Brytyjscy demnstranici w Cardiff, 21 paździenika 2023. (Wikipedia)
Oni sami w to nie wierzą
Maarten Boudry
Oszczerstwo o „ludobójstwie w Gazie” stało się dla Lewicy odpowiednikiem kłamstwa o „skradzionych wyborach” na amerykańskiej Prawicy — bezpodstawnym oskarżeniem, które sygnalizuje ideologiczną przynależność właśnie dlatego, że przeczy logice i faktom.
Podczas publicznego wystąpienia w październiku 2023 roku, gdy Izrael przygotowywał się do rozpoczęcia lądowej inwazji na Strefę Gazy, premier Izraela Benjamin Netanjahu zacytował wers z Biblii, który będzie później powracał w niezliczonych raportach organizacji pozarządowych i artykułach prasowych: „Pamiętaj, co uczynił ci Amalek”. Dla osób niezaznajomionych z biblijną mitologią fraza ta może nie brzmieć szczególnie złowieszczo, ale krytycy Izraela wiedzieli swoje. W Księdze Samuela — wskazywali — Jahwe nakazuje królowi Saulowi „wytępić” Amalekitów, nie pozostawiając nikogo przy życiu — nawet kobiet i dzieci.
Problem w tym, że Netanjahu cytował Księgę Powtórzonego Prawa, która opowiada wcześniejszą historię. Gdy Izraelici uciekali z Egiptu, zostali od tyłu zaatakowani przez Amalekitów. W następstwie tej zdradzieckiej napaści Jahwe mówi do Izraelitów: „Pamiętaj, co uczynili ci Amalekici w drodze, gdy wychodziłeś z Egiptu; jak napadli cię w drodze, mordując tych, którzy zostali z tyłu, gdy byłeś zmęczony i wyczerpany.” Sens tego cytatu był zapewne oczywisty dla jego odbiorców, którzy wciąż byli w szoku po niespodziewanym ataku Hamasu z 7 października.
Ale krytykom Izraela taka interpretacja nie wystarczała. Ich zdaniem „Amalek” nie mógł odnosić się do Hamasu, ponieważ Hamas to organizacja, a nie naród, jak Amalekici. A skoro Amalekici zostali gdzie indziej w Biblii wytępieni, to logiczny wniosek — według nich — był taki, że Netanjahu wzywa do zagłady wszystkich Palestyńczyków. Dlatego „pamiętaj o Amaleku” uznano za nawoływanie do ludobójstwa, a cytat Netanjahu znalazł się na czołowym miejscu w pozwie wniesionym przez RPA przeciwko Izraelowi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.
Tymczasem zaledwie kilkaset metrów od MTK znajduje się pomnik upamiętniający Holokaust. Na umieszczonej tam tablicy z brązu, w języku niderlandzkim i hebrajskim, widnieje ten sam cytat, którego użył Netanjahu: „Pamiętaj, co uczynił ci Amalek. Nie zapomnij.” Tym razem wskazano poprawne źródło: Księga Powtórzonego Prawa 15:17–19. Gdyby krytycy Izraela zadali sobie trud sprawdzenia, odkryliby ten sam wers przy wejściu do Yad Vashem, Muzeum Holokaustu w Jerozolimie. To utrwalony motyw w kulturze żydowskiej, symbolizujący obowiązek pamiętania o prześladowaniach, jakich doświadczyli Żydzi z rąk tłumów i reżimów na przestrzeni wieków. (Czy niemiecki ambasador w Holandii wyraził swoje oburzenie tym rzekomym nawoływaniem do ludobójstwa wobec całego narodu niemieckiego?)
Fakty na temat historii i znaczenia wersetu o Amaleku są łatwo weryfikowalne i były podawane do publicznej wiadomości już na początku wojny w Gazie, gdy tylko pojawiły się oskarżenia o rzekomą ludobójczą retorykę Netanjahu. Mimo to gazety i organizacje pozarządowe wciąż powielają to zapalne oszczerstwo, nigdy nie publikując sprostowania.
Podobnych przekłamań jest mnóstwo. W spontanicznym przemówieniu wygłoszonym kilka dni po 7 października ówczesny minister obrony Yoav Gallant powiedział swoim żołnierzom: „Gaza nie wróci do tego, czym była wcześniej. Hamasu już nie będzie. Wyeliminujemy go całkowicie.” Szeroko rozpowszechniony fragment tego wystąpienia — który pojawił się w BBC, New York Timesie, Guardianie i w pozwie RPA do MTK — nieuczciwie pomijał środkowe zdanie, przez co wyglądało, jakby Gallant zapowiadał eliminację całej Gazy. Oskarżano go również o nazwanie Palestyńczyków „ludzkimi zwierzętami”. Nie powiedział tego — odnosił się do Hamasu, „ISIS Gazy”. Netanjahu również nigdy nie powiedział, że „Gazańczycy zapłacą ogromną cenę”, choć nawet niegdyś szanowani akademicy to powtarzają; stwierdził, że Izrael „wymierzy ogromną karę wrogowi”, czyli Hamasowi. Nie groził też, że Gaza stanie się „bezludną wyspą” — to błędne tłumaczenie Al-Dżaziry, finansowanej przez ten sam reżim, który wspiera Hamas.
A potem jest jeszcze wypowiedź prezydenta Izraela, Isaaca Herzoga: „To cały naród jest odpowiedzialny. Ta retoryka o cywilach, którzy nie wiedzieli, nie byli zaangażowani. To całkowicie nieprawda. Mogli się zbuntować, mogli walczyć z tym złym reżimem.” Sformułowanie Herzoga było niefortunne i mogło zostać źle zrozumiane, choć warto zauważyć, że niektórzy historycy formułowali podobne twierdzenia o odpowiedzialności zbiorowej narodu niemieckiego pod rządami nazistów. W każdym razie, w tym samym przemówieniu Herzog wyraźnie stwierdził, że „jest wielu, wielu niewinnych Palestyńczyków”, którzy nie będą celem izraelskiej armii. Później oświadczył:
Dla Państwa Izrael, a oczywiście także dla mnie osobiście, niewinni cywile nie są w żadnym wypadku uznawani za cel. W Gazie są również niewinni Palestyńczycy. Głęboko ubolewam nad tragedią, której doświadczają. Od pierwszego dnia wojny aż do dziś apeluję o pomoc humanitarną dla nich — i tylko dla nich. To część naszych wartości jako państwa.
Rzecz jasna, te wypowiedzi prezydenta Izraela nie znalazły się w pozwie RPA do MTK, ani w żadnym raporcie NGO. Nie wspomniano też o niekończących się oświadczeniach wydawanych na konferencjach prasowych, briefingach IDF i w mediach społecznościowych od 8 października, powtarzających, że „działania militarne Izraela w Gazie są wymierzone wyłącznie w Hamas, Islamski Dżihad i inne grupy zbrojne”, że armia izraelska „nie celuje świadomie w cywilów ani nie dąży do ich skrzywdzenia” i że Izrael „robi wszystko, co możliwe, by ograniczyć ofiary wśród ludności cywilnej”.
Nie przypominam sobie innego przypadku, by aż tak rażąca nieuczciwość trafiła do poważnych raportów i dokumentów sądowych. Każdy z tych raportów powiela tę samą litanię błędnie zacytowanych, źle zinterpretowanych lub sfabrykowanych wypowiedzi izraelskich oficjeli — czasem zaledwie kilka słów zlepionych razem — jakby miały stanowić odpowiednik konferencji w Wannsee. Oczywiście, niektórzy izraelscy działacze wypowiadali oburzające słowa w gorączce po masakrze Hamasu, ale były to osoby niemające wpływu na decyzje wojskowe — radykalni rabini, posłowie Knesetu, emerytowani oficerowie, medialne osobowości (i można argumentować, że Izrael nie robi wystarczająco dużo, by ich ścigać).
Jednak nawet najbardziej nienawistna retoryka skrajnie prawicowych ministrów finansów i bezpieczeństwa narodowego, choć godna potępienia, nie stanowi dowodu na ludobójczą intencję — ci ludzie nie zasiadają w gabinecie wojennym i nie mają wpływu na strategię wojskową. W większości są to radykalni podżegacze mobilizujący swój elektorat.
Jeśli wojna w Gazie była ludobójstwem, to najbardziej nieudanym ludobójstwem w historii. Gdyby Izrael chciał wykorzystać masakrę z 7 października jako pretekst do ludobójstwa, mógłby po prostu zbombardować cały pas Gazy z powietrza, nie narażając życia ani jednego izraelskiego żołnierza. Zamiast tego Izrael stracił ponad 900 żołnierzy w trakcie kampanii w Gazie (a tysiące zostały ranne), właśnie dlatego, że wkroczył do enklawy z wojskami naziemnymi i powstrzymywał się od niekontrolowanego zabijania.
Nawet według danych samego Hamasu, które nie rozróżniają między bojownikami a cywilami, przytłaczająca większość ofiar to mężczyźni w wieku bojowym, co nie jest zgodne z polityką masowego zabijania bez rozróżnienia. (Hamas początkowo próbował przekonać światową opinię publiczną, że „70 procent ofiar wojny w Gazie to kobiety i dzieci”, ale to twierdzenie nie wytrzymało analizy i zostało po cichu wycofane.)
Link do oryginału: https://quillette.com/2025/10/19/they-dont-believe-it-either-israel-gaza-genocide/
Quillette, 19 października 2025
Maarten Boudry – Belgijski filozof nauki, wykładowca na Ghent University. Jego najnowsza książka Science Unlimited? On the Challenges of Scientism, została napisana wspólnie Massimo Pigliucci. Boundry jest autorem ponad 40 publikacji naukowych, jest również autorem kilku popularnonaukowych książek traktujących głównie o krytycznym myśleniu, iluzjach i postępie moralnym.
Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com



