extremely clear that he is working for Islam to destroy America.

“You don’t get involved in politics because it’s the American thing to do,” he said. “You get involved in politics because politics are a weapon to use in the cause of Islam. Wherever you came from, you came to America. And you came for one reason—for one reason only—to establish Allah’s deen [‘law’ or ‘way of life’ in Arabic].” And he predicted: “Democracy will crumble, and there will be nothing, and the only thing that will remain will be Islam.”

This is the man extolled as a role model by the probable next mayor of New York.

Mamdani’s brazen gesture in visiting this mosque was intended to normalize Islamist extremism in America and show that it is in the ascendant because no one is even trying to stop it.

What’s not commonly understood is that Mamdani is a Shia Muslim “Twelver,” a member of the sect that believes the “Twelfth Imam,” or Shia messiah, will be brought to earth in an apocalypse. The most prominent Twelver in the world is the Iranian Supreme Leader, Ayatollah Ali Khamenei, as was his predecessor, Ayatollah Ruhollah Khomeini, and other leaders of the Tehran Islamist regime.

Both Shi’ite and Sunni Muslim extremists share the apocalyptic goal of exterminating Israel and the Jews as a precursor to destroying America and the West, and installing Islam throughout the world.

Mamdani has said that his faith is very important to him. How that squares with his radical chic LGBTQ+ agenda isn’t immediately obvious.

U.S. President Donald Trump has said New York City is about to elect a Communist as mayor. But more alarmingly, what Trump is helping Israel fight in the Middle East is rampant in Trump’s own backyard.

In Britain, events over the past week have made it clearer than ever that Islamists are now calling the shots. Fans of the Maccabi Tel Aviv football club were banned from attending next month’s match with Aston Villa in Birmingham in response to a petition organized by two independent “Gaza first” members of parliament, Ayoub Khan and former Labour Party leader Jeremy Corbyn.

The petition, whose purpose was to cast Israel as a global pariah, said Israeli teams weren’t welcome in Britain because of “genocide” against Palestinian Arabs in Gaza. It also said the Maccabi fans should be banned as “hooligans” because of the violence that broke out when their team played the Dutch club Ajax in Amsterdam last year.

But what actually happened in Amsterdam was a pre-planned attack on the Maccabi fans that was described by the Arab and Muslim mob organizing it as a “Jew-hunt.” Israeli fans were chased through the streets, beaten unconscious and even driven into the canals to escape. The Dutch authorities themselves said it was an antisemitic attack.

Yet prominent British Muslims and other Israel-haters have accused the Maccabi fans of causing violence and disorder. They blamed a Jew-hunt on the Jews—and then said the same kind of Jews should be banned from Birmingham.

The reality was that Jews were to be kept out of Britain’s second-largest city because the Muslim community wouldn’t tolerate their presence.

Even for British Prime Minister Keir Starmer’s anti-Israel government, this crossed a line. Starmer called the ban antisemitism and said the government would work to reverse it.

In the House of Commons, a government minister, Lisa Nandy, passionately denounced the ban and tore into Iqbal Mohamed, another independent MP supporting the fans’ exclusion, for antisemitism. This was because, she said, he was accusing everybody who supports the Israeli team—the vast majority of whom are Jewish and who include British Jews—of being violent football hooligans.

This was particularly striking because Nandy is prominently pro-Palestine. What’s more, the government not only never acknowledges Muslim Jew-hatred but goes to extreme lengths to ignore and sanitize Islamic misdeeds. And it refuses to grasp that the Palestine cause it so noisily supports is an Islamist cause, and that Islamism is driven by Jew-hatred.

The Palestinian issue is, in fact, a Trojan Horse for Islamization. Palestine flags are waved by mobs on the streets of Britain and America, chanting for the destruction of both Israel and America. The Oct. 7 terrorist attacks on southern Israel fired a starting gun for what the Islamists and their hard-left Western allies believe is the final push to victory for Islam over Israel and the West.

Like Britain, America has allowed this to build up with impunity. For two years, mosques in Dearborn, Mich., have blasted calls to prayer through outdoor loudspeakers, violating local city laws. Its mayor, Abdullah H. Hammoud, told a local Christian resident, Edward Barham, that he was “not welcome” in the city after Barham raised concerns about new street signs honoring Arab American news publisher Osama Siblani, who he said promoted Hamas and Hezbollah.

East Plano Islamic Center, in Plano, Texas. Credit: Anisa Bhatti via Wikimedia Commons.

Texas, of all places, is now seeing the rise of self-governing Islamic enclaves. East Plano Islamic Center, a powerful mega-mosque, has acquired vast land holdings to construct an autonomous Sharia-adherent Islamic community. Its leadership has said: “We are, Inshallah, going to change the entire dawah scene by demonstrating to the world what it means to be a Muslim living in the West.” Dawah is a strategy for Islamic expansion.

At the American Muslims for Palestine conference last May in Tinley Park, Ill., some 3,000 people openly discussed plans to take over America and bring it to its knees through mass mobilization to shut down events.

Despite its horror over the Birmingham ban, the British government is still refusing to face up to what’s happening. “We will not tolerate antisemitism on our streets,” said Starmer. But the past two years have shown that antisemitism is indeed tolerated on Britain’s streets, with “pro-Palestine” mobs chanting for the eradication of Israel and the murder of Jews.

Britain and America should finally start drawing some lines in the sand. The liberal democratic bargain at the core of Western society holds that minorities are free to form communities of faith and culture, provided they uphold core values such as democracy and the rule of one law for all.

That means proscribing the subversive Muslim Brotherhood, jailing radical imams or throwing them out of the country, binning “Islamophobia,” banning the burqa and outlawing sharia law, which recognizes no authority above itself.

The British are at a boiling point. People can see that serious violence in the streets is now all too likely. This cultural vacuum is a breeding ground for demagogues, grifters and thugs—whose agenda is not democracy but power, and who display accordingly total contempt for the rule of law—to pose as defenders of Western values and the Jewish people. We know from bitter historical experience that when a society convulses in this way, Jews are likely to get it in the neck from all sides.

The real threat, though, to all who value civilization is from a Western world that’s committing cultural suicide.


Melanie Phillips, a British journalist, broadcaster and author, writes a weekly column for JNS. Currently a columnist for The Times of London, her new book, The Builder’s Stone: How Jews and Christians Built the West and Why Only They Can Save It, is published by Wicked Son and can be purchased on Amazon. To access her work, go to: melaniephillips.substack.com.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Antysemityzm rozlewa się po Polsce

Grzegorz Braun w Jedwabnem, 10 lipca 2025 r. Polityk zakłócał uroczystości związane z oddaniem hołdu pomordowanym tu Żydom w rocznicę ich śmierci (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl


Antysemityzm rozlewa się po Polsce

Roman Imielski


Pod przykrywką potępienia polityki rządu Beniamina Netanjahu wobec Palestyńczyków i krwawej operacji Izraela w strefie Gazy w Polsce wybija antysemityzm. Ze wszystkimi tego konsekwencjami

Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora oraz Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie odwołały spotkanie z laureatką literackiego Nobla Hertą Müller “ze względów bezpieczeństwa”. Bo wybitna pisarka raczyła m.in. powiedzieć, że “zniszczenie Żydów i zniszczenie Izraela pozostają celem i pragnieniem Hamasu” oraz wskazywała na rosnący antysemityzm w krajach zachodnich.

Europejskie Centrum Solidarności odmówiło wynajęcia sali grupie z Izraela – przedstawicielom instytucji naukowych, akademickich i pozarządowych – w skład której wchodzili zarówno Żydzi, jak i osoby z mniejszości arabskiej w Izraelu. Wizytę organizował Instytut Polski pod egidą naszego MSZ.

Fundacja Widzialne, wsparta przez Partię Razem, napisała list do ECS, grożąc protestami i domagając się wyrzucenia izraelskiej grupy z Centrum. I dyrektor Basil Kerski wynajem odwołał. “Europejskie Centrum Solidarności stanowczo sprzeciwia się niszczycielskiej wojnie rządu Benjamina Netanjahu wobec Palestyńczyków i Palestynek (…) ECS stoi zawsze po stronie ofiar” – oświadczył.

Z kolei we Wrześni odwołano koncert, na którym miał wystąpić chór berlińskiej synagogi i jej kantor. Tu hejt nakręcił Grzegorz Braun, który stwierdził na wiecu, że we Wrześni “polskie dzieci w katolickim kościele mają śpiewać po niemiecku pieśń hanukową”. I skutecznie zastraszył organizatorów.

W stolicy na rektora Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Alojzego Nowaka, trwają zaś naciski, by zerwał wszelkie kontakty z izraelskimi uczelniami. Mimo, że akurat tamtejsze środowiska akademickie ostro i publicznie krytykują politykę Netanjahu za to, co Izrael robi w Strefie Gazy i jak prawicowy rząd traktuje Palestyńczyków.

Tak, rząd Netanjahu, który składa się z też z czystych faszystów, takich jak minister finansów Becalel Smotricz, należy potępiać za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, które popełniono w Strefie Gazy, i za dziesiątki tysięcy ofiar. W samym Izraelu spora część społeczeństwa potępia działania Netanjahu, organizuje protesty, pisze odezwy, ujawnia wspomniane zbrodnie. Izrael to jednak kraj demokratyczny.

Potępiać należy też terrorystów z Hamasu, którzy dokonali bestialskiego ataku na Izrael 7 października 2023 r., zabijając 1,3 tys. osób i porywając ponad 250, prowokując izraelski odwet. To nie są żadni bojownicy o sprawę palestyńską, to wyrachowana i brutalna organizacja, która rządy w Strefie Gazy w 2007 r. rozpoczęła od krwawej rozprawy z rywalami politycznymi. Jej liderzy i ich rodziny pławili i pławią się w luksusie, gdy wielu Palestyńczyków z Gazy żyło i żyje w nędzy.

W Polsce wiele środowisk Hamas rozgrzesza i przymyka oczy na jego działania, a Izrael atakuje po całości, uderzając nawet w tych, którzy ostro Netanjahu atakują. Te środowiska i ci ludzie doskonale wiedzą, że trafi to na podatny grunt, bo pod przykrywką krytyki polityki izraelskiego rządu buzuje ukryty antysemityzm.

Ostrzegam: na razie odwoływane są spotkania i koncerty, ale antysemityzm zawsze kończył się pogromami.



Roman ImielskiI zastępca redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej” i były szef działu krajowego. W 2018 roku wraz z Radosławem Leniarskim wydał książkę “Najważniejszy mecz Kremla” poświęconą mundialowi w Rosji


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com