Archive | 2025/10/24

Oni sami w to nie wierzą

Brytyjscy demnstranici w Cardiff, 21 paździenika 2023. (Wikipedia)


Oni sami w to nie wierzą

Maarten Boudry


Oszczerstwo o „ludobójstwie w Gazie” stało się dla Lewicy odpowiednikiem kłamstwa o „skradzionych wyborach” na amerykańskiej Prawicy — bezpodstawnym oskarżeniem, które sygnalizuje ideologiczną przynależność właśnie dlatego, że przeczy logice i faktom.

Podczas publicznego wystąpienia w październiku 2023 roku, gdy Izrael przygotowywał się do rozpoczęcia lądowej inwazji na Strefę Gazy, premier Izraela Benjamin Netanjahu zacytował wers z Biblii, który będzie później powracał w niezliczonych raportach organizacji pozarządowych i artykułach prasowych: „Pamiętaj, co uczynił ci Amalek”. Dla osób niezaznajomionych z biblijną mitologią fraza ta może nie brzmieć szczególnie złowieszczo, ale krytycy Izraela wiedzieli swoje. W Księdze Samuela — wskazywali — Jahwe nakazuje królowi Saulowi „wytępić” Amalekitów, nie pozostawiając nikogo przy życiu — nawet kobiet i dzieci.

Problem w tym, że Netanjahu cytował Księgę Powtórzonego Prawa, która opowiada wcześniejszą historię. Gdy Izraelici uciekali z Egiptu, zostali od tyłu zaatakowani przez Amalekitów. W następstwie tej zdradzieckiej napaści Jahwe mówi do Izraelitów: „Pamiętaj, co uczynili ci Amalekici w drodze, gdy wychodziłeś z Egiptu; jak napadli cię w drodze, mordując tych, którzy zostali z tyłu, gdy byłeś zmęczony i wyczerpany.” Sens tego cytatu był zapewne oczywisty dla jego odbiorców, którzy wciąż byli w szoku po niespodziewanym ataku Hamasu z 7 października.

Ale krytykom Izraela taka interpretacja nie wystarczała. Ich zdaniem „Amalek” nie mógł odnosić się do Hamasu, ponieważ Hamas to organizacja, a nie naród, jak Amalekici. A skoro Amalekici zostali gdzie indziej w Biblii wytępieni, to logiczny wniosek — według nich — był taki, że Netanjahu wzywa do zagłady wszystkich Palestyńczyków. Dlatego „pamiętaj o Amaleku” uznano za nawoływanie do ludobójstwa, a cytat Netanjahu znalazł się na czołowym miejscu w pozwie wniesionym przez RPA przeciwko Izraelowi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Tymczasem zaledwie kilkaset metrów od MTK znajduje się pomnik upamiętniający Holokaust. Na umieszczonej tam tablicy z brązu, w języku niderlandzkim i hebrajskim, widnieje ten sam cytat, którego użył Netanjahu: „Pamiętaj, co uczynił ci Amalek. Nie zapomnij.” Tym razem wskazano poprawne źródło: Księga Powtórzonego Prawa 15:17–19. Gdyby krytycy Izraela zadali sobie trud sprawdzenia, odkryliby ten sam wers przy wejściu do Yad Vashem, Muzeum Holokaustu w Jerozolimie. To utrwalony motyw w kulturze żydowskiej, symbolizujący obowiązek pamiętania o prześladowaniach, jakich doświadczyli Żydzi z rąk tłumów i reżimów na przestrzeni wieków. (Czy niemiecki ambasador w Holandii wyraził swoje oburzenie tym rzekomym nawoływaniem do ludobójstwa wobec całego narodu niemieckiego?)

Fakty na temat historii i znaczenia wersetu o Amaleku są łatwo weryfikowalne i były podawane do publicznej wiadomości już na początku wojny w Gazie, gdy tylko pojawiły się oskarżenia o rzekomą ludobójczą retorykę Netanjahu. Mimo to gazety i organizacje pozarządowe wciąż powielają to zapalne oszczerstwo, nigdy nie publikując sprostowania.

Podobnych przekłamań jest mnóstwo. W spontanicznym przemówieniu wygłoszonym kilka dni po 7 października ówczesny minister obrony Yoav Gallant powiedział swoim żołnierzom: „Gaza nie wróci do tego, czym była wcześniej. Hamasu już nie będzie. Wyeliminujemy go całkowicie.” Szeroko rozpowszechniony fragment tego wystąpienia — który pojawił się w BBC, New York Timesie, Guardianie i w pozwie RPA do MTK — nieuczciwie pomijał środkowe zdanie, przez co wyglądało, jakby Gallant zapowiadał eliminację całej Gazy. Oskarżano go również o nazwanie Palestyńczyków „ludzkimi zwierzętami”. Nie powiedział tego — odnosił się do Hamasu, „ISIS Gazy”. Netanjahu również nigdy nie powiedział, że „Gazańczycy zapłacą ogromną cenę”, choć nawet niegdyś szanowani akademicy to powtarzają; stwierdził, że Izrael „wymierzy ogromną karę wrogowi”, czyli Hamasowi. Nie groził też, że Gaza stanie się „bezludną wyspą” — to błędne tłumaczenie Al-Dżaziry, finansowanej przez ten sam reżim, który wspiera Hamas.

A potem jest jeszcze wypowiedź prezydenta Izraela, Isaaca Herzoga: „To cały naród jest odpowiedzialny. Ta retoryka o cywilach, którzy nie wiedzieli, nie byli zaangażowani. To całkowicie nieprawda. Mogli się zbuntować, mogli walczyć z tym złym reżimem.” Sformułowanie Herzoga było niefortunne i mogło zostać źle zrozumiane, choć warto zauważyć, że niektórzy historycy formułowali podobne twierdzenia o odpowiedzialności zbiorowej narodu niemieckiego pod rządami nazistów. W każdym razie, w tym samym przemówieniu Herzog wyraźnie stwierdził, że „jest wielu, wielu niewinnych Palestyńczyków”, którzy nie będą celem izraelskiej armii. Później oświadczył:

Dla Państwa Izrael, a oczywiście także dla mnie osobiście, niewinni cywile nie są w żadnym wypadku uznawani za cel. W Gazie są również niewinni Palestyńczycy. Głęboko ubolewam nad tragedią, której doświadczają. Od pierwszego dnia wojny aż do dziś apeluję o pomoc humanitarną dla nich — i tylko dla nich. To część naszych wartości jako państwa.

Rzecz jasna, te wypowiedzi prezydenta Izraela nie znalazły się w pozwie RPA do MTK, ani w żadnym raporcie NGO. Nie wspomniano też o niekończących się oświadczeniach wydawanych na konferencjach prasowych, briefingach IDF i w mediach społecznościowych od 8 października, powtarzających, że „działania militarne Izraela w Gazie są wymierzone wyłącznie w Hamas, Islamski Dżihad i inne grupy zbrojne”, że armia izraelska „nie celuje świadomie w cywilów ani nie dąży do ich skrzywdzenia” i że Izrael „robi wszystko, co możliwe, by ograniczyć ofiary wśród ludności cywilnej”.

Nie przypominam sobie innego przypadku, by aż tak rażąca nieuczciwość trafiła do poważnych raportów i dokumentów sądowych. Każdy z tych raportów powiela tę samą litanię błędnie zacytowanych, źle zinterpretowanych lub sfabrykowanych wypowiedzi izraelskich oficjeli — czasem zaledwie kilka słów zlepionych razem — jakby miały stanowić odpowiednik konferencji w Wannsee. Oczywiście, niektórzy izraelscy działacze wypowiadali oburzające słowa w gorączce po masakrze Hamasu, ale były to osoby niemające wpływu na decyzje wojskowe — radykalni rabini, posłowie Knesetu, emerytowani oficerowie, medialne osobowości (i można argumentować, że Izrael nie robi wystarczająco dużo, by ich ścigać).

Jednak nawet najbardziej nienawistna retoryka skrajnie prawicowych ministrów finansów i bezpieczeństwa narodowego, choć godna potępienia, nie stanowi dowodu na ludobójczą intencję — ci ludzie nie zasiadają w gabinecie wojennym i nie mają wpływu na strategię wojskową. W większości są to radykalni podżegacze mobilizujący swój elektorat.

Jeśli wojna w Gazie była ludobójstwem, to najbardziej nieudanym ludobójstwem w historii. Gdyby Izrael chciał wykorzystać masakrę z 7 października jako pretekst do ludobójstwa, mógłby po prostu zbombardować cały pas Gazy z powietrza, nie narażając życia ani jednego izraelskiego żołnierza. Zamiast tego Izrael stracił ponad 900 żołnierzy w trakcie kampanii w Gazie (a tysiące zostały ranne), właśnie dlatego, że wkroczył do enklawy z wojskami naziemnymi i powstrzymywał się od niekontrolowanego zabijania.

Nawet według danych samego Hamasu, które nie rozróżniają między bojownikami a cywilami, przytłaczająca większość ofiar to mężczyźni w wieku bojowym, co nie jest zgodne z polityką masowego zabijania bez rozróżnienia. (Hamas początkowo próbował przekonać światową opinię publiczną, że „70 procent ofiar wojny w Gazie to kobiety i dzieci”, ale to twierdzenie nie wytrzymało analizy i zostało po cichu wycofane.)


Link do oryginału: https://quillette.com/2025/10/19/they-dont-believe-it-either-israel-gaza-genocide/

Quillette, 19 października 2025

Maarten Boudry – Belgijski filozof nauki, wykładowca na Ghent University. Jego najnowsza książka Science Unlimited? On the Challenges of Scientism, została napisana wspólnie Massimo Pigliucci. Boundry jest autorem ponad 40 publikacji naukowych, jest również autorem kilku popularnonaukowych książek traktujących głównie o krytycznym myśleniu, iluzjach i postępie moralnym.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Dyplomacja z kijem bejsbolowym

Na zdjęciu: Prezydent USA Donald Trump wita premiera Izraela Benjamina Netanjahu po jego przybyciu do Białego Domu, 29 września 2025 r. (Zdjęcie: Win McNamee/Getty Images)


Dyplomacja z kijem bejsbolowym

Lawrence Kadish
Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski


Jedynymi osobami, które powinny być zaskoczone tym, że prezydent USA Donald Trump zdołał wynegocjować porozumienie pokojowe w Strefie Gazy, są ci, którzy wciąż go nie doceniają.

Faktem jest, że jego język jest znacznie bardziej przemyślany i wyrachowany, niż często się wydaje – jako wypowiedzi “z głowy” czy improwizowane. Więc kiedy powiedział Hamasowi, że jeśli nie zasiądą do rozmów pokojowych, pozwoli Izraelowi “dokończyć robotę”, przywódcy tej organizacji terrorystycznej musieli uznać, że Trump daje im do zrozumienia, że gra się skończyła.

To była dyplomacja z kijem bejsbolowym. W świecie pełnym tyranów, dyktatorów i destrukcyjnych przywódców, jak ci w Iranie, ta taktyka może być jedyną, która przynosi oczekiwane rezultaty.

Światowi przywódcy uczą się właśnie jeszcze jednej lekcji.

Jeśli wybierzesz organizację terrorystyczną na swoje władze – jak zrobili to Palestyńczycy w Gazie, wybierając Hamas – a twoje demokratycznie wybrane władze dopuszczą się następnie zbrodni, gwałcąc izraelskie kobiety, mordując dzieci, zabijając 1200 osób i porywając 251 innych jako zakładników, Izrael spadnie na ciebie z prawowitą siłą, która zniszczy twoją rzeczywistość.

Hamas wysłał tysiące swoich morderców przez granicę z konkretnym zamiarem: storpedować zbliżenie, które zaczynało się kształtować między Izraelem a światem arabskim. Nie przewidzieli jednak, że Izrael uzna ten atak za to, czym był naprawdę – za wypowiedzenie wojny. A wojna jest brudna i brutalna. Ci wyborcy Hamasu, którzy tańczyli na ulicach Gazy w trakcie i po ataku z 7 października, przekonali się, że ich wybrany rząd właśnie popełnił samobójstwo.

A te protesty na kampusach w USA i na Zachodzie, organizowane przez sympatyków Hamasu? Hasła “wszystkimi dostępnymi środkami”? Dyplomatyczne uznawanie “państwa palestyńskiego” przez niektóre kraje? Można przypuszczać, że woleliby izraelską odpowiedź w postaci masowych pogrzebów i zbiorowego żalu. Przykro mi, panowie. Chyba coś wam się pomyliło.

W DNA każdego Żyda zakodowana jest świadomość, że są – zasadniczo – zdani na siebie. Gdy hitlerowskie Niemcy uruchamiały machinę Holocaustu, ówczesne media i informatorzy na miejscu dokładnie wiedzieli, co się dzieje. Narody świata były albo celowo obojętne, albo składały dłonie w udawanym bólu… “O, jak przykro…” – podczas gdy komory gazowe i oddziały śmierci pracowały na pełnych obrotach.

Dziś świat został postawiony w stan gotowości. Gaza będzie przypomnieniem, że jeśli ktoś spróbuje zhańbić lub zniszczyć naród Izraela, odpowiedź będzie nieugięta. Znajdą cię, gdziekolwiek jesteś, i sprowadzą na ciebie i twoją ziemię ból rodem z Biblii – dokładnie taki, jaki planowałeś zadać im.


Lawrence Kadish jest członkiem zarządu Gatestone Institute.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com


Qatar, Turkey’s Expanding Roles in Gaza Could Strengthen Hamas Infrastructure, Experts Warn

Qatar, Turkey’s Expanding Roles in Gaza Could Strengthen Hamas Infrastructure, Experts Warn

Vilches Arguello


Heavy machinery operates at a site where searches for deceased hostages kidnapped by Hamas during the Oct, 7, 2023, attack on Israel are underway amid a ceasefire between Israel and Hamas, in Khan Younis, southern Gaza Strip, Oct. 19, 2025. Photo: REUTERS/Ramadan Abed

As the fragile ceasefire in Gaza appears to hold, experts are warning about the expanding roles of Qatar and Turkey in reconstruction and post-war efforts, amid concerns that their involvement could potentially strengthen Hamas’s terrorist infrastructure.

Last week, Qatar’s Minister of International Cooperation, Mariam bint Ali al-Misnad, announced new operations in the Gaza Strip to remove debris and restore infrastructure.

“As part of assistance to Gaza, the State of Qatar has commenced debris removal operations and opening of primary routes,” al-Misnad said in a press conference.

“The goal is to restore hope and return life to its normal course,” the Qatari official continued. “We take pride in belonging to a nation that makes humanity an obligation.”

Joining several world powers, Qatar has welcomed the US-backed peace plan aimed at ending the war between Israel and Hamas in Gaza, pledging to support reconstruction efforts in the war-torn enclave and to advance the next steps in ceasefire negotiations.

Alongside the United States and regional powers, Qatar has served as a ceasefire mediator during the two-year conflict, facilitating indirect negotiations between the Jewish state and Hamas, which has ruled Gaza for nearly two decades.

However, Doha has also backed the Palestinian terrorist group for years, providing Hamas with money and diplomatic support while hosting and sheltering its top leadership.

Amid Qatar’s ongoing reconstruction efforts in Gaza, experts have warned that the heavy mechanical equipment might do more than clear debris and build roads, potentially aiding Hamas in restoring its terrorist infrastructure.

According to Natalie Ecanow, a senior research analyst at the Foundation for Defense of Democracies (FDD), a Washington, DC-based think tank, Qatar’s involvement in the ceasefire plan is concerning, largely because of its decades-long relationship with Hamas.

“Qatar has long been a political and financial patron of Hamas and has previously signaled that it’s OK with the terror group surviving to rule another day. That’s incompatible with the Israeli and American position,” Ecanow told The Algemeiner.

As Doha begins debris removal operations in the enclave, Hamas has reportedly requested “specialized equipment” to recover the remains of deceased Israeli hostages, some of whom the Islamist group says cannot be retrieved without such machinery, for transfer to Israel as part of the first phase of the ceasefire deal.

Ecanow also argued that Qatar only intensified its push for reconstruction and ceasefire efforts after Israel’s Sept. 9 strike against Hamas leaders in Doha, which exposed the country’s vulnerability and prompted it to move quickly on the deal.

“The ceasefire is on shaky ground, which isn’t wholly surprising,” Ecanow told The Algemeiner. “At the end of the day, Hamas is a terrorist group that has repeatedly shown little regard for ceasefire deals.”

“It’s also important to remember that the hostage release was only one part of a multi-phase plan for Gaza. There were almost certain to be roadblocks along the way,” she continued.

Meanwhile, Israel is also concerned about Turkey’s potential influence in Gaza after the war, given its role as a major international backer of Hamas and its openly hostile stance toward the Jewish state.

On Monday, Israeli Minister of Diaspora Affairs and Combating Antisemitism Amichai Chikli rejected any possibility of Turkey playing a role in US President Donald Trump’s peace plan.

Turkish President Recep Tayyip Erdogan “is a sworn enemy of Israel and the West, a jihadist in a suit,” Chikli said.

“We will not tolerate a Turkish presence, not on our northern border and not on our southern border,” the Israeli official continued, referring to Israel’s borders with the Gaza Strip to the south and Syria to the north.

Last week, Erdogan joined several Arab countries in pledging support for Trump’s Gaza peace plan, vowing to help manage post-war efforts in the enclave.

Among other initiatives, Turkey has committed to deploying search and rescue teams to Gaza to recover the bodies of slain hostages, who are to be returned to Israel as part of the first phase of the ceasefire deal, and to support reconstruction across the enclave.

Under Trump’s plan, Turkey is also expected to join a multinational task force responsible for overseeing the ceasefire and training local security forces.

However, Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu has reportedly rejected Turkey’s participation in the International Stabilization Force, calling it a “red line.”

Turkey, a longtime backer of Hamas, has been one of the most outspoken critics of Israel on the international stage, even going so far as to threaten an invasion of the Jewish state and calling on the United Nations to use force if Jerusalem failed to halt its military campaign against Hamas in Gaza.

Erdogan has frequently defended Hamas terrorists as “resistance fighters” against what he describes as Israeli occupation of Palestinian land, while erroneously accusing Israel of committing genocide.

As part of his long history of anti-Israel rhetoric, Erdogan has also falsely accused the Jewish state of running “Nazi” concentration camps and compared Netanyahu to Hitler multiple times before.


Zawartość publikowanych artykułów i materiałów nie reprezentuje poglądów ani opinii Reunion’68,
ani też webmastera Blogu Reunion’68, chyba ze jest to wyraźnie zaznaczone.
Twoje uwagi, linki, własne artykuły lub wiadomości prześlij na adres:
webmaster@reunion68.com